Dodaj do ulubionych

kochani...

28.02.06, 23:40
przyszlam..bylam 3 godziny na komputerku..ale dopiero teraz zajrzalam
tu...nawet mi sie nie chce czytac...tylko jeden gorny watek przeczytalam i
sie wpisalam...chyba wychodze z nalogu..ale to pierwszy dzien kiedy mi sie
nie chce...wczoraj mi sie chcialo ale sie do godzinki w przerwie miedzy
zajeciami i na wiczor skusilam...teraz naprawde mi sie nie chce

jedynie moge na gg z ludzmi pogadac wiec...chyba wychodze z nalogu

ale co jak co...nadal czekam na dzien bez kompa..nie taki, ze nie ma mnie w
domu to nie zagladam tu i owdzie...poprostu jestem w domu ale nawet go nie
wzanczam

oooooo
jestescie dumni???
Obserwuj wątek
    • suczka78 Re: kochani... 28.02.06, 23:48
      Hmmmmm też bym tak chciała...
      • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 10:44
        to chodz bedziemy sie abstynentowac razemsmile
        razem bedzie latwiejsmile
    • maclorcan Re: kochani... 28.02.06, 23:56
      Wychodzenie z nałogu forum to chyba normalny objaw. Ja siedzę na tych forach od bardzo dawna i też tak miałem często, że mi się nie chciało. Znikałem na pół roku, potem wracałem (czasem pod zmienionym nickiem wink, teraz trochę czytam różne fora, ale raczej żadko się wpisuję. Po prostu nie mam takiej potrzeby.
      To chyba znaczy, że nie jestem uzależniony. Czego i Tobie życzę wink
      • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 10:43
        wiem, ze wroce..ale sek w tym, ze jak sie cos dzieje i chce sie oderwc od reala
        to fajnie jest posiedziec na forum...ale jak juz sie unormuje w zyciu to wazne
        jest zeby umiec z forum wyjsc...zeby nie zostac tam

        wiec ja jestem abstynentka teraz...nawet mi sie czytac nie chce
    • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 09:08
      forum fajna rzecz, ale Tobie się przyda przerwasmile

      ja mam tak jak maclorcan, tylko, że nicków nie zmianiamsmile chyba zbliża się dzień
      w którym uznam, że już bzdury zaczynam pisać i znów na jakiś czas ucieknę do
      świata realnego. to dziwne, ale wydaje mi się łatwiejszy od świata forumowegosmile
      • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 10:03
        tak, koneksje forumowe są skomplikowane...tongue_out
      • asiulka81 Re: kochani... 01.03.06, 10:32
        itsnotme napisał:

        > i znów na jakiś czas ucieknę do
        > świata realnego. to dziwne, ale wydaje mi się łatwiejszy od świata
        forumowegosmile


        tez mam takie wrazenie smile
      • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 10:40
        ja tez chce uciec...ale cholera nie moge sie oderwac z rana od
        wiadomosci..musze przeczytac

        dzis tez nie chce mi sie pisac;] to bedzie moj ostatni wpis..chyba, ze bede cos
        wypisywac pod artykulami zarazsmile

        swiat forumowy nie jest trudniejszy...bo jak sie cos zrobi glupiego to potem
        nie ma sie zbytnio konsekwencji...mozna zmienic osobowosc i nikt nie bedzie
        wiedzial...brak odpowiedzialnosci jest czasem przydatny zeby sie wyzyc:]

        jednak ja rozniez wole real

        i tak wroce tu jak cos sie bedzie dzialo...pewnie w kwietniu
        • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 10:47
          mam wrażenie, że Ty i linka piszecie o czymś innym, niż jasmile

          tym razem miałem na myśli, że świat realny łatwiej jest zrozumieć, nie muszę
          odpowiadać na argumenty ludzi, którzy mają zupełnie inne podejście do życia, nie
          widzę problemów(bez znaczenia, czy spamerskich, czy prawdziwych), obcuję ze
          znanymi ludźm... i tak dalejsmile

          poza tym na forum wszyscy są wspaniali, idealni, każdy zna zasady dobrego
          wychowani i się sili na inteligentne wypowiedzi, a ja prosty facet jestemsmile
          • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 10:48
            itsnotme napisał:

            > mam wrażenie, że Ty i linka piszecie o czymś innym, niż jasmile
            >
            ale się czepiasz...tongue_out
            • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 11:04
              linka234 napisała:

              > >
              > ale się czepiasz...tongue_out

              taka moja krewtongue_out
              • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 11:52
                aj tam...nieprawa...nawet jak sie starasz to i tak jestes milysmile
                • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 12:05
                  tygrysio_misio napisała:

                  > aj tam...nieprawa...nawet jak sie starasz to i tak jestes milysmile
                  >
                  nie zawsze, ale dziękismile
                  • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 12:06
                    nie widzila jescze zgryzliwego postaaa z Twej strony...pokaz mi linka do choc
                    jednego
                    • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 12:47
                      mówię Ci-On jest straszliwie zgryźliwy!!!!!stach sie bać!!!koszmar!!a jaki
                      cynyiczny, uuuuuuuutongue_out
                      • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 12:50
                        będę miał chwilę czasu to poszukam czegoś i Wam pokażętongue_out
                        • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 12:51
                          Misiu, ale ja nie ironizuję!!!Ty naprawdę jestes CHOLERNIE WREDNY...tongue_out
                          • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 13:05
                            axha..to chyba Ciebie troche mniej lubismile
                            bo mi np nigdy nie napisal nic zgryzliwegosmile
                            • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 13:34
                              byc może!
                              • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 13:36
                                nie martw sie...ja ide na odwyk i konkurencja znikniesmile
                                • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 13:55
                                  ale czy ja przestanę być zgryźliwy?smile
                                  • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 14:29
                                    jest takie przysloie "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma"smile)

                                    jak zostanie Ci tylko Linka to wkoncu zaczniesz byc dla niej milysmile)
                                    • linka234 Re: kochani... 01.03.06, 14:31
                                      tygrysio_misio napisała:

                                      > jest takie przysloie "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma"smile)
                                      >

                                      idz juz lepiej na ten odwyk, bo straszliwe farmazony sadzisz...tongue_out
          • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 10:50
            widzisz..jest kilku facetow na forum...przewaznie to Ci zorientowani wokol
            forum "prawdziwy mezczyna" ktorzy nie sila sie na inteligencje...poprostu sa
            soba...prostakami i tylesmile)

            wiec to jednak nie jest takie trudnesmile
            • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 11:04
              Gdzieś trzeba odreagowaćsmile Był taki okres, gdzie tylko denerwowałem feministki
              na forum i dawałem upust swojemu cynizmowi i ironiismile

              udać się nie da, jak ktoś pisze dłużej zawsze wychodzi, czy próbuje być chamski,
              czy próbuje być na poziomie.
              • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 11:52
                wiec sugerujez, ze na "Prawdziwym mezczyzmie" sa rzeczywiscie sami prostacy? ze
                oni nie udajasmile)
                • itsnotme Re: kochani... 01.03.06, 12:04
                  albo odreagowują swoje ułożone, realne życiesmile

                  zresztą nie wiem o czym tam się piszesmile
                  • tygrysio_misio Re: kochani... 01.03.06, 12:05
                    o niczym..ciezko jest znalesc cos na co dalo by sie wogole odpisac...aaaa
                    kiedys tam wroce i nawet popisze sobiesmile
    • asiulka81 jo tysz jestem w nalogu :) 01.03.06, 19:28
      smile))

      kurcze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka