dostalam dzis maila od bylego jako odpowiedz na mojego maila....
no i sie zdenerwowalam bo napisal bzdury..po co po wczoraj sie wogole jeszcze
odzywal
no i wykasowalam z jego konta wszystkie moje maile i wzystkie maile ktore on
do mnie napisal..on pewnie teraz nie bedzie pamietal mojego adresu
no i on sie teraz wqurzy
a wiecie co ja zrobie??
na poczatku chcialam powieedziec,ze "usunelm sie z jego zycia" i tyle...ale
doszlam do wniosku,ze jak do mnie wysle smsa z "qrwa co sie stalo z mija
poczta" to nie powiem nic..to chyba najbardziej go zirytuje
wogole to jestem na niego zla;]
no i sie usunelam...i juz nie bede pisac i on nie bedzie mial mojego adresu
(chyba ze zapamietal,ale do tego ma zbyt duze dziury w mozgu)
eh..upajam sie wizja tego jak go oleje..jakie to zalosne
ale jesli upajanie sie i staranie sie byc zimna oziebla suka pomoze mi do
zignorowac to fajnie by bylo....ehhh