Dodaj do ulubionych

:( właśnie...

09.01.07, 22:21
... wróciłem ze szpitala gdzie zostawiłem swoje maleństwo i rozstrzęsioną żone sad. Musiałem urwać się z pracy bo podobno nieładnie oddychał mały poszedłem z nim do lekarza usłyszałem obturacyjne zapalenie oskrzeli natychmiast proszę go zawieźć do szpitala sad Kiedy wyszedłem z przychodni poryczałem się dorosły facet ryczał jak dziecko a mały patrzył na ojca i nie rozumiał a jak ja mu miałem wytłumaczyć, że jest chory i muszę go zostawić samego sad. Kiedy zanim go zostawiłem zdążyli zrobić mu rentgena na chama i wkłuć wenflon ale ululałem go do snu a kiedy wyszedłem ze szpitala znów ryczałem. Kurwa dorosły facet sad
Obserwuj wątek
    • inseg Re: :( właśnie... 09.01.07, 22:35
      Właśnie lambercie77 dziecko potrafi zmienić człowieka smilesmilewyzwoli w nas
      uczucia o które może sami byśmy siebie nie podejrzewali smile Trzymam
      kciuki Howgh !
    • hultaj78 Re: :( właśnie... 09.01.07, 23:00
      wszystko będzie dobrze, od tego są lekarze, od tego właśnie jest szpital. każde
      dziecko czasami choruje, sam nie chorowałeś? oczywiście że się martwicie, tylko
      nie wariujcie do końca, bo naprawdę wszystko będzie ok.
      i stary, byłbyś pojebany gdybyś nie ryczał.

      ani się obejrzysz a Cię młody będzie na rękę kładł wink
      zadzwnoń do żony jeśli się da. uspokój ją, ona tego bardzo potrzebuje.
      kurwa, kogo ja uczę?! Supertatę?

      aha, idź spać najlepiej.
    • bleman To jest normalna reakcje, nie masz sie czego 09.01.07, 23:56
      wstydzic.
    • jacko1971 Re: :( właśnie... 10.01.07, 01:08
      ja nienawidze bezsilności kiedy misio cos sobie zrobi i w żaden sposób nie moge
      mu pomóc...
    • anxiety3 Re: :( właśnie... 10.01.07, 01:18
      Mam nadzieję, ze Synek szybko poczuje się lepiej.

      Moj brat w zeszlym roku trafil do szpitala...
      To nie moje dziecko, a brat. Pamietam dobrze, co sie ze mna dzialo wtedy...
      To dla Was bardzo trudne, jak trudne, moze nawet nie zdaje sobie sprawy.
      W takiej sytuacji w szpitalu ma jednak lepszą opiekę...
      Nie wiem, co Ci napisać, Lambert. Bardzo mi przykro i mam nadzieje, ze szybko z
      tego wyjdziecie, cała Wasza Trojka.

      --
      pozytywna dezINTEGRACJA smile

      Tu mnie znajdziesz
    • slimaczek14 Re: :( właśnie... 10.01.07, 07:46
      Głowa do góry..na pewno będzie dobrze i mały szybko wyzdrowieje..a emocjom
      trzeba dać ujście.
      Rozumiem Cię doskonale i wiem co znaczy chore dziecko..kilka miesięcy temu u
      mojej córki stwierdzono niedosłuch, czeka ją operacja..gdy to usłyszałam
      myślałam, że oszaleję..ale co mi pozostaje..to co było do wypłakania,
      wypłakałam, a teraz muszę zrobić wszystko, żeby moje dziecko słyszało dobrze..
    • eleni80 Re: :( właśnie... 10.01.07, 13:29
      Bądź dobrej myśli.
      Jesteśmy z Tobą.
    • skorpionica11 Re: :( właśnie... 10.01.07, 13:47
      to jest normalne i piekne przeciez to jest twoje dziecko wink) i to jest
      normalny odruch,boisz sie o jego zdrówko

    • krambambulia Re: :( właśnie... 10.01.07, 14:49
      smile uszu w górę, dobrze będzie smile ja 3 przechodziłam zapalenie płuc jako
      niemowlę, i to w połowie lat '80, potem jeszcze wszystkie możliwe choroby układu
      oddechowego. Żyję smile mały będzie sie miał dobrze, zobaczysz smile

      Dzwoniłeś do żony?
      • lambert77 Re: :( właśnie... 10.01.07, 21:36
        czy dzwonilem moja droga ja od południa waruję przy jego łóżku i robię awantury pielęgniarkom które są za wolne albo za mało bystre smile.
        Jutro ja będe spędzał nocke z małym żona prześpi normalnie całą noc.
        W pracy jak się tylko dowiedzieli że mały jest w szpitalu kazali mi zaraz zostawić robotę i wracać do domu ( dobrze mieć kobiete za kierownika). Tak więc mam od jutra urlop i będe dalej uprzykrzał życie pielęgniarką smile
    • asiunia311 Re: :( właśnie... 10.01.07, 19:05
      Lambert, bardzo współczuję, że Małego dopadła taka paskudna choroba, ale bądź
      dobrej myśli - w szpitalu go wyleczą i ani się obejrzysz, kiedy będziesz
      narzekał, że Młody znowu rozrabiał w nocy. Wiem, że przeżywacie oboje ciężkie
      chwile, więc nie wstydź się łez, bo to naturalna reakcja na cierpienie bliskiej
      osoby. Trzymajcie się dzielnie, a Maksio niech szybko wraca do zdrowia!
    • dzikoozka Re: :( właśnie... 10.01.07, 19:28
      jak moj synek miał 3 tygodnie dostał zapalenia płuc. Byłam z nim 2 tyg. w
      szpitalu na Niekłańskiej. Mały wyjdzie z tego, będzie pewnie ciezko ale dacie
      radę. POstaraj się załatwić mu i żonie izolatkę, bo kładą na sali nie patrząc na
      to ze sie wzajemnie dzieci i rodzice zarażają... przy mnie dzieciak wyleczony z
      zapalenia układu moczowego (2 tyg.) zachorował nie wychodząc ze szpitala na
      zapalenie oskrzeli. Matka spedziła 4 tyg. na leżaczku przy łózku dziecka... koszmar.
      • lambert77 Re: :( właśnie... 10.01.07, 21:38
        za 20 zł żona dostała osobny pokój z łóżkiem i łóżeczkiem mam tylko nadzieje, że długo nie będzie tam sad... opieka taka sobie ale czego można oczekiwać po powiatowym szpitaliku.
        Trafił tam w początkowym stadium choroby bez żadnej gorączki i tym podobnych tylko strasznie rzęził sad
    • suczka78 Re: :( właśnie... 10.01.07, 20:21
      dzidzia ma fachowa opiekę żona pewnie może zostać z nim na noc,będzie dobrze wink
      mały szybko wroci do zdrowia,a za jakis czas bedziecie tylko wspominac ze cos
      tam kiedyś...
    • lambert77 dobrzy z Was e-kumple :) dziękujemy 10.01.07, 21:39

      • hultaj78 Re: dobrzy z Was e-kumple :) dziękujemy 12.01.07, 17:15
        dawaj znać jak jest!!!
    • asiunia311 Lambert!!! 14.01.07, 22:39
      Daj znać, jak się Junior czuje!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka