katolak
22.07.10, 21:07
dzisiaj wylądowałem z żoną nad jeziorem Białym - trochę tak z sentymentu, ostatni raz byłem jeszcze w liceum, i tak trochę z sentymentu postanowiliśmy z żoną pojechać po południu nad Białe;
jakie wrażenia? smutne...
po pierwsze Białe powinno się teraz nazywać Mętne albo Mleczne, woda może była w nim biała, ale w moich czasach licealnych, czyli jakieś 15 lat temu;
no i turyści, że użyję tego określenia - żenua :)
tragedia, nad jeziorem najwięcej jakiegoś młodocianego podpitego badziewia, drącego ryja, bluzgającego na prawo i lewo - nie wiem jak ludzie mogą w takich miejscach rozbijać namioty, i siedzieć razem z dziećmi - co to za atrakcja? (plaża była połączona z polem namiotowym)
ja byłem na plaży płatnej, ale płatnej tylko w tym sensie, że sie pobiera opłatę na bramce i dalej już pełna samowolka; zero jakiejkolwiek kontroli, nic - wokół dzicz i pełno ryczącej społecznej zwierzyny;
niedawno był w GW artykuł nt. atrakcji czekających, a raczej CZYHAJĄCYCH na turystów nad płockimi jeziorami, i to co było w nim napisane to wszystko prawda i nie oszukujmy się, że jest kultura i nie wiadomo co jeszcze - jest pełno badziewia i chamstwa (rozumiem, że i badziewie szuka gdzieś rozrywek);
nad jeziorem nie przyjedzie wypocząć orlenowski szczebel gabinetowy, jak to ładnie powiedział mój kolega, tylko raczej ci z drugiej strony drabiny - niziny społeczne, te głębokie, że strach się bać;
dzisiaj nawet plac zabaw dla dzieci - wstęp do lat 12 - był okupowany cały czas przez bandę podpitego rynsztokowego towarzystwa - pozdrawiam tego debila z pitbullem na slipach - każdy z piwkiem w ręku;
córki nie odważyłem się puścić między to towarzystwo - za dużo, w zbyt krótkim czasie by się chyba nauczyła... ...a przypominam, że plac na ogrodzonej plaży, płatnej przy wejściu;
i tyle - w sumie zmarnowane popołudnie; a nad płockie jezioro już długo się nie wybiorę, jesli jeszcze w ogóle kiedyś pojadę :)