Gość: klientka
IP: 80.55.10.*
21.02.08, 12:42
Weszłam do sklepu zoologicznego w Auchan, bo mam pewien problem z rybkami.
Opisałam panu (chłopczykowi w zasadzie) objawy choroby, po czym pan wręczył mi
książeczkę chorób ryb i kazał mi poszukać co to jest i wtedy da jakieś
lekarstwo (o ile nie wręczyłby mi książeczki z lekami żebym poszukała sobie
czegoś odpowiedniego :) ).
Ludzi po co oni zatrudniają kogoś takiego!! Dzieciak nie ma o niczym pojęcia.
W życiu jeszcze nie spotkałam sie z takim traktowaniem klienta.