Gość: zenek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.12.09, 23:27
nokia n97 to największy kapciok jaki w życiu miałem, więcej czasu spędzał w
serwisie niż w mojej kieszeni, sprzedałem po trzech miesiącach i to był
najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Symbian może ładnie wygląda, ale pod
koniec dochodziło do tego, że nie mogłem odebrać tel / zadzwonić, całkowicie
blokował się dotykowy ekran, czasami nawet wyjęcie baterii i reset nie
pomagały. Ktoś powie- trzeba było naprawiać na gwarancji aż do skutku.., tel
był w warszawie dwa razy po 3 tyg, nie po to kupuje gadżet, żeby leżał w
głównym serwisie. Nie umieli naprawić. Nokia nie wymienia telefonu, tylko co
najwyżej środek, po 5 naprawach po trzy tygodnie każda. Szeregowy racownik
serwisu nokia w moim mieście, przy chyba setnym wgrywaniu od nowa softu, mówi
do mnie "sprzedać/pozbyć się jak najszybciej". Chińskie "oryginalne" słuchawki
z pilotem nokia (z zestawu) wymieniali mi 4 razy. Zakupiłem htc hd 2 i jak bym
się przeniósł do innego świata, w przeciwieństwie do n97 jest to dopracowany i
bardzo przyjazny (mimo windows mobile) telefonik, nic się nie zacina, nie
wiesza, czułość ekranu tysiąc razy lepsza... Nokie N97 szczerze odradzam!!!
Pieniądz wyrzucony w błoto!!! Ostatni raz kupiłem telefon tej firmy!!! Żenada
i trzymiesięczna, ciągła irytacja!!!