Dodaj do ulubionych

Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów

    • past0r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 20:53
      @nautilus.pompilius

      NO chyba po to, żeby był wybór. Lubisz chodzić całe życie w jednych skarpetkach?
    • trololo77 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 20:53
      "Po cholerę taki linuks, skoro Windows kosztuje niewiele a jest pod każdym względem lepsze. Tak samo te różne open office czy neo office nie umywają się do MS Office."
      NO BO ROZUMEISZ TU CHODZI O TE NO... ZASADY !!!

      LINUX JEST WOLNY, BO NIEKOMERCYJNY, ROBIONY PRZEZ HAKERÓW I HAKERKI W IMIĘ WSPOŁPRACY I BUDOWANIA LEPSZEGO SOCJALISTYCZNEGO ŚWIATA

      DLATEGO NALEŻY MU OMAGAĆ W DOGANIANIU KAPITALISTYCZNYCH, IMPERIALISTYCZNYCH, NIE-WOLNYCH WINDOWSÓW I MAC OS-ÓW
      • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 21:02
        trollo77 jestes przezabawny w swojej ignorancji. Silisz sie na humor a wychodzi
        ci zenada i mowiac mniej cenzuralnie "sraczka".
    • cvbyui Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 21:54
      > Kodeki, których "nie ma" ("nie ma" bo, świat linuksiarski szanuje prawo i czyjąś pracę), legalnie instalują się same

      Jasne, kto by się tam przejmował koniecznością zapłacenia np. instytutowi Fraunhofera za kosztowne badania, dzięki którym powstał format MP3. Jak kupuję Windowsa czy Mac OS X, to część tego, co płacę trafia do autorów kodeków. Jak ściągasz Linuksa, to po prostu korzystasz z pracy, którą jakiś linuksiarz komuś ukradł.
      • arturpio domena publiczna... 04.07.10, 16:18

        "Jasne, kto by się tam przejmował koniecznością zapłacenia np. instytutowi
        Fraunhofera za kosztowne badania, dzięki którym powstał format MP3."

        Ten instytut jest instytucja publiczna, a wiec juz raz tym urzednikom podatnik
        zaplacil za ich prace.... To co oni robia powinno byc ogolnie dostepne i - za
        darmo, bo juz zaplacone. Tak jak to ma miejsce w USA...



    • apas13 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:18
      @kretynofil - weznę Cie w obronę. Jako człowiek zarabiający na życie dzięki komputerom (bo w tym co robię są narzędziem koniecznym) muszę - niestety - zgodzić się, że Linux nie nadaje się do pracy w wielu zastosowaniach. Zaznczę przy tym, że jestem gorącym zwolennikiem idei wolnego oprogramowania, lecz niestety dostrzegam też wady i niedostatki rozwiązań, które proponuje.
      Konkrety. Zgadzam się, że pod Linuxa można znaleźć darmowe odpowiedniki PRAWIE wszystkich aplikacji na windozę, z których część PRAWIE dorównuje komercyjnym produktom. GIMP i Paint.net to PRAWIE Photoshop, na Scribusie da się zrobić PRAWIE to samo, co na InDesignie itp, itd. Niestety - i tu dochodzimy do sedna sprawy - PRAWIE czyni różnicę.
      Nie przeczę, dla 97 procent osób potrzebujących arkusza kalkulacyjnego czy edytora tekstu OpenOffice jest świetny i wystarczający. Dla wszystkich, potrzebujących odtwarzacza MP3, filmików, klienta poczty czy przeglądarki do netu - pod Linuxem są świetne programy za darmo i nie trzeba nic więcej. Rzeczywiście, najnowsze dystrybucje typu Ubuntu rzadko sprawiają problemy i można je dość łatwo rozwiązać. Sęk w tym, że będąc niezależnym fotografem pracującym dla wydawnictw, reklamy i gazet codziennych ja zwyczajnie nie mogę sobie pozwolić na PRAWIE i ŁATWO NAPRAWIĆ.
      Próbowałem, moi znajomi próbowali. NIestety, tam gdzie w Ubuntu pojawił się mały problem ze sterownikiem, który udało się naprawić w ciągu 15 minut po zasięgnięciu rady na forum - winda, przy wszystkich swoich wadach i cenie działała. A w 15 minut mogę obrobić i posłać zdjęcie, by zdążyć przed deadlanem, czyli zarobić na rodzinę. Tam, gdzie używając tandemu DCRAW do wywołania RAWów i GIMP do obróbki zdjęcia udało mi się, metodą prób i błędów oraz działań na około, uzyskać efekt zbliżony do zamierzonego - pracując w Lightroomie i PS osiągam dokładnie to, co chcę od razu. Bo nie znam biegle programu? Może. Ale gdy u kolegi obrabiałem fotki na CorelDraw Paint Shop Pro - choć jest inny od PSa - dałem radę bez problemów.
      Zatem, jeśli obrać dyskusję z inwektyw i nadmiaru młodzieńczych hormonów - obie strony mają rację. Dla wielu osób dobra dystrybucja Linuxa plus dostępne oprogramowanie może stanowić idealną platformę do pracy biurowej, hobby, zabawy czy edukacji. Jednak jest cała gama zastosowań, w których jakość KUPIONA ZA PIENIĄDZE jest niezbędna. I nie mówcie: ale jaka jakość, winda to syf! Nie, Windows to dobry system operacyjny, z lepszymi (XP SP2, W7) i gorszymi wersjami (Vista, MIllenium) wersjami, w którym da się spokojnie, BEZPIECZNIE i wydajnie pracować, o ile się wie, co się robi. Ale to dotyczy wszystkiego, nie tylko komputerów.
      Linux zaś to świetna idea, wspaniałe hobby dla milionów, dobra alternatywa dla setek tysięcy, straszak na firmy komercyjne, co tylko nam klientom na zdrowie wychodzi. No i w wielu wypadkach doskonała platforma dla zawodowca - programisty, administratora sieci, webmastera. Ale nie dla każdego zawodowca...
      Oczywiście, pozostaje ekonomia. Mam szczęście zarabiać poza Polską - dla mnie zakup Photoshopa to jedno zlecenie i jeszcze na chleb zostaje, choć jestem frelancerem. Dla fotoamatora w Polsce bywa to wydatek dość znaczny - pozostaje kredyt, piractwo lub... męczyć się z GIMPem. To też trzeba zrozumieć, ale to już nie jest wina ludzi, tylko sytuacji w kraju.
      Pozdrawiam, niezależnie od systemu.
    • past0r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:38
      @apas13

      Masz dużo racji w tym co piszesz. Jednak, w takim samym stopniu pod Ubuntu możesz mieć problem ze sterownikiem, jak i w Windowsie z wirusem/szpiegiem/nieoczekiwanym błędem.Sprawność usuwania usterki pomijam, bo to kwestia indywidualnego zorientowania w temacie. Dodatkowo, przy dobrze działającym sterowniku i samym systemie nie zdarzyło mi się NIGDY na Ubuntu, aby coś przestało sobie działać - ot, bo przestanie (pomijam fizyczne uszkodzenie dysku czy pamięci RAM).

      Co do toporności programów, to akurat też działam nieco w branży foto - nie stanowiło dla mnie problemu zakupienie pod Linuksa programów Lightzone i BibblePro oraz douczenie się w kwestii GIMP'a.
    • luni8 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:41
      >"Praca na kilku pulpitach niewiarygodnie podnosi
      >ergonomię i organizację pracy a przy okazji wygląda >szalenie imponująco." - szkoda ze autor "zapomnial"
      >wspomniec ze w dowolnym systemie jest to mozliwe...

      Przyznam że znam tylko pare odmian linucha i windy i powiem tak.
      Na windzie próbowałem bawić się z dodatkami dającymi pulpity - żadna nawet częściowo nie była równie dobra jak to co widziałem na linuchu.


      >"Znaczną większość problemów można rozwiązać wpisując
      >komunikat o błędzie w google lub pytając na
      >forum.ubuntu.pl, gdzie użytkownicy dzielą się swoją
      >wiedzą z mniej doświadczonymi kolegami." -
      >buachachacha, poki rozwiazanie mozna znalezc w guglu,
      >nie ma zmartwienia - ale uzeranie sie ze skretyniala
      >spolecznoscia z pod znaku pingwina to droga przez
      >meke. Nie polecam.

      Niestety popieram.
      O ile jest spora grupka którzy rzeczywiście pomagają, to jest masa dla których rozwiązaniem jest odpowiedź "było" albo "nie lepiej robić wszystko z konsoli".
      Druga sprawa że wystarczy że masz problem "nietypowy" i po ptakach.
    • zzzuser Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:49
      Od kilku lat korzystałem Ubuntu. Edycja 10.04 to jednak jakiś koszmar. Stabilność tego systemu jest praktycznie żadna w porównaniu z wcześniejszymi wersjami. Standardowo instalowana ilość zbędnego oprogramowania przekracza ludzkie pojęcie. Aktualnie zajmuję się systemami Microsoftu, wróciłem więc do Windowsa (XP). W porównaniu z najnowszym "cudeńkiem" z pod znaku Ubuntu poprostu śmiga.
      Z Linuxem w końcu ktoś musi zrobić porządek. Jeżeli system ma się rozwijać prawidłowo należy jak najszybciej zapanować nad rozwojem jądra systemu. Koncepcja mikro-jądra zastosowana przez koncern z Redmond wygląda dzisiaj na słuszną drogę. Rozrost jądra Linuxa nie prowadzi do poprawy jego funkcjonowania.
      Komercjalizacja Linuxa jest aktualnie dla niego największym zagrożeniem. Rozbudowywanie jądra pod kątem użytkowników desktopowych może okazać się zgubne dla całego projektu.
    • cloclo80 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:56
      Ubuntu to system do wypasionego palmtopa. Promowanie go jako system konkurujący z Windows jest śmieszne.
      Linux stoczył się przez ostatnie lata do poziomu darmowego runtime'a pozwalającego na uruchamianie specjalnie skompilowanych wersji programów znanych z Windows.
    • cloclo80 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 22:58
      @zzzuser
      Mam nieszczęście posiadać dość starego laptopa dla którego jakiś nawiedzony sweterek tak pomieszał obsługę video pod 10.04, że mam przy uruchomieniu czarny ekran, a jedyne co może mi łaskawie zaproponować kolejna odmiana pustynnego szczurka to tryb awaryjny.
    • pdemb Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 23:09
      @cvbyui: standardowo w Ubuntu jest odtwarzanie plików OGG Vorbis, a nie MP3. Vorbis jest lepszy, a jego twórcy nie opłacali żadnych Fraunhofferów, tylko zaprojektowali wszystko na podstawie badań naukowych, które zawsze były upowszechniane na zasadach obowiązujących w całym cywilizowanym świecie
    • apas13 Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 23:11
      @pastOr - możesz wierzyć, lub nie, ale nigdy nie miałem problemów z wirusami, szpiegami czy innym świństwem. Owszem, zdarzało się, że mój komputer był "atakowany" (jakiś mail z infekcją, raz nawet kupiłem program jakiś, jeszcze w Polsce, i na CD oficjalnym i legalnym jak najbardziej był wirus), ale kilka prostych zasad i trzymanie się ich niezależnie od okoliczności sprawiło, że wszelkie zagrożenia zostały wykryte i usunięte "w biegu", bez strat i stresu ani tracenia czasu.
      Jeśli chodzi zaś o "zorientowanie w temacie" - zapewne masz rację. Tylko ja nie bardzo mam czas "orientować się w temacie". Komputerowo ewoluowałem od ZX Spectrum, przez DOS i wszelakie Windows i te ostatnie znam od podszewki. Kupuje nowego notebooka (przeważnie pracuję w terenie, więc stację graficzną musze mieś przenośną...), konfiguruję go "pod siebie" 15 minut, instaluję soft parę godzin po wyciągnięciu z pudełka i z reguły aż do upgrade'u kompa na nowszy nie mam żadnych problemów (wyjątek - ale to na desktopie - stanowiło Millenium, bo sypało się jak Linux ;-))
      Linuxa zacząłem poznawać kilka lat temu i myślę, że jakoś sobie z nim radzę, ale pojawiają się czasem problemy, które wymagają wspomnianych 15, 20 czy iluś tam minut myślenia, zapytania kogoś, ściągnięcia czegoś... Na to nie mam czasu, a może jestem za stary.
      Problemy ze stabilnością? Głównie drukarki i skanery (w domu mam 3 drukarki i dwa skanery, często podpinam się do drukarek w zaprzyjaźnionych studiach, żeby szybko proofa jakiegoś druknąć; dalej dostęp do netu (modem w 2 sieciach komórkowych, broadband w domu, podpinam się u znajomych), czasem podpinam projektor albo dodatkowy monitor, często kalibrator, bardzo często różne pamięci na USB. Z reguły było ok, ale czasem pod linuxem jakieś konfiguracje sprzętu nie chciały pracować albo, powiedzmy, profil koloru się gubił, albo coś nie działało wcale. Szalał czytnik kart, nie dawało się zrzucić RAWów po USB (poglądowe JPGi schodziły). Zdecydowana większość problemów udawało się rozwiązać - gdy nie starczało własnej wiedzy, z reguły trzecia, czwarta porada kogfoś z forum dziaała, choć czasem rodził się nowy problem. Po kilku miesiącach się poddałem...
      Bible... Fajne, ale wolę Lightrooma, pracuje mi się szybciej i z lepszymi efektami, często nie muszę już nic potem edytować, bo edytuję sobie RAWa od razu w wołarce, mam namiastkę warstw, która dobrze działa...Zresztą Bible też trzeba kupić, więc główny argument ZA odpada (choć jest oczywiście tańsza od LR). Poduczyć się GIMPa? Mozna, może nawet wypada, próbowałem. Ale PS jest przemyślany, jest szybki, dokładny i ma świetne algorytmy, jeśli musisz bardzo delikatnie obchodzić się z bitmapą... Może gdybym nie znał biegle Shopa, nauczyłbym się biegle GIMPa. Ale gdy potem usiadł bym w jakiejś redakcji do edycji jakiejś fotki na nie swoim sprzęcie, a tam PS, to d.pa za przeproszeniem. Jest jednak tak, że PS to standard w tej branży...
    • hetmanwp Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 03.07.10, 23:27
      ubuntu- początki to 2004 rok. artykuł taki sobie.
    • ffamousffatman Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 02:59
      @gramin8: "Ciekawe, kiedy ostatni raz ... kretynofil ... widziałeś Linuksa?" W życiu nie widział.

      @trololo77: Taa, nie ma co robić IBM z RedHatem tylko zaprowadzać szocjalizm - to nawet śmieszne nie jest.

      @cvbyui: Gie prawda.

      @cloclo80: Rze co?

      @apas13:
      "Nie przeczę, dla 97 procent osób potrzebujących arkusza kalkulacyjnego czy edytora tekstu OpenOffice jest świetny i wystarczający." Jeżeli jest wystarczający, to jest wystarczający.
      "Jednak jest cała gama zastosowań, w których jakość KUPIONA ZA PIENIĄDZE jest niezbędna. I nie mówcie: ale jaka jakość, winda to syf!" - Fajna teoria, tylko dlaczego po zakupieniu "profesjonalnego" softu trza go łatać opensource'ową darmochą (jak Windowws Serwer FileZilla i Apache'em).
      "Linux zaś to świetna idea, wspaniałe hobby dla milionów, dobra alternatywa dla setek tysięcy, straszak na firmy komercyjne," - Powiedz to Google'owi i Akamai. Ciekawe czy bez ich linuksów zdążyłbyś przed dedlajnem?

      "możesz wierzyć, lub nie, ale nigdy nie miałem problemów z wirusami, szpiegami czy innym świństwem. ... Głównie drukarki i skanery (w domu mam 3 drukarki i dwa skanery, często podpinam się do drukarek w zaprzyjaźnionych studiach, żeby szybko proofa jakiegoś druknąć; dalej dostęp do netu (modem w 2 sieciach komórkowych, broadband w domu, podpinam się u znajomych), czasem podpinam projektor albo dodatkowy monitor, często kalibrator, bardzo często różne pamięci na USB" - No więc nie wierzę w twoją historię, bo tak jak opisujesz, się nie da nie złapać przez lata żadnego świństwa przez Win i nie pomoże tu kilka prostych zasad bo ich nie ma. Tak jak opisujesz mogą pracować graficy makówkowi, bo podobnie jak linuksiarze mają normalny system a nie promiskuityczny Win. PS: Nawet pod Win technicznie nie da się podłączać to tu to tam bez do tego i owego różnie skonfigurowanego bez wiecznmych problemów - nie ma tak, statystyka jest przeciwko tobie, ergo zmyślasz.

      @past0r: "Może paść pytanie, po co zwykłego użytkownikowi Linux, skoro Windows mu działa." Trzeba by zacząć od zdefiniowania działania.

      @czlowiek.epoki: Bo to dzieciak, który sądzi, że trojany windowsowe łapie się z porno i warezów a nie ze strony ZUS.

      @laimoriel:
      "Po trzecie, niestety większość forów przeznaczonych dla użytkowników Ubuntu jest dość niskich lotów, zwłaszcza w porównaniu z forami innych dystrybucji. Wiele porad sprowadza się do standardowych "a czy zaktualizowałeś sterowniki" albo "użyj wcześniejszej wersji programu". To nie jest profesjonalne podejście do problemu," - Za profesjonalne podejscie do problemu się płaci a nie szuka na forum. Zaktualizować stery nie jest źle a zaistalować starszą wersję... podstawowa porada na forach windowsowych (ostatnio dotyczy Skype'a).
    • markot Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 03:00
      Od kilku lat używam Linuxa, co daje mi tysiące złotych oszczędnaosci. Nie płacisz za Windows, Anti-virus, Firewall,Photo-shop i wiele innych programów, które maja darmowe odpowiedniki w Linuxie.
      Rok temu zrobiłem eksperyment i zamontowałem swojej żonie Linuxa na jej kompie. Nawet nie zauważyła różnicy. Pyta o te same rzeczy - jak zmienić tapete np. Teraz ma Ubuntu i bardzo jej się podoba. Gorąco polecam.
    • 999s Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 03:45
      @utor wyiągnął z tyłka (może napisał?):
      "wirusy na linuksa są praktycznie niespotykane. Wręcz przeciwnie - dostęp do sieci pozwoli pobrać najnowsze łatki i aktualizacje."

      skoro praktycznie niespotykana to NAJNOWSZE łatki i aktualizacje są praktycznie niepraktyczne?
      • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 03:59
        @999s
        Moglbys rozwinac? Nie bardzo wiadomo o co ci chodzi. Czy aktualizacje sa zle czy
        dobre wg. ciebie? Ale podpowiem ci cos: wlasnie dzieki min. szybkiemu lataniu i
        aktualizacja Linux jest PRAKTYCZNIE pezwirusowy. Do tego nie ma w nim miejsca na
        "piraty", ktore nie sa aktualizowane od wielu lat i sluza swietnie jako maszynki
        do rozsiewania syfy po necie.
        • 999s Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 06:44
          smutas napisał:
          > Moglbys rozwinac?

          Oczywiśie; patrz mi na usta:

          @utor napisał, że wiry na lina są "praktycznie niespotykane" z czego wynika
          wniosek (na ile kapuje znaczenie słów w języku polskim), że jest ich mało, a
          nawet vide >>niespotykane<< bardzo, bardzo, bardzo mało- jesteś ze mną do tej pory?

          No to jedziemy dalej: w związku z tym, że jest ich nawet nie niewiele a są
          "praktycznie niespotykane" to po kiego wała NAJNOWSZE łaty i aktualizacje?
          Jeżeli trzeba pobierać nowiutkie łaty (no po to chyba są?) to znaczy, że te
          zerojedynkowe wszy wcale nie są takie rzadkie nie powiedziałbyś?

          >Czy aktualizacje sa zle czy
          > dobre wg. ciebie?

          takie sobie.

          >Linux jest PRAKTYCZNIE pezwirusowy

          W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką- w praktyce jest. Znaczna.

          I spokojnie jako, że jestem userem frajerskiej windy do pryszczerskiego lina mam
          znacznie pozytywniejszy stosunek niż do pedalsko-kabotyńskiego MACOSA.
          • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 16:33
            @999s

            Twoje rozumowanie rozumiem, ale uwazam, ze jest bledne. Znikoma ilosc wirusow na
            linuksa nie wynika tylko z niewielkiego udzialu tego systemu na rynku, ale
            przede wszystkim z jego architektury, otwartych zrodel, darmowosci (nie ma
            piratow) i szybkich aktualizacji. Nawet jakby powstal niebezpieczny soft to nie
            mialby szansy rozprzestrzenic sie na szeroka skale bo exploit zostanie szybko
            zalatany i nowa wersja OS bedzie na atak odporna.
            Jest to zasada "leczenia przyczyn a nie skutkow". Dzieki temu napisanie
            "prawdziwego" wirusa na linuksa jest b trudne. Aktualizacje sa wiec dobre i
            konieczne bo zabezpieczaja przed potencjalnym niebezppieczenstwem - co ciekawe,
            nie tylko pojedynczego uzytkownika ale wszystkich uzywajacych dany OS.
            • maruda.r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 05.07.10, 19:35
              smutas napisał:

              Nawet jakby powstal niebezpieczny soft to nie
              > mialby szansy rozprzestrzenic sie na szeroka skale bo exploit zostanie szybko
              > zalatany i nowa wersja OS bedzie na atak odporna.

              ******************************

              No to przywaliłeś! Naprawdę nie spotkałeś z podjaranymi użytkownikami, którzy
              mimo ostrzeżeń programu antywirusowego instalują podejrzany soft? Jeżeli tak się
              dzieje, to w krytycznym momencie odbezpieczą każdy system, bo gra im każe to
              zrobić.

              • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 06.07.10, 04:54
                To oczym mowisz to mentalnosc windowsowa; googlowanie, sciaganie pierwszej
                pozycji, instalacja, placz / format C:

                W linuksie nie tyle jest to nie niemozliwe, co wielce nieprawdopodobne. Normalni
                uzytkownicy kozystaja raczej z "zaufanych repozytoriow", czyli sprawdzonych
                przez wydawce dystrybucji. Raczej nie instaluja programow spod konsoli. A jesli
                juz taka sytuacja sie zdarzy (bo program nie byl dostepny w repo) to znaczy, ze
                zostala przemyslana i uzytkownik wie co robi... albo nie zrobi nic bo skopiuje
                polecenia razem z kazio@testserver:~> Albo zapomni "dot slash" przed skryptem,
                etc...

                • maruda.r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 06.07.10, 17:51
                  smutas napisał:

                  > W linuksie nie tyle jest to nie niemozliwe, co wielce nieprawdopodobne. Normaln
                  > i
                  > uzytkownicy kozystaja raczej z "zaufanych repozytoriow", czyli sprawdzonych
                  > przez wydawce dystrybucji. Raczej nie instaluja programow spod konsoli.

                  *****************************

                  Podobne przekonanie istnieje co do oryginalnych dystrybucji Windows. Nie ma
                  większych problemów przy typowej aktualizacji i pobieraniu certyfikowanych
                  sterowników oraz oprogramowania.

                  Istnieją jednak spreparowane (niebezpieczne) instalki Windows oraz istnieją
                  pirackie kopie instalek - w pełni bezpieczne. Nie ma większej różnicy przy
                  zdobyciu jednej lub drugiej. Jednakże ktoś zadał sobie trud, by wersję
                  niebezpieczną przygotować. Kwestia odpłatności jest tu sprawą wtórną, a
                  podstawową jest sposób dystrybucji (przez sieć) i ogólny udział systemu w rynku.
                  Jeżeli Ubuntu podbije znaczący obszar, to komuś zacznie się opłacać
                  przygotowanie trefnych dystrybucji, podobnie jak sklepów, aukcji czy stron
                  bankowych.


                  • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 06.07.10, 21:10
                    Ty tak powaznie? Jak sobie wyobrazasz by NORMALY czlowiek majac cos za darmo
                    guglowal po sieci by znalezc cos jeszcze tanszego... Wiesz, niektorzy
                    uzytkownicy sa nierozgarnieci, ale do tego to trzeba kogos o inteligencji
                    roslinki donczkowej i IQ nie przewyzszajacym cieploty ciala.
    • bialoskory Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 05:59
      @seerengie
      "od małego wmawiano mi że linux to system operacyjny diabła...
      --------------------
      zle ci wmawiano, bo to freeBSD ma diabelka w logo.
    • past0r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 07:29
      @999s

      Siedząc w świecie Windowsa masz prawo nie posiadać wiedzy i informacji nt. aktualizacji i łat dla Linuksów.

      Łatane są wykryte _potencjalne_ dziury, który mogą _stanowić_ zagrożenie. O tym, że tylko niektóre z tych zagrożeń są wykorzystywane do przejmowania kontroli nad serwerami/usługami (tak, bo to linuksowe 80% ogółu rynku serwerów jest celem dla włamywaczy, a nie jakieś marne maszynki desktopowe włączane co jakiś czas) świadczy to, że jeszcze wam internet działa. Gdyby zagrożenia szły wespół (i były łatwe do wykorzystania) z brakiem łat, oglądalibyście na ekranach przeglądarek sprośne obrazki.

      Tym się różni świat opensource od tego budowanego na zamkniętym oprogramowaniu. My dowiadujemy się dziurze niemal na równi z aktualizacją i łatką. Łatka wychodzi nim hacker wymyśli, do czego by ta dziura się mogła przydać i jak się w ogóle dostać do sprzętu, żeby to to wykorzystać. W świecie zamkniętego oprogramowania o dziurze dowiadujecie się, gdy was komputer uczestniczy już w jakimś botnecie, złapie wirusa, albo przychodzi list z policji.

      W dodatku łaty i aktualizacje to w 98% poprawki funkcjonalności programów i bibliotek, a nie usuwanie zagrożeń.

      Nie oznacza to, że na Linuksa nie ma wirusów, albo nie może być. Jednak trzeba być naprawdę sprawnym użytkownikiem, żeby takiego wirusa sobie znaleźć, zainstalować u siebie i stworzyć mu środowisko do pracy.
    • maciek13ck Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 07:51
      problem małych czcionek w Firefoxie? Anybody?
      powiększanie wtyczką nosquint to to samo co zoomowanie, więc pogorszenie jakośći. Jeżeli ktoś w prosty sposób doradzi mi jak to rozwiązać to oficjalnie przekonam się do Linuxa
    • kretynofil Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:19
      Po kolei, dzieci neo, po kolei...

      @smutas:

      "Bo ilez mozna rozmawiac o niekompilujacych sie programach i bledach na switchach SISCO?"

      Blysnales wiedza, jak zwykle. A co to jest SISCO? Moze chodzilo Ci o SISKOM? A moze CISCO?!

      "Czyli inaczej - zarobisz 600$ przez dwa tygodnie a potem szukasz kolejnego kontraktu."

      Bredzisz, dziecie neo, po raz kolejny. Jestem na kontrakcie u tego samego klienta juz ponad trzy lata.

      @ffamousffatman:

      "Pokaż mi orzeszki za 9 tys. zł. (goły system + biuro + Wiadomo-Co + nie wspomniałem o WHS). Wpie.. na tony?"

      9 tysiecy? Na glowe upadles?

      System - w7ultimate 1000 PLN. Office - kolejne 1000 PLN. To dwa tysiace. O czym zapomnialem?

      "Jak w 2011 ktoś na Pwn2Own złamie Linę to pogadamy."

      Pogadamy, sweterek, jak ktos w ogole sprobuje. Bo, poki co, symptomatyczne jest to ze nikt nawet nie probuje - bo linux uznawany jest za marginalny i nieistotny system.

      @mike.x:

      "Systemy mogą się psuć bez ingerencji użytkownika, jest na to ileśtam dowodów o których najwyraźniej nie masz pojęcia."

      A jakis konkret? Skoro jest tyle dowodow tego - czemu nie podales ani jednego?! Bo nie masz pojecia, koledzy cos Ci powiedzieli na trzepaku, polowy nie zrozumiales, druga polowe zapomniales - i kupa.

      "A zarobić można. Na głupocie."

      Zarobic, synek, to mozna na wiedzy. Na glupim naprawianiu komputerow - nie zarobisz. Za malo placa.

      @ffamousffatman:

      "Mało, że na oczy nie widziałeś smarku żadnego uniksa (To Win zamazuje MBR-y - swoje własne z poprzednich instalacji, GRUB nie zamazuje niczego - trudne sprawdzić w sieci i zapamiętać?)"

      Serio? Kolejny przyklad Twojej niewiedzy na temat ukochanego systemu operacyjnego. Domyslnie GRUB instaluje sie wlasnie w MBR:

      bp3.blogger.com/_r2XUlRoVDD4/Rm9VZ2TDahI/AAAAAAAAAJU/eYayLViFFU4/s1600-h/Screenshot-5.png

      Nie macie, dzieci, bladego pojecia o systemie ktory chwalicie...

      ""A mozesz podac przyklad tego w jaki sposob proces moze sam eskalowac swoje uprawnienia?" Gugiel."

      I kolejny raz - pytam o konkrety, odsylasz mnie do gugla. Odsylasz mnie do gugla - bo sam nie masz pojecia, udajesz ze cos tam wiesz - ale sam nie potrafisz podac zadnego konkretu...

      "10 lat temu wszystkie serwery były UNIKSOWE, dzisiaj, zależy jak liczą, 70 do 90 procent."

      Woooow. Rozmawiamy o desktopach. Skup sie. O D-E-S-K-T-O-P-A-C-H.

      "Popularnosc linuksa dzisiaj: drugi albo trzeci (zależy jak liczyć) na urządzeniach mobilnych. Win tam zbliża się do granicy bledu statystycznego."

      No i super - i pierwsze eksperymenty z exploitami juz sie pojawily:

      www.hackinthebox.net/vulnerabilities/researcher-builds-mock-botnet-of-twilight-loving-android-users.html

      I dzialaja na starej zasadzie - nie wlamywac sie do systemu, zapakowac exploit w cos co uzytkownik sam chetnie zainstaluje.

      @gramin8:

      "Pisanie o tym, że spokojnie można zarobić 3tys. dziennie, gdy dla większości społeczeństwa mało osiągalne jest zarobienie tej kwoty przez miesiąc jest albo głupotą, albo zwyczajnym trollowaniem (stawiam na to drugie)."

      Rozmawiamy o IT. Powolywanie sie na wiedze kolegi ktory moze raptem wyciagnie tyle przez miesiac - jest smieszne.

      "Linuksy przez ostatnie 10 lat bardzo się zmieniły i dzisiaj nie jest to już system dla informatyków, w którym trzeba ręcznie modyfikować skrypty konfiguracyjne i ciągle korzystać z konsoli."

      Wybacz, ale korzystalem juz wtedy z linuksa - i po poczatkowej konfiguracji nie trzeba bylo w niczym grzebac. Tak samo jak dzisiaj. Jedyne co sie zmienilo - to to ze dzisiaj trzeba rzadziej "grzebac" na poczatku w popularnych dystrybucjach - ale nadal jest to nieuniknione u wiekszosci uzytkownikow.

      GENERALNIE:

      Czy mozna sie doprosic od Was jakichkolwiek konkretow?

      Bo to co mnie najbardziej drazni w takich dyskusjach ze sweterkami (choc ma to swoj urok) jest to ze zadnych, cholera, konkretow nie mozna sie doprosic. Kazdy jeden chetnie rzuca skrotami, firmami, serwerami, top500 - ale jak zapytac o prosta rzecz - to juz odsyla do gugla.

      Zauwazyliscie, sweterki, ze w tej calej dyskusji nie ma ani jednego konkretu na poparcie waszych tez odnosnie do windows? Ani jednego. System ktory sam sie wywala, ciagle pada, same z nim problemy - i w tak dlugiej dyskusji nie ma ani jednego konkretu...

      Fascynujace :)
      • smutas Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 17:28
        @kretynofil

        Fajnie, tylko pogratulowac, ze TY - wielki Fil od Kretynow - masz kontrakt od
        trzech lat :-) Ale wyobraz sobie, ze nie jest to norma. Wiekszosc kontraktow
        ladnie wyglada na papierze a w rzeczywistosci daje porownywalny zarobek (po
        odliczeniu kosztow wlasnych) z normalna, etetowa praca. Do tego w wielu
        wypadkach lacznie z kontraktem podpisuje sie rowniez "lojalke" na wylacznosc.
        Czyli nie mozna pracowac dla innej firmy podczas trwania kontraktu. I gwoli
        scislosci, oszolomie, nie przecze, ze stawka dzienna w wysokosci 1000$ jest nie
        osiagalna. Jest tylko malo prawdopodobna dla dlugoterminowych kontraktow. "Bylem
        widzialem". Kiedys mialem kontrakt 3 miesieczny, zrobilem go w troche ponad
        tydzien kasujac 36tys $. Ale my tu mowimy o .NET a te kontrakty NIE sa
        dlugoterminowe. Bo i po co?

        Oj, wybacz, o wielki! Moj blad, moja wina. Literowka fonetyczna. Coz za
        niszczescie SISCO zamiast CISCO - pewnie zabolalo to twoje oczeta.
    • nggo Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:22
      Do cvbyui
      Nie jesteś informatykiem, co?
      ccrma.stanford.edu/guides/planetccrma/OS_X.html
      Apple w swoim oprogramowaniu wykorzystuje znacznie więcej z open source, niż chce się przyznać ...
    • flowerstandman Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:27
      Mniej więcej:
      CPU: AMD Athlon XP 2000+
      RAM: 512MB DDR @ 200MHz
      GRAF: 128MB ATI Radeon 9550
      i pytanie: pójdzie mi na tym U 10,04 ???
      • arturpio Ubuntu 10.04 dziala w 128Mb RAM 04.07.10, 16:23
        wlasnie zainstalowalem Lucid Lynx sasiadce na laptopie Sony Vaio circa z 2003 roku:

        CPU: AMD 1600
        RAM: 512MB
        GRAF: jakas nVidia, moze 32mb

        z tym ze czekalismy na RAM, a wiec poczatkowo mialem do dyspozycji tylko 128Mb w
        tym laptopie. Myslalem ze sie w tych 128Mb RAM nie uruchomi. I co?

        dzialal... powoli, ale dzialal...!



    • kretynofil Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:31
      @flowerstandman:

      Sprobuj Xubuntu, ono korzysta ze znacznie mniej zasobozernego menadzera okien.

      Powinno byc ok.

      www.xubuntu.org/
    • flowerstandman Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:33
      Aha, i żeby was pogodzić, to jestem najzwyklejszym użytkownikiem komputera na świecie, patrząc na Windows vs. linux, to dla mnie Linux ma jedną tylko zaletę, jest darmowy(reszta dziedziń dla mnie remis) :) Masa jest takich ludzi jak ja, to po co mają kasę wydawać na system?
    • kretynofil Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:42
      @flowerstandman:

      Spoko loko, nikogo nie pogodzisz - to jest ta sama swieta wojna ktora kiedys zapewniala rozrywke na przerwach posiadaczom Atari/Commodore lub PC/Amiga :)

      A co do tego co piszesz - jesli nie zalezy Ci na funkcjach ktore daje windows, mozesz spedzic troche czasu na zabawie z systemem i nie znasz linuksa za dobrze to sprobuj Xubuntu ktore tu Ci juz polecilem.

      Natomiast docelowo raczej bym polecal Gentoo - to znacznie bardziej "prawdziwy" linux, do tego znacznie lepiej "dopasowuje" sie do sprzetu. Minusem jest to ze od pierwszego momentu musisz sie bawic z poziomu konsoli.

      Jesli komputer o ktorym wspomniales jest "dodatkowy" (w sensie - masz inny na ktorym mozesz pracowac) to w ogole mozesz zaczac od Gentoo - ale tutaj naprawde musisz sie uzbroic w cierpliwosc, instalacja naprawde zajmie sporo czasu.
    • past0r Re: Ubuntu 10.04 czyli Linux dla humanistów 04.07.10, 08:58
      @kretynofil

      Ale nam dowaliłeś. Tylko kompletnie nie rozumiem, o co ci chodzi :)

      Niby chcesz, żeby udowadniać ci, że Windows ma słabe dni (tak samo jak i Linux), ale oczekujesz tego od osób które jak np. ja nie widziały Windowsa od 10ciu lat.

      No to co ja ci mam powiedzieć. Nie wiem czy się Windows sypie. Nie wiem czy jest podatny na wirusy. Nie wiem, czy MS i w jakim stopniu kontroluje zawartość komputerów z Windowsem. Nie wiem ile kosztuje komplet oprogramowania, aby w pełni i bezpiecznie korzystać z internetu, pisania tekstów, obróbki grafiki. Nie wiem czy Windows jest intuicyjny, konfigurowalny, skalowalny, czy się nadaje na serwery, czy nadpisuje MBR czy inne historie.

      Ja używam Linuksa i mogę świadczyć za ten system. Nie twierdzę, że jest to system idealny - ale w obecnej formie dużo bardziej mi odpowiada i sprawdza się w działaniu niż kolejne wcielenia Windowsa. Owszem, można czasem złapać nerwa na jego niektóre zachowania czy niedoróbki w obsłudze usług. Ale nigdy - _NIGDY_ przez Linuksa czy błędy w oprogramowaniu nie straciłem swoich danych z dysku (nawet jak skasowałem sobie tablicę partycji). Poza tym, w moim przypadku oprócz całokształtu systemu ważne jest też, jak jako 'klient' jestem traktowany. W przypadku MS staję się nieraz klientem z przymusu - mam dwa laptopy które w wybranej konfiguracji musiałem kupić z naklejkami z numerami do W7. Cóż, niech im służą moje pieniądze, lecz tego systemu propagować i używać nie zamierzam.

      A ty silisz się na omnibusa systemowego, na dodatek obrzucasz rozmówców inwektywami i oczekujesz bliżej nieokreślonych deklaracji. A nie lepiej sobie iść na spacer w taki piękny dzień?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka