Gość: KOBIETA ANONIMOWA
IP: *.devs.futuro.pl
08.12.04, 12:01
Tak, tak, wiem i wiedziałam: interenet nisie za sobą, poza ogromnymi
możliwościami, także ogromne ryzyko.Ryzyko nie tylko zawirusowania komputera,
ale co gorsza włanego organizmu. Niby pamiętając o tym,czytając różne źle
zakończone historie, będąc ostrożną i sceptyczną, nie udało mi się nie
popełnić błedu!!!! Ale nie piszę po to, by wylewać tu swoje żale i ból. Moja
historia nie zakończyła się bardzo dramatycznie, mimo że bez łez się nie
obeszło.Wiem, że takich osób, jak ja jest niestety wiele. Uważam, że powinna
powstać jakaś strona, może forum, gdzie osoby w jakikolwiek sposób boleśnie
doświadczone znajomościami internetowymi, będą mogły nie tylko wymieniać
swoje uwagi, ale przede wszystkim demaskować wszelkie "wirusy"; począwszy od
naciągaczy, oszustów matrymonialnych do tych pozornie najmniej szkodliwych,
zadających ból emocjonalny i psychiczny. Powinniśmy pisać o "facetach
aniołach": inteligentnyh, błyskotliwych, zabawnych, potrafiących zaimponować
kobietom samodzielnym, wrażliwym, dojrzałym, ale spragnionym ciepłych uczuć,
którzy po bliższym, nawet długotrwałym poznaniu, okazują się być np
emocjonalnie niezrównoważeni, nawet chorzy. Uważam, że artykuły w gazetach na
ten temat, to zbyt mało. Poza tym zwykle porusząja przypadki bardzo
skrajne.Ja natomiast chcę mówić także o tych, które pewnie nigdy nie trafią
na łamy gazet. Pozdrawiam :-)