Dodaj do ulubionych

Praca coraz droższa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:16
>Płace w Polsce są niskie, rosną wolniej niż pokazują to statystyki...

Dobre :D ale się uśmiałem, hahaha, uuuuuuuuuuu.
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Praca coraz droższa IP: 141.84.252.* 18.09.06, 14:44
      "Praca jest towarem i wraz ze stopniowym otwieraniem się unijnych rynków na
      polskich pracowników jej cena będzie się stopniowo podnosiła, by po latach
      zrównać się z poziomem wynagrodzeń w innych krajach wspólnoty. Tej tendencji
      nie da się zatrzymać, ale też nie należy jej sztucznie przyspieszać, bo to
      odbiłoby się niekorzystnie i na sytuacji pracowników, i na rozwoju gospodarczym
      Polski. "

      belkot, belkot i jeszcze raz belkot. Czy Pani Pokojska potrafi w prosty i
      logiczny sposob wyjasnic, w jakiz to sposob wzrost plac odbija sie
      niekorzystnie na sytuacji pracownikow? O rozwoj gospodarczy Polski nie pytam,
      bo o fikcji nie chce mi sie gadac.
      • Gość: lance Re: Praca coraz droższa IP: *.ghnet.pl 18.09.06, 14:51
        Wysokosc pensji powinna rosnac wraz z wydajnoscia.. niestety sa tacy ktorzy chca
        zarabiac duzo a robic malo, lub malo wydajnie.

        Np. W Niemczech do wydobycia jednej tony wegla potrzeba 4 ludzi + maszyny a w
        Polsce jest to 32 osoby + maszyny.. przykladow jest wiecej
        • Gość: XXL Re: Praca coraz droższa IP: 141.84.252.* 18.09.06, 15:00
          tylko co ma przyslowiowy piernik do wiatraka?
          Odpowiedz jest nie na temat.
          Teza, ze wynagrodzenie powinno rosnac z wydajnoscia jest sluszna. Podobnie jak
          poglad, ze za wynagrodzenie za prace w pelnym wymiarze godzin powinno byc
          mozliwe zapewnienie podstawowych potrzeb zyciowych.
          • stasi1 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 15:08
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > tylko co ma przyslowiowy piernik do wiatraka?
            > Odpowiedz jest nie na temat.
            > Teza, ze wynagrodzenie powinno rosnac z wydajnoscia jest sluszna. Podobnie
            jak
            > poglad, ze za wynagrodzenie za prace w pelnym wymiarze godzin powinno byc
            > mozliwe zapewnienie podstawowych potrzeb zyciowych.

            Kwestia jakie są to potrzeby? Na świecie jest ponad miliard mieszkańców którzy
            muszą się utrzymać za mniej niż jednego dolara. Znaczy że płaca minimalna
            powinna wynosić 90 $?
            • Gość: haahaa płaca minimalna traci na znaczeniu IP: *.mnc.pl 18.09.06, 16:11
              Według mnie bezsporne jest to, że płaca minimalna, jako coś sztucznego i
              wprowadzonego odgórnie nie ma sensu. Przecież to rynek zmusza firmy do płacenia
              więcej, kiedy nie mogą znaleźć pracowników. Jednakże są takie stanowiska pracy i
              odpowiadający im pracownicy, którym nie można płacić więcej niż 800 brutto.

              Jeśli podniesiemy płace minimalną do 1500 zł to takiego pijaka, nieudacznika,
              czy innego menela, już kompletnie nikt nie zatrudni. Bo taki gość za 1500 brutto
              nikomu się nie opłaca.

              Z drugiej zaś strony, przeciętny człowiek po zawodówce, już teraz ma wymagania
              powyżej płacy minimalnej. I nie pracuje za mniej, ewentualnie szuka lepiej
              płatnej fuchy. W ten sposób wielu ludzi po zawodówkach, którzy nie są menelami,
              robią taką presję na płacę, że trzeba im zapłacić więcej by mieć pracownika. I
              płaca minimalna, w zasadzie zwisa zarówno im, jak też ich pracodawcom.

              > > tylko co ma przyslowiowy piernik do wiatraka?
              > > Odpowiedz jest nie na temat.

              Tamta odpowiedź jest jak najbardziej na temat. Sądzę, że poprostu nie rozumiesz
              mechanizmów rynkowych.
              • Gość: XXL Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: 141.84.252.* 18.09.06, 16:43
                Sadz sobie dalej.

                Celem wprowadzenia placy minimalnej jest zapewnienie sytuacji, w ktorej ludzie
                pracujacy w najgorzej platnych zawodach - podkreslam slowo PRACUJACY - to uwaga
                dla roznej masci liberalnych glabow, dla ktorych licza sie tylko cyferki - maja
                za co zyc. Kolejne wyjasnienie dla LG: "maja za co zyc" oznacza, ze stac ich na
                oplacenie mieszkania i wyzywienie sie. Nie oznacza to zapewnienia wszystkim
                loftow i BMW cabrio.

                Wolny rynek nie jest w stanie tego regulowac, bo wedlug wolnego rynku
                najorzystniejsza jest sytuacja, w ktorej koszt wytworzenia produktu jest jak
                najnizszy, a cena jego sprzedazy jak najwyzsza. Nawet najwieksi piewcy
                neoliberalizmu w gospodarce podkulili ogony, przyznajac ze konieczne sa
                ograniczenia, ktore zapewnia ochrone osob wykluczonych, gdyz oddanie
                wszystkiego "niewidzialnym lapskom wolnego rynku" z duzym prawdopodobienstwem
                moze doprowadzic do katastrofy spolecznej. Jednym z takich ograniczen jest
                placa minimalna, funkcjonujaca zreszta w wiekszosci krajow Europy.
                • intel-e-gent Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 17:19
                  Płaca minimalna na poziomie XIX wiecznym doprowadzi w końcu do wybuchów
                  społecznych. Ale menedżerki tego nie rozumieją, bo widzą tylko słupki.
                  Nie jestem co prawda przekonany, że musi to być 1400 (dla osoby bez
                  wykształcenia), ale na pewno więcej niż 900.
                  Płaca powinna umożliwić przeżycie i zaoszczędzenie choćby drobnych kwot.
                  Ciekawym spojrzeniem na pracę za głodową pensję jest książka "Za grosze -
                  pracować i (nie) przeżyć".

                  PiSuary do toalet!

                  zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
                  • zigzaur Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 17:26
                    Jakich znowu wybuchów społecznych?
                    Przecież Lepper już jest u władzy. I co? Polepszyło się biednym i niewykształconym?

                    Już raz doszła do walki banda, która chciała zlikwidować liberalny kapitalizm. W
                    zamian dała światu łagry, kartki, kolejki, wojny, zbrojenia, korupcję, głód i
                    śmierć.
                    • intel-e-gent Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 20:52
                      A doszła właśnie dlatego, że banda głupków podobnych do menedżerii nie mogła
                      zrozumieć, że lepiej jest zapewnić 8 godzinny dzień pracy za godziwą płacę i
                      zmniejszyć swoje zyski niż ryzykować rewolucję. W Wielkiej Brytanii i Francji
                      jakoś rewolucji socjalistycznej w hasłach nie było. Ale tam elity poszły po
                      rozum do głowy. Czego nie da się powiedzieć o dzisiejszej klasie menedżerskiej,
                      która zna tylko słupki, power pointa i widok na garaż.

                      PiSuary do toalet!

                      zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
                    • dc99 Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 21:01
                      > Już raz doszła do walki banda, która chciała zlikwidować liberalny kapitalizm.
                      > W zamian dała światu łagry, kartki, kolejki, wojny, zbrojenia, korupcję, głód i
                      > śmierć.

                      Spoko. Jeszcze trochę bełkotu "mających oczywiście rację ekonomistów", takich
                      jak np. zarabiający 3 mln./rok pan Bielecki użalający się (styczeń 2006) jacy to
                      europejscy pracownicy są rozpieszczeni (nie chce swołocz pracować za 7
                      tys./rok), czy takich jak zarabiający 700 zł/godzinę (stan z 2004, według tego
                      jak sam się chwalił) pan Gwiazdowski nie mogący się nadziwić "niskiej mobilności
                      siły roboczej" (a przecież wybudowaliśmy sile roboczej tyle ślicznych mieszkań
                      po 12 tys/metr) a do władzy dojdzie kolejna taka banda. Ubaw będziemy mieli po
                      pachy, jeszcze leszy niż nasi pradziadkowie - dzisiaj banda fajniejsze zabawki
                      będzie miała.
                    • Gość: jandrzeja Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:02
                      ostro oceniasz U$A.uważaj bo guantanamo się opróżnia i będą wolne miejsca
                  • Gość: Krzysztof Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: 194.181.190.* 19.09.06, 10:25
                    A czy jesteś gotowy płacić hipermarketowi o ponad 50% większą marżę, bo
                    kasjerki i sprzątaczki będą zarabiać 1400 zł zamiast 900?

                • krychola Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 18:44
                  A jaką płace minimalną dałbys bezrobotnym? Oni też chyba powinni przeżyć w
                  dzisiejszych czasach?
                  • intel-e-gent Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 20:49
                    Jeśli ktoś nie chce robić, to jego problem. Bezrobotnego, który szuka pracy i
                    chce pracować należy w jakiś sposób chronić. Natomiast los tych, którym się nie
                    chce pracować w ogóle jest mi obojętny, gdyż jest to ich wolny wybór.

                    PiSuary do toalet!

                    zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
              • Gość: Ryczypisk Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: 62.233.214.* 18.09.06, 16:44
                Zgadzam się. Po prostu sytuacja jest taka, że rzeczona fabryka która na pomorzu
                myśli że da 899 pln na rękę pracownikowi który pracuje przy taśmie produkcyjnej,
                co więcej wymaga od niego kwalifikacji przejedzie się bo taki pracownik nie musi
                mieć wykształcenia żeby za granicą za taką pracę pobierać minimum 5 euro za godzinę.
                • krychola Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 18:49
                  Gość portalu: Ryczypisk napisał(a):

                  > Zgadzam się. Po prostu sytuacja jest taka, że rzeczona fabryka która na
                  pomorzu
                  > myśli że da 899 pln na rękę pracownikowi który pracuje przy taśmie
                  produkcyjnej
                  > ,
                  > co więcej wymaga od niego kwalifikacji przejedzie się bo taki pracownik nie
                  mus
                  > i
                  > mieć wykształcenia żeby za granicą za taką pracę pobierać minimum 5 euro za
                  god
                  > zinę.

                  Ale czemu sie martwisz o jakąś fabrykę? Oni mają dyrektorów, prezesów którzy
                  juz tak zrobia żeby jednak mieli pracowników. Raczej sie trzeba martwić o
                  bezrobotnych, o nich nawet związki zawodowe się nie martwią bo po co im oni? W
                  Fiacie chcieli dać zatrudnienie dla ponad 300 osób(raczej tam płaca jest sporo
                  wyższa niż minimalna) a jednak zwiazki nie zgodzili się na zwiększenie
                  zatrudnienia, bo to wymagało że pracować będzie się w sobote.
                  • Gość: dc99 Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:13
                    > Ale czemu sie martwisz o jakąś fabrykę? Oni mają dyrektorów, prezesów którzy
                    > juz tak zrobia żeby jednak mieli pracowników. Raczej sie trzeba martwić o
                    > bezrobotnych, o nich nawet związki zawodowe się nie martwią bo po co im oni? W
                    > Fiacie chcieli dać zatrudnienie dla ponad 300 osób(raczej tam płaca jest sporo
                    > wyższa niż minimalna) a jednak zwiazki nie zgodzili się na zwiększenie
                    > zatrudnienia, bo to wymagało że pracować będzie się w sobote.

                    Poprawka: w Fiacie już dzisiaj pracują w soboty tylko że pracodawca musi za to
                    płacić nadgodziny. "Dyrektorzy" wymyślili sobie taką zmianę żeby praca w soboty
                    wchodziła w normalne obowiązki pracownika i w "gołą pensję". Po prostu menażeria
                    chciała mniej płacić za dokładnie tą samą pracę (oszczędności przeznaczyła by
                    zapewne na podwyżki dla siebie). Związki zawodowe całkiem słusznie
                    zaprotestowały - po to właśnie są.
                    • Gość: Krzysztof Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: 194.181.190.* 19.09.06, 10:28
                      Nie zgadzam się. Nadgodziny są dla pracownika "nagrodą" za ponadplanową pracę w
                      sytuacjach wyjątkowych i jednocześnie "karą" dla pracodawcy, zniechęcającą do
                      ich stosowania. Obowiązkiem pracodawcy jest takie zorganizowanie pracy, żeby
                      nadgodziny były wyjątkiem, a nie normą. Także dlatego, żeby ograniczyć
                      bezrobocie.
              • Gość: moszym Re: płaca minimalna traci na znaczeniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 19:24
                Płaca minimalna jest czymś sztucznym - to fakt, ale ma sens: ma zapewnić
                pracownikowi godziwe wynagrodzenie.
                Nie jestem menelem, pijakiem i pracuję za najniższą stawkę (plus koperta).
                Piszesz, że Twój Przedmówca 'nie rozumie mechanizmów rynkowych'. Moim zdaniem,
                Ty nie rozumiesz rzeczywistości. Pozdrawiam.
                • intel-e-gent Re: płaca minimalna traci na znaczeniu 18.09.06, 21:40
                  I za tę kopertę Twojego pracodawcę powinno się ukarać. Powinien pogodzić się z
                  tym, że rzadziej kupi sobie nowe cacko, ale płacić Ci ZUS od tego co faktycznie
                  zarabiasz.
                  Jestem, w nowej pracy, w podobnej sytuacji, choć udało mi się ominąć kopertę
                  (zamiast tego dzieło :( )

                  PiSuary do toalet!

                  zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
        • Gość: hx Re: Praca coraz droższa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 15:55
          > Np. W Niemczech do wydobycia jednej tony wegla potrzeba 4 ludzi + maszyny a w
          > Polsce jest to 32 osoby + maszyny.. przykladow jest wiecej

          To oznaczałoby że jeden niemiec = ośmiu polaków. Czyli albo nasi śpią w pracy i
          totalnie się opier.... , albo niemcy przekraczają prędkość dzwięku biegając w
          tunelach.

          I o co tu chodzi? (podpowiedź : sprzęt robi różnicę)
          • swoboda_t Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 16:04
            Kultura pracy i jakość zarządzania robi różnicę. Sprzęt również.
          • Gość: mariuz Re: Praca coraz droższa IP: 195.205.3.* 18.09.06, 16:26
            > To oznaczałoby że jeden niemiec = ośmiu polaków. Czyli albo nasi śpią w pracy i
            > totalnie się opier.... , albo niemcy przekraczają prędkość dzwięku biegając w
            > tunelach.
            >
            > I o co tu chodzi? (podpowiedź : sprzęt robi różnicę)

            Myślisz dlaczego Nemcy walą kase w sprzęt ?
            Bo,praca i pracownikw Niemczech jest drooogi ! I stąd taka wydajność .
            W Polsce opłaca sie zatrudnć batalion ludzi ,zapłacić im 150 Euro ,niż kupić
            sprzęt .
            W Polsce nie ma ośrodków technologicznych ,centrów badawczych ,urządzenia
            przemysłowe i technologie są sprowadzane ,czyli zawsze będziemy mieli tyły i o
            krok zapóźnieni w stosunku do tych którzy nam te technologie sprzedają
            • Gość: adamp Re: Praca coraz droższa IP: 80.55.181.* 18.09.06, 21:35
              Jestes poprostu glupi, a zabierasz glos. Polskie maszyny gornicze pracuja w
              hiszpanii, wenezueli, kolumbii, indiach, chinach, wietnamie, we wloszech draza
              tunele w gorach. Jeden gnoj pieprznal bez zadnych podstaw ze 1 niemiec=8
              polakow i wy juz rzucacie sie jaki to zly polak, zly sprzet. A to ten gnoj bije
              piane.
          • Gość: uklak Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 19:50
            > To oznaczałoby że jeden niemiec = ośmiu polaków. Czyli albo nasi śpią w pracy
            i
            > totalnie się opier.... , albo niemcy przekraczają prędkość dzwięku biegając w
            > tunelach.


            To tak jak Radzieccy generałowie przeliczali dzienną ilość kalorii przypadającą
            na jednego Marines na ziemniaki...
        • introligator_snu Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 16:52
          Problem z wydajnoscia pracy liczona na calych narodach jest taki, ze nie ma ona
          nic wspolnego z tym jak wydajnie pracujesz. Jest ona wyliczana na podstawie
          PKB, a dokladnie jaki wklad ma statystyczny obywatel w wielkosc tego PKB. Czyli
          statystyczny Francuz, ktory przycodzi do pracy na 11.00 popracuje 2 godziny i
          idzie na dwugodznna sjeste, poczym wraca do roboty na jeszcz 3 godziny i idzie
          styrany do domu, ma wydajnosc kilka razy wieksza niz Polak zapierniczajacy na
          analogicznym stanowisku 12 godzin na dobe.
        • Gość: ADAMP Re: Praca coraz droższa IP: 80.55.181.* 18.09.06, 21:28
          Ty posrany palancie, dlacego robisz ludziom wode z mozgu? gdzies to gnoju
          wyczytal, ze w niemczech 4 ludzi wydobywa tone a w polsce 32? Jakbym cie tak
          dorwal w swoje lapy to za morde i na dol zwiozl zobaczylbys, ze w Polsce mniej
          ludzi wydobywa te tone, jak w Niemczech.
          Bydlaku jeden, rzucac slowami kazdy potrafi. Wydajnosc na jednego gornika w
          poddziemnym gornictwie weglowym w Polsce jest jedna z najwiekszych na swiecie.
          • Gość: haahaa Czy Ty aby nie jesteś górnikiem.. IP: *.mnc.pl 18.09.06, 23:05
            Czy przypadkiem nie jesteś tym górnikiem, dzięki któremu płacę parę tysięcy
            więcej podatku rocznie?
        • Gość: Były abonet TPSA Przestańcie narzekać! IP: *.c27.msk.pl 19.09.06, 08:20
          Płace co prawda mamy najniższe w Europie, ale za to ceny mamy najwyższe! Weźmy
          np taką TPSA. Zakładasz sobie telefon z podstawowym abonamentem 50 zł, gdzie
          masz 1 godzinę "darmowych" rozmów. Jak sobie policzysz, to kosztuje cię to
          50:60= 83 grosze za minutę, czyli o wiele drożej niż najdroższa komórka! (W
          Taktaku minuta połączenia kosztuje 20 groszy, a w Sami Swoi 24 grosze) Super
          promocja Neostrady kosztuje cię 49,50 (średnia z 2 lat) +50 (abonament)= 99,50.
          Ale za to twoje pieniądze idą do Francji, jako opłata za używanie nikomu
          niepotrzebnego loga France Telecom (kilkadziesiąt milionów rocznie) Tak sobie
          działa bezkarnie żabojad w naszym kraju, nic sobie nie robiąc z UKE.
          Acha, jak będziecie wypowiadać umowę w TPSA, to uważajcie na ostatnią fakturę.
          Napewno policzą wam abonament z góry za następny miesiąc, mimo ze nie będziecie
          mieli już telefonu. Odzyskiwanie nadpłaty trwa kilka miesięcy...
      • wrezz Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 14:57
        Nie wzrost płac może odbić się niekorzystnie na pracownikach, ale sztuczne
        przyspieszanie wzrostu płac poprzez podniesienie płacy minimalnej. To nie
        bełkot, to zdanie złożone :-)
        • Gość: XXL Re: Praca coraz droższa IP: 141.84.252.* 18.09.06, 15:04
          sztuczne przyspieszanie wzrostu placy podstawowej jest potworkiem
          propagandowym, ktory wyklul sie w glowkach ludzi przezartych liberalizmem. W
          przypadku placy minimalnej na takim poziomie na jakim jest ona obecnie (chociaz
          i tak wielu ludzi pracuje za duuuzo mniej), niemozliwe jest przezycie od
          pierwszego do pierwszego. Nazywanie dazenia do podniesienia tej kwoty do
          poziomu, ktory w wiekszym stopniu bedzie w stanie zaspokoic podstawowe potrzeby
          zyciowe ludzi, sztucznym przyspieszaniem wzrostu jest belkotem.
          • stasi1 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 15:13
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > sztuczne przyspieszanie wzrostu placy podstawowej jest potworkiem
            > propagandowym, ktory wyklul sie w glowkach ludzi przezartych liberalizmem. W
            > przypadku placy minimalnej na takim poziomie na jakim jest ona obecnie
            (chociaz
            >
            > i tak wielu ludzi pracuje za duuuzo mniej), niemozliwe jest przezycie od
            > pierwszego do pierwszego. Nazywanie dazenia do podniesienia tej kwoty do
            > poziomu, ktory w wiekszym stopniu bedzie w stanie zaspokoic podstawowe
            potrzeby
            >
            > zyciowe ludzi, sztucznym przyspieszaniem wzrostu jest belkotem.

            Znałem kiedys kobiete która pracowała w sklepie GS (znaczy spóldzielnia jeśli
            ktoś już o czymś takim nie pamieta), 4 lata temu jej zarobek był niższy niż
            płaca minimalna chociaż w każdą sobotę musiała też przyjść do pracy, i jeszcze
            1 maja. Akurat ona nie wiele by skorzystała z podniesienia płacy minimalnej
            skoro i tak jej nie osiągała chociaż pracowała przez 46 godzin tygodniowo(a
            chyba dodatkowo też jedna niedziela w miesiącu była pracująca)
          • Gość: Krzysztof Re: Praca coraz droższa IP: 194.181.190.* 19.09.06, 10:45
            >W przypadku placy minimalnej na takim poziomie na jakim jest ona obecnie >
            (chociaz i tak wielu ludzi pracuje za duuuzo mniej), niemozliwe jest przezycie
            >od pierwszego do pierwszego.

            A przeżycie gdzie? W Warszawie czy w Pcimiu Dolnym?
            Przecież koszty utrzymania w dużym mieście i na wsi są zupełnie inne. W
            Warszawie płaca minimalna 1400 zł byłaby OK. Ale w skali całego kraju
            absolutnie nie.
        • stasi1 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 15:10
          wrezz napisał:

          > Nie wzrost płac może odbić się niekorzystnie na pracownikach, ale sztuczne
          > przyspieszanie wzrostu płac poprzez podniesienie płacy minimalnej. To nie
          > bełkot, to zdanie złożone :-)

          Ale raczej mało kto to rozumie. A najczęściej ci którzy twierdzą że jeśli
          płacę minimalną podniesiemy do wartości 10 000zł to Polska będzie miodem i
          mlekiem płynaca. Kiedyś zasiłku dla bezrobotnego miałem z milion zł. ale na
          wiele nie mogłem sobie pozwolić. Teraz mam pensje sporo niższą a jakoś
          finansowo lepiej żyje
      • stasi1 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 15:05
        Odpowiedź jest prosta. Jeśli wartość twojej pracy (według pensji) wynosi 900
        zł. Ktoś chce sztucznie podnieść tą wartość do 1400 zł. To co robi pracodawca?
        Najczęściej zwalnia osobę do której miałby dopłacić. Ty jeśli byś zatrudniał
        kilku pracowników i każdy dawałby ci dochód na tyle aby mu płacić te 900 zł. To
        jeśli kazali by ci płacić im 1400 to bys do nich dopłacał?
        • Gość: Bambuko Re: Praca coraz droższa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:15
          stasi1 napisał:

          > Odpowiedź jest prosta. Jeśli wartość twojej pracy (według pensji) wynosi 900
          > zł. Ktoś chce sztucznie podnieść tą wartość do 1400 zł.

          W większości przypadków wartość pracy osoby zarabiającej obecnie 900 złotych
          nie tyle jest równa właśnie kwocie 900 złotych, co po prostu jest równa
          najniższej możliwej płacy. Czyli gdyby teoretycznie obniżyć pensję minimalną
          np. do 750 złotych, to taka osoba dostałaby wypowiedzenie w zakresie
          wynagrodzenia i pracowałaby za 750 złotych, mimo tego że wykonuje identyczną
          pracę, a jedyną okolicznością jaka się zmieniła, była zmiana kwoty najniższego
          wynagrodzenia.
        • Gość: dc99 Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:20
          > Odpowiedź jest prosta. Jeśli wartość twojej pracy (według pensji) wynosi 900
          > zł. Ktoś chce sztucznie podnieść tą wartość do 1400 zł. To co robi pracodawca?
          > Najczęściej zwalnia osobę do której miałby dopłacić. Ty jeśli byś zatrudniał
          > kilku pracowników i każdy dawałby ci dochód na tyle aby mu płacić te 900 zł. To
          >
          > jeśli kazali by ci płacić im 1400 to bys do nich dopłacał?

          Jeżeli wartość pracy polskiego pracownika jest tak niska jak mówią polscy
          pracodawcy to ciekawe skąd się biorą ich własne fortuny? Spadają jak manna z
          nieba ani chybi.
      • tymon99 nie zrozumiał.. 18.09.06, 15:23
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > w jakiz to sposob wzrost plac odbija sie
        > niekorzystnie na sytuacji pracownikow?

        nie wzrost płac, jeno próby jego przyspieszenia metodami gospodarki nakazowo -
        rozdzielczej się odbija!! czytać uważnie, zrozumienie przyjdzie z czasem..
        • wrojoz Re: nie zrozumiał.. 18.09.06, 17:46
          Kaczyński nic nie rozumie.!!!
        • Gość: dc99 Re: nie zrozumiał.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:23
          > nie wzrost płac, jeno próby jego przyspieszenia metodami gospodarki nakazowo -
          > rozdzielczej się odbija!! czytać uważnie, zrozumienie przyjdzie z czasem..

          Masz rację - przyspieszenie metodami gospodarki kolesiowo-rozdzielczej płac
          bankowych oligarchów i orlenowskich szejków już się na nich odbiło. Nikt ich
          nie kocha, nikt ich nie lubi, ciemne społeczeństwo nie głosowało na PO, beeeeeee
          .....
      • Gość: Paweł Kierski Re: Praca coraz droższa IP: *.arcabit.com 18.09.06, 15:40
        "w jakiz to sposob wzrost plac odbija sie niekorzystnie na sytuacji
        pracownikow?"

        Wzrost płac nie poparty wzrostem wydajności (czyli towarami i usługami) to po
        prostu próba wymuszenia na pracodawcach, żeby podnosili ceny - czyli inflacja,
        która "zje" podwyżki. Jeśli nie zaczną podnosić cen, to muszą zwracać się do
        banków po "pusty" pieniądz. Gdyby jeszcze stopy procentowe były niskie, to
        oznaczałoby "wyprodukownie" pieniędzy bez pokrycia - ceny zaczęłyby rosnąć, bo
        ludzie mieliby pieniądze, a towarów by nie przybyło: inflacja że hej. Jeśli RPP
        się oprze naciskom - wtedy mamy "tylko" hamowanie gospodarki: zwalniani są
        ludzie, których za 900zł warto zatrudnić, a za 1400 - nie. Ponieważ w ten
        sposób rośnie bezrobocie, to trzeba więcej pieniędzy na zasiłki dla
        bezrobotnych ze składek tych pracujących. Czyli ze 1400 zł zostanie mniej, niż
        obecnie zostaje z 1400 zł - kto wie, czy wiele więcej niż obecnie z 900zł...

        Rynek to potężny mechanizm samoregulujący się. Słonia można popędzić, ale
        rozpędzać trzeba go w jego rytmie - próba przestawiania mu szybciej nóg może
        skończyć się w najlepszym razie wytrąceniem go z rytmu, być może upadkiem, a
        może i przygnieceniem poganiacza.
        • Gość: dc99 Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:27
          > Wzrost płac nie poparty wzrostem wydajności (czyli towarami i usługami) to po
          > prostu próba wymuszenia na pracodawcach, żeby podnosili ceny

          Wzrost wydajności nie poprarty wzrostem płac to po prostu okradanie pracowników
          przez pracodawców. W pierwszym półroczu 2006 wzrost wydajności wynosił 10% a
          wzrost płac 4.5%
      • Gość: max Re: Praca coraz droższa IP: *.adsl.wanadoo.nl 18.09.06, 16:37
        Czy Pani Pokojska potrafi w prosty i
        > logiczny sposob wyjasnic, w jakiz to sposob wzrost plac odbija sie
        > niekorzystnie na sytuacji pracownikow?

        Mysle, ze kazdy student pierwszego roku studiow ekonomicznych lub pokrewnych
        moze odpowiedziec: wzrost placy minimalnej prowadzi zawsze do wzrostu
        bezrobocia. Nie jest to oczywiscie glowny czynnik, ale przynajmniej kolejny.
        Podazajac delej tym tropem, wzrost bezrobocia prowadzi do wiekszej konkurencji
        na rynku pracy, a ta moze posrednio zaofocowac spadkiem plac (oczywiscie nie
        wiekszym niz do poziomu placy minimalnej) itd. Gospodarka to bardzo
        skomplikowana siec zaleznosci i zle sie dzieje, gdy politycy zaczynaja przy
        niej majstorwac...
        • Gość: XXL Re: Praca coraz droższa IP: 141.84.252.* 18.09.06, 16:47
          tak jak kazdy student I roku ekonomii stwierdzi z zamknietymi oczami, ze
          liberalizacja prawa pracy prowadzi do spadku bezrobocia. Problem polega na tym,
          ze w rzeczywistosci polskiej, gdzie wzrost gospodarczy generowany jest glownie
          przez firmy pozostajace w rekach inwestorow zagranicznych, ktore nie
          przeznaczaja zyskow na inwestycje w Polsce. Dlatego wzrost gospodarczy nie
          doprowadzil w Polsce do spadku bezrobocia. Glowna przyczyna 15 % obecnego
          bezrobocia jest coraz wieksza liczba osob bez prawa do zasilku i coraz wieksza
          liczba osob pracujacych za 3 euro/godzine w niemieckich restauracjach.

          I taki jest wlasnie pozytek z bredni wciskanych tym wszystkim adeptom ekonomii
          teoretycznej.
          • zigzaur Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 17:31
            A niby czym różni się ekonomia teoretyczna od nieteoretycznej?

            Pracownik jest tani, ale "na rękę". Czy wiecie, ile wynoszą koszty zatrudnienia
            i zwolnienia pracownika? Policzmy:
            1. Przy zwolnieniu pracodawca ma obowiązek pracownika przebadać i wielokrotnie
            przeszkolić, do tego zarejestrować, zgłosić, wydać ciuchy i narzędzia. Czy to
            nic nie kosztuje.
            2. Co miesiąc trzeba wysyłać stosy płacht i megabajty danych do różnych USów. Do
            tych celów zatrudnia się ludzi, którzy nie generują dochodu.
            3. A już zwolnienie pracownika to zupełna ruina finansowa dla firmy: koszty
            wyrejestrowania, odprawy, rozliczenia, zwrotów ciuchów i narzędzi itp.

            Bezrobocie w Polsce wynika także z faktu, że firma czasami musi zwolnić
            inżyniera projektanta czy technologa, bo konieczne jest zatrudnienie księgowej
            do ciągle nowych deklaracji.
            • Gość: dc99 Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:33
              > A niby czym różni się ekonomia teoretyczna od nieteoretycznej?
              >
              > Pracownik jest tani, ale "na rękę". Czy wiecie, ile wynoszą koszty zatrudnienia
              > i zwolnienia pracownika?
              > Policzmy:
              [...]


              Ciekawe tylko że żaden z powyższych problemów nie przeszkadza jakoś w zachłannym
              podnoszeniu przez pracodawców zarobków swoich, menażerii i przydupasków. W 2005
              roku były przypadki gdy menażeria z miesiąca na miesiąc podnosiła sobie własne
              zarobki o kilkaset procent, twierdząc równoczesnie że podwyżka dla pracowników o
              20zł "rozwali nam firmę". Selektywna jakoś ta "ekonomia nieteoretyczna".
              • Gość: ironlord Re: Praca coraz droższa IP: *.toya.net.pl 18.09.06, 22:38
                Policz sobie ile kosztuje podwyzka o 100 zł/na rękę w firmie mającej 3500
                pracowników, a ile podwyżka dla 1 prezesa ??.
                Przyjmijmy że wskaźniki bazowe:
                pensja brutto: 900 zł (~ 650zł netto),
                koszt dla pracodawcy: 1086 zł(w tym 186 zł ZUSu)
                Po podwyżce mamy:
                pensja brutto: ~1055 zł (750 zł netto),
                koszt dla pracodawcy: 1274 zł (w tym 218 zł ZUSu)

                Mamy więc wzrost kosztów o 188 zł/osobę czyli 658 tys. zł/miesiąc biorąc pod
                uwagę wszystkich pracowników.
                Praca na stanowisku zarządczym/kierowniczym wiąże się z dużą odpowiedzialnością
                oraz z umiejętnością zarządzania, zarówno pierwsza jak i druga znacząca wpływa
                na płacę. Nie mniej jednak o ile część płacy związaną z odpowiedzialnością
                możnaby ustalić na jakimś stałym poziomie to ta druga część powinna być zmienna
                i zależna od zysków firmy/efektów pracy. Nawet pomijając ten fakt podwyżka u 1
                prezesa o 10 czy 20 tyś/miesiąc to pikuś w porównaniu do podwyżki o te
                przykładowe 100 zł dla całej załogi. A to przecież "nędzne" 100 zł.

                Krótko mówiąc najpierw policz, a potem zabieraj głos.
                • dc99 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 23:24
                  > i zależna od zysków firmy/efektów pracy. Nawet pomijając ten fakt podwyżka u 1
                  > prezesa o 10 czy 20 tyś/miesiąc to pikuś w porównaniu do podwyżki o te
                  > przykładowe 100 zł dla całej załogi. A to przecież "nędzne" 100 zł.
                  >
                  > Krótko mówiąc najpierw policz, a potem zabieraj głos.

                  To jeszcze wyjaśnij parę rzeczy:
                  1) Dlaczego nie policzyłeś ZUSu prezesa? Czyżby dlatego że zgodnie z liberalnym
                  ustawodawstwem na ZUS menażera zrzucają się szeregowi pracownicy? Teraz już
                  wiesz czemu koszty pracy są tak wysokie?
                  2) Jakie ma obroty, koszty i zyski firma zatrudniająca 3500 pracowników? Jaką
                  płaci dywidendę? Ile wydaje na służbowe limuzyny, biznes-lunche w dobrych
                  hotelach i szkolenia na Karaibach?
                  3) Dlaczego zachodnie firmy jakoś mogą godziwie płacić i nie plajtują? Płacąc
                  przy okazji wyższe podatki niż w Polsce? Może po prostu "umiejętność
                  zarządzania" managerów jest w tych firmach nieporównywalnie wyższa niż w
                  polskich? W których jedynie płace preziów są zachodnie, a umiejętności białoruskie?
      • Gość: Tomek Re: Praca coraz droższa IP: *.cs.purdue.edu 18.09.06, 20:37
        > Czy Pani Pokojska potrafi w prosty i
        > logiczny sposob wyjasnic, w jakiz to sposob wzrost plac odbija sie
        > niekorzystnie na sytuacji pracownikow?

        Nie jest mowa o wzroscie plac, tylko o wzroscie *placy minimalnej* w kodeksie
        pracy. Czy innymi slowy: "od jutra zakazuje sie pracowac za pensje ponizej 1500
        PLN brutto". To jest glowne nieporozumienie w temacie placy minimalnej. Mozna
        place minimalna podniesc nawet do 1000000 PLN za godzine, a mimo to nikt sie na
        tym nie wzbogaci - choc rzeczywiscie nikt nie bedzie wtedy zarabial mniej niz
        1000000 PLN miesiecznie.
      • Gość: Krzysztof Re: Praca coraz droższa IP: 194.181.190.* 19.09.06, 10:21
        Nadmierny wzrost płac może spowodować:
        1. Inflację - w efekcie ten wzrost będzie iluzoryczny. Przerabialiśmy to w
        latach 80.
        2. Upadek firm, których nie będzie stać na nadmierne płace. W efekcie
        pracownicy tych firm stracą pracę, a ze względu na wzrost bezrobocia pozycja
        negocjacyjna pracowników spadnie.
    • Gość: szukam pracowników Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:46
      przestancie dawać pieniądze za darmo ,w Polsce nie ma bezrobocia ,niektorym sie
      nie chce pracowac .
      A za pracę minimalną nie można wyżyć--paradoksy na ktore nie mogę patrzeć.
      • Gość: hx Re: Praca coraz droższa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:02
        > A za pracę minimalną nie można wyżyć--paradoksy na ktore nie mogę patrzeć.

        Zapraszam do mnie. Bardzo chętnie zaoferuję ci pensję minimalną i zobaczymy jak
        'wyżyjesz'. Te pieniądze za darmo (rozumiem że masz na myśli tzw. bezrobocie)
        otrzymuje jedynie ~10% bezrobotnych. Reszta ma głęboko w d.... płacę minimalną.
        • Gość: haahaa po co miałby robić to co proponujesz? IP: *.mnc.pl 18.09.06, 16:43
          > Zapraszam do mnie. Bardzo chętnie zaoferuję ci pensję minimalną i zobaczymy jak
          > 'wyżyjesz'. Te pieniądze za darmo (rozumiem że masz na myśli tzw. bezrobocie)

          Po co miałby facio przystawać na Twój układ, skoro jako rozgarnięty gość zarabia
          pewnie dużo więcej, na swoim obecnym stanowisku.

          A wyżycie za pensję minimalną to nie problem. W studenckich czasach za mniej się
          żyło i jeszcze na piwo starczało ;)

          To, że nie umiesz ułożyć kostki rubika, nie znaczy, że to jest niemożliwe (dla
          niektórych od razu wyjaśnię: da się przeżyć za minimalną, trzeba tylko z czegoś
          zrezygnować, a coś innego zorganizować inaczej - więcej niech każdy sam sobie
          wymyśli)
    • Gość: gośc Re: Praca coraz droższa IP: *.cedrus.com.pl 18.09.06, 15:07
      jasne ja tez jestem pokolenie 1200 zł brutoo i mam tego serdecznie dość

      mieszkanie 800 podstawowe rachunki 500 przedszkole dzieci 400 i spróbuj
      wyżyć!!!!
      • Gość: bezportek Praca coraz droższa - a menele coraz tansze IP: 65.222.254.* 18.09.06, 15:25
        Gdzie jest powiedziane, ze niezdolny do samodzielnego zycia proletariat
        ma "zarabiac" czyli dostawac do leniwych lap jakiekolwiek pieniadze?
        Tak zwana placa minimalna, podobnie jak zasilek dla nieroboli, to jalmuzna
        placona przez klasy pracujace w nadziei ze organizm bezrobola nagle, cudownie
        sie odmieni i zabierze do roboty. Te zludzenia, socjalistyczne zabobony bez
        sensu, to jedyny powod, dla ktorego zbedny balast podludzi nie jest NA RAZIE
        utylizowany przez Bacutil. Ewolucja juz skazala lewusy na wymarcie, szkoda
        przewlekac meczarnie wiecznie pijanych, ciagle niezadowolonych, do niczego i
        nikomu nie przydatnych mutantow i degeneratow.
        • Gość: Paweł Kierski Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze IP: *.arcabit.com 18.09.06, 15:46
          Których to degeneratów jest tak naprawdę niewiele. Najwięcej jest takich,
          którzy wymagają bolesnego kopniaka, po którym wzięliby się do uczciwej pracy.
          Ale wziąć się musi większość, bo jaki frajer weźmie robotę za 900zł brutto
          (czyli 650 netto), gdy zasiłek jest 420zł? Ale gdyby wzięło się do roboty od
          razu więcej ludzi, a "kochane" państwo to zauważyło, to z 900 brutto mogłoby
          się zrobić np. 750zł przy zasiłku rzędu 350zł... To już chyba lepiej?

          W praktyce to państwo musi wykonać pierwszy ruch, z jednej strony kopiąc w
          tyłek zabraniem części zasiłku, a zdrugiej pokazując marchewkę w postaci
          wyższego netto, szczególnie dla tych w okolicy najniższych płac. Dlatego
          proponuję przy okazji zmian: podatek liniowy z kwotą wolną na wysokości pensji
          minimalnej, obowiązkowe składki na minimalnym poziomie + akcja pokazująca, że
          za 20 lat emerytury zamienią się ledwie w dodatkowe zasiłki (co i tak musi się
          stać), a na emeryturę trzeba odkładać samemu.
        • intel-e-gent Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze 18.09.06, 15:54
          Bije z Twoich słów pogarda dla biednych... W tym samym stylu:
          Ja nie widzę powodu dla którego osoby zarabiające pensję minimalną mają
          utrzymywać swoją pracą bandę nierobów-menedżerów zarabiających po kilkadziesiąt
          tysięcy miesięcznie za prezentowanie w kółko tych samych prezentacji w
          pauerpoincie.

          PiSuary do toalet!

          zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
          • Gość: hx Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:05
            Amen bracie.
          • Gość: etet Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.06, 16:06
            Koleś on nienawidzi wyłacznie lewusów co to zamiast do pracy wolą wiece i
            manifestacje, a ty nawet nie rozmiesz sensu słów które sam piszesz. Trzeba było
            do szkóly chodzić a nie na fajki to dziś ty malowałbyś w kółko te same
            prezentacje. Płaca minimalna 1200zł = chleb 4,50zł
            • intel-e-gent Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze 18.09.06, 16:32
              Nie zrozumiałeś mnie.
              1. Na wiece i manifestacje chodzę w czasie wolnym od pracy. Spróbuj mi tego
              zabronić.
              2. Zarabiam znacznie więcej niż 1200 brutto.
              3. Uważam, że ekonomicznym nonsensem jest płacenie menedżerom gigantycznych
              kwot. I, jak na razie, nikt mi nie udowodnił, że płacenie tej klasie wzajemnej
              adoracji takich kwot ma sens.

              PiSuary do toalet!

              zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
              • Gość: dc99 Re: Praca coraz droższa - a menele coraz tansze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 21:51
                > 3. Uważam, że ekonomicznym nonsensem jest płacenie menedżerom gigantycznych
                > kwot. I, jak na razie, nikt mi nie udowodnił, że płacenie tej klasie wzajemnej
                > adoracji takich kwot ma sens.

                Przykład działalności jednych z najlepiej opłacanych w Polsce "wybitnych fachowców":
                1) Kupienie parę lat temu 200 beznadziejnie położonych stacji benzynowych w
                Niemczech. Dzisiaj chcą sprzedać ale nie ma drugiego frajera który by kupił.
                2) Kupienie rafinerii do której zaraz potem Rosjanie odcięli dopływ ropy - co
                przewidział każdy czytający gazety codziennie, oprócz "wybitnych specjalistów"
                rzecz jasna.
                3) Podpisanie z prezesem wybranym przy pomocy sztuczek prawnych wbrew woli
                większości akcjonariuszy (czyli z gwarancją że za chwilę samozwańczy prezes
                wyleci z kopem w zad na pożegnanie, tylko prawnicy akcjonariuszy siądą do
                komputerów) kontraktu gwarantującego gigantyczną odprawę. Na koszt firmy rzecz
                jasna.

                Za to na podarowanym przez skorumpowanych polityków monopolu "geniusze biznesu"
                zarabiać potrafią świetnie.

                Zamiast menażerii po marksizmie-leniniźmie u Balcerowicza i Beksiaka lepiej na
                prezesów i członków rad nadzorczych zatrudniać w Polsce szympanse - mniejsze
                koszty pracy (można płacić bananami) i mniejsze straty (przynajmniej szkód nie
                narobią).
                • Gość: jazzu Re: liberalowie i socjalisci laczcie sie ! IP: *.dsl.look.ca 19.09.06, 21:59
                  Potrzebna jest ostra konkurencja pomiedzy menadzerami i ich firmami. Czyli:
                  latwosc zakladania i rozkrecania firm. To da jednoczesnie rozwoj i wyzsze place.
                  Plus mieszkania, oczywiscie, aby pracownicy mogli sie przemieszczac.
    • Gość: Jan Praca coraz droższa IP: 217.68.144.* 18.09.06, 15:23
      Proponuje Pani zyc za te marne grosze chocby tylko miesiac!
      • Gość: Paweł Kierski Re: Praca coraz droższa IP: *.arcabit.com 18.09.06, 15:48
        Nie ma obowiązku. Skoro ktoś przyjmuje taką pracę, to znaczy, że zgadza się na
        te warunki. Inni mogą - Ty nie? Gdyby nie było nikogo, kto zgadza się na
        minimalną, to minimalna byłaby niższa. Tak samo jak sprzedawca, który za bardzo
        podwyższy ceny nic nie sprzeda, tak samo kupujący (np. pracodawca kupujący
        pracę) jeśli zaoferuje za mało) - nic nie kupi. A skoro ktoś jednak
        sprzedaje... jego problem, że zarządał za mało.
        • Gość: Paweł Kierski Re: Praca coraz droższa IP: *.arcabit.com 18.09.06, 15:49
          Poprawka:
          "Gdyby nie było nikogo, kto zgadza się na minimalną, to minimalna byłaby
          WYŻSZA."
        • Gość: dc99 Re: Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:01
          > A skoro ktoś jednak sprzedaje... jego problem, że zarządał za mało.

          To dopasuj tą sytuację do rzeczywistości: sprzedający (pracownik) MUSI sprzedać
          swoją pracę bo zdechnie z głodu, a kupujący (pracodawca) NIE MUSI jej kupić bo
          jedynie zarobi trochę mniej, a za to zdaje sobie sprawę że druga strona MUSI.
          Wiesz już jak będą kształtować się wolnorynkowe ceny pracy?
          • Gość: ironlord Re: Praca coraz droższa IP: *.toya.net.pl 18.09.06, 22:51
            nie ulega watpliwosci ze równowaga jest zachwiana na korzyść pracodawcy, ale
            tylko dlatego że jest duże bezrobocie. Tak naprawde pracownik nie musi się
            zgadzać na taką niską pensję, może próbować szukać pracy lepiej płatnej i Ci
            zaradniejsi tak robią. Natomiast pracodawca sam wszystkiego nie zrobi i jak nie
            zatrudni to padnie, a to tez pelnymi garnkami nie pachnie. Naczynia są
            połączone i to już doskonale widać, np. po straganach, barach i smażalniach w
            polskich nadmorskich kurortach gdzie często właściciele firm nie mogą znaleźć
            pracowników więc są zmuszeni podnieść pensje.
            • dc99 Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 23:43
              > Tak naprawde pracownik nie musi się zgadzać na taką niską pensję, może
              próbować szukać
              > pracy lepiej płatnej i Ci zaradniejsi tak robią.

              Niestety działa tu mechanizm błędnego koła. Pracownik owszem, może poszukać
              lepszej pracy, ale (pomijając kilka dużych miast) będzie się to zazwyczaj
              wiązało z koniecznością dojazdów lub przynajmniej czasowej przeprowadzki. Nędzne
              płace, wysokie koszty utrzymania (ceny wynajmu/kupna mieszkań!) i niedorozwój
              komunikacji (czas dojazdów!) w Polsce podważają sens takiego przedsięwzięcia -
              zyski z lepszej pracy zostaną z nawiązką zjedzone przez dodatkowe koszty wiążące
              się z tą pracą. Do czasu aż średnia płaca nie wzrośnie na tyle żeby umożliwić
              migrację za pracą nie ma w Polsce mowy o żadnym "rynku pracy" - tylko o
              średniowiecznym "przywiązaniu do ziemi".

              I tylko różni Gadomscy nie mogą się nadziwić dlaczego Polak tak chętnie wyjeżdża
              do Irlandii a nie chce jakoś wyjechać za pracą do sąsiedniego powiatu.
    • Gość: Tricky Co za żałość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 16:10
      Ludziom w tym kraju już totalnie wyżarło mózgi. Ustalenie płacy minimalnej
      oznacza tylko i wyłącznie zdelegalizowanie pracy wartej mniej niż określona
      kwota. Jeśli ktoś miałby wykonywać pracę wartą mniej niż 1250-1450 zł, to mu nie
      wolno, i rządzący chcą, by był bezrobotnym lub pracował na czarno. Ma to
      oczywiście swoje uzasadnienie - bezrobotni to "najłatwiejszy" elektorat, można
      im wcisnąć głodne kawałki i obiecanki cacanki, i zagłosują na kogo trzeba.
      Natomiast zmuszenie do pracy na czarno kogoś kto wcale nie planował być
      przestępcą to odsunięcie od siebie kontroli społecznej. Ludzie są mniej chętni
      do rozliczania polityków z ich przewałów, gdy sami mają świadomość, że ich byt
      opiera się na nielegalu. Ot co, nadal ciemnogród mamy pomiędzy Odrą a Bugiem.
      • zigzaur Re: Co za żałość 18.09.06, 17:34
        Urzędowe określenie płacy minimalnej jest potrzebne tylko do obliczania diet,
        zasiłków, stawek ryczałtowych itp.
        To taki parametr księgowy, i tyle.
      • wrojoz Re: Co za żałość 18.09.06, 17:47
        Po Kaczyńskim nikt nie zapłacze. Byle szybko.!!!
    • msvip płaca minimalna powinna wynosić.. 18.09.06, 16:22
      ..2000 brutto-wtedy zamknę biznes i też się zarejestruję w pośredniaku :)
      • Gość: ryczypisk Re: płaca minimalna powinna wynosić.. IP: 62.233.214.* 18.09.06, 16:50
        gratuluję trafnego podsumowania dyskusji!
      • Gość: gnago Re: płaca minimalna powinna wynosić.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:28
        Ta i pewnie to biznes w handlu? To pomyśl se, o ile wzrosnie popyt gościa co zarabiał x lat 600 złoty a teraz ma dwa razy wiecej!!
    • koalanw W UE 50-60% średniego wyn. Polska 30% - to 18.09.06, 16:51
      jest tzw. państwo solidarne:(
      • Gość: janspruce Zadna praca nie hanbi tylko ta nisko-platna. IP: *.proxy.aol.com 18.09.06, 17:58
        A punkt widzenia zalezy od d...y umiejscowienia. Wynika z dyskusji ze jednak
        musi wyjechac z kraju jeszcze jeden milion obywateli zeby wzrost placy wyniosl
        10%. W USA placa minimalna ustalona przez wladze federalne wynosi 5.05 $ na
        godzine. Czyli ok. 11.000 $ rocznie. Jednak niektore stany same podniosly
        poziom placy minimalnej ze wzgledu na koszty utrzymania. Jezeli w ojczyznie
        liberalizmu place mninimalne uwzgledniaja koszty utrzymania to lepiej zeby nasi
        niedouczeni ekonomisci zapchali morde w kubel i wachali smieci, niewidzialna
        reka wolnego rynku nie zalatwi wszystkiego. Placa minimalna w dzisiejszej
        wysokosci nagania jedynie klijentow pomocy spolecznej i okalecza Budzet
        Panstwa. W ten sposob panstwo i rzad dotuja przedsiebiorstwom ich dzialalnosc.
        Wiem ze zaraz podniosa wrzask ekonomisci ze szkoly Balcerowicza i Sachsa ale
        racja jest po stronie tych ktorzy sa bardziej rozwinieci gospodarczo czyli USA
        i starych panstw Uni - placa minimalna ma byc uzalezniona od kosztow
        utrzymania. PS: w Colorado gdzie mieszkam placa mimnimalna wynosi 7.76 $ na
        godzine - gdyby byla mniejsza to wladze stanowe wydaly by polowe swego budzety
        na pomoc socjalna bo pomoc ta jest uzalezniona od dochodow. Tak drodzy polscy
        siermiezni biznesmeni jestescie dotowani przez skarb panstwa i dlatego chcecie
        utrzymania minimalnej placy w mozliwie najmniejszej wysokosci.
        • Gość: Tomek Re: Zadna praca nie hanbi tylko ta nisko-platna. IP: *.cs.purdue.edu 18.09.06, 20:46
          > Placa minimalna w dzisiejszej
          > wysokosci nagania jedynie klijentow pomocy spolecznej

          Czyzbys twierdzil, ze podwyzszenie placy minimalnej zmniejszy bezrobocie? To
          niezgodne z teoria ekonomii oraz z empiryka.
          • Gość: janspruce Czytasz Tomku a nie rozumiesz tekstu.. IP: *.proxy.aol.com 18.09.06, 23:33
            Czyzbys ty twierdzil ze mniejsza placa minimalna je zmniejsza? Gdyby tak bylo
            to w np. Afryce wszyscy by mieli prace zamiast lezec pod palmami i czekac na
            dary od UNESC-o. Teoria teoria a praktyka praktyka a empiryke mozna sobie
            wsadzic do butow. Z doswiadczen krajow wysoko rozwinietych wynika ze placa
            minimalna ma swoja baze w kosztach utrzymania. Nie tylko bezrobotni sa
            klijentami Osrodkow Pomocy Spolecznej ale rowniez ci pracujacy za minimalna
            stawke bo jak mozna utrzymac rodzine za 200 $ miesiecznie kiedy ceny niektorych
            produktow wieksze niz w USA( bylem niedawno w kraju i przezylem szok jak ci
            ludzie zyja za te stawki). Tak wiec racja jest po mojej stronie dalsze
            utrzymywanie tak niskiej placy dotuje przedsiebiorcow. Jak cie nie stac na
            place dla robotnikow zamykaj biznes i sam idz do roboty ( teoretycznie i
            empirycznie jestes na to przygotowany)
        • Gość: dc99 Sachs sam zjechał "plan Balcerowicza"! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:13
          > Wiem ze zaraz podniosa wrzask ekonomisci ze szkoly Balcerowicza i Sachsa ale
          > racja jest po stronie tych ktorzy sa bardziej rozwinieci gospodarczo czyli USA
          > i starych panstw Uni - placa minimalna ma byc uzalezniona od kosztow
          > utrzymania.

          Sachs sam odżegnał się od ortodoksyjnego neoliberalizmu i parę lat temu nie
          zostawił suchej nitki na "planie Balcerowicza" którego był jednym z głównych
          współautorów! Impregnowane na rzeczywistość są tylko rodzime PZPRowskie
          politruki uchodzące (tylko Polsce - patrz los Belki za granicą) za ekonomistów -
          ci jak matiuszka-PZPR, reformowalni nie są.
    • roland12 Praca w Polsce jest od 1945 roku zle oplacana, 18.09.06, 17:16
      pisze od 1945, bo okupant nie placil wg. realnych zasad, a przed wojna place
      byly w stosunku do powojnia lepsze. Ale wracajac do nas dzis w 2006 roku -
      place sa skandalicznie niskie jak na srodek Europy i poziom cen. Nie da sie
      normalnie zyc za pensje przecietne, ktore sa na poziomie cen z polowy lat 90-
      tych.Nawet bezrobotny woli kombinowac na lewo niz pracowac na full za 650 zl na
      reke. Minimalna placa tu niewiele zmieni, zmienic sie musi caly system placenia
      ale juz ta chwila nadchodzi, bo najlepsi ludzie sa lub beda za granica i kto tu
      bedzie chcial cos wybudowac albo produkowac bedzie musial bulic, 2 lub 3 razy
      tyle niz dzis.
      • zigzaur Re: Praca w Polsce jest od 1945 roku zle oplacana 18.09.06, 17:36
        Nie będzie musiał bulić, bo przyjdą tańsi Ukraińcy, Rosjanie, Turcy, Bułgarzy itp.

        Polska to nie środek Europy. To peryferie. Za Bugiem jest Azja. I to ta gorsza.
        • Gość: janspruce Wybij sobie gosciu z glowy tanszych Rosjan, Turkow IP: *.proxy.aol.com 18.09.06, 18:10
          czy Ukraincow oni juz u siebie zarabiaja wiecej niz nasza minimalna. Z Bulgarii
          i Rumuni przyjada w wiekszej ilosci tamtejsi Cyganie ale powiedz mi czy
          widziales kiedys Cygana przy pracy? Zyjez w swiecie iluzji i propagandy z tymi
          Rosjanami i Turkami dales d.... na calego.
        • Gość: dc99 Re: Praca w Polsce jest od 1945 roku zle oplacana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:16
          > Nie będzie musiał bulić, bo przyjdą tańsi Ukraińcy, Rosjanie, Turcy, Bułgarzy i
          > tp.

          Przyjadą, ciekawe tylko czy aby na pewno do Polski? W Turcji i na Ukrainie też
          są lektorzy angielskiego.
        • Gość: Bambuko Re: Praca w Polsce jest od 1945 roku zle oplacana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:38
          zigzaur napisał:

          > Nie będzie musiał bulić, bo przyjdą tańsi Ukraińcy, Rosjanie, Turcy, Bułgarzy
          > tp.
          > Polska to nie środek Europy. To peryferie. Za Bugiem jest Azja. I to ta
          gorsza.

          Na pewno nie przyjdą dla pracy za 650 na rękę (dla 800 czy 900 pewnie również
          niekoniecznie). Po prostu nie będzie im się to w żaden sposób kalkulowało.
          Koszty najtańszego nawet przeżycia nie powolą im nic odłożyć od tej w końcu
          żałosnej sumy.
    • wrojoz Re: Praca coraz droższa 18.09.06, 17:46
      Kaczyński musi odejść.!!!
    • Gość: pisdagratis Racja, oczywiście, leży po stronie ekonomistów. IP: *.jtb.pl 18.09.06, 18:01
      a skad to poczucie koniecznosci?? bez sensu
    • Gość: m ekonomiści mówią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 18:50
      jedni mówią tak, inni inaczej.
      wg mnie z tymi płacami minimalnymi to nie jest wcale głupi pomysł. jedynie
      zrobić jednocześnie tak, żeby nie było tak długich okresów potrzebnych do
      rozwiązania umowy o pracę. bo te długie okresy wypowiedzenia są według mnie bez
      sensu. jak się szuka pracy nie ma jak podjąć zatrudnienia na krótko gdziekolwiek
      i w razie czego móc się szybko zwolnić, żeby iść do innej pracy.
      tak pracodawcy pewnie by zatrudniali częście pracowników tymczasowych - np.
      wtedy , gdy mieliby większe obroty.
      i tak nawet praca uważana za byle jaką byłaby jako tako wynagradzana, więc
      więcej osób by ją podejmowało w czasie szukania lepszej.
      a oczywiście wiadomo jak to korzystne dla pracodawców by było móc zwolnić
      szybciej kogoś, kto się obija w pracy.
      i by PKB szybciej rósł. :)

      a gdyby działał tylko rynek, bez ograniczeń to wg niektórych teorii
      ekonomicznych w wielu sektorach gospodarki rynek dążyłby do monopolów, tworzył
      wysokie bariery wejścia, tak że wcale nie byłoby tak dobrze. pewne ograniczenia
      czasem są konieczne, żeby rynek właściwie funkcjonował. no i od tego jest
      państwo, żeby ograniczać nadużycia jednych nad innymi.
    • Gość: janos84 Praca coraz droższa IP: *.if.pwr.wroc.pl 18.09.06, 18:55
      bzdura jedzenie na zachodzie kosztuje tyle co u nas a zarobki sa zenujaco niskie
      (czyt. glodowe) niech ekonomista robi za 650 do reki miesiecznie:)
      • Gość: Tomek Re: Praca coraz droższa IP: *.cs.purdue.edu 18.09.06, 20:48
        > niech ekonomista robi za 650 do reki miesiecznie:)

        Ludzie robiacy za 650 do reki miesiecznie to nie sa ci najbiedniejsi. Istnieja
        jeszcze bezrobotni. I podwyzszenie placy minimalnej tylko powiekszy ich liczbe.
    • samentu Neoliberalizm jedynie sluszny 18.09.06, 20:08
      1. oj pani Gosi, radzę poszerzac edukacje i to nie tylko tą z ekonomii ale i logiki
      jak pisze pani "może doprowadzić do wzrostu bezrobocia" to to może nie oznacza
      doprowadzi do wzrostu bezrobocia - co głoszą neoliberałowie
      2. jak widać rynek reguluje płacę - w Goleniowie zaproponowali 650 PLN i nkt nie
      pracuje
      co zrobi pracodawca? podniesie płacę?
      nie on sprowadzi na kontrakt robotników przymusowych z Korei Północnej za 50 PLN
      miesięcznie jak Stocznie to robią
      3. wydajnośc rosnie o 10% a płace o 5% więc co się dzieje z tymi 5%?
      słyszała pani Małgorzata co to takiego wyzysk jest?
      4. a niby dlaczego całość płacy MUSI wylądowć na rynku towarowym?
      a jak nasz robotnik za to 300 PLN nie nakupuje telewizorów, lecz np mieszkanie
      na raty to też nam inflacja konsumencka wzrośnie?
    • Gość: paryzanin Praca coraz droższa IP: *.net.ircam.fr 18.09.06, 20:23
      autor tego artykulu napisal : POPROSTU MADRZE :
    • Gość: gna-go ale gdzie? perły przed wieprze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:38
      Dzięki światłym ekonomistom i żałosnej prywatyzacji budżet Polski opiera się tylko na podatkach. Dlatego w interesie państwa należy dbac o wysokie płace. Oznaczają one większe dochody nie tylko z podatku osobistego ale także z Vatu.Do plusów będzie mozna zaliczyć wzrost popytu= zwiekszenie rynku wewnętrznego i dochodów firm . Proszę o wybaczenie za łopatologię ale inaczej nie sposób bo u nas głupek głupkiem pogania a egoizm i tępe sk....stwo niepodzielnie panują .
    • Gość: Majk Praca coraz droższa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 20:52
      POPIERAM !!! nareszcie skończy się wyzysk - choć i tak proponowane stawki są
      żenująco niskie !!
    • rayan222 Wyjechało nie 1,1 mln ale 1,88 mln - to fakt 18.09.06, 21:00
      Gbury z podliczania oszukuja Polaków . codziennie opuszczxa kraj średnio 20 22
      autokary ludzi razy 45 osób , policzmy ile dziennie jest nasz
      mniej...przewidują analitycy jeszcze ok. 1,5 roczna emigracje, potem ustanie ,
      bo juz nie bedzie tych, co chca wyjechac, zostana 2 % najbogatszych, 43 %
      biednych, poniżej płacy minimalnej i bezrobotni, emeryci, renciści, dzieci,
      dalej PiS, SLD, Samoobrona, PSL...
      • trasat Re: Wyjechało nie 1,1 mln ale 1,88 mln - to fakt 18.09.06, 21:30
        Dlaczego głosiciele poglądów ekonomicznych posługują się tylko neoliberalną
        propagandą gazetową. Ekonomia jest nauką społeczną, w różnych okresach i
        sytuacjach sprawdzały się określone teorie.Polska nie może być, mówiąc w
        uproszczeniu ani Irlandią, ani Stanami Zjednoczonymi, bo to całkiem różne kraje
        i gospodarki.Czeba czytać książki ekonomiczne, a nie wywiady z kilkama
        ekspertami od neoliberalnej gospodarki.
        • Gość: janspruce Ekonomisci koncem XIXw. prognozowali ze w polowie IP: *.proxy.aol.com 18.09.06, 23:56
          XXw. w Nowym Yorku zabraknie owsa i siana dla koni a Rosja bedzie najwiekszym
          swiatowym hegomonem gospodarczym. Dlatego ekonomisci nie dorabiaja sie fortun
          ani nie sa prekursorami postepu do tego trzeba miec wizje i talent a nie klapki
          na oczach w stylu Balcerowicza. Henry Ford mial taka wizje kiedy nakazal placic
          robotnikom przy montarzu jego samochodow 10 a nie 5 $ dziennie jak reszta
          rekinow tamtych czasow. Padaly glosy ze psuje rynek pracy i placy a on
          stwierdzil ze robotnik w jego fabryce ma zrobic tyle zeby po roku czasu bylo go
          stac na kupno forda T ktory kosztowal 465$. To byl wizjoner nie teoretyk.
    • gobi03 bardzo osobisty artykuł, niestety 18.09.06, 21:16
      Główna teza zdradza poziom intelektualny autorki: "Płace są niskie, ale nie
      uzasadnia to podwyżki płac minimalnych". Skąd to przeciwstawienie? Należało
      napisać, że "koszty życia są na poziomie zachodnim, ale nie uzasadnia to
      podwyżki". Moglibyśmy wtedy dyskutować na argumenty.
      1. Płace to jeden z magnesów przyciągających zagraniczne inwestycje. Tak, i cóż
      stąd? Są też inne magnesy, o które muszą dbać kolejne rządy - czego od dawna nie
      czynią. Są też inne inwestycje - nasze, polskie. Tylko, że niektórym nie w smak,
      żeby Polacy posiadali środki produkcji we własnym kraju.
      2. Pracodawca niemiecki oferuje stawkę minimalną na stanowiskach robotniczych.
      Niech oferuje, ale ludziom od miotły, a robotnik wykwalifikowany zasługuje na
      przyzwoite pieniądze. Co za hucpa Niemca!
      3. Mamy rynek i to on powinien rozwiązać problem niskich płac. Tak, ale czy on
      wie, że to jego obowiązek? Nie mogłem się powstrzymać. Co za bzdura! Mamy
      polityków, i to oni powinni dbać o poziom zycia Polaków, bo za to biorą nasze
      pieniądze. Ludzie odpowiedzialni za 20% bezrobocie nadal czują się dobrze,
      chociaż powinni trafić na ciężkie roboty za zdradę Polski i Polaków. Nie
      przemawiają do mnie argumenty, że chcieli dobrze, bo jak widzieli, że nie
      potrafią, to trzeba się było dymisjomować - dranie.
      4. Podwyższenie płacy minimalnej mogło by doprowadzić do wzrostu bezrobocia w...
      Mogłoby, i cóż stąd? Mogłoby doprowadzić do innych zmian, prawda?
      5. Płace w Polsce będą rosnąć i bez administracyjnych podwyżek, to tylko kwestia
      czasu. I mocno w to wierzymy już od bardzo dawna, haha.
      6. statystyki pokazują całkiem przyzwoitą dynamikę wynagrodzeń. Owszem, tylko że
      ludzie nie żyją ze statystyk. Rodzina minimalna 2+2 potrzebuje pieniędzy, żeby
      żyć. Obacnie mamy takich rodzin coraz mniej.
      7. Praca jest towarem i ... jej cena będzie się stopniowo podnosiła...
      Spodzoewam się, że osiągnie odpowiedni poziom, gdy już nie będzie komu podnosić
      płace. To jest wróżenie z fusów. Mamy wiele czynników wpływających na stan
      gospodarki, a historia nie jest nalepszą z nauk do diagnozowania rozwoju
      gospodarczego. Inacej mówiąc, rząd musi działać dla dobra obywateli, a nie dla
      realizowania teorii ekonomicznych!
      8. Tej tendencji nie da się zatrzymać... A dlaczego? Czy istnieje racjonalne
      uzasadnienie? Czy może jest to kwestia wiary? Wiary w marksizm, dodam.
      • intel-e-gent Całkiem dobrze mówisz... 18.09.06, 21:26
        Tylko, że menedżerki nie słuchają, bo żyją we własnym świecie, w którym
        robotnik to tylko koszt. Zapominają, że ten koszt może wydać pieniądze na ich
        usługi lub wygenerować dochód kogoś, kto te usługi zakupi.
        Gospodarka, jak uczył mnie pewien doktor ekonomii, to system naczyń
        połączonych. O czym często ekonomiści! zapominają. Dlatego zgadzam się, że zbyt
        radykalna podwyżka minimalnej może zaszkodzić (może!!! nie "musi"). Z drugiej
        strony zostawienie osób pobierających płacę minimalną na żer menedżerków może
        doprowadzić do znacznie gorszych skutków niż Kaczory i Lepper (który się
        cywilizuje).

        PiSuary do toalet!

        zapiskizoblezonegomiasta.blox.pl
        • Gość: ubudubu4 Re: Całkiem dobrze mówisz... IP: *.chello.pl 19.09.06, 21:40
          intel-e-gent do pisuarów albo lepiej do muszli klozetowych.

          Doktor ekonomii to cię uczył chyba polityki gospodarczej komunizmu

          jak się nie wie nic na temat to zaczyna się pier....


    • Gość: tp "każąca ręka administracji." IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.09.06, 21:20
      czy mógłby mi ktoś wyjaśnic co to takiego ?
      • zdzis1 Re: "każąca ręka administracji." 18.09.06, 21:59
        proste! to jest reka, ktora
        1) cos kaze, nakazuje
        2) wyglasza kazanie

        czyli jezeli bedziesz malo placic, to taka reka najpierw wyglosi KAZANIE, ze
        powinienes/powinnas sie wstydzic, a potem NAKAZE zmienic swoje postepowanie

        zdzis
    • ted-47 Praca coraz droższa 18.09.06, 21:49
      Podnieść należy płacę minimalną i równocześnie obniżyć składki na ubezpieczenia
      społeczne.
    • Gość: JB Rynek sobie poradzi bez pomocy administracji IP: *.icm.edu.pl 18.09.06, 22:49
      Dokładnie tak. Już sobie radzi. Nie ma frajerów chcących pracować za 900zł
      brutto. Drodzy pracodawcy i znawcy rynku sami wiecie jak jest. Popyt na
      pracowników przekracza podaż więc albo podwyższacie pensja, albo niech prezesi
      biorą się do obsługi maszyn.
    • Gość: The.Libertarian Uzyteczni Idioci Wiecznie Zywi IP: *.nwrk.east.verizon.net 18.09.06, 23:02
      Lube sobie czytac artykuly o tym socjalistycznym bagnie zwanym Polska...
      Utwierdzaja mnie tylko w przekonaniu ze emigracja byla dla mnie najlepszym
      wyjsciem.
    • yool jak zwykle niedouczeni dziennikarze (i Kalata) 18.09.06, 23:42
      Już nie mogę znieść tego, że chyba wszyscy dziennikarze, zajmujący się niby na
      codzień sprawami gospodarczymi, powtarzają od kilku dni za tą imbecylką
      gospodarczą Kalatą, że w UE płaca minimalna wynosi 50-60 proc. przeciętnego
      wynagrodzenia.

      Wystarczy zobaczyć choćby tu:

      epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?_pageid=1073,46587259&_dad=portal&_schema=PORTAL&p_product_code=KS-NK-06-009

      że tak nie jest. Ale kogo obchodzą fakty?
      • Gość: m Re: jak zwykle niedouczeni dziennikarze (i Kalata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 10:21
        możliwe, że masz rację co do faktów. tylko w tym co podałeś, jest porównanie do
        przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przemysłu i usług, a nie w całej gospodarce.
    • Gość: Rzywwy Bardzo fajny artykuł pani Małgosiu IP: *.atol.com.pl 19.09.06, 00:03
      Ciekaw jestem jednak, czy pani pensja nie jest sztucznie zawyżona? Za takie
      wypociny zapłaciłbym jako naczelny gazety jakieś 15 zł no może jeszcze jakiś
      bon na 2zł bym dołożył na święta. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka