Dodaj do ulubionych

Czy Bill Gates mnie namierzył?

06.11.06, 12:03
Witam.
Opisze krótko problem. Otóż ostatnio jak aktualizowałem swego Windows'a XP
(pirat niestety), po aktualizacjiobok zegara systemowego pojawiła mi się taka
pięcioramienna niebieska gwiazdka. Jak się na nią najedzie myszką, to pojawia
się dymek, a w nim "użytkownik mógł paść ofiarą fałszowania oprogramowania".
Ten dymek pojawia się od czsu do czasu, nawet bez dotykania kursorem owej
gwiazdki. Wyżej wymieniony komunikat pojawia się także przy uruchamianiu
systemu i chyba przy zamykaniu kompika również.
Trochę mnie ta sytuacja niepokoi. Czy mam robić format dysku? Usunac tę
aktualizację ?(nie wiem jak się ona nazywa, ani gdzie mi się zainstalowała.)
Czy też może wogóle się tym nie przejmować?
Czekam na opinie Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • lonia_p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 12:10
      najlepej zrobisz instalując orginał

      --
      niczego nie żałuj, życie jest zbyt krótkie...
      • gargamel131 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 12:13
        To jest oczywiście jasne...
        A co do tego czasu?
        • Gość: mario Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.tbs.piotrkow.pl 07.11.06, 07:20
          Do tego czasu nie używaj komputera, cóż to za pytanie?
          • Gość: Bill Gates Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.sarcophagus.co.uk 07.11.06, 09:46
            Trzeba być chyba niepoważnym zeby aktualizowac nielegalne Win XP. Najszybszy
            sposob na namierzenie ....
            • Gość: B Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 195.116.23.* 07.11.06, 10:42
              Trzeba być niepoważnym, żeby tak łykać propagandę i nie potrafić znaleźć
              alternatywy dla WindowsUpdate.
              • wojtek.86 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 11:05
                Zainstaluj Linuxa. Masz to samo a działa szybciej, ładniej wygląda, oferuje to
                samo (np. office), jest szybsze, nie potrzebuje mocnego komputera, nie ma
                wirusów ani złośliwego oprogramowania a do tego wszystkiego zupełnie legalnie
                możesz to ściągnąć za 0 zł.
                • Gość: xxx Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 87.117.97.* 07.11.06, 11:15
                  nie na temat - propaganda linuxa to temat na inne forum.
                  • kszynka Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 11:54
                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                    > nie na temat - propaganda linuxa to temat na inne forum.
                    czyżby internet "chodził tylko Windą"? ;-)
                    a Win XP OEM można kupić już za 345 pln np. tu
                    :-)
                    pozdrawiam
                    • Gość: ludek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:16
                      Ta cena to żadna atrakcja! NA allegro można już kupic Win XP za 239zł ( fakt że
                      dedykowane np dla DELLA ) , ale bez problemu można sobie ją zarejestrowac w
                      Microsofcie i smiga że hej. A 239zł za taki system operacyjny to chybas juz nie
                      jest wygórowana cena.
                      • Gość: archi szybka likwidacja.... IP: *.aster.pl 07.11.06, 13:40
                        napisz nazwę tego uaktualnienia w wyszukiwrce. mi pokazała kilkanaście stron
                        opisujacych jak je zlikwidować. wydrukowałem instrukcje krok po kroku i
                        zlikwidowałem aktualizację oraz wszystkie jej ślady. jeden z opisów był chyba
                        na gazecie ;)
                        • k0curek Re: szybka likwidacja.... 07.11.06, 14:10
                          Ale chyba nie o tym uaktualnieniu mówimy. Poprzednia poprawka, którą Microsoft
                          wprowadził w lutym tego roku dała sie odinstalować, ta nowa, która jest od
                          kilkunastu dni nie daje się już usunąć.
                          • Gość: master Re: szybka likwidacja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:35
                            dlatego trzeba sprawdzac dokladnie i wybierac, ktora aktualizacje instalujemy na komputerze. Ta sie nazywa w stylu "Powiadomienie o oryginalnosci systemu operacyjnego" lub cos w ten desen. A co do uczciwosci - Microsoft juz z samych reklam i propagandy wystarczajaco duzo kasy sie nachapal, takze dzieki pirackim wersjom systemu.
                            • Gość: leo do niedawna można było aktualizować piraty IP: *.171.76.162.crowley.pl 07.11.06, 15:47
                              teraz już nie
                              • linfan Re: do niedawna można było aktualizować piraty 07.11.06, 15:48
                                Gość portalu: leo napisał(a):

                                > teraz już nie

                                nastepny :) 'jeszcze' nie mozna. moge sie zalozyc, ze juz rozpracowuja... tylko
                                po co to wszystko? :)
                              • Gość: gosc Re: do niedawna można było aktualizować piraty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:25
                                mozna mozna tylko trzeba umiec a jak sie nie umie to i tak mozna :) ale tylko
                                poprawki krytyczne.pzdr
                          • linfan Re: szybka likwidacja.... 07.11.06, 15:48
                            k0curek napisał:

                            > Ale chyba nie o tym uaktualnieniu mówimy. Poprzednia poprawka, którą Microsoft
                            > wprowadził w lutym tego roku dała sie odinstalować, ta nowa, która jest od
                            > kilkunastu dni nie daje się już usunąć.

                            blad rzeczowy : _jeszcze_. nie daje sie _jeszcze_ usunac. jak znam zycie to
                            chlopcy z ru cos wykombinuja szybko :) tylko po co? ehhhh... 239 zlotych to o
                            239 za duzo, a kolega kilka postow wyzej podal altenratywe kosztujaca 0 zlotych :)
                      • Gość: ukulelele Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.chello.pl 07.11.06, 16:38
                        za TAKI system powinni dopłacać a nie brać pieniądze :/
                      • Gość: jarek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 17:28
                        po ch.... temu Bilowi tyle szmalu ? Najpierw nas łupi a potem bawi sie w
                        Janosika .
                      • Gość: misio Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.os1.kn.pl 08.11.06, 01:26
                        A przy kontroli jaki wyciagniesz WINDOWSA dla DELLa nie majac DELLa to Ci
                        powiedza ze to pirat. Hehehehe. Jak myslisz ze sciemniam zadzwon na MS.
                      • Gość: Eugeniusz Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 14:43
                        Oczywiście, że wygórowana, bo proszę nie zapominać ile innych jeszcze
                        aplikacji, programów i zabezpieczeń trzeba kupić, żeby można było uruchomić
                        komputer; więc poniżej stówki za system, a w zasadzie: w sprzdawanym
                        (kupowanym} komputerze powinien być zainstalowany system/.
                    • Gość: kuba Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.microsoft.com 07.11.06, 12:59
                      rownie dobrze mozna zainstalowac sobie pirata- OEM nie mozna legalnie
                      instalowac na innym komputurze niz ten z ktorym zakupiono oprogramowanie
                      • Gość: OEM Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 17:35
                        facet piszesz z domeny microsoft ( jak mniemam z Microsoft ) a piszesz takie
                        bzdury - żeby zakupić wersję OEM wystarczy zakupić jakiś hardware np. dysk
                        twardy i jest to jak najbardziej legalne
                        • Gość: misio Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.os1.kn.pl 08.11.06, 01:29
                          Najpierw poczytaj licencje a potem pisz bzdury. Sa takie WINDOWSY OEM ze
                          wystarczy kupic myszke i jest legalny a sa takie ze trzeba calego kompa miec na
                          fakturze znawco za dyche. Microsoft miesza co chwile w licencjach, a takie
                          losie jak ty daja sie na to zlapac myslac ze kupili oryginalnego WINDOWSA i sa
                          bezpieczni.
                      • viking2 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 08.11.06, 02:32
                        Gość portalu: kuba napisał(a):

                        > rownie dobrze mozna zainstalowac sobie pirata- OEM nie mozna legalnie
                        > instalowac na innym komputurze niz ten z ktorym zakupiono oprogramowanie

                        To nie jest prawda. Sam osobiscie dolozylem rownolegly HD w komputerze mojej
                        zony, wymienilem procesor (z Celerona na AMD) i motherboard (przepraszam, nie
                        jestem pewny polskiej nazwy: plyta glowna, chyba?), dostawilem meg RAM-u i
                        wetknalem nowy DVD-read-write. Gdyby kto byl ciekawy po co, to od razu mowie, ze
                        musialem wzmocnic jej kompa, zeby mogla na nim pracowac na PRO-E.
                        Jak juz skonczylem hardware, to zaczalem szukac jej programow i okazalo sie, ze
                        jej OS (XP home) jest na wydzielonym drive D: na oryginalnym dysku. Sam
                        osobiscie dzwonilem do MS-pomoc i po opisaniu im sytuacji - technicznie rzecz
                        biorac, to byl juz calkiem inny komputer niz ten, z ktorym kupilem
                        oprogramowanie - "przeprowadzili" mnie telefonicznie krok po kroku przez
                        procedure ponownej instalacji i nikt nie mial zadnych obiekcji typu
                        legalno-prawnego.
                        To, co masz na mysli, to przypuszczalnie legalny zakaz uzywania oprogramowania
                        kupionego z komputerem na wiecej niz jednym kompie - inaczej mowiac, jest
                        nielegalne kupic jeden komp z XP, zbudowac sobie jeszcze 3 albo 4 skladaki i na
                        wszystkich leciec ten jeden XP.
                    • Gość: Vehabir Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.net-10.rev.inter-c.pl 07.11.06, 15:48
                      jakoś zbyt mądre osoby się tu nie wypowiadaja -.-, poprostu zostaw tą
                      aktualizacje nic ci się nie stanie, bo mam to samo w domu od paru miechów ;/, a
                      jeżeli chcesz bo bardzo ci to przeszkadz to możesz usunąć ta aktualizacje w
                      panelu dodaj lub usuń programy albo zrobić formatka i nie ściągać łatek. A tak
                      pozatym Bill Gates nie zajmuje się takimi pierdołami jak szukanie dziecka z
                      nielegalnym oprogramowaniem ;]
                      • ppo Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 15:53
                        > pozatym Bill Gates nie zajmuje się takimi pierdołami jak szukanie dziecka z
                        > nielegalnym oprogramowaniem ;]

                        A skąd niby Bill wie, że to dziecko, a nie np. spora firma w Polsce? Myślisz
                        czasem, czy mamusia za ciebie to robi?
                      • wd_07 przeczytaj zanim napiszesz pierdoly 07.11.06, 15:57
                        napisze to dużymi literami bo najwidoczniej masz problemy z czytaniem

                        WYSZłA NOWA AKUTALIZACJA KTóREJ NIE DA SIę USUNąć, I KTóRA NIE JEST PODPISANA
                        JAKO OPROGRAMOWANIE SPRAWDZAJąCE LEGALNOść CO SPRAWIA ZE NIE WIESZ ZE Ją INSTALUJESZ

                        Ostatnio gazeta o tym pisała.
                      • Gość: informatyk Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.toya.net.pl 08.11.06, 08:55
                        dokładnie
                        nic sie poza dymkiem nie dzieje i dziać nie będzie
                        tyle że troche to denerwuje to fakt
                    • Gość: sam Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 06:51
                      "tu" to jest chwilowy brak towaru
                • Gość: linux-sciema Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 87.117.97.* 07.11.06, 11:22
                  jasne, nastepnie spedz 20 lat probujac zainstalowac drukarke lub polaczyc sie z
                  internetem przy pomocy modemu usb
                  • Gość: rooty Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:07
                    Jak twoja wiedza na temat linuxa ogranicza się do znajomości polecenia ls to się
                    nie wypowiadaj. Trzeba być ułomnym aby nie dać sobie rady z zainstalowaniem
                    drukarki.
                    • Gość: Lolek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.171.64.83.crowley.pl 07.11.06, 14:34
                      Jakiego polecenia? Ten linuks to taki dos, tylko zamiast dir piszesz ls. Bardzo serdecznie pozdrawiam.
                      Bardzo serdecznie.
                      • Gość: rooty Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:43
                        DOS Z linuxem ma tyle wspólnego co, koń z koniakiem czy rum z rumakiem :).
                  • Gość: ja Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 212.160.172.* 07.11.06, 12:53
                    I to pewnie pisała osoba mówiąca o sobie 'Informatyk'.
                    Klikania po windows można nauczyć średnio rozwiniętą małpkę. Instalacja windy
                    jest jeszcze łatwiejsza.

                    Debian do pracy, Ubuntu do domu.
                    • furry Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 16:45
                      Ale przeca Ubuntu to Debian

                      tylko ma lepszą propagandę speców od PR :-)
                • Gość: B Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 195.116.23.* 07.11.06, 11:34
                  Odpal mi na tym Spliner Cella :D
                  • Gość: phoenix_pl Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.server.ntli.net 07.11.06, 17:15
                    Sproboj darmowego ReactOS. Oparty na tej samej architekturze co Winda, korzysta
                    z identycznych mechanizmow, ktore sa w 99% zgodne z Winda. Poszukaj w sieci, a
                    sie zdziwisz co mozna na tym odpalic.
                • Gość: rena Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.171.41.4.crowley.pl 07.11.06, 11:37
                  Hej! a jaki pakiet office dział przy linuksie? troche jeste w tym zakresie
                  zielona a chciałabym przejśc na linuxa. CZy sa odpowiedniki worda, excela itp.
                  dla linuxa? skąd je wziąść?
                  • Gość: gosc Pakiet Office dla Linuxa IP: *.ise.pw.edu.pl 07.11.06, 12:03
                    Najprosciej stąd:
                    www.openoffice.org
                    www.openoffice.pl/
                  • Gość: biurowa Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 13:24
                    proszę tylko nie open office! Moja firma w ramach oszczędności przeszła w Worda
                    na open offica. Katastrofa miał być niby taki super i całkiem jak word. Program
                    niestety jest marną namiastką worda - i na szczęście już w nim nie pracujemy.
                    oczywiście jeśli ktoś kto pisze jedno pisemko dziennie może go sobie używać
                    tylko są małe problemy bo pliki wodrowskie bardzo łatwo otworzysz w Open office
                    ale już z otwarciem pliku open offica w wordzie możesz zapomnieć - oczywiście
                    można zapisac do w innym formacie np rich tex format ale osoba do której
                    wyślesz wiadomość np jakąś tabelkę albo umowę i otworzy ją w wordzie - to
                    niestety formaty się rozsypią a czasami brakuje np. polskiej czcionki niestety
                    ale w firmie gdzie reszta świata pracuje w wordzie zainstalowanie open offica
                    zamiast worda bedzie kosztować was mnóstwo nieporozumień stresów i odbieraniem
                    telefonów z cyklu "co mi pani tu przysłała ja tego nie mogę otworzyć". Nie
                    polecam word jest o niebo lepszy -pracowałam na open officie jakieś 1,5 roku z
                    ulgą wróciłam do worda.
                    • Gość: biurowy Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 13:54
                      Zalecam ściągnięcie nowszych wersji są wielokrotnie lepsze i przyjaźniejsze niż
                      te sprzed 2 lat.
                      • zemul Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 17:11
                        prosty wniosek - ludzie są leniwi i im się nie chce. Korzystam (uwarzam że w
                        zaawansowany sposób) z open office od ponad roku (firma po prostu mi nie kupiła
                        worda). Można się do tego pakietu szybko przyzwyczaić, trzeba tylko chcieć. To
                        że MS Word nie otwiera innych fomatów oprócz doc rtf i txt świadczy tylko na
                        niekorzyść MS Office - pozwalamy się w ten sposób boleśnie OGRANICZAć!!! A jak
                        ma się jakiekolwiek wątpliwości czy ktoś odczyta naszą pracę z open offica to
                        proszę bardzo - 5 sekund i mamy pdf'a ! Głowami ruszać lenie a nie jęzorami :D
                        • Gość: Konwertuj do PDF'a Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.rap.ucar.edu 07.11.06, 17:36
                          Pani grzecznie mowi ze wysyla tabelki do innych ludzi zeby mogli z nich
                          skorzystac a jakis DEBIL kaze konwertowac do PDF, tylko jak z tego PDF'a
                          wyciagnqac dane z tabelki, chyba klikacjac cyferka po cyferce. Niektorzy to
                          informatycy i komputerowcy pelna geba a pod sufitem pusto i ciemno.
                        • Gość: zniecierpliwiony Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 18:32
                          Zemul, cóż za idiotyzmy wypisujesz. Aż mi sie nie chce z tobą polemizować..
                          Poza tym czy nie straciliście ludzie wątku glównego? Tutaj Gargamel się martwi
                          że go namierzą a wy o rozmawiacie na zupelnie inny temat..
                    • Gość: drwal Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.icpnet.pl 07.11.06, 15:31
                      a na przycisk "konwertuj do PDF" slepa?

                      pozdrawiam
                      • wodzu_e Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 16:53
                        ........hmmmm....
                        To chyba nie jest zbyt dobre rozwiazanie. Tzn. jasne super jesli chcesz tylko OBEJRZEC dokument. Bo jesli chcesz go jeszcze edytowac to ci to juz nic nie da -> musisz miec Acrobat Professional (czy cos takiego - za co jak znam zycie musisz zaplacic i to niemalo), zeby tego pdf'a znowu na plik tekstowy przerobic.

                        No ale coz, moge sie mylic - nie jestem super znawczynia tematu.
                    • Gość: ms openoffice IP: *.crowley.pl 07.11.06, 15:40
                      dokumentow nie przesyla sie w .doc ani w .odt tylko w .pdf do ktorego openoffice umozliwia zapis, w przeciwienstwie do worda. wtedy nie ma szans zeby cokolwiek sie popsulo.
                      • furry Re: openoffice 07.11.06, 16:47
                        ...no chyba że polskie czcionki :-)
                    • Gość: rooty Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 10:26
                      Nie ma najmniejszego problemu aby w Open Office dokument tekstowy zapisać jako
                      .doc i otworzyć go w World MS Office. Pracuję z OpenOffice.org już dwa lata i
                      zero problemu.
                  • michuk Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 14:12
                    Gość portalu: rena napisał(a):

                    > Hej! a jaki pakiet office dział przy linuksie? troche jeste w tym zakresie
                    > zielona a chciałabym przejśc na linuxa. CZy sa odpowiedniki worda, excela itp.
                    > dla linuxa? skąd je wziąść?

                    jakilinux.org/programy/pakiety-biurowe/
                  • Gość: Hm... Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:40
                    kubuntu ->www.ubuntu.org.pl
                    suse -> www.novell.pl
                    Pozdrawiam :)
                • Gość: pongo No, z tym linuksem to nie zupełnie tak... IP: *.centertel.pl 07.11.06, 11:51
                  > Zainstaluj Linuxa. Masz to samo a działa szybciej, ładniej wygląda, oferuje to
                  > samo (np. office), jest szybsze, nie potrzebuje mocnego komputera, nie ma
                  > wirusów ani złośliwego oprogramowania a do tego wszystkiego zupełnie legalnie
                  > możesz to ściągnąć za 0 zł.

                  1) "działa szybciej" - nieprawda; w domyślnej konfiguracji oferowanej przez
                  różne dystrybucje dla "normalnych" użytkowników szybkość ładowania się systemu i
                  wykonywania programów jest podobna jak Windows. Chcesz szybciej? Oczywiście
                  można, ale tylko wtedy gdy nie masz wstrętu do czytania manuali i nie boisz się
                  rad typu "skompiluj jadro"
                  2) "ładniej wygląda" - kwestia gustu i możliwości zainstalowanego oprogramowania
                  3) "oferuje to samo (np. office)" - to nie to samo. OpenOffice to nie MS Office,
                  co wcale nie znaczy ze ten pierwszy jest gorszy. No, ale do programu biurowego
                  tak czy inaczej można się przyzwyczaić. Problem Linuksa to gry - społeczestwo
                  lubi mieć w domu igrzyska, a większość popularnych gier występuje tylko w
                  edycjach dla windows. I to jest przyczyna dla której windows to nadal >90% OS na
                  komputerach domowych.
                  4) "jest szybsze, nie potrzebuje mocnego komputera" - nieprawda. Zob. uwaga 1.
                  5) "nie ma wirusów ani złośliwego oprogramowania" - *na razie* z grubsza prawda.
                  Są jakieś wirusy dla Linuksa, ale co to za wirusy...
                  6) "a do tego wszystkiego zupełnie legalnie możesz to ściągnąć za 0 zł" - z
                  grubsza prawda ("z grubsza" bo łącze internetowe nie jest za darmo).

                  Podsumowując: Linuks jest OK, ale nie dla wszystkich. Nieodpowiedzialna reklama
                  to antyreklama. Poźniej jeden z drugim napisze, że "ten Linuks jest do d., bo
                  nikt nie wie jak zainstalować mysz szeregową, "Simsy nie chodzą", i nie wiadomo
                  gdzie jest foder "Moje Dokumenty".
                  • wojtek.86 Re: No, z tym linuksem to nie zupełnie tak... 07.11.06, 14:21
                    > 1) "działa szybciej" - nieprawda; w domyślnej konfiguracji oferowanej przez
                    > różne dystrybucje dla "normalnych" użytkowników szybkość ładowania się systemu
                    > i wykonywania programów jest podobna jak Windows. Chcesz szybciej? Oczywiście
                    > można, ale tylko wtedy gdy nie masz wstrętu do czytania manuali i nie boisz się
                    > rad typu "skompiluj jadro"

                    Bzdura, mam komputer Pentium III 500MHz z 256MB RAM i najnowsza Fedora Core 6 z
                    trójwymiarowym pulpitem chodzi bez najmniejszego problemu. I wcale nie
                    kompilowałem jądra.

                    > 5) "nie ma wirusów ani złośliwego oprogramowania" - *na razie* z grubsza prawda

                    Nie "z grubsza" tylko prawda. Linux jest systemem typu BSD, wobec czego zarówno
                    jądro jak i każdy komponent systemu działają niezależnie od siebie w osobnych
                    przestrzeniach pamięci RAM. Wobec czego niemożliwe jest przejęcie przez jedną
                    aplikację kontroli nad całym systemem (np nie zawiesi go). Póki ktoś nie włamie
                    ci się jako root do komputera i nie zrobi "rm -rf /*" to możesz spać spokojnie.

                    Poza tym wszystkim najnowsze wersje wszystkich aplikacji ściągam za pomocą
                    jednego polecenia (u mnie "yum") i nie muszę ich szukać po całym internecie oraz
                    nie muszę czekać na nowe oficjalne wydania (co parę lat - jak w przypadku
                    programów pod Windows). A jak w systemie albo którejś aplikacji pojawi się błąd
                    bezpieczeństwa, to wystarczy wysłać info do twórców aplikacji i po 24h
                    otrzymujesz nową wersję programu - nie musisz czekać miesiącami na "service pack".

                    >"z grubsza" bo łącze internetowe nie jest za darmo

                    Kolejna bzdura. Linuks kosztuje 0zł. Jeśli nie masz łącza internetowego, to
                    możesz otrzymać Linuxa za darmo pocztą (bardzo znana dystrybucja Ubuntu),
                    otrzymać darmowe CD w biurze sunsite.icm.edu.pl lub też otrzymać go na zasadzie
                    OEM z nowym komputerem (to dla firm - wiele producentów kompów już tak robi).

                    W jednym masz rację. Wiele gier nie chodzi pod Linuksem. Ale wystarczy zajrzeć
                    do sieci i znaleźć emulator środowiska pod Windows (nazywa się "wine") lub jego
                    komercyjny odpowiednik ("cross-over-office") i problem z głowy.

                    Proste. Trzeba tylko chcieć. Poza tym na sieci jest bardzo wiele manuali i
                    przyjaznych społeczności internetowych, które bardzo dbają o nowych użytkowników
                    Linuxa i zawsze można liczyć na ich pomoc w wielu technicznych sprawach.
                    Osobiście polecam forum.fedora.pl
                    • Gość: Jurek Re: No, z tym linuksem to nie zupełnie tak... IP: *.tvk.torun.pl 07.11.06, 15:52
                      > Linux jest systemem typu BSD
                      Jeżeli ktoś wypisuje takie bzdury, to trudno w ogóle ustosunkowywać się do całej
                      reszty. Poczytaj najpierw co to jest BSD, co to jest Linux, a potem zajmij się
                      propagandą. Ale na pewno nie na tym forum.

                    • ylemai linux na desktopie to przykra sprawa 07.11.06, 17:49
                      a problem ostatecznie rozbija się o sterowniki.
                      przykład. mam Zuzę 10.0 i kartę graficzną Radeona 1600. (wiem wiem trzeba było
                      nvidię kupić, ale inne względy o tym zadecydowały).

                      ściągam ze stronki ati sterowniki do linuxa.
                      uruchamiam paczkę od ati. ona mi generuje rpm pod moją dystrybucję. schodzę
                      przez init 3 do 1-userowego trybu pracy. piszę rpm -uhv paczka
                      coś się kompiluje. coś źle w usr/src/linux.
                      ok, robię make mrproper itd. powtarzam wszystko. poszło dobrze. teraz uruchamiam
                      konfigurator X.org sax2 w którym też coś muszę poustawiać. potem init 5 -
                      restart do normalnego poziomu pracy. okazuje się że tylko pod rootem działa 3d
                      akceleracja. Znów coś nie tak... itd.

                      Zainstalowanie karty graficznej zajęło mi pół godziny.
                      pod windows2k zainstalowanie tejże samej karty graficznej zajęło mi 2minuty. W
                      dodatku działa mi w niej wyjście TV, a jak to zrobić pod linuxem - nie mam
                      pojęcia. Może jestem lamerem linuxowym, ale mam też inne zajęcia, niż
                      studiowanie setek manuali, jak administrować jednym desktopem. Nie chcę
                      poświęcać godziny na to żeby uruchomić drukarkę pod cupsem. GNU/Linux zupełnie
                      nie nadaje się na desktop. Kupa niezależnych, źle działających ze sobą
                      komponentów, klejonych ze sobą na nasienie linuxowych deweloperów. Szczególnie
                      system grafiki.

                      aha, mam legalne win2k. kupione za jakieś sto złotych na wyprzedaży. EULĘ
                      złamałem wiele razy, oczyszczając to win2k ze wszystkich śmieci, ale w Polsce ta
                      EULA i tak jest nielegalna.
                      • Gość: wish Re: linux na desktopie to przykra sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:47
                        nie "rpm -uhv" tylko "rpm -Uhv"; jezeli tak wszystko robisz to nic dziwnego ze nie dziala....
                        • Gość: ylemai Re: linux na desktopie to przykra sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 16:53
                          ba. a Ty zawsze pisząc posty na forum przestrzegasz dużych/małych liter?
                          okienko forum to nie shell. pierwszy system na rpmach oparty miałem 10 lat temu...
                      • Gość: xawtv4 Re: linux na desktopie to przykra sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 22:18
                        lemai napisał:

                        > uruchamiam paczkę od ati. ona mi generuje rpm pod moją dystrybucję. schodzę
                        > przez init 3 do 1-userowego trybu pracy. piszę rpm -uhv paczka
                        > coś się kompiluje. coś źle w usr/src/linux.
                        > ok, robię make mrproper itd. powtarzam wszystko. poszło dobrze. teraz uruchamia
                        > m
                        > konfigurator X.org sax2 w którym też coś muszę poustawiać. potem init 5 -
                        > restart do normalnego poziomu pracy. okazuje się że tylko pod rootem działa 3d
                        > akceleracja. Znów coś nie tak... itd.
                        >
                        > Zainstalowanie karty graficznej zajęło mi pół godziny.

                        A ja zainstalowałem tylko całe DVD Suse 10.1 i wszystko mi chodzi.Nic przez
                        miesiąc nie robiłem,nawet zapomniałem hasła root.Wcześniej tylko multimedialne
                        dodatki drobne.
                    • Gość: m Re: No, z tym linuksem to nie zupełnie tak... IP: *.chello.pl 12.11.06, 19:45
                      Jest tylko jeden "malutki" problem. Jesli uzywasz linuxa do normlanych zastosowan typu net, udoskonalona maszyna do pisania, czy mutlimedia linux jest OK, nawet bardzo. Dla mnie jednak instalacja linuxa okazala sie strata czasu - niektore programy sa po porstu "łajnoodporne". Ni cholery ich na linuxie nie uruchomisz i czesc. Dla mnie komputer sluzy przede wszytskim jako podreczny slownik - bardziej praktyczny niz przerzucanie ton makulatury. Widzial ktos wersje na linuxa dolaczana do jakiegokolwiek papierowego wydania? Albo nawet pudelkowa? Na pewno nie u nas. I w tym sek. Dopoki producenci oprogrampowania nie zaczna sie liczyc z linuxem dla wielu uzytkownikow jego instalacja nie bedzie miala sensu. Nawet jesli niektore rzeczy mozna uruchomic, kosztuje to zbyt wiele zachodu i wymaga zbyt sporej wiedzy.
                • ozyrys4 Co do Linuxa...Owszem jest szybki,stabilny,ale.. 07.11.06, 15:32
                  ma jedną wadę główną.Spróbujcie zainstalować np.80-100 programów...Chyba,że
                  używa sieo do przeglądania internetu.
                • Gość: misio Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.os1.kn.pl 08.11.06, 01:24
                  Na LINUXA nie ma wirusów??????????? Chlopie od ilu dni masz komputer????
                • bajrys3 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 10.11.06, 09:02
                  Witaj
                  W dupie z takimi poradami pseudofachowców i pisarczyków od przypadku.
                  START
                  PANEL STEROWANIA
                  DODAJ I USUŃ PROGRAMY
                  POKAŻ AKTUALIZACJE (zaznaczyć kwadracik na górze)
                  (na dole utworzy się lista aktualizacji - pod programami i usunąć z niej
                  pobrane aktualizacje).
              • lonia_p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 10.11.06, 10:21
                Gość portalu: B napisał(a):

                > Trzeba być niepoważnym, żeby tak łykać propagandę i nie potrafić znaleźć
                > alternatywy dla WindowsUpdate.

                jasne że alternatywa jest, ale napewno nie są to akutualizacje automatyczne...
                człowieku czytaj dokładnie...
                • Gość: WWWacek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 10:51
                  Nie okradasz Billa a biedne dzieci w Afryce.........
          • Gość: milosniczka Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:32
            zainstaluj alternatywne oprogramowanie darmowe linux i Bill moze Ci juz skoczyc
            • Gość: B Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 195.116.23.* 07.11.06, 10:41
              Widziałaś kiedyś te darmowe oprogramowanie Linux, że tak je polecasz?
            • Gość: SeaQuest] Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.p.lodz.pl 07.11.06, 13:49
              A jaka alternatywe mi polecasz dla EuroPlus+ Angielski z Cambridge? i jak
              generalnie wyglada sytuacja z narzedziami jezykowymi pod linuxa?
              • michuk Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 14:24
                Gość portalu: SeaQuest] napisał(a):

                > A jaka alternatywe mi polecasz dla EuroPlus+ Angielski z Cambridge? i jak
                > generalnie wyglada sytuacja z narzedziami jezykowymi pod linuxa?

                Na 90% da się zainstalować na Linuksie w w Wine (coś jak tryb emulacji Windows).
                Wine zrobił przez ostatnie 2 lata ogromne postępy. Ostatnio zainstalowałem
                testowo kilka programów z płytek CD (jakieś proste gierki i aplikacje) i
                wszystkie działały prawidłowo (z drobnymi problemami, np. z czcionkami, które
                udało mi się rozwiązać).

                Oczywiście nie ma żadnej gwarancji że program X zadziała, ale sprawdzic warto. A
                jeszcze bardziej warto naciskać na producentów oprogramowania, żeby wydali
                wersje dla GNU/Linux?
              • Gość: helper Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 193.203.83.* 08.11.06, 14:34
                Napisz maila z pytaniem do YDP ktory jest producentem Euro+. Pracowalem tam wiec
                wiem ze mase softwaru robilismy tez na Linuxa i Maca (z tymze nie pamietam co z
                tego bylo przeznaczone na polski rynek).

                > A jaka alternatywe mi polecasz dla EuroPlus+ Angielski z Cambridge? i jak
                > generalnie wyglada sytuacja z narzedziami jezykowymi pod linuxa?
        • Gość: JosephKowalski Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:54
          Stary nie chce cie straszyć, ale była ostatnio taka akcja w stanach że łapali
          ludzi mających pirackie Windows'y. Akcja stu procentowa. Ja to bym na twoim
          miejscu sprzedał kompa jak najszybciej. Niejedną osobe w Polsce już złapali. :-/
        • gixera Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 08.11.06, 09:01
          remove WGA, musisz sciagnac
      • Gość: ORTOFRAJDA Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:17
        miałeś na myśli ORYGINAŁ ?
      • Gość: pawman Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:09
        ja mam legala na laptopie a pirata na pc. pc ma wszystkie aktualizacje, a na
        laptopie wywala z nie moze ich zainstalowac. smiech na sali. ale popieram
        legala, tylko ze piraty lepiej dzialaja:P
      • Gość: den Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:26
        RemoveWGA.exe i po sprawie
      • ylemai oryginalne windows słabo się nadają do użytku 07.11.06, 17:31
        bzdury, oryginalne windy są pełne zbędnego śmiecia. jak potrzebujesz windows, to
        poszukaj sobie winxp w wersji bachora na torrentach. ładna, zminimalizowana
        wersja. uruchamia wszystko co trzeba, z o wiele mniejszym obciążeniem systemu.
        I Bill zdalnie niczego nie zainstaluje.
      • maja_sara Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 10.11.06, 19:18
        raczej oryginał...
    • camilla3 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 12:31
      Bylo przegladac instalowane poprawki i usunac ptaszka z tej feralnej dla ciebie.
      Tera pomoze ci tylko Remove WGA aby pozbyc sie tej kompromitujacej ikonki.
      Jak najszybciej kup oryginalny XP, bo juz cie maja namierzonego....:)))
      • Gość: Gargamel131 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 12:41
        A skąd miałem wiedzieć, która to jest ta feralna?
        Ok, na razie zafunduje sobie format, a w niedalekiej przyszłości legalną Windę.
        • lonia_p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 12:52
          jesli chcesz juz tak ryzykowac to musisz niestety o aktualizacjach zapomniec-
          taka jest cena za winde ktora posiadasz. Mimo wszystko pomysl o legalu.
          Pozdrawiam

          • szarykot Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 13:57
            > jesli chcesz juz tak ryzykowac to musisz niestety o aktualizacjach zapomniec-
            > taka jest cena za winde ktora posiadasz

            e tam, bajki opowiadasz :)
            • lonia_p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 15:00
              nie ee tam bajki, tylko takie są fakty. Aktualizacje automatyczną trzeba
              wyłączyć. Pozatym jest w syst pewien plik po wykasowaniu którego nie ma
              problemów z komunikatem... ale to już dla bardziej zaawansowanych, i na ich
              odpowiedzialność. W dalszym ciągu popieram legala ;)
              • szarykot Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 15:34
                moje fakty mówią zupełnie co innego :P
                • lonia_p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 16:41
                  a co mówią Twoje fakty, moze się podzielisz, chyba od tego jest forum :)
                  • szarykot Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 21:57
                    jade na piracie i regularnie instaluję aktualizacje.

                    no, teraz to mam рrzеjеbаnе ;p
                    • Gość: dzana Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.ghnet.pl 07.11.06, 13:16
                      Ale tu wszsycy pozadni .... wszyscy oferuja i proponuja legala. Ciekawe czy
                      wszsycy ktorzy tak pisza to go maja :-))
                      • silesia Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 13:20
                        co można pozmeniać w Windows XP(orginalny) , włoska wersja by badziej ją
                        spolszczyć ??dzieki za izfo.Też jestem za legalnym oprogramowaniem,niech w tym
                        kaju złodzieje są karani.
                        • Gość: Piotrek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? Do silesia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:06
                          Do uzytkownika SILESIA, rozsmieszyles mnie:D jestem za karaniem
                          zlodzieji<hahaha> masz pewnie tylko oryginlanego winai uczciwy<lol2> a mp3 nie
                          masz? programy mas ztez legalne wszytskie? filmy? zastanow sie jak cos powiesz
                          <hahaha>
                          • szarykot Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? Do silesia 07.11.06, 16:10
                            a kolega piotrek za dużo na GG chyba siedzi:)
              • Gość: xxxx Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.aster.pl 06.11.06, 23:52
                legal jak najbardziej, tylko dlaczego Windows?
                A w tym przypadku wystarczy proste wykasowanie
                tej poprawki. Trzeba trochę poszukać która to jest
                ale nawet takiemu lamerowi jak ja nie sprawiło
                to najmniejszego problemu.
                Uprzedzając złosliwości- to nie był mój komp :-)
              • obly Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 09:32
                najlepiej poczytac o tym na rosyjskich forach ;))

                sa programy które deinstalują tę informację
                jesli masz polski system to jest w miare ok jesli ang. to masz problem;)


                niestety legal windows
                albo linux

                szkoda czasu na pierdoly
          • Gość: p2p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.acn.waw.pl 06.11.06, 19:59
            > jesli chcesz juz tak ryzykowac to musisz niestety o aktualizacjach zapomniec-
            > taka jest cena za winde ktora posiadasz.

            Eeee tam ... a od czego jest autopatcher?
        • Gość: vicary Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:22
          Nie bądź głupi -kup Mandrive - daj sobie spokój z tym Gatesem to gnioty Linuź
          jest super albo postaraj sie przejśc na Maka.
        • Gość: Krakowski Żak Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 62.233.163.* 07.11.06, 09:43
          pewnie już Cie zamordowali, ale żeby mieć czyste sumienie...UCIEKAJ!!! wyjedź
          gdzieś na wieś, do babci albocoś, żyj jak mormoni - może Cie nie znajdą.
        • Gość: Pootie Tang Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.skynet.net.pl 07.11.06, 10:46
          Format nic Ci nie da. Bo namierzony jest juz Twoj komp. Jedyne wyjscie to
          oryginal... Niestety.
        • Gość: Paweł Sprostowanko IP: *.crowley.pl 08.11.06, 00:15
          Chciałbym uzupełnić jeden drobiazg... Bo mówisz o tym formacie jako o antidotum.
          Zmartwić Cię niestety muszę, gdyż sam format wbrew pozorom nie usuwa danych z
          dysków. Wciąż łatwo ustalić, że znajdował się na nim piracki Windows, tudzież
          jakaś niedobra mp3. Instalacja oryginalnego Windows pomoże już bardziej, bo
          przyczyni się do nadpisania starych danych.
      • Gość: karamba Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 07:53
        Wejdź na dodaj usuń programy zaznacz na górze pokaż aktualizacje i usuń te z
        dnia w którym pojawił się ten dymek i ikonka.Potem we właściwościach na miom
        kompie wejdź w aktualizacje automatyczne i wyłącz je i koniec masz spokój.
        • obly Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 09:33

          to działa tylko w polskiej wersji windowsa ;))
      • Gość: Chilon Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.iptelecom.pl 07.11.06, 09:54
        Tej poprawki nie da się usunąć tak jak poprzedniej. Pisali o tym z tydzień temu.
        • ferris.b Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 10:22
          kazda poprawke mozna usunac :)
    • Gość: em Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.chello.pl 06.11.06, 14:59
      zrob przywracanie systemu ( dla daty sprzed tej aktualizacji )powinno wystarczyc
      • wave32 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 06.11.06, 22:26

        support.microsoft.com/kb/921914/pl
        • Gość: gh Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 07:16
          Znajomy dostał pisemko z zawiadomieniem skierowania sprawy do prokuratury.
          Kiedyś regularnie monitowano operatora ze obywatel IP pobiera nielegalne kopie
          filmu chronionego prawami autorskimi . I w końcu stało się. Operator musiał
          podac jego dane itd. Korzystał z P2P i miał pirata XP przy okazji. Chłopina tak
          sie przeraził ze na nowym dysku zainstalował teraz linuxa. Z tego co mówił do
          wiezienia racze nie pójdzie ale raczej grzywna dość wysoka.
          Gates ponoć niektóre klucze pirackich xp już traktuje jako legalne bo pozwala na
          aktualizacje takowych a jak jest w rzeczywistości to nie wiem. Wiem ze
          konstrukcja"prawdopodobnie padłes ofiara piractwa" jest formułka prawną majacą
          chronić firmę przed posadzeniem o zniesławienie a task naprawde mówią ci wprost
          - jestes piratem i mam twoje IP. Niemniej jednak Microsoft zobowiązał się ze
          dane nie będą uzyte przeciw tobie albo nie będą katalogowane (czy jakoś tak)
          wiec sam nie wiem
          • Gość: frtghyt Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 217.153.83.* 07.11.06, 11:49
            Lamusie, ale bredzisz.
    • Gość: Ja odinstaluj IP: 195.74.91.* 07.11.06, 07:21
      Odinstaluj wszystkie aktualizacje (dodaj/usun programy).

      www.rysunek.org
      • Gość: QORS Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje i IP: *.mofnet.gov.pl 07.11.06, 07:28
        usun, wystarczy na bank. aha Zaden do Ciebie z tego powodu tez nie przyjdzie.
        Ja mam taka ikonke od 1,5 roku jak mi sie chce to ja usuwam, raz na jakis czas
        poza czym znowu wskakuje jak sciagam aktualizacje, nc wielkiego. A legalnego
        winda to kupie ale jak bedzie kosztowal odpowiednio do zarobkow ludzi w RP a
        nie USA.
        PS. Co do p2p ciagne z imesha bo kaaza juz nie dziala i jakos sobie zyje, a do
        domu to moga mi wejsc ale najpierw to poprosze nakaz i to nie wydruk od admina
        tylko prokuratora bio ludki taki wydruk od admina ze cos sobie tam sciagam i to
        jest niby podstawa do wejscia do mnie do domu lub mieszkania to oni sobie moga
        pupe wytrzec.

        pzdr
        • Gość: Mutju Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje IP: *.petrus.com.pl 07.11.06, 07:36
          Rozumiem Chojrak Wspaniały...
        • grey_5 Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje 07.11.06, 08:01
          głupoty opowiadasz,zobaczysz jak pojawi
          się policja będzieszz miał pełne portki.
          teraz udajesz taniego cwaniaczka...
        • Gość: kol.de Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje IP: *.infonet.ee 07.11.06, 08:05
          dobry ten gosc QORS- pracownik ministerstwa finansow rp- sadzac po ip
          adresie.chwali sie ze uzywa pirackiej kopii WINdows.Kolego powiedz nam jeszcze
          czy duzo tam macie takich pirackich kopii ?
          oto panstwo prawa
          • crogool Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje 07.11.06, 08:30
            Gość portalu: kol.de napisał(a):

            > dobry ten gosc QORS- pracownik ministerstwa finansow rp- sadzac po ip
            > adresie.chwali sie ze uzywa pirackiej kopii WINdows.Kolego powiedz nam jeszcze
            > czy duzo tam macie takich pirackich kopii ?
            > oto panstwo prawa

            Aaaalbo jest na tyle cwany, że widzimy co widzimy a on turla się ze śmiechu po
            podłodze ;)

            ...byłby to wariant optymistyczny ;)
          • Gość: 4 aniołek Skąd znasz jego ip? IP: 217.153.134.* 07.11.06, 14:02
            Gość portalu: kol.de napisał(a):

            > dobry ten gosc QORS- pracownik ministerstwa finansow rp- sadzac po ip
            > adresie.chwali sie ze uzywa pirackiej kopii WINdows.Kolego powiedz nam jeszcze
            > czy duzo tam macie takich pirackich kopii ?
            > oto panstwo prawa

            Już kilka spotkałam się z tym, że ktoś wie jaki ip ma inny użytkownik forum.
            Kol.de - skąd wiesz jaki jest ip QORSa? Bardzo mnie to intryguje. Dzięki za
            wyjasnienie.
        • Gość: Arw Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje IP: 62.233.251.* 07.11.06, 08:35
          Heh...jeszcze sie przejedziesz...słyszałeś o nakazach rewizji in-blanco? idzie
          sbie pan policjant w parze z prokuratorem...no i jak taki QORS chojrak bedzie
          dymił to dają taki nakazik i QORSik płacze i błaga..."to tylko MP3, ja nie
          wiedziałem, mamusiu ratuj"...i nie przejdzie żadne "korzystanie na własny użytek"
          • Gość: Lupus Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:24
            > Heh...jeszcze sie przejedziesz...słyszałeś o nakazach rewizji in-blanco? idzie
            > sbie pan policjant w parze z prokuratorem...no i jak taki QORS chojrak bedzie
            > dymił to dają taki nakazik i QORSik płacze i błaga..."to tylko MP3, ja nie
            > wiedziałem, mamusiu ratuj"...i nie przejdzie żadne "korzystanie na własny użytek"
            ... tak tak i towarzyszy im jeszcze ksiądz biskup, a widziałeś ty kiedyś coś takiego czy tylko miał tak jakiś znajomy znajomego??
        • Gość: fghn Re: odinstaluj i sprobuj znalezc ta aktualizacje IP: 213.17.162.* 07.11.06, 12:35
          haha ciekawe gdzie wejda jak mam nielegalna winde na laptopie a w miejsc u
          zameldowania bywal 1 na rok zlbo i nie:)
      • Gość: pingwin Re: odinstaluj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:03
        ;) genuine tool się nie da już usunąć. lepiej zrobić formata, wgrać od nowa
        system i po pierwszym uruchomieniu systemu wyłączyć firewalla (jeśli xp z sp2) a
        następnie zdobyć z neta firewall (niezależnego producenta) i go sobie zainstalować.
        oczywiśocie zapomnieć o łatach z ms update. to cena lewego windowsa
        • ferris.b Re: odinstaluj 07.11.06, 11:04
          da sie :)
        • Gość: Froniu Re: odinstaluj IP: 194.72.165.* 07.11.06, 11:13
          Pewnie ze sie da usunac, wystarczy tylko troche chciec. A przy nastepnej
          aktualizacji sprawdz co instalujesz i starczy wybrac opcje zaawansowana i
          odznaczyc nie chciana paczke z genuine by wiecej razy jej nie istalowal. I
          oczywiscie mozna dalej spokojnie sciagac laty na nielegalna Wingroze.
      • Gość: ukasz Re: odinstaluj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:48
        to jest wina aktualizacji którą pobrałeś z serwisu WIN. Już dawno mówili o takim
        czymś ci od windy:) musisz spróbować znaleźć tą aktualizację. Jeżeli nie wiesz
        co to za aktualizacja to odinstaluj wszystkie, zainstaluj sobie service pack 2 i
        przy pobieraniu nowych aktualizacji zrob sobie ustawienia ręczne-ja tak zrobiłem
        i pamiętam że pokazał mi się tekst przy aktualizacji, którą zainstalowałeś, coś
        o bezpieczeństwie i oryginalności systemu. wystarczy ze nie zaznaczysz jej jako
        do pobrania i zainstalowania i będzie w przyszłości wszytsko oki:)

        powodzenia
    • Gość: pl Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.wspa.edu.pl 07.11.06, 07:57
      Poszukaj programu KillBill
      • Gość: Tux Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.06, 08:04
        Zainstaluj Linuksa (Mandriva 2007 z KDE)...i zapomnij na zawsze o Windowzie :-)
    • lambert77 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:03
      taaaa już jadą po Ciebie dzieciaka pod pache babe za ręke i chodu w las :)
      • Gość: j23 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.bredband.skanova.com 07.11.06, 18:24
        Brzydki ten Maksymiljan Gabriel i taki jakis zapluty troche.
        • lambert77 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 08.11.06, 10:10
          wal się cycu :) ja Ci rodziny nie obrażam
    • Gość: albercik www.autopatcher.pol.pl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.06, 08:12
      wylacz aktualizacje, sciagnij odpowiedni autopatcher i po sprawie, masz aktualny
      system z zabezpieczeniami.
      btw. tylko trzeba uwazac jak sie go instaluje / kolejnosc i co , bo mozesz
      namieszac nie tylko z poprawkami/rejestrem ale i dodatkami.

      chociaz dodatki akurat to najlepsza zaleta tego AUTOPATCHERA :)) moim zdaniem,
      dla nich samych warto go sciagnac i uzywac na przyszlosc co pozwoli ci
      lepiej/efektywniej zarzadzac systemem

      pozdro 600
    • Gość: ars Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:14
      Mam dla Ciebie przykrą wiadomość, po paru dniach od pojawienia się tego
      komunikatu przestaje działać Office. To znaczy można otworzyć pliki ale są
      nieaktywne. Pozostaje zainstalowanie na nowo systemu. No i unikanie jak ognia
      wszelkich aktualizacji.
      • Gość: west trza czytac co sie instaluje na kompie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:21
        przeciez ta poprawka jest tak szeroko opisana na necie ...!
        należy poprostu nie instalować jej...

        a po drugie chyba ze trzy razy cie system pytał czy chcesz zainstalowac
        poprawke dot. legalnośći systemu, CZYTAĆ :)

        raz zainstalowaną trudno odinstalować - dodaj /usuń nie pomaga - reinstalka
        systemu cie czeka, potem wylacz uaktualnienia i zainstaluj poprawki z
        autopatchera... ale to juz wiesz

        pozdr
        • Gość: lynx Re: trza czytac co sie instaluje na kompie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:46
          Można ją usunąć! Bez problemów, nie róbcie ludziom wody z mózgu.
      • pi-vo Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:24
        Nie trzeba unikać wszystkich poprawek.Wystarczy nie robić instalacji
        ekspresowej i pominąć tą feralną która nazywa się Microsoft Windows Genuine
        Advantage Notifications i zaznaczyć żeby już nigdy nie była proponowana.Jej
        instalcja i związany z nią monit "padłeś ofiarą ble ble ble" nie oznacza
        żadnego namierzenia.Ma tylko stresować użytkownika pirata.Odinstalowanie tej
        poprawki ma jedną wadę.Nie będą już działały aktualizacje ,lepiej więc po
        instalacji systemu od razu poinstalować aktualizacje i tę jedną ominąć żeby na
        przyszłość nie stracić możliwości aktualizacji.
        • Gość: bleeb Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.gliwice.msk.pl 07.11.06, 09:28
          bill cie nie namierzyl, on tylko stara sie naklonic ludzi by mieli orginalne
          wersje windowsa, a tak apropo zainstaluj sobie firewalla, co pozwoli ci
          kontrolowac wszystko co twoj komp wysyla w siec, ps nie istnieje cos takiego
          jak in blanco nakaz :P chyba ze na kubie czy korei polnocnej,niewiem co ten
          gosciu bierze co to napisal ale musi to byc dobre xD pozdro !
        • Gość: guzik Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:37
          a mim to wyskoczyło na orginale :((
      • Gość: KARTECZKA Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:24
        Kiedys gdy nie mialam pojecia o kompie ,necie (bo tego nie mialam)Wlaczylam
        kolezance przez przypadek aktualizacje i bylo to samo.Po paru dniach przyszedl
        kolega "fachowiec" wylaczyl aktualizacje i po sprawie.Powiedzial jej ze on ma
        linuksa i nie ma takich problemow.Jezeli chodzi o orginalnego windowsa-kazdy
        chcialby miec ale nie kazdego stac-TO DO TYCH MĄDRALIŃSKICH.
        • Gość: gosc Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 193.203.83.* 07.11.06, 10:28
          jak cie nie stac na lagalny windows to nie rozumiem skad wzziales kase na
          komputer ? Zasada jest taka: kupujesz kompa kupujesz tez legalny system albo
          instaluejsz windowsa. Ale Polak woli kupic drozszy komp i zainstalwoac piracka
          winde. no bo trzeba kumplom na dzielni zaimponowac specyfikacja sprzetowa....
          Mysle ze problem lezy dokladnie w tym a nie w braku kasy.

          pozdrawiam
          • Gość: gosc Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 193.203.83.* 07.11.06, 13:34

            mialem napisac: ... albo instalujesz linuksa ;>

            >Zasada jest taka: kupujesz kompa kupujesz tez legalny system albo
            instaluejsz windowsa.
          • Gość: capone Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.aster.pl 07.11.06, 14:35
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > jak cie nie stac na lagalny windows to nie rozumiem skad wzziales kase na
            > komputer ?

            Co za bzdura!? Zgodnie z tym tokiem rozumowania, skoro kupujesz chleb to znaczy,
            ze stac cie na maslo.

            Komputer do uzytku domowego mozna kupic za mniej niz 2000. Tyle samo kosztuje
            PODSTAWOWE oprogramowanie (system + pakiet biurowy + plus pakiet graficzny).
            Wiekszosc Polakow wyskrobuje ostatnie oszczednosci na komputer albo kupuje na
            raty - w tych przypadkach jest kolosalna roznica miedzy wydatkiem 2000 a 4000.
            • Gość: gosc Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 193.203.83.* 08.11.06, 10:16
              ciekawy tok rozumowania. Czyli jak wydam ostatnie oszczednosci na uzywane auto,
              to moge na stacjach benzynowych odjezdzac nie placac za paliwo bo jest ono za
              drogie ?

              Poza tym kto kaze ci do cholery kupowac z kompe Offica, jest masa pakietow ktore
              do uzytku domowego moga MS Office zastapic. Nawet glupi program do wypalania
              CD/DVD NeroBurning Rom mozna zastapic co najmniej kilkoma innymi darmowymi
              aplikacjami (np. Burn4Free).

              pozatym dyskusja jest o systemie operacyjnym czyli o golej windzie XP.
              wiec kupujac komputer powinno sie wkalkulowac te 250-350PLN na system OEM. Jak
              cie nie stac to nie musisz kupowac legalnego MSOffice, zamiast niegop spokojnie
              wystarczy ci OpenOffice.
              Jakby jeden z drugim troche poszukal to zdziwilby sie ile programow mozna
              sciagnac za darmo i to legalnie. Nawet Maya 7.0.1 wystepuje w wersji PLE
              (Personal Learning Edition) - nielimitowana czasowo licencja do uzytku domowego
              (do nauki).
      • mk-80 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:29
        unikanie jak ognia poprawek jest dość ryzykowne.
        Rozumiem trochę kolegę że uzywa wersji nielegalnej. Oryginał jest dość drogi
        jak na polskie warunki (jeśli mowa o XP Pro). Produkty MS są drogie z definicji
        - najgorsze jest to ze z ceną nie idzie jakość. Ale co kolega ma zrobić jeśli
        75% całego softu użytkowego na świecie jest pisane pod okienka również
        zdecydowana większość gier.
        Ale może warto się zastanowić nad wersją home edition - w OEMie kosztuje coś
        koło 350zł (110$) - to wydaje mi sie juz nie jest suma astronomiczna a okienka
        będą oryginalne :)

        Osobiście - część softu kupuje w sklepie ( zawsze gry - za kawał dobrej roboty
        należy się zespołowi kasa, oprogramowanie czasami jeśli nie znajde dość dobrego
        odpowiednika OpenSource)

        Jeśli natomiast kolega jest zatwardziałym piratem to są sposoby na zmiane
        klucza xp na pasujący i postrzegany przez centrum updateMS jako oryginalny
        pochodzący ze źródła X.
        Instrukcji nie podam, gdyż nie jest to problem krytyczny, a osobiście jestem
        przeciwnikiem piracenia (szczególnie piracenia GIER! :p).
        • Gość: Pewex Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:04
          co za bzdura z tymi porawkami!!! unikanie jest ryzykowne, bez sensu dobry firewall, dobra przeglądarka wyłączenie zbędnych portów i śmiga aż miło bez poprawek !!
          Co do Linuxa to Suse na Xfce4, wygląda pięknie okna lekki szybkie i śliczne :) co do gier fakt tragedia, a porady typu żeby uruchamiać przez wine...ehh ja chce mieć paczkę w rpm'ie i kliknąć 2 razy na nią i ma się inastalować, ew. niech mnie zapyta czy zainstalować wszelkie zależności potrzebne i potem już tylko uruchamiać, dopóki tego nie będzie to linux na biurka owszem gdy się używa edytora tekstu + przeglądarki + meil, resztę waszych cudownych DARMOWYCH odpowiedników można między bajki włożyć bo może i darmowe ale słowo odpowiednik często jest nadużyciem.
      • ferris.b Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 11:07
        nic takiego sie nie dzieje. poza tym - po co ci office - jesli jest openoffice?
    • Gość: mtwujek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył?WAZNE IP: *.static.qsc.de 07.11.06, 08:21
      wpisujesz msconfig i cofasz wersje systemowych ustawien w kalendarzu do daty w
      ktorej mniej wiecej ci sie to zaczelo dziac... i to wszystko
      windows wraca do pierwotnej formy przed aktualizacja....

      milej pracy :-)
      • Gość: Staruszek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył?WAZNE IP: *.sympatico.ca 07.11.06, 08:30
        Wejdz na "Start" i tam kliknij na "Run" w okienku jakie Ci sie pokaze
        wpisz..."dxdiag" i bedziesz mial mozliwosc sprawdzenia jakie masz ....paskudy w
        swoim kompie , ktore mozesz tez usunac majac ich dane , czyt: adres .
        Nieskomplkowana forma kontroli komputera ....pozniej zrob porzadek na
        kompie "scan"/"defragmentation" .
        • Gość: p2p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył?WAZNE IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 09:30
          > Wejdz na "Start" i tam kliknij na "Run" w okienku jakie Ci sie pokaze
          > wpisz..."dxdiag" i bedziesz mial mozliwosc sprawdzenia jakie masz ....paskudy w
          > swoim kompie ,

          Moze najpierw sprawdz do czego sluzy dxdiag bo chyba nie masz pojecia ....
        • Gość: Kamil1212 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył?WAZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:58
          Panel sterowania dodaj/usuń programy zaznaczasz ptaszkiem pokarz aktualizacje znajdujesz aktualizacje o nazwie cos o autentycznosci windows i usuwasz

          pozdrawiam
    • coztojestprawda Usun nielegalne oprogramowanie 07.11.06, 08:22
      Bo to po prostu nielegalne i jest w tym kraju karane.
    • Gość: bob-szek windows genuine advantage notifications IP: 195.85.229.* 07.11.06, 08:25
      tak sie nazywa aktualizacja.
      o ile ni dawna ktora bredzila o falszeestwie w mig mozna bylo usunac z
      aktualizacji to tej nie mozna (teoretycznie)

      mam windows i linux ubuntu i mandrive i wszystko cacy dziala i taniocha, tyle
      co za plytki czyste dałem

      swoją drogą to naprawde macie oryginalne windowsy, ta reszta co tu wypisuje?
      w zyciu choćby kumpla takiego nie miałem
      wiem, że w firmach mają ale żeby tracić kase z domowego budżetu na rzecz
      terrorystów zza ocenu to nie widziałem

      a w sumie cza dodać, że sie nie poleca tego xp jak jestem na etapie przezucania
      danych i koncowego zmielenia tego xp
      polecam za to 2 w/w linuxy

      "- Szymek, co się tam wtedy mówi?
      - Byle co, aby na chwilę pan zagadał. Na zdjęciu przecież nie widać.
      - No jasne.

      ~ Mrugała i Szymek o podrywaniu ;-)
      "
    • bronimir Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:28
      Przejdz na Linuxa, na początku trochę dziwnie, trzeba wyzbyć się przyzwyczajeń.
      Potem możesz śmiać się z Billa, tak jak ja.
      • Gość: adwokat Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:38
        czytając powyższe posty odnosze wrażenie że przy tej mentalonści wszystko można
        ukraść usprawiedliwiając się że dana rzecz jest za DROGA!!!! szok !!! Jak mnie
        nie stac na auto to nie kupuję, jeżdze busem,metrem,rowerem; winda to wydatek
        box 500zł z kompem free np vobis wiec nie pierdziulcie ze was niestac polaczki.
        Kompy macie wypasione za 3-4koła ale na legal soft już zabrakło!! Równie dobrze
        mogę powiedzieć ze benzyna w tym kraju jest za droga (a jest np w por.z USA) i
        czy to jest usprawiedliwienie do złodziejstwa.

        Uruchom MÓZG wyłacz TV
        • handshake Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 09:36
          Gość portalu: adwokat napisał(a):
          > czytając powyższe posty odnosze wrażenie że przy tej mentalonści wszystko
          > można ukraść usprawiedliwiając się że dana rzecz jest za DROGA

          Mentalnosc, jak to mentalnosc z czegos wynika. Nie winilbym wylacznie kazdego
          uzywajacego pirackich kopii oprogramowania komputerowego. Wyobrazmy sobie
          sytuacje, ze ktos w srodowisku mlodziezowym kupuje (sklada z czesci) komputer a
          potem idzie do firmy software'owej i nabywa oprogramowanie. Podejrzewano by go
          z pewnoscia o uszkodzenie MOZGU do ktorego uzycia Kolega adwokat tak goraco
          namawia.
          Musi sie utrwalic sytuacja a co za tym idzie przekonanie, ze inaczej sie nie
          da. Bo nie ma skad ukrasc lub zlodziej zostanie szybko schwytany i dotkliwie
          (grzywna) ukarany.
          Do tego czasu nie szafujmy zbyt pochopnie okresleniem zlodziej.
          • Gość: Irek Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.chello.pl 13.11.06, 08:50
            A do tego te "polaczki" Pana Adwokata.
            Typowe dla "Wybrańca", którego przymuszono do nauki polskiego.
            Może jednak przestałbyś - Adwokacie - lżyć tych, z których gościny korzystasz?
            Bo taki, co kąsa rękę co go wyciągnęła z topieli i nie ma przy tym skrupułów jest gorszy od złodzieja, który przynajmniej nie wprowadza jadu czy innych zarazków do rany - bo nie gryzie.
            Nie pozdrawiam tych, co mi próbują ubliżyć lub gryzą moje nogawki.
            Widocznie tak już mają...
        • maugohaha Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 12:14
          Ja mam kompa za 1400 zł i jest wypaśny, za 4000 zł to ty chyba frajersko w
          vobisie kupujesz. Mam pirata i nie znam osoby z oryginalnym windowsem. Za
          internet płacę 50 zł i wydałam na to wszystko moje oszczędności uzbierane ze
          stypendium naukowego. Nie chcę być złodziejem i nie mam mentalności
          złodziejskiej tylko mnie po prostu nie stać na oryginał.
          • Gość: p2p Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 12:44
            > Nie chcę być złodziejem i nie mam mentalności złodziejskiej tylko mnie po prostu
            > nie stać na oryginał.

            Jakbys tego nie tlumaczyl - i tak jestes zlodziejem.
            • Gość: zlodziej Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 205.156.117.* 07.11.06, 13:12
              a ja jestem zlodziejem i jestem z tego dumny:) kradne wszystko - w domu mam
              nawet kolekcje solniczek z 157 restauracji.
            • jamtoja Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 14:10
              niezła bzdura, nie popadajmy w skrajności w skrajność
              jest na to określenie - pirat , to nie to samo co złodziej, naprawdę bardzo mnie
              ciekawi ile osób krzyczących na forum używają w 100% legalnego softu, pewnie
              kilka % takich jest...
              reszta to albo pracownicy microsoftu ;-) albo zawodowi krzykacze, naprawdę macie
              oryginalnego offica, photoshopa i cokolwiek tam jeszcze używacie.
              Ja na kupno windowsa mógłbym sobie pozwolić, ale wydanie kasy na wszystkie inne
              programy których używam (nie okmercyjnie) to byłoby w sumie pewnie kilkanaście
              tysięcy złotych.... mógłbym nie używać ale wtedy ograniczałbym się i swój rozwój
              :-) czym zwolniłbym krajowe PKB ...

              • Gość: capone Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.aster.pl 07.11.06, 14:57
                Chyba pierwszy post, w ktorym ktos sie oderwal od bujania w oblokach i stanal na
                ziemi.

                > Ja na kupno windowsa mógłbym sobie pozwolić, ale wydanie kasy na wszystkie inne
                > programy których używam (nie okmercyjnie) to byłoby w sumie pewnie kilkanaście
                > tysięcy złotych....

                Przeciez to jest kluczowy fakt w calej tej dyskusji. Co komu po golym systemie
                operacyjnym? Gra w pasjansa, listy do cioci pisane w wordpadzie?

                Co maja zrobic studenci, np. kierunkow technicznych, na ktorych obecnie juz
                wrecz wymaga sie znajomosci oprogramowania CAD? Nawet licencje studenckie to
                wydatek od kilkuset do kilku tysiecy zlotych.

                Co maja zrobic osoby, ktore chca rozkrecic wlasny interes, a nie dysponuja
                rozdmuchanym budzetem albo wujkiem z Ameryki? Wsparcie ze strony panstwa dla
                drobnych inicjatyw gospodarczych? Praktycznie zadne. Ale kilkadziesiat tysiecy
                na soft trzeba wydac. Byc moze dla naszych przyjaciol z zachodu 5000 euro za
                soft na jedno stanowisko pracy jest do przelkniecia. Ale ile polskich malych
                firm moze sobie pozwolic na taki wydatek???

                > mógłbym nie używać ale wtedy ograniczałbym się i swój rozwój
                > :-) czym zwolniłbym krajowe PKB ...

                Po prostu genialna puenta - trafia w sedno problemu. Paradoksalnie gdyby nie
                piractwo, w wielu dziedzinach zycia bylibysmy w naszym kraju nie sto ale tysiac
                lat za murzynami...
                • paul_kr Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 15:37
                  > Po prostu genialna puenta - trafia w sedno problemu. Paradoksalnie gdyby nie
                  > piractwo, w wielu dziedzinach zycia bylibysmy w naszym kraju nie sto ale
                  tysiac
                  > lat za murzynami...

                  I tu się bardzo mylisz. Gdyby nie piractwo to ceny usług w naszym kraju np.
                  przygotowania do druku lub inne typu CAD nie kosztowałyby parę groszy. Jakby
                  każdy wydał jak piszesz parę tysięcy złotych na oryginalny "soft" to nie
                  odważyłby sie świadczyć ww. usług za grosze. A tą dziedzinę zostawiłby
                  profesjonalistom. Teraz prawie każdy ma zainstalowanego np. corela i coś w
                  nim "tworzy". W większości przypadków do niczego się to nie nadaje,
                  ale "twórców" to nie zraża, tylko produkują to gó.. i sprzedają za 50 zł.
                  Reasumując - jakby kupili legalny soft to robiliby to za kwoty zbliżone od UE.
                  Wtedy bylibyśmy bliżej do europy a nie 100 czy 1000 lat za murzynami jak
                  piszesz. Piractwo to taka sama kradzież jak każda inna. Nie zaakceptuję tego
                  nigdy.
                  • Gość: capone Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.aster.pl 07.11.06, 16:14
                    O czym Ty mówisz??? Od Twojego postu wieje demagogia i naciaganiem faktow.

                    > Gdyby nie piractwo to ceny usług w naszym kraju np.
                    > przygotowania do druku lub inne typu CAD nie kosztowałyby parę groszy.

                    Nie wiem, co masz dokladnie rozumiesz przez "przygotowanie do druku", ale
                    osobiscie mam ciagly kontakt z firmami swiadczacymi uslugi typu "edycja pliku" i
                    musze przyznac, ze stawki za to nie sa niskie. Chyba, ze 100zl za godzine pracy
                    grafika to dla Ciebie malo (w takim razie pozdrawiam, gratuluje stopy zyciowej i
                    prosze o nie zabieranie glosu w tej dyskusji).

                    Jedna z cech gospodarki wolnorynkowej jest fakt, ze to rynek weryfikuje i
                    wartosciuje wszelkie zjawiska, ktore na nim maja miejsce. Tak bylo, jest i
                    bedzie i wszelkie pomysly regulacyjne, oparte na zakazach/nakazach, w teorii
                    nawet najzacniejsze, sa sztuczne i pozbawione sensu. Dlatego mowienie, ze:

                    > Jakby
                    > każdy wydał jak piszesz parę tysięcy złotych na oryginalny "soft" to nie
                    > odważyłby sie świadczyć ww. usług za grosze. A tą dziedzinę zostawiłby
                    > profesjonalistom. Teraz prawie każdy ma zainstalowanego np. corela i coś w
                    > nim "tworzy"

                    to wedlug mnie naiwnosc.

                    Piractwo to zjawisko bardzo zlozone (m.in. z perspektywy skomplikowanego bilansu
                    strat i korzysci jakie przynosi producentom oryginalnego
                    oprogramowania/muzyki/wideo) i tak naprawde jeszcze nie do konca zdefiniowane.
                    Dlatego kabotynskie stwierdzenia typu:

                    > Piractwo to taka sama kradzież jak każda inna. Nie zaakceptuję tego
                    > nigdy

                    kazdorazowo poprzedzalbym dluzsza chwila refleksji.
                    • paul_kr Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 17:25
                      > Nie wiem, co masz dokladnie rozumiesz przez "przygotowanie do druku", ale
                      > osobiscie mam ciagly kontakt z firmami swiadczacymi uslugi typu "edycja
                      pliku"
                      > i
                      > musze przyznac, ze stawki za to nie sa niskie. Chyba, ze 100zl za godzine
                      pracy
                      > grafika to dla Ciebie malo (w takim razie pozdrawiam, gratuluje stopy
                      zyciowej
                      > i
                      > prosze o nie zabieranie glosu w tej dyskusji).

                      Nie widzę nigdzie w mojej poprzedniej wypowiedzi naciągania faktów. Czasem
                      spotykam "twórców" wspaniałych projektów, którzy pracują za 50 zł dwa, trzy
                      dni. Właśnie takich dotyczy moja wypowiedź. Stawka 50 czy 100 zł za godzinę
                      jest jak najbardziej prawdziwa i realna na dzisiejsze czasy. Znam branżę
                      poligraficzną od 7, 8 lat i wiem co piszę.
                • abch1 Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 15:47
                  zamiast nielegalnego office'a można korzystać z darmowego open.office.ux.pl 2.0,
                  po prostu ściąga się go ze strony internetowej
                  • Gość: capone Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.aster.pl 07.11.06, 16:24
                    abch1 napisała:

                    > zamiast nielegalnego office'a można korzystać z darmowego open.office.ux.pl 2.0
                    > ,
                    > po prostu ściąga się go ze strony internetowej

                    Office to akurat maly problem (chyba, ze ktos korzysta z naprawde zaawansowanych
                    funkcji) - w wiekszosci przypadkow to jedynie odrobina niewygody - cena, ktora
                    mozna poniesc wzamian za znaczace oszczednosci.

                    Jednak jesli czyjas praca wymaga korzystania z programow specjalistycznych oraz
                    ciaglej wymiany danych z kontrahentami, klientami itd. to uzywanie tzw.
                    "zamiennikow" jest juz nie tylko klopotem, ale czesto wrecz gwozdziem do trumny
                    dla malej firmy, ktorej z zalozenia ciezko jest zaistniec na rynku.

                    Absurdalnie wysokie ceny markowego oprogramowania albo klada drobne inicjatywy
                    na lopatki, albo... skazuja na piractwo.
                    • Gość: gosc Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 193.203.83.* 08.11.06, 14:49
                      caly czas dyskusja tyczy sie uzytku domowego.
                      Jak masz firme to powinienes koszt zakupionego software'u wkalkulowac sobie
                      software w koszty uzyskania przychodu czy jakos tak.... a kase na soft mozna
                      wziasc z wielu zrodel jak prowadzi sie dzialalnosc - trzeba tylko ruszyc glowa
                      (czasem trzeba tez 4 litery ruszyc hehe).
                      ale mowimy caly czas o uzytku prywatnym, w domu. dla takiego uzytkownika OO w
                      zupelnosci wystarczy.
                • Gość: gosc Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 193.203.83.* 08.11.06, 10:20
                  Parafrazujac SouthPark: "Class, attention, retard alert!".
                  Nie slyszales(as) o czyms takim jak biznes plan i kredyty inwestycyjne? Jak
                  startujesz z dzialalnoscia gospodarcza, robisz biznes plan, idziesz do banku i
                  starasz sie o kredyut inwestycyjny, wiadomo ze to latwe nie jest, ale nie jest
                  tez niemozliwe.


                  >
                  > Co maja zrobic osoby, ktore chca rozkrecic wlasny interes, a nie dysponuja
                  > rozdmuchanym budzetem albo wujkiem z Ameryki?
          • ozyrys4 Re: Z punktu prawa ten motyw nie ma właciwosci... 07.11.06, 15:37
            łagodzących
          • abch1 Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 15:39
            Ja kupuję w Vobisie i wcale nie uważam, że to frajerstwo. Jak można kraść i
            mówić, że używam, bo mnie nie stać na oryginał???! Może pójdziesz do sklepu i
            weźmiesz sobie z półki co Ci się podoba, a właścicielowi powiesz: nie stać
            mnie... więc Ty płacisz.
            Ktoś to stworzył, udostępnia Ci i powinnaś się cieszyć, że w ogóle jest taka
            możliwość, że możesz kupić! A skoro Cię nie stać, to korzystaj z darmowych
            programów a nie kradnij!
            Chyba nikt Cię nigdy w życiu nie okradł, że podchodzisz do zaboru cudzej rzeczy
            w taki sposób.
        • Gość: ja Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 205.156.117.* 07.11.06, 13:01
          nie mow bucu do nikogo per 'polaczki' takich sk.. jak ty to w morde czas prac!
          niby sie adwokat podpisujesz a na pewno wyksztalcenie masz podstawowe. nikt z
          wyzszym nie uzylby slowa 'polaczki'! KAZDY z wyksztaceniem i odrobina
          inteligencji wie, ze mowiac tak pluje sam sobie w twarz
          • Gość: gosc Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 193.203.83.* 07.11.06, 15:01
            zauwazylem kilka postow opisujacych "biednych" studentow ktorzy jada na pirackich
            windowsach bo ich nie stac na legalna kopie. Cuz za biedni studenci... pewnie ci
            sami ktorzy co noc zachlewaja pale w akademiku, ktorzy co sesje wydaja majatek
            na amfetamine zeby nadrobic braki w wiedzy ktore powstaly w wyniku nadmiaru
            alkoholu w ciagu roku akademickiego. Szanowni studenci - przestancie pitolic ze
            nie macie kasy....
            Mieszkalem w akademiku to wiem jacy biedni byli moi koledzy i kolezanki.
            • Gość: krzych Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: 193.24.202.* 29.12.06, 02:41
              Powiem ci jedno- BREDZISZ!
        • michuk Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! 07.11.06, 14:27
          Gość portalu: adwokat napisał(a):

          > czytając powyższe posty odnosze wrażenie że przy tej mentalonści wszystko można
          > ukraść usprawiedliwiając się że dana rzecz jest za DROGA!!!! szok !!! Jak mnie
          > nie stac na auto to nie kupuję, jeżdze busem,metrem,rowerem; winda to wydatek
          > box 500zł z kompem free np vobis wiec nie pierdziulcie ze was niestac polaczki.
          > Kompy macie wypasione za 3-4koła ale na legal soft już zabrakło!! Równie dobrze
          > mogę powiedzieć ze benzyna w tym kraju jest za droga (a jest np w por.z USA) i
          > czy to jest usprawiedliwienie do złodziejstwa.
          >
          > Uruchom MÓZG wyłacz TV

          Nielegalne kopiowanie oprogramowania to nie kradzież. To przestępstwo, ale
          nazywanie tego kradzieżą jest (popularnym ostatnio) nadużyciem semantycznym.
        • Gość: heheh Re: Widzę pełną aprobatę złodziejstwa!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:51
          wiesz, gdybym "uruchomił" mózg, nie mógłbym zająć się informatyką. nie byłoby
          mnie na to stać pajacu. mam w dupie twoje zasady - zapewne zdobyłeś
          wykształcenie bo mamusia cię utrzymywała dorosły chłopie.
    • arius5 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:32
      ta aktualizacja nazywa sie "Windows Genuine Advantage"
      ustaw sobie w kompie reczne aktualizowanie i patrz, co robisz
      tutaj pisze, jak sie to usuwa
      www.pctips.pl/news/95293.html
    • Gość: haker Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:33
      człowieku, nie musisz nic dotykać , przy ładowaniu twojego systemy twój komp
      już łaczy sie ze internetem, nawet o tym nie wiesz , a jak masz nielegalny
      system to oni już o tym wiedzą . Wiedzą nawet co masz w komputerze, a za kilka
      lat zapuka do twoich drzwi policja z dowodami ze w 2006 miałeś nielegalnego
      windka full innych programów, nawet pokażą tobie jak twój dysk wyglądał i
      jakie gołe baby tam były . Chyba , ze Bill ogłosi abolicje i wszyscy grzecznie
      kupimy legalne programi , wtedy zrezygnują z karania nas a oni znowu zarobią .
      Nawet gdy masz komunikat o aktualizacji systemy , ty z niego nie korzystasz to
      i tak i tak twój system sie aktualizuje. JASTEŚMY NIEWOLNIKAMI BILLA.
      • Gość: HoracioOliveira Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.nask.waw.pl 07.11.06, 09:00
        Nie znam nikogo kto miałby legalnego Windowsa... no może poza moją siostra
        która kupiła niedawno laptopa i dostała windowsy od razu w zestawie.... Nawet
        sąsiad policjant nie jest święty. A te bajki o rewizjach to żenada... gdyby
        chcieli walczyć z nielega;nym oprogramowaniem to wystarczyłoby pojechać na
        dowolna giełdę komputerową i zgarnąć 3/4 handlujących grami....
      • Gość: Komandor Gruzeł Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.bnet.pl 07.11.06, 09:35
        > JASTEŚMY NIEWOLNIKAMI BILLA.

        A czy robisz w tej sprawie coś by to zmienić?
        Bo wiesz, że możesz, prawda?
        • Gość: grex Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 10:51
          > A czy robisz w tej sprawie coś by to zmienić?
          > Bo wiesz, że możesz, prawda?

          Oczywiscie, ze mozna. Mozna np pisac do Steinberga, Autodeska, Adobe i setek
          innych firm i prosic ich zeby wypuscili swoje programy dla linuxa. I tyle mozna
          zmienic.
    • Gość: radek Abdulah Kadir G. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 08:35
      Ja na Twoim miejscu poinformowałbym znajomych (jesli ich masz bo z tego co widze
      jestes piratem), ze niedlugo mozesz zniknac na dluzszy czas ze wzgledu na to, ze
      jestes osaczony przez Billa Gatesa. Niebawem agenci MAPS (Microsoft Anti-Piracy
      Service) przeciagna Cie kanalami do usa i w ramach odrobki za brak szcunku do
      pracy innych kaza Ci pisac programy. Mozesz oczywiscie glosowac na Młodziedz
      Wszechpolska i tym samym wesprzec ich Guru, Abudulaha Kadira Giertycha,
      miedzynarodowego terrorysty przesladujacego glownie dzieci. Byc moze powinienes
      dolaczyc do bojowek Giertycha, jako ze szacunek do pracy intelektualnej macie
      podobny i tym samym liczyc na amnestie.
    • gugula Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? 07.11.06, 08:59
      Namierzył. Kup legalną wersje, nie będziesz traktowany jak złodziej, zrestą
      słusznie.
    • Gość: Man Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:05
      Tak, namierzył ciebie, choć to wszystko, jak na razie słuzy przede wszystkim statystykom. Co innego jest z firmami gdzie jest zainstalowane nielegalne oprogramowanie orzaz z osobami które sprzedaja tego typu (nielegalne) oprog.
      Sm program(czy też proces) nazywa sie (...)GENUIN. Przy aktualiacji nalezy wybrac aktualizacje ręczna (użytkownika) i NIE wybierac oprogramowania do sprawdzania nielegalnosci oprogramowania.
      Osobiscie polecam sytemy takie jak: LINUX (do wyboru do koloru), rodzine syst. oper. BSD.
      A jezeli ww. systemy nie spełnią wymagań, to najlepszym rozwiazaniem jest zakupienie oryginalnego windowsa (choc jest PŁATNY, to pod względem bezpieczeństwa jest CIENIUTKI i dlatego polecalem inne systemy operacyjne)
      Pozdrawiam
      • Gość: mightyL Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.jmdi.pl 07.11.06, 09:23
        tak, namierzył Cie i teraz kwestia czasu kiedy policja zapuka do Twoich drzwi, albo nawet wejdzie razem z nimi, jedyne co mozesz w takim przypadku zrobić to być w domu i szybko spuscic dysk w toalecie
      • Gość: Xiom Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:24
        Ludzie, czy wy nparawdę nic z tego nie rozumiecie? Bill doskonale wie, że 90%
        uzytkowników windy ma pirackie kopie. I bardzo się z tego cieszy :-) Najpierw
        dał się zcrackować, a zaraz potem ogłosił się monopolistą. I ma świętą rację.
        Linuxowców przybywa, ale wciąż jest ich bardzo mało. Dlatego to Bill dyktuje
        warunki wszystkim firmom informatycznym na świecie. To Bill tworzy i
        popularyzuje standardy (niskie), to Bill blokuje standardy lepszej jakości (np.
        pdf). Bill trzyma cały rynek informatyczny w szachu i nikt mu nie podskoczy. A
        wszystko dzięki temu, że niemal kazdy z nas ma windowsa. I wierzcie mi - nikt
        niekogo za pirackiego windowsa ścigać nie będzie - bo paradoksalnie to nie jest
        w interesie microsoftu. Co nie znaczy że nie zdarzą się pojedyńcze przypadki. W
        końcu trzeba zachować jakieś pozory.
        Pozdrawiam ;-)
        X
        • Gość: o2 Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 09:32
          > to Bill blokuje standardy lepszej jakości (np. pdf)

          Ze co???? Niby jak blokuje?
          • Gość: xiom Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:06
            Ano bardzo łatwo - da się pdfa otworzyć w wordzie? Da się pdf zapisać w wordzie?
            Nie da się. I ot cała metoda blokowania niezależnego od billa sposobu
            zapisywania plików tekstowych. Bardzo skutecznie zniechęcająca do posługiwania
            się nim masowo.
            pzdr
            X.
            • Gość: p2p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 11:14
              > Ano bardzo łatwo - da się pdfa otworzyć w wordzie?
              O to miej pretensje do Adobe.

              > Da się pdf zapisać w wordzie?
              Oczywiscie, ze sie da. Wystarczy wtyczka od Acrobata.
              • Gość: xiom Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:54
                No własnie o to chodzi - masz rację że można mieć pretensje do acrobata - ale
                tylko do pewnego stopnia - otóż zeby pdfa dało sie otworzyc w wordzie musi on
                (jako standard) zostać do worda dostosowany - czyli musi spełnic jakieś brzegowe
                warunki które stawia Bill. Nie ma tu równowagi. Bill dyktuje warunki - "chcesz
                acrobacie, zeby twój pdf sie otwierał w moim wordzie? prosze bardzo, dostosuj go
                do worda! Nie chcesz, nie ma sprawy, zrób sobie swój edytor :-)".

                A z otwieraniem to też zgoda - wystarczy wtyczka, ale w openoffice wtyczka nie
                jest potrzebna bo opcja zapisu jako pdf jest od początku. Po prostu ją tam masz
                i nie musisz miec zadnej wtyczki.
                Z reszta w tą wtyczką sprawa nie jest taka prosta - ja się nie znam i może
                dlatego z .doc robie .pdf przy pomocy jakiegos dziwnego programu ktory sie
                instaluje jako drukarka...
                Znam parę osób dla których jest to sprawa dosyć skomplikowana.
                pozdrawiam
                X.
                • Gość: p2p Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 13:37
                  > No własnie o to chodzi - masz rację że można mieć pretensje do acrobata - ale
                  > tylko do pewnego stopnia - otóż zeby pdfa dało sie otworzyc w wordzie musi on
                  > (jako standard) zostać do worda dostosowany - czyli musi spełnic jakieś
                  > brzegowe warunki które stawia Bill. Nie ma tu równowagi. Bill dyktuje warunki
                  > - "chcesz acrobacie, zeby twój pdf sie otwierał w moim wordzie? prosze bardzo,
                  > dostosuj go do worda! Nie chcesz, nie ma sprawy, zrób sobie swój edytor :-)".

                  Poszukalem dokladniej i okazalo sie, ze programow konwertujacych pdf do formatu
                  worda jest jednak kilka. Wiec na pewno to nie jest kwestia jakichs warunkow ze
                  strony zlego Billa.

                  > A z otwieraniem to też zgoda - wystarczy wtyczka, ale w openoffice wtyczka nie
                  > jest potrzebna bo opcja zapisu jako pdf jest od początku. Po prostu ją tam
                  > masz i nie musisz miec zadnej wtyczki.

                  No tak ale co to zmienia? Co zlego jest we wtyczkach? Wiekszosc mozliwosci
                  Firefoxa jest dodawana poprzez instalacje wtyczek i nikt nie narzeka.

                  > Z reszta w tą wtyczką sprawa nie jest taka prosta - ja się nie znam i może
                  > dlatego z .doc robie .pdf przy pomocy jakiegos dziwnego programu ktory sie
                  > instaluje jako drukarka...

                  Co w tym zlego skoro taki sposob dziala?
        • Gość: Emeryt Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 212.122.223.* 07.11.06, 09:41
          Xiom napisal,ze 90% uzytkownikow ma nielegalne kopie Windows.Zapomnial dodac,ze
          dotyczy to jego srodowiska.Moim zdaniem to 90% ma wlasnie legalne kopie.Kupilem
          4 lata temu komputer z orginalnie zainstalowana kopia,wpisalem tylko swoje dane
          i po klopocie.Teraz moge kasowac moj Windows dowolna ilosc razy.Jedyny klopot w
          tym,ze im dluzej mam ten program tym dluzej trwa instalacja,bo Microsoft za
          kazdym razem uzupelnia updates od momentu kiedy kupilem komputer a to trwa
          czasem okolo godziny.Zreszta nie mam specjalnie potrzeby do przegrywania na
          nowo Windows,bo moj komputer jest dobrze chroniony przez Norton Internet
          Security.W sumie to koszt niezbyt duzy a glowa spokojna i niema niespodzianek.
          • Gość: lynx Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:56
            Hahahaha NIS - dobrze chroniony?! Hahahahahahha
            • Gość: B ludzie od czego macie AutoPatcher'a? IP: 195.116.23.* 07.11.06, 10:31
              LMAO!!
              Dawno się tak nie ubawiłem, jak przy okazji całej tej dyskusji. A co jeden to
              mądrzejszy.
              Z tym NISem to pojechałeś :)
              Linuxowcy guruwanabe spamujący w temacie o WGA też roxxują. A jaką macie dla
              mnie radę jeśli chcę pograć w grę zabezpieczoną czymkolwiek (np. securomem),
              albo odpalić Pinnacle Studio?
              Wszystko jest pięknie z linuchem. Powiedzmy, że standardowo jest bardziej
              bezpieczny od standardowej wingrozy, ale co to obchodzi kogoś kto ma zamiar
              używać komputera do czegoś więcej niż Firefox, OpenOffice, Gimp i Kadu. Nie będę
              poruszał kwestii odpowiedniego skonfigurowania linucha, co jest poza
              możliwościami standardowej lamiki, ale IMO OS służy do działania, a nie do
              konfigurowania ;)
              Jeżeli ktoś chce używać windy, to niech sobie używa. Nie ma oryginała - jego
              problem. Pojawia mu się ostrzeżenie - poradźcie mu jak się go pozbyć i jak
              poprawić, choć o drobinę jego bezpieczeństwo, zamiast powtarzać kolejne
              "mądrości" ludowe ;)
              Nawiązując do tematu... jest w sieci coś takiego co się nazywa autopatcher.
              Fajna - sprawa: wszystkie poprawki Microsoftu zebrane w jednym miejscu/pliku,
              dobrze opisane i pogrupowane, tak by każdy użytkownik mógł sam zdecydować co
              sobie zainstalować. Dodatkowo dorzucone są pewne narzędzia pozwalające na
              ulepszenie pracy i poprawienie bezpieczeństwa systemów od M$. Są różne wersje
              językowe autopatchera min. polska - ta ma swoją własną witrynę (o adres pytajcie
              Pana Googa). Przy pomocy autopatchera średnio rozgarnięty użytkownik nie
              zainstaluje sobie WGA notifikejszynów.
              Dodatkowo polecam używać XPantispy, PeerGuardian'a 2 (do blokowania M$),
              Firefoxa zamiast IE, Thunderbirda zamiast Outlooka, wyłączyć automatyczną
              aktualizację, zdalny pulpit i inne "dobrodziejstwa", zainstalować firewalla
              innego niż systemowy (np. dawny darmowy Kerio lub Outpost)
              pozdro
              • Gość: yamato Re: ludzie od czego macie AutoPatcher'a? IP: *.retsat1.com.pl 10.11.06, 15:17
                > Nie będę
                > poruszał kwestii odpowiedniego skonfigurowania linucha, co jest poza
                > możliwościami standardowej lamiki, ale IMO OS służy do działania, a nie do

                swiete slowa. IMHO to odroznia faktycznego linuxiarza od goscia co 10 dni
                wczesniej zamountowal dyskietke po raz pierwszy i przeklina system MS na
                wszystkie strony. Moj kumpel, informatyk, jak spytalem go, jaka dystrybucje
                linuxa mi poleca,przy zalozeniu ze komp ma byc multimedialno-biurowym desktopem
                maksymalnie user-friendly (wole zeby dzialalo niz wiedziec czemu nie dziala :)
                i ze ma bez problemu wspolpracowac z moim sprzetem (z mniej standardowych
                rzeczy karta TV, stary telewizor, monitor samsunga sterowany softem, aparat
                foto rowniez z opcja sterowania softem ktora czasem sie przydaje) bez
                zastanowienia powiedzial ze Windows :). I wiem ze zaraz na mnie wyskoczycie ze
                to ze sprzet nie dziala to wina producenta a nie linuxa, ale co mnie to
                obchodzi?
                Ja chce zeby dzialalo. A na ile zdarzylem sie zorientowac to skonfigurowanie
                karty telewizyjnej pod linuxem jest zdecydowanie bardziej skompllikowane niz
                odpalenie setup.exe i klikniecie pare razy next :). A jesli chodzi o
                bezpieczenstwo to nie wiem jak wy, ale ja od 8 lat uzywam MSIE i Outlooka i
                wirusow na komputerze nie stwierdzam. (znaczy nie tyle ja co AVG, czasem avast
                czy inne rzeczy tez nic nie znajduja, objawow tez nigdy nie bylo). Tak wiec w
                kwestii user-friendly'owosci i obslugiwanego sprzetu linux jeszcze dlugo bedzie
                w tyle.
          • Gość: xyz Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.puck.net.pl 07.11.06, 10:41
            >Moim zdaniem to 90% ma wlasnie legalne kopie

            Muahahaha , dobry zart z rana nie jest zly ^^^^^^^^^^

          • Gość: xiom Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:09
            tak, to prawda, ale nie do konca, w moim srodowisku nielegalnego windowsa ma 99%
            a nie 90%. Te 90% to uogólnienie biorące pod uwagę tych, którzy kupili kompa z
            oryginalnym windowsem za free.
            Nie mam pojęcia w jakim środowisku 90% ludzi ma legalnego windowsa... Nie umiem
            sobie tego wyobrazić (biorę pod uwagę wyłacznie prywatnych uzytkowników, nie
            firmy - moze tutaj sie nie zrozumielismy).
            pzdr
            X.
          • Gość: ochrona_kompa Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.06, 19:40
            Wedlug mnie dobra ochrona kompa to polaczenie: NOD32 + Sygate Personal Firewall.

            Pozdrawiam
        • Gość: gh Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:20
          > Ludzie, czy wy nparawdę nic z tego nie rozumiecie? Bill doskonale wie, że 90%
          > uzytkowników windy ma pirackie kopie. I bardzo się z tego cieszy :-) Najpierw
          > dał się zcrackować, a zaraz potem ogłosił się monopolistą. I ma świętą rację.
          > Linuxowców przybywa, ale wciąż jest ich bardzo mało.

          Ot i mądrego po szkołach przyjemnie posłuchać.
          Dodam tylko ze właśnie piractwo i układy Gatesa z firmami typu Adobe sprawiają
          że 90% użytkowników ma Windows. Kto by używał Windowsa gdyby na Linuxa można
          było zainstalowac Pakiet Adobe Flasha itp itd? Niestety obsługa linuxa dla
          przecietnego biurkowca jet nadal za skomplikowana. Co gorsza kwestia sterowników
          skutecznie użytkowników linuxa zniechęcqa do korzystania z tego systemu. trzeba
          coś zrobić bo ictalacja głupiej drukarki albo karty graficznej to cała filozofia
          w linuxie . W windowsie robisz to jednym kliknięciem, ale producenci sterowniki
          do urządzeń pod linuxa robiąod niechcenia albo wcale
          • Gość: E Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.aster.pl 07.11.06, 13:11
            to zainstaluj sobie ubuntu (ubuntu.org).

            1. w moim przypadku mial lepsza detekcje sprzetu niz windows. nie instalowalem ZADNEGO sterownika (komputera uzywam do internetu i programowania)
            2. poczytaj sobie co to jest wmvare i o legalnych 180 dniowych wersjach Windowsa (w moim wypadku chodzi o football managera 2007)
            3. jezeli chodzi o obsluge to moja dziewczyna przestawila sie po dwoch dniach
            4. oprogramowanie dodatkowe instalujesz czyms w rodzaju add / remove programs tyle, ze programy te to nie tylko skladniki systemu a takze np. gry czy przegladarki czy srodowiska programistyczne, pokatalogowane. zaznaczasz np. eclipse i system sciaga go dla Ciebie i instaluje.

    • Gość: kostek Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.polcard.com.pl 07.11.06, 09:28
      Też miałem taki komunikat. Po 3 dniach wywaliłem Windowsa, zainstalowałem
      Linuxa (Mandriva 2006) i mam legalny system operacyjny z na pewno nie gorszą
      funkcjonalnością niż Windows - za darmo (a dokładnie w cenie płyt CD-R :-D ).
      Co i Wam gorąco polecam :-)
    • Gość: crack Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.cable.ubr07.newt.blueyonder.co.uk 07.11.06, 09:33
      cracka sciagnij
    • Gość: XXX Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: 212.160.172.* 07.11.06, 09:44
      Wijrzyj przez okno - może zabójcy nasłani przez MS juz kręcą się pod Twoim
      domem. Rozpoznasz ich po czarnych płaszacz i czarnych kapeluszach i czarnych
      okularach. Ubierają się tak, żeby nie zwracać na siebie uwagi.... ;D
      • Gość: maxkolonko Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.85-237-183.tkchopin.pl 07.11.06, 09:51
        only Linux Kubuntu ;)
    • Gość: marek I co z tego, że mają moje IP? Mam Linuxa, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 09:51
      a od czasu do czasu przychodzą do mnie znajomi z notebookami i podłączają do mojej sieci. Oni mają windows'a. Ja nie wiem, co się tam pobiera z mojego IP...
      hehehehe. Organy ścigania nie mogą złapać handlarzy na targowiskach, giełdach czy serwisach aukcyjnych. Nie można uzuskać szybko nazwiska właściciela telefonu, bo ustawa o ochronie danych osobowych działa, i to nawet w sprawach kryminalnych, a tu są tak aktywni... Śmiech!
    • Gość: s Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:16
      ma tak komunikat o 2 miesiecy i nic
      • Gość: xyz To sa jaja IP: *.puck.net.pl 07.11.06, 10:27
        Przeciez wwiekszosc komisariatow policji w polsce jedzie na nielegalnych
        windowsach ^^( tzn. jeden legalny uzywany na wielu komputerach )
    • Gość: ?? Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.icpnet.pl 07.11.06, 10:32
      Zastanawiam sie czy wszyscy Ci ktorzy pisza tak bardzo i zaciekle o
      zlodziejstwie i legalnosci sa tacy swieci. "Kto jest bez winy niech pierwszy
      rzuci kamien.. " Moge sie zalozyc ze choc raz w zyciu wiekszosc z tych osob
      uzywala jakiegos nielegalnego oprogramowania - chocby na studiach. Rzeczywiscie
      linux jest alternatywa, ale czy dla wszystkich? Czy taki uzytkownik ktory nie
      potrafi zrobic nic wiecej w windowsie niz przegladanie internetu i ewentualnie
      klikniecie setup przy instalacji moze "zainstalowac" sobie spokojnie program na
      linuxie?? nie wydaje mi sie ze mu sie tak po prostu uda ;]]
      • Gość: xyz Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.puck.net.pl 07.11.06, 10:50
        Gość portalu: ?? napisał(a):

        > Zastanawiam sie czy wszyscy Ci ktorzy pisza tak bardzo i zaciekle o
        > zlodziejstwie i legalnosci sa tacy swieci. "Kto jest bez winy niech pierwszy
        > rzuci kamien.. " Moge sie zalozyc ze choc raz w zyciu wiekszosc z tych osob
        > uzywala jakiegos nielegalnego oprogramowania - chocby na studiach.



        Mi sie wydaje , ze czesc piszacych tutaj osob nie moze przezyc tego , ze sie
        sfrajerowala i dala namowic na kupno legalnego windowsa i dlatego teraz tak
        straszy .
        Jak ktos ma pojecie jak dzialaja w polsce sady , policja i prokuratura to
        moze sie niezle posmiac w tym temacie ,.
    • Gość: cyber punk Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.rzeszow.mm.pl 07.11.06, 10:41
      Witka!!!
      nie przejmuj sie tym , mozna to wylaczyc na stronie microsoftu po prostu wejdz
      tam i kliknij na kratce zeby nie przysylano ci takich informacji. W usa zajeli
      sie tym prawnicy , z tego wzgledu , ze te aktualizacje instalowaly sie
      automatycznie , a przeciez musimy miec wolny wybor no nie? :) albo uzyj bitcomet
      program do sciagania porzez torenty mozna tam znalezc latki , ktore usuwaja ten
      problem i masz prawie oryginalny system :) polecam exclusive torrent site
      (polska strona), oprocz latek mozna miec duzo oprogramowania :) filmy , muza
      wszystko ! wiec zainstaluj latki albo wylacz ten komunikat hehehe
      pozdro
      • Gość: koń Re: Czy Bill Gates mnie namierzył? IP: *.pl 14.11.06, 18:45
        jak nazywa się ta łatka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka