afalke
30.05.07, 08:48
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Dostałam niedawno maila (z dołączonym zdjęciem poparzonego dziecka) podobnej
treści:
"kilkunastomiesięczna dziewczynka ma spaloną skórę, uszkodzone kości czaszki
na skutek wysokiej temperatury, nie ma połowy twarzy. Trafiła do szpitala i
jest pod opieką chirurga - specjalisty od oparzeń. Czekają ją kolejne operacje
i długa rehabilitacja, na którą potrzebne są pieniądze. NIE MAMY NIC - RODZICE
SĄ BEZSILNI.
Nie zmieniaj treści tego maila tylko po prostu prześlij go dalej. Ciebie
kosztuje to tylko kliknięcie a rodzice dostają 3 grosze za każdego maila
przesłanego w tej formie. Mail zawiera skrypt html który zlicza ile raz był
wysłany a płaci firma zajmująca się badaniami skuteczności mailingu jako
formy marketingowej."
Czy rzeczywiście jest taka możliwość zliczania, czy niestety ktoś żeruje na
cierpieniu i wrażliwości ludzi?