k_r_m
04.09.07, 22:26
Zakupiłem sobie w pewnym sklepie internetowym pewną rzecz, jaką to na razie
nie ma znaczenia.
Problem był taki, że gdy ta rzecz po długim czasie doszła nie była mi już
potrzebna, więc postanowiłem skorzystać z przysługującego mi prawa odesłania
towaru w ciągu 10 dni. Sklep przesyłkę odebrał (potwierdzenie z poczty) i tu
się zaczyna problem. Ponieważ sklep ani nie zwrócił pieniędzy ani nie
odpowiada na maile.
Jak gnojków z tego sklepu można zmusić do zwrotu pieniędzy. Czy iść już z tym
na policję czy jest może jakiś urząd, do którego mógłbym się zwrócić aby się
wzięli za ten sklepik?