Dodaj do ulubionych

Nowe szaty króla

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.08, 12:53
Tia... ciekawe czy autor artykuły testował, któryś z tych programow. Ja mialem "przyjmność" zainstalowania sobie FlyakiteOSX i nie polecam nikomu. Zamula system, wszystko dziala znacząco wolniej, podmienia tez biblioteki systemowe, co może skutkować późniejszymi problemami z updatem.

Jarek
Obserwuj wątek
    • Gość: ./MaTriX'u Nowe szaty króla IP: 62.29.169.* 04.06.08, 13:39
      wszystko fajnie, ale po co ??
      system operacyjny jest po to aby mozna bylo za jego posrednictwem
      uruchamiac potrzebne do pracy / rozrywki programy, i ma dzialac
      sprawnie
      z doswiadczenia wiem ze tego typu nakladki niestety powoduja
      spowolnienie dzialania systemu
      • Gość: kosmosiki Po co? Bo można! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:23
        > wszystko fajnie, ale po co ??

        Bo można. :) Poza tym niektóre z takich ulepszeń (akurat nie te prezentowane)
        powłoki mogą ułatwić pracę z powłoką użytkownika (chociaż to oczywiście kwestie
        indywidualne).

        > system operacyjny jest po to aby mozna bylo
        > za jego posrednictwem uruchamiac potrzebne do
        > pracy / rozrywki programy, i ma dzialac sprawnie

        Ale XP nie jest jedynie systemem operacyjnym zgodnie z Tą definicją. Do tej
        definicji pasowałby DOS. Chociaż tam też można było kilka rzeczy zmienić.

        Ten artykuł nie dotyczy modyfikacji systemu operacyjnego (wg. Twojej definicji)
        tylko modyfikacji powłoki. Sensowna powłoka użytkownika powinna dać się dowolnie
        modyfikować, rozszerzać etc. według potrzeb użytkownika. Np. Linux pozwala tutaj
        na wiele, OS/2 miał bardzo ciekawe API pozwalające na bezbolesną podmianę wielu
        funkcji powłoki. Windows dąży do tego aby wszystko wyglądało tak samo (a w Mac
        OS X to już w ogóle religia).

        Czy musi wyglądać tak samo? Może mi się bardziej podobają ikonki z Ubuntu. To
        nie jest dobry powód aby coś modyfikować?

        > z doswiadczenia wiem ze tego typu nakladki niestety powoduja
        > spowolnienie dzialania systemu

        A szybkość działania systemu to wszystko? Wygoda już się nie liczy?
        • tekameka każdy dodatek, a w szczególnie zmiana powłoki 23.06.08, 13:18
          powoduje spowolnienie systemu, ponieważ zabiera moc procesora i pamięć. Mój system jest okrony ze wszystkich zbędnych dodatków, tapet,programów, usług - jednym słowem jest odchudzony. System to "silnik" który pociąga inne aplikacje. Po co komu nadwozie mercedesa nad silnikiem fiata125p? A ten piesek z machającą się główką na tylnej półce, a te kościotrupy przy lusterku, a te ..
          to samo jest z systemami, a potem narzekamy że coś "mulasto" chodzi i naciągamy szefa na nowy zakup, lub nasze dzieci naciągaja nas.
    • himo666 Nowe szaty króla 22.06.08, 15:02
      Zacznijmy od tego, że system nie ma wyglądać tylko działać. Oczywiście lepiej
      się pracuje w trybie graficznym niektórym osobom ale jednak nie należy
      przesadzać z grafiką
      Co do tytułu tego artykułu..nie wiem czy XP to król systemów operacyjnych
      • Gość: ko Re: Nowe szaty króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:24
        > Co do tytułu tego artykułu..nie wiem czy
        > XP to król systemów operacyjnych

        Jeżeli idzie o ilość instalacji to raczej korona mu z głowy prędko nie spadnie.
        XP to największa konkurencja dla Visty.

    • Gość: Kwachu z Jolą Al po co? IP: 82.177.111.* 22.06.08, 15:10
      Czy to mi coś da, poza tym, że komputer będzie się zawieszał lub
      chodził bardziej ospale?
    • Gość: Ubuntu Twoja GW może wyglądac jak The Guardian! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.08, 15:24
      Za pomocą nożyczek, kleju, tasmy samoprzylepnej i długopisu możesz
      sprawić, że stara poczciwa Wyborcza przestanie przypominać wszystko,
      co do tej pory widziałeś. Tylko po co?! Żeby cieszyć się wątpliwie
      efektownym wyglądem?
      Nie szkoda prądu na publikowanie takich pierdów dla egzaltowanych
      nastolatków?
      • Gość: wojtek Re: Twoja GW może wyglądac jak The Guardian! IP: 78.152.29.* 22.06.08, 15:35
        Może cię zaskoczę ale wygląd systemu - to jest właśnie to co dało MS przewagę
        nad innymi produktami. Rynek pokazuje że właśnie to wygląd i marka pełnią
        kluczową rolę w popularyzacji systemów operacyjnych :) Chyba że masz pojęcie i
        potrafisz docenić np asynchroniczne buforowanie twoich danych wgrywanych do
        pendriva?
        To było oczywiście pytanie retoryczne...
        • Gość: Ubuntu Kolejny czytający inaczej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.08, 15:42
          Patrz: Wikipedia --> sarkazm
    • Gość: sssss Nowe szaty króla IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 22.06.08, 16:06
      System ma nie wyglądać, a działać? Co zatem z linuxami, które mamią ciągłą
      zmianą środowiska graficznego na wyższy numerek, a zapominają o funkcjonalności,
      wstecznej kompatybilności i bezpieczeństwie nawet na maszynie obsługiwanej przez
      niedoświadczonego usera?
      Tak się składa, że artykuł pokazuje, wbrew marudzeniom linuchowców, że system
      może wyglądać pięknie i doskonale działać. Oczywiście obciążanie go bez
      opamiętania jest działaniem bezmyślnym, ale nie trzeba się aż tak rozpędzać i
      dążyć do vistowatośći, wystarczy na poczciwym xp 'yahoo widget'- potrzebuje 5mb
      na każdy widget, a w przeciwieństwie do podobnych programów z np. ubuntu działa
      przy każdym uruchomieniu komputera.
      • Gość: Kain Re: Nowe szaty króla IP: *.dot-com.net.pl 22.06.08, 16:46
        Piszesz głupoty :)

        Gnome pod Ubuntu jest jak najbardziej funkcjonalny, nawet najgorsza lama potrafi
        pod nim działać od co najmniej dwóch lat. Wszystko jest w trybie graficznym, nie
        musisz nic robić w konsoli, ładne, stabilne i w ogóle. Tyle, że do tego masz
        jeszcze takie bajery jak kostka (na dowolną ilość ścianek - bardzo ułatwia pracę
        z kilkoma dokumentami) plus Compiz / Beryl dla miłośników wodotrysków. I
        zaręczam Ci, że wodotryski nie dość, że lepiej wyglądają jak na Viście (palące
        się okienka rządzą!) to jeszcze nie mulą systemu. Akurat to testowałem, bo
        ćwiczyłem lapka z zainstalowaną jednocześnie vistą i ubuntu.
    • Gość: Ed Kedevra "...udawac ze opanowales linuksa." - zenada IP: *.acn.waw.pl 22.06.08, 16:07
      Przeciez linuksa sie uzywa. Po prostu. Do tego nakladka nie udaje ubuntu, ale
      instaluje motywy i ikony zapozyczone ze srodowiska graficznego GNOME,
      spotykanego jako pulpit standartowy nie dylko w Ubuntu, ale tez m.in. w
      Debianie. [osobiscie wole XFCE, i jego na swoim Ubuntu uzywam]
      jak dla mnie, interface winXP nie dorasta funkcjonalnoscia do XFCE, a juz na
      pewno nie mozliwoscia dostosowywania do wlasnych potrzeb, i oszczednoscia RAMu.
      Tez mi "krol". uzurpator. mam go na kompie tylko dlatego, ze jako monopolista
      mamiacy ciemny lud, odebral linuksowi szanse na natywne wersje GTA San Andreas...
      • Gość: sssss Re: "...udawac ze opanowales linuksa." - zenada IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 22.06.08, 16:23
        linux to promile,win to procenty. Możesz dużo pisać o preinstalacji systemu i wpływu takiego procederu, ale dane są niezaprzeczalne. Win po max dwóch godzinach instalacji wraz z oprogramowaniem towarzyszącym działa, jeśli się używa defragmentacji i dba o czystość działa dłużej. Nie ma żadnych problemów jeśli ktoś chce skorzystać z jakiegoś programu, bo po instalacji on też działa. Od wielu lat linux jest rozwijany, ale nadal nie trafia do szerokich mas, i tak zostanie, bo środowisko jest nasiąknięte ideologicznymi kmiotami, nie znającymi się na interesach.
        • Gość: taz Re: "...udawac ze opanowales linuksa." - zenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 16:43
          Ale co próbujesz udowodnić ?

          >a zapominają o funkcjonalności, wstecznej kompatybilności i
          >bezpieczeństwie nawet na maszynie obsługiwanej przez
          >niedoświadczonego usera?

          No kompromitacja chłopaku. Jeżeli ktoś może włamać się na konto
          "niedoświadczonego usera linuxowego", to bez najmniejszego kłopotu włamie się
          również gdy ten będzie miał Windows na blaszaku.

          Zapominają o funkcjonalności ? Ty w ogóle korzystałeś kiedyś z linuxa ? Jak się
          nauczysz z niego korzystać zdasz sobie sprawę z jego funkcjonalności.

          >ale nadal nie trafia do szerokich mas, i tak zostanie,
          >bo środowisko jest nasiąknięte ideologicznymi kmiotami, nie
          >znającymi się na interesach.

          Jakich interesach ?! Linux to OS za darmo, tu nie trzeba dbać o żaden biznes,
          kto chce ten bierze i korzysta.

          Nie trafia do mas, co w tym złego ?
          Pop trafia do mas, a jazz nie, to znaczy że jazz jest gorszy ?
          • Gość: sssss promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 22.06.08, 17:04
            Oczywiście, mój błąd, zapomniałem jak funkcjonalne są linuxy. Już pędzę do sklepu po kilkanaście konsol PS3, zepnę je i będę symulował zderzenia czarnych dziur.
            Oczywiście, mój błąd, linux jest za darmo, ale nadal jest promilem, w przeciwieństwie do jazzu.
            Oczywiście, mój błąd, zapomniałem o setkach zrozumiałych dla każdego publikacji z serii "zabezpiecz swojego linuxa".
            • Gość: taz Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 18:59
              "promil też może być ważny, dla pijanego"
              Co Ty w ogóle piszesz ?! Co to za bzdury ?
              Sprawdź co znaczy słowo funkcjonalny.
              Nic konstruktywnego nie napisałeś, i to w żaden sposób nie umniejsza jakości
              systemom unixowym.
              No i co z tego że promil używa linuxa, ja to się ma do jego jakości ?! Gdzie tu
              jakakolwiek zależność ?
              Pomyśl na trzeźwo zanim napiszesz post.
              Promil polaków korzysta ze zdrowej żywności, to znaczy że jest zła/słaba/mało
              funkcjonalna dla organizmu ?


              >"zabezpiecz swojego linuxa"
              A Windowsa to nie trzeba zabezpieczać ?
              System jest bezpieczny na tyle na ile o to zadbasz. To że nie potrafisz tego
              zrobić pod linuxem nie znaczy że nie jest on bezpieczny, to Tobie brakuje wiedzy
              a nie jemu bezpieczeństwa.

              Co więcej, ze względu na popularność Windowsa powstaje na niego zdecydowana
              większość wirusów. Zagrożenie jest ogromnie, nieporównywalnie większe w stosunku
              do Windowsa niż MacOSa, OS2 czy jakiegokolwiek Unixa.


              • Gość: sssss Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 22.06.08, 19:28
                za pwn: funkcjonalny
                1. «dobrze spełniający swoją funkcję»
                Dla zwykłego użytkownika linux ma ich mniej, niż widna, a to przez mniejszą ilość specjalistycznych programów. Większość ludzi wybiera windę, bo spełnia ona ich wymagania dot. kompatybilności z programami, których używają.
                Pisząc o braku literatury dotyczącej bezpieczeństwa dla systemów z rodziny linux, miałem na myśli, że jej nie ma, a dla windy są. Windę, zatem łatwiej zabezpieczyć zwykłemu użytkownikowi.
                Ilość wirusów nie gra roli, liczy się ile z nich 'trafia'. Jeśli śledzić ilość ataków na komputery te z linuxami są na pierwszym miejscu.
                www.zone-h.org/
                Ktoś obrał taką strategię. Dlaczego? Linux jest przedstawiany jako zbawienie w walce z wirusami, ale do microsoftowi udało się ostatnio zniszczyć jeden z największych botnetów.
                www.pcworld.pl/news/news.asp?id=148781
                • Gość: ja Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.06.08, 20:31
                  > Dla zwykłego użytkownika linux ma ich mniej, niż widna, a to przez
                  > mniejszą ilość specjalistycznych programów.
                  To w końcu zwykły użytkownik czy jakiś specjalista. ZU używa GG i przeglądarki
                  od naszej klasy.
                • Gość: tazz Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:21
                  Już zaczyna mnie bawić cała ta rozmowa. Ja odpowiadam na to co piszesz, a Ty
                  tego nie komentujesz tylko wymyślasz nowe absurdy - dyskusja jedzie w siną dal.


                  >Dla zwykłego użytkownika linux ma ich mniej, niż widna, a to przez
                  >mniejszą ilość specjalistycznych programów.

                  Specjalistyczne oprogramowanie i zwykły użytkownik. Oksymoron chłopaku.
                  No komedia. Zwykły użytkownik to słucha mp3, serfuje po internecie i rozmawia
                  przez komunikator.
                  Specjalistyczne oprogramowanie to jest potrzebne w pracy. Jak dorośniesz, zdasz
                  sobie sprawę że w pracy ważna jest stabilność i niezawodność systemu. W kwestii
                  tworzenia - publikacji, projektów, muzyki, grafiki itp. ludzie używają MacOS; w
                  kwestii IT - administracji, skryptów, sieci itp. ludzie używają Unixów.
                  Tyle co do "specjalistycznego oprogramowania".


                  >Ilość wirusów nie gra roli, liczy się ile z nich 'trafia'.

                  No to już totalny absurd. Tu już nawet nie ma po co komentować.
                  W szkole średniej był dział matematyki zwany "rachunek prawdopodobieństwa", u
                  mnie miałbyś z niego dwóje.
                  Co ja Ci będę tłumaczył, sprawdź opinie i niezawodność kombinacji Win + IE. To
                  jest fakt, żadne dyrdymały które smolisz tego nie zmienią.

                  >Linux jest przedstawiany jako zbawienie w walce z wirusami

                  Wcale nie jest.
                  Już wcześniej napisałem (widać nie czytałeś uważnie) - "system jest na tyle
                  bezpieczny na ile sam o to zadbasz".


                  >ale do microsoftowi udało się ostatnio zniszczyć jeden z
                  >największych botnetów.

                  A jaki to ma związek z jakością ich systemu operacyjnego ?
                  Działalność firmy i jej produkty to dwie odrębne sprawy.
                  Zagrożenie się zmniejszyło (dla wszystkich OSów) a Win jaki był, taki pozostał.
                  Nie widzę żadnego związku.



                  A teraz pytanie.

                  Temat artykułu dotyczy nakładek graficznych na system operacyjny. Komentarz
                  jednego z użytkowników forum to uwaga dotycząca zależności między instalacją
                  nakładek a spadkiem wydajności, oraz porównanie i opinia o ilości funkcji gui
                  unixowych.
                  I tu pojawiasz się Ty ...i co, co w swoich postach chcesz przekazać światu ?
                  Zastanów się chwilę, zbierz myśli i napisz - co starasz się udowodnić i komu ?

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: sssss Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 23.06.08, 00:06
                    gratuluję, uderzenie personalne. wygrywasz ;]
                    • Gość: bro Re: promil też może być ważny, dla pijanego IP: *.cable.ubr05.shef.blueyonder.co.uk 23.06.08, 12:27
                      brak argumentu - bezsensowna odpowiedz. knockout. przegrales.
                      a co do wypowiedzi kolegi to sie z nim zgadzam. czytam te twoje dyrdymaly i mysle ze jakbys byl politykiem to napewno bylbys populista z samoobrony. i do tego marnym populista
    • nessie-jp Nowe szaty króla 22.06.08, 16:16
      Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po zainstalowaniu XP, było wyłączenie bajerów i
      wodotrysków oraz powrót do w miarę funkcjonalnego wyglądu Windows 98. Czyli
      "stylu klasycznego" Windows.

      Nie wątpię, że są użytkownicy, którzy wolą mieć ładnie, niż wygodnie, albo
      koniecznie muszą mieć interfejs różowy w Barbie i koniki. Ale należą chyba do
      mniejszości...
      • Gość: taz Re: Nowe szaty króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 16:27
        Również powróciłem do stylu klasycznego w Windows XP, którego używam tylko ze
        względu na programy nie mające odpowiedników linuxowych.

        > Nie wątpię, że są użytkownicy, którzy wolą mieć ładnie, niż wygodnie, albo
        > koniecznie muszą mieć interfejs różowy w Barbie i koniki. Ale należą chyba do
        > mniejszości...

        Niestety ludzie wolący kolorki + ludzie którym wygląd 'zwisa', to znacząca
        większość z jaką się spotkałem, jeszcze gdy trudniłem się koleżeńskim objazdowym
        serwisem komputerowym ;)
        • Gość: kosmosiki Wygląd to nie tylko kwestie estetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 21:32
          > Również powróciłem do stylu klasycznego w Windows XP,

          Ale zrobiłeś to dlatego, że Ci nowy wygląd nie odpowiadał? Jeżeli tak to jednak
          przykładasz wagę do wyglądu. Poza tym wygląd to nie tylko kwestie estetyczne.
          Ikonki, dobór kolorów, rozmieszczenie elementów na ekranie, sposób ich
          działania/prezentacji to nie jest tylko wygląd - to wpływa na wygodę używania.
          Tzw. użyteczność (czy - dla językowych nazi - poręczność).

          Microsoft nie ma monopolu na to jak ma wyglądać powłoka i pozwala na modyfikację
          wyglądu powłoki (w pewnym zakresie). Modyfikując jej wygląd można zyskać większą
          użyteczność (poręczność). Np. osoba niedowidząca będzie chciała zastosować
          monochromatyczne, proste ikony z mocnym kontrastem i duże fonty - tu już
          wychodzimy poza doznania estetyczne.

          Ale nie jest też tak, że tylko niedowidzący mogą coś zyskać - to są rzeczy
          indywidualne i moim zdaniem warto grzebać, zmieniać, próbować aby ulepszyć sobie
          środowisko pracy.

          > którego używam tylko ze względu na programy
          > nie mające odpowiedników linuxowych.

          Ja używam głównie Linuksa (z WindowMakerem), dla programów, które działają
          sensownie tylko pod Windows (w moim przypadku Visual Studio, Visio, MS Office,
          środowisko do zabaw z Windows Server i inne takie) mam postawionego dedykowanego
          sprzęta z VMware Server i na nim kilka Windowsów. Podpinam się do tego zdalnie i
          działa nieźle. Właściwie tylko do gier (akceleracja graficzna) taki setup się
          nie nadaje. Ale nie gram.
          • Gość: tazz Re: Wygląd to nie tylko kwestie estetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 22:14
            > Ale zrobiłeś to dlatego, że Ci nowy wygląd nie odpowiadał?

            Zadając pytanie czekaj na odpowiedź, tworząc założenia zbudujesz mało warty post.
            Zmiana której dokonałem nie ma absolutnie żadnego związku z walorami
            estetycznymi tego systemu. Jeżeli w podstawowej szacie powłoki (z wszystkimi
            mini-wodotryskami) system działałby szybciej z pewnością nic bym nie zmieniał.
            Priorytetem dla mnie jest szybkość działania. Tutaj powłoka jest tylko
            pomniejszym pośrednikiem dającym dostęp do zasobów komputera oraz aplikacji.

            >to wpływa na wygodę używania. Tzw. użyteczność (czy - dla
            >językowych nazi - poręczność).

            Żadna z zastosowanych zmian nie miała wpływu na wygodę użytkowania - wszystkie
            przyciski znajdują się tam gdzie były, okna nadal mieszczą się na ekranie itp.

            Pozdrawiam.
            • kosmosiki Re: Wygląd to nie tylko kwestie estetyczne 22.06.08, 22:33
              >> Ale zrobiłeś to dlatego, że Ci nowy
              >> wygląd nie odpowiadał?

              > Zadając pytanie czekaj na odpowiedź,
              > tworząc założenia

              To, że wygląd jest kwestią nie tylko estetyczną ale także użyteczności to nie
              jest żadne założenie tylko fakt.

              > Zmiana której dokonałem nie ma absolutnie żadnego
              > związku z walorami estetycznymi tego systemu.

              OK. Ja w przypadku XP wyłączyłem Lunę bo ta niebieska psychodelia mi się po
              prostu nie podobała. Warianty oliwkowy i srebrny też.

              > Jeżeli w podstawowej szacie powłoki (z wszystkimi
              > mini-wodotryskami) system działałby szybciej z
              > pewnością nic bym nie zmieniał.

              > Priorytetem dla mnie jest szybkość działania. Tutaj
              > powłoka jest tylko pomniejszym pośrednikiem dającym
              > dostęp do zasobów komputera oraz aplikacji.

              1. Powłoka nie jest pomniejszym pośrednikiem. Powłoka jest *jedynym*
              pośrednikiem między użytkownikiem, a systemem. Innego interfejsu nie ma. Bez
              interfejsu użytkownika to chyba byś napierał z perforowanymi kartami... W
              obecnych czasach komputery robią bardzo wiele - praktycznie mogą wszystko. Ale
              jak od zawsze podstawowym problemem jest interfejs użytkownika. Co z tego, że
              system potrafi cuda-niewidy, skoro użytkownik nie potrafi wykorzystać tego
              potencjału? Od dawna (odkąd rozpoczęła się era PC) użytkownik jest najsłabszym
              ogniwem system informatycznego, zarazem najważniejszym.

              2. Generalnie uważam, że opisujesz efekt placebo. Wyłączenie Luny (czy w ogóle
              usługi "Themes") w XP zwolni Ci *kilka* *MB* pamięci (w której składowane są
              bitmapy na kontrolki GUI, opis tematu graficznego) oraz w zasadzie żadnego
              wpływu nie będzie miało na cykle procesora. To miało chyba jedynie jakieś
              znaczenie na słabych komputerach z czasów, w których XP się pojawił, okolice
              2002. Obecnie nawet dla poczciwego P3 500MHz z sensowną ilością pamięci i
              sensowna kartą graficzną (klasy Nvidia TNT 16MB) zastosowanie bądź nie Luny ma
              pomijalny wpływ na wydajność systemu.

              Jeżeli uważasz inaczej to dowiedź tego stosownymi benchmarkami.

              (...)

              > Żadna z zastosowanych zmian nie miała wpływu
              > na wygodę użytkowania - wszystkie przyciski
              > znajdują się tam gdzie były, okna nadal mieszczą
              > się na ekranie itp.

              Nieprawda. Nie napisano tego explicte w artykule, ale zainstalowanie w/w
              programów zmienia sposób interakcji z powłoką, nie tylko w sensie estetycznym.

              Np. FlyakiteOSX doinstaluje Ci dock działający (z grubsza) tak jak ten w OSX -
              da inny sposób zarządzania oknami aplikacji, umieści menu aplikacji u góry ekranu.

              Ten Vistamizer w ogóle nie wiem co to jest. Wygląda jakby w ogóle nie było
              legalne bez licencji na Vistę.

              Generalnie nie chodzi mi o to aby się z Tobą spierać o szczegóły. W ogóle to nie
              zgadzam się z opinią, że system operacyjny absolutnie ma robić tylko to co *Ty*
              od niego wymagasz.

              Dla jednego samochód służy do przemieszczania się i ma gdzieś jego wygląd. Inny
              będzie siedział godzinami w garażu i rasował swoje auto. Jeszcze inny (albo
              inna) będzie chciała wyrazić swoją indywidualność chociażby poprzez model i może
              kolor samochodu.

              To jest normalne, komputer PC to taki sam przedmiot użytkowy jak cokolwiek
              innego - ludzie będą chcieli zmieniać jego wygląd i działanie i bardzo dobrze.
              • Gość: taz Re: Wygląd to nie tylko kwestie estetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.08, 23:29
                > Generalnie nie chodzi mi o to aby się z Tobą spierać o szczegóły.

                Zabawna sytuacja, ale i trochę irytująca.
                Napisałem w jednej linijce co zmieniłem JA aby MÓJ system bardziej mi
                odpowiadał, a Ty nie wiedzieć czemu odpowiedziałeś w 2 długich postach. Trochę
                sporo jak na nie spieranie się o szczegóły.

                Szukasz rozmowy tam gdzie nie bardzo jest o czym gadać. To jakie zmiany
                wprowadziłem w systemie jest moją absolutnie personalną sprawą, i aż dziw bierze
                iż czujesz że masz coś do powiedzenia tej sprawie. Żądasz ode mnie wyników
                jakichś testów, o czym w ogóle rozmowa ?

                Pisząc że powłoka jest pomniejszym pośrednikiem mam na myśli to, że jej wygląd
                nie ma dla mnie dużego znaczenia. Nie rozumiem jak możesz w tej sprawie zabierać
                głos, nie ma dla mnie większego znaczenia i kropka, nie zmienisz tego. Tu nie ma
                o czym dyskutować.

                Efekt placebo ?
                Pokazywanie zawartości okien podczas przeciągania, tło, dźwięki, wygładzanie
                krawędzi czcionek ekranowych, gładkie przewijanie itp. to wszystko nie tylko
                obciąża procesor ale i łącze podczas zdalnego dostępu. I znów nie bardzo
                rozumiem dlaczego w ogóle o tym piszę. Zastosowałem taką zmianę ponieważ zaszła
                taka potrzeba, tu też nie ma powodów do dyskusji, to był mój wybór.

                "Zadając pytanie czekaj na odpowiedź, tworząc założenia"
                >Jeżeli tak to jednak przykładasz wagę do wyglądu.
                Właśnie tu poczyniłeś założenie. Nie, nie przykładam wagi do wyglądu.


                "Żadna z zastosowanych zmian nie miała wpływu na wygodę użytkowania"
                >Nieprawda.
                Prawda prawda.
                Skomentowałeś wypowiedź o moich preferencjach, ja odpowiedziałem pisząc o moich
                preferencjach. Cała ta rozmowa z Tobą dotyczy moich preferencji, więc pisząc o
                braku wpływu zmian na wygodę użytkowania piszę o SWOICH SUBIEKTYWNYCH odczuciach
                z używania MOJEGO OSa. Sądziłem że jasno wynika to z tematu rozmowy.


                Patrz ile napisałem, a dyskusja była zupełnie zbędna.
                Mam nadzieję że wszystko zostało wyjaśnione i dalsza rozmowa nie jest potrzebna.

                Pozdrawiam.
                • kosmosiki Re: Wygląd to nie tylko kwestie estetyczne 22.06.08, 23:40
                  > Pokazywanie zawartości okien podczas przeciągania,
                  > tło, dźwięki, wygładzanie krawędzi czcionek ekranowych,
                  > gładkie przewijanie itp. to wszystko nie tylko obciąża
                  > procesor ale i łącze podczas zdalnego dostępu.

                  Chyba jeżeli używasz VNC czy czegoś takiego. Jeżeli używasz tego czego się w
                  przypadku Windows używać powinno (RDP) to domyślnie to wszystko o czym piszesz
                  jest wyłączone i musiałbyś to explicte włączyć. Niezależnie od Twoich ustawień
                  dotyczących użytkowania bezpośrednio z konsoli.
      • Gość: miłośnik koki Re: Nowe szaty króla IP: *.tktelekom.pl 22.06.08, 20:33
        > Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po zainstalowaniu XP, było wyłączenie > bajerów
        i wodotrysków oraz powrót do w miarę funkcjonalnego wyglądu > Windows 98.

        Moim zdaniem źle zrobiłeś. Trzeba iść na całość! Tylko Windows 95 jako sama
        esencja ;-)
        • thebigzumzum Re: Nowe szaty króla 23.06.08, 12:58
          Mozna jeszcze isc na calosc i zamiast XP zainstalowac w95. W koncu na Pentium
          200MHz w96 chodzil ladnie to na Core2 bedzie juz zupelnie smigal :D:D:D
    • lost_island Skoro XP jest taki cudowny 22.06.08, 17:41
      to po co go stroszyć w obce piórka. Nie ma własnego stylu??? Vista wcale nie
      jest gorsza, wręcz przeciwnie! Pracuję na niej ponad rok i nie mam problemu z
      kompatybilnością, szybkością itp. rzeczami, które się jej zarzuca przez
      "speców". Złe opinie wywodzą się zwykle z plotek osób, które nawet nie widziały
      Visty na własne oczy. Ten artykuł to kolejna propaganda przeciwko Viście pisana
      przez dziennikarską miernotę. Trzeba być otwartym na nowości! Ciekawe czy ci
      ślepo zakochani w XP fanatycy będą za 10 lat nadal korzystać ze swojego i tak
      już przestarzałego programiku i zachwalać go wniebogłosy? Znając ich upór,
      nienawiść do nowości i nowoczesności oraz zatwardziałość w przyzwyczajeniach i
      lenistwo, to pewnie tak.
      • Gość: sssss Re: Skoro XP jest taki cudowny IP: *.dsy.univ.szczecin.pl 22.06.08, 17:56
        Gdyby chodziło o rewolucję w systemie, to cista byłaby ok, ale jest to tylko
        ewolucja i to pośredniej jakości. Po co zmieniać system na coś, co wymaga
        inwestycji w hardware i nie daje prawie nic poza wyglądem, directx10 i paroma
        udogodnieniami dla programistów? Microsoft zamiast od razu zaszaleć i na prawdę
        pomóc ludziom, dał im wybrakowany towar będący przejściówką, gdy wszyscy czekali
        na rewolucję.
      • kosmosiki Zmowa XPkowych, nienawistnych, antyVistowców 22.06.08, 22:56
        Prześwietliłeś wszystkich. Król jest nagi. Nie jest to ot taki sobie artykulik
        opisujący kilka programików. To należy jasno napisać.

        To jest podła i zapluta zmowa "speców", "które nawet nie widziały". To jest
        "propaganda zgniłego zachodu przeciw Viście pisana przez dziennikarską
        miernotę". To jest policzek dla całej ekipy. To jest jawna kpina ludzi "ślepo
        zakochanych w XP" i "fanatyków krzyczących w niebogłosy". Etc. Etc. :)

        Dobrze, że ujawniłeś prawdziwe intencje tego paszkwila. Należy Ci się order.

        Ja początkowo myślałem, że pisze się o XP bo tego używa 88% ludzi w Polsce (za
        ranking.pl).
      • Gość: Andi Re: Skoro XP jest taki cudowny IP: *.unregistered.net.exatel.pl 23.06.08, 09:42
        Heh to jestes jedyny ktory nie ma problemow z Vista! Gratulacje! Masz talent
      • Gość: ~ Trzeba być otwartym na nowości ? A po co ? IP: *.tktelekom.pl 23.06.08, 10:52
        Skoro sprawdzone działa bez zarzutu.

        Gadżeciarski chłopiec z ciebie. Typowy tępy konsument nie myślący, a oglądający
        reklamy. Gates karze kupić "noew lepsze" - ty lecisz i kupujesz. Przy okazji
        nakręcasz biznes frajerze, bo musisz kupić nową maszynę - Vista dużo wymaga i
        nie wystarczy dokupić ram.

        Będąc dymanym przez komercję wciskasz innym te brednie o otwarciu na nowości.
        Typowy tępy pochłaniacz reklam.

        PS. Nowe jest dobre o ile niesie ze sobą istotne zmiany w stosunku do
        poprzednika - zwiększenie wydajności, poprawa bezpieczeństwa itd.
      • Gość: 38438947639486 Slabe te twoje teksty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:34
        Kupilem laptopa z zainstlowana cystą, mulil jak cholera.
        Wywalilem cystę, zainstalowalem XP i Ubuntu - i smiga bez stekania.
        Zastanow sie nad soba czlowieku, bo pieprzysz jak potluczony.
      • thebigzumzum Re: Skoro XP jest taki cudowny 23.06.08, 12:49
        Dziwne. U nas w firmie (duza korporacja) jakos nie chca przejsc na viste. Tylko
        XP poki co. Za duzo problemow z vista.
      • Gość: anty-vista Skoro XP jest taki cudowny ,to lepiej go zostawmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:16
        Nie widzę powodów by przesiadać się na system gorszy pod niemal każdym względem (stabilność ,energooszczędność ,szybkość działania).To że panowie z Redmond mówią ,że vista jest świetna ,nie oznacza że jest tak naprawdę,a bajerancki wygląd to jeszcze nie rewolucja.Prawdę mówiąc ,jedyna zmiana na lepsze zaszła w kwestii bezpieczeństwa. Reszta to niestety kompleta klapa.
    • Gość: kononowicz Nowe szaty króla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.08, 19:18
      Kolejny artykuł który ma na celu wywleczenie linuxowców ze swoich ciemnych pokoi, zakasania rękawów rozciągniętych swetrów i odgarnięcia tłustych włosów z okularów by napisać pare słów jaki to ten xp gó..any a ubutu wspaniały. Nice try Gazeto!
    • aniolek_md Nowe szaty króla 22.06.08, 21:51
      Miałam kiedyś Windowsa XP i bylam zadowolona, to co jest tu pokazane mialam juz
      u siebie okolo 1,5roku temu. Nie spowalnialo systemu, ale tez nie powalało na
      kolana... od ok roku używam Debiana (wczesniej Ubuntu) i musze powiedzieć, ze
      nawet Vista nie dorasta mu do pięt jeśli chodzi o wgląd. W linuksie można
      dokładnie wszystko sobie pozmieniać, spersonalizować i nie zabiera to niewiadomo
      ile ramu jak w Viscie. No i jeszcze Beryl - cudo :). Polecam gorąco
      • Gość: Marek No własnie IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.08, 22:44
        Linuks ma praktycznie nieograniczone mozliwosci, jesli chodzi o GUIs - a co do oprogramowania, wiekszosc XP'owego chodzi juz pod Wine (niedawno wyszła wersja 1.0)
        • kosmosiki Re: No własnie 22.06.08, 23:14
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Linuks ma praktycznie nieograniczone mozliwosci, jesli
          > chodzi o GUIs

          Bzdura. Pod wieloma względami to nawet nie ma sensownych sterowników grafiki. Co
          do możliwości to ma je całkiem zwykłe, a może nawet zacofane. X11 - główny
          mechanizm obsługi grafiki w dystrybucjach Linuksa jest przestarzałe i kiepskie.

          Jeżeli chodzi o możliwości modyfikacji i mnogość dostępnych różnych powłok
          użytkownika to zgodzę się, że Linux ma tego sporo - GNOME, KDE, XFCE, fafnaście
          innych menadżerów okien - tak ma to.

          > - a co do oprogramowania, wiekszosc XP'owego chodzi
          > juz pod Wine

          Również bzdura. Kilkadziesiąt w miarę sensownie działających pod wine aplikacji
          to nie jest większość (ile jest oprogramowania pod Windows? kilkaset tysięcy
          pozycji?).

          Ja jestem użytkownikiem Linuksa, jestem zwolennikiem Linuksa w obszarach, gdzie
          on się nadaje do użytku, używam Linuksa codziennie zarówno do pracy jak i użytku
          osobistego. Jednak uważam, że tego typu kłamliwe opinie o nim nie służą mu w
          ogóle - rozbudzają tylko oczekiwania, którym ten system wcale nie sprosta.
          • Gość: Marek Re: No własnie IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.08, 23:47
            Dobra, co do sterowników, to zawsze był problem... ale ma straszna ilosc róznych powłok.

            Co do oprogramowania... OK, jest duzo programów które pod Wine jeszcze długo chodzic nie beda. Ale lista przetestowanych aplikacji obejmuje ponad 10 000 pozycji - z których coraz wiecej chodzi bezbłędnie.
            • kosmosiki Re: No własnie 22.06.08, 23:52
              > Dobra, co do sterowników, to zawsze był problem...

              Super...

              > ale ma straszna ilosc róznych powłok.

              Z których tylko 3 się nadają jako tako do użytku (GNOME, KDE, XFCE). Cała reszta
              to są fistaszkowate rzeczy dla pasjonatów. Sam używam wmakera, ale nikomu nie
              będę wmawiał, że to jest powłoka graficzna dla domowego użytkownika.

              > Co do oprogramowania... OK, jest duzo programów
              > które pod Wine jeszcze długo chodzic nie beda.

              Super...

              > Ale lista przetestowanych aplikacji obejmuje ponad
              > 10 000 pozycji

              Co z tego, że przetestowali 10000 aplikacji skoro 9950 z nich nie działa? Kogo
              to obchodzi? Mnie obchodzą aplikacje, które działają, nie te, które
              przetestowano i wyszło, że nie działają - równie dobrze można było ich nie
              testować. Efekt byłby identyczny.

              > - z których coraz wiecej chodzi bezbłędnie.

              Wszystkie 100. Jakieś chociażby głupie PITy czy czego Polacy używają działają?
              Nie? No właśnie.
              • thebigzumzum Re: No własnie 23.06.08, 12:41
                Jest jednak pewna roznica. Linux ma powloke odseparowana od jadra. Mozesz miec
                nowoczesny system a jednoczesnie prymitywna / lekka powloke graficzna lub nawet
                jej brak. W windowsie jakbys chcial sie cofnac z GUI do czasow windowsa 98, 95
                lub jeszcze wczesniej musisz sie cofnac calym systemem. Tak samo do przodu.

                Wine - zgadam sie - tam jeszcze jest duuuuuuuzo rzeczy ktore nalezaloby
                poprawic. Zastanawiam sie dlaczego zostala wypuszczona wersja 1.0. Jednak gdyby
                DirectX nie bylo wlasnosciowy moznaby sporo gier przeportowac na linuxa.
                Dodatkowo to nie jest wina linuxa ze nikt nie wypuszcza oprogramowanie do PITow
                na niego prawda?
                • kosmosiki Re: No własnie 23.06.08, 12:56
                  > Jest jednak pewna roznica. Linux ma powloke odseparowana
                  > od jadra.

                  Windows też ma. Inna sprawa, że bez Win32 wiele z Windows nie zrobisz. Ale da
                  się vide Windows Server 2008 Core.

                  Poza tym komu to jest tak naprawdę potrzebne taka separacja? Ona niczemu nie
                  służy, właściwie tylko sprawia problemy - kernel sobie na konsoli tekstowej, a
                  Xy sobie na karcie graficznej... Super.

                  hedera.linuxnews.pl/_news/2005/09/05/_lite/3461.html
                  Większość linuksiarzy neofitów podnieca się tą separacją jakby było z czego się
                  cieszyć... dla użytkownika nie daje to specjalnie żadnych profitów, za to
                  powoduje problemy.

                  Ad. wina/nie wina. Myślisz, że kogokolwiek obchodzi czyja to wina? Bez względu
                  na to czyja to wina to pod Linuksa drastycznie brakuje oprogramowania
                  użytkowego, gier, sterowników itp. Twierdzenie, że jest inaczej to kłamstwo,
                  które nie służy Linuksowi.
                  • thebigzumzum Re: No własnie 23.06.08, 13:16
                    Ad. wina/nie wina
                    Ale jedno nie wyklucza drugiego. Ja nie twierdze ze na Linuxa jest duzo
                    oprogramowania. Pewnie ze kazdy kto ma pierwszy kontakt z Linuxem mowi sobie
                    "gry mi nie dzialaja, office mi nie dziala, to po co mi to?".

                    Id zrobilo Doom3 w oparciu o OpenGL i jakos przeportowac to na linuxa nie mieli
                    problemu. Da sie. Trzeba tylko chciec.

                    Nie bardzo wiem co chcesz przekazac.

                    Fakt faktem ze to co robi spolecznosc Linuxowa jest naprawde godna pochwaly.
                    Dojrzale systemy operacyjne ktore sa praktycznie rozdawane za darmo, efekty 3d
                    ktore jakoscia nie umywaja sie do tych z visty a maja mniejsze wymagania.

                    Czego by Microsoft nie wypuscil to zawsze cos chce, oplaty za kazda glupote,
                    licencje wlasnosciowe itp itd.
                    • kosmosiki Re: No własnie 23.06.08, 13:55
                      > "gry mi nie dzialaja, office mi nie dziala, to po co mi to?".

                      I w zasadzie do tego można sprowadzić używanie Linuksa przez typowego
                      użytkownika na biurku.

                      (...)

                      > Nie bardzo wiem co chcesz przekazac.

                      To, że zachwalanie przez linuksiarzy neofitów Linuksa to z reguły w większości
                      przyapdków są kłamstwa, które Linuksowi wcale nie służą.

                      (...)

                      > efekty 3d ktore jakoscia nie umywaja sie do tych z visty
                      > a maja mniejsze wymagania.

                      No i znowu kłamstwa. Efekty 3D owszem są pod Linuksem ale powodują wiele
                      problemów (w zależności od sterownika karty graficznej intel/ati/nvidia mają
                      swoje kaprysy). Poużywaj tego więcej to może zrozumiesz... zwisy w
                      nieoczekiwanym momencie (nvidia), nagłe spowolnienie całej akceleracji (intel) itp.
    • Gość: koper Nowe szaty króla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 03:06
      a mi tam sie podoba jak jest, nawet zawsze po instalacji zmieniam sobie na "styl
      klasyczny windows" - prosto, łatwo i przyjemnie
    • Gość: kilg Nowe szaty króla IP: 62.29.138.* 23.06.08, 09:14
      pl.unidownload.com/filedownload-Uxtheme-Multi-patcher_324.html
      (możliwe, że nie jest to najnowsza wersja - trzeba poszukac)

      po podmianie biblioteki, można dodawać nowe style (oprócz tych trzech czy
      czterech standardowo w systemie - wgrywa się je do katalogu /Windows/Resources)-
      spora kolekcja np. na wincustomize.org lub deviantart.com (dział VisualStyles)
      główna zaleta: nie spowalnia systemu, bo nie jest to żadna nakładka ani
      działający w tle program tylko odblokowana, wbudowana funkcja windows. Aż się
      dziwię, że nie ma o tym wzmianki w artykule.

      przykładzik:
      kilg.deviantart.com/art/green-me-29209960
      kilg.deviantart.com/art/Aqua-scetization-32831222
      • thebigzumzum Re: Nowe szaty króla 23.06.08, 12:54
        Ciekawe. Dzisiaj przetestuje. :)
    • Gość: lama Po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 09:50
      Po co ludzie kupują system A i chcą żeby udawał system B?
      Taki agrotuning komputerów chyba.
    • Gość: siewie Co wy macie z tym XP , przeciez Vista jest lepsza IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.08, 09:54
      i nie chodzi tutaj o wyglad tylko o prace systemu, to tak jak by porownywac
      Fiata 126p do (moze nie do Mercedesa) ale prznajmniej do VW !!!. Pracuje z tym
      systemem od Kwietnia 2007 roku i jak mam cos zrobic na XP to az mnie telepie
      !!!(no moze przesada) ale juz nie lubie. Sa lepsze sytemy od Visty przyznaje,
      ale z tych dwoch wybieram XP.
      • Gość: bikerz Re: Co wy macie z tym XP , przeciez Vista jest le IP: 195.205.63.* 23.06.08, 10:04
        to sie chlopie zakreciles...xp jest be, ale z tych dwoch (vista/xp) wybierasz
        xp...ciekawe ;)
    • Gość: Jarek Nowe szaty króla IP: *.acn.waw.pl 23.06.08, 10:04
      Co do Xp to w sumie fajnie, że coś z szatą się zmieni. Ale
      najważniejsze, zeby działał system dobrze. A ostatnio przypadkiem
      trafiłem na akcję na stronie www.carbongrove.com . Czy ktoś może
      zasadził już swoje drzewko razem z Microsoftem? :)
      • thebigzumzum Re: Nowe szaty króla 23.06.08, 13:29
        Hehe, troche chamska kampania IE :). Ciekawe czy w odwecie FF albo Opera zrobi
        strone 'pomocy dla chorych dzieci z afryki' i trzeba bedzie miec FF lub Opere
        zeby wejsc. I jak ich nie zainstalujesz to mozesz czuc sie winny ze nie pomogles
        :P LOL
    • switonemsi Nowe szaty króla 23.06.08, 10:38
      A czy kiedykolwiek wyglądał źle?

      Vista wcale nie jest taka śliczna.
    • smok_sielski Nowe szaty króla 23.06.08, 12:35
      System nie jest od wygladania tylko od dzialania. Powinien zjadac jak najmniej
      zasobow komputera, byc funkcjonalny, stabilny, szybki. Jest tylko warstwa
      programowa na ktora dzialaja aplikacje.
      smok
    • Gość: mj Vista szajs IP: *.akademiki.uni.torun.pl 23.06.08, 12:59
      Do wszystkich broniących rzekomych zalet Visty. Mam legalną kopię i dość szybki komp (1 GB Ram, AMD Turion 64x2 1800 MHz). Vista, w najdroższej wersji Bussiness, regularnie restartowana, wiesza się raz dziennie, strasznie muli, restartuje się kwadrans, nie czyta części potrzebnych programów i ma mnóstwo denerwujących wad w stylu awarii ustawień programów domyślnych. Przed-oficjalny service pack (oficjalnego ciągle nie ma, prawda?) instalował mi się równo cztery i pół godziny i nie zmienił NIC w funkcjonowaniu systemu. Dużą część wypasionej grafiki Visty jak również rozmaitych dodateczków-pierdółeczków musiałem po prostu wyłączyć, żeby system mógł normalnie funkcjonować.

      Nie przeczę, że u niektórych ludzi Vista zachowuje się przyzwoicie. Jednak fakt, że na jednym kompie system działa poprawnie a na drugim (o zbliżonych parametrach) cały czas muli, przemawia tylko na jego niekorzyść.

      Ale nic, koniec zrzędzenia, właśnie zaczynam instalować Kubuntu!

      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka