Gość: jo
IP: 188.33.79.*
22.07.09, 12:03
przecież wiadomo, że amerykanie to super pruderyjny naród, szokuje ich sutek
janet jackson, więc jak coś się trochę bardziej szokującego pojawi w kinach,
to zaraz leci krytyka. polacy są o dziwo bardziej otwarci, jednak co europa to
europa, nawet ta środkowo-wschodnia ;) ja poszedlem, bo znajomi sie jarali, że
świetny film i nie żałuję. okej, może sceny „miłosne” między Brunem a jego
chłopakiem-pigmejem były dość ostre, ale motyw z szampanem był tak śmieszny,
że można mu wybaczyć jebo obrzydliwość :)