Dodaj do ulubionych

Zwierzaki :)

19.12.06, 20:31
Czy zauważyliście, że Grecy hodują znacznie mniej niż my różnych domowych
zwierzaków a zwłaszcza psów? Zresztą w wielkich miastach (choćby w Atenach)
często nawet trudno znaleźć miejsce gdzie z pupilem można by spokojnie wyjść
na spacer. Jednak ci Grecy, którzy mimo to, hodują zwierzaka, są często
dobrze zorganizowani. Poniżej adres sympatycznej stronki dla greckich
miłośników psiaków i kotków (są nawet przepisy kulinarne! smile)
www.pets.gr
Czy Wasi greccy przyjaciele mają jakieś domowe zwierzątka?
Pozdrawiam! smile
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Zwierzaki :) 19.12.06, 22:44
      tomaszkozlowski1 napisał:

      > Czy Wasi greccy przyjaciele mają jakieś domowe zwierzątka?

      Mają - moi mają kota o imieniu Cliosmile
      I mają na jego punkcie lekkiego bzika (ale ja na punkcie swego psa też tak
      jakoś .. smile
      Clio ma świetną opiekę, w przypadku najlżejszej niedyspozycji wywożony jest do
      lekarza, i jest takim słodkim i rozpieszczonym sierściuchem, którego tylko
      głaskać i głaskać... Uwielbia!
      • bebiak Re: Zwierzaki :) 19.12.06, 23:46
        Takie moja opowiastka o zwierzakach - doświadczyłam w Atenach w 1989 roku
        [opis wyciągnięty z pewnego opracowania mojego autorstwa]:

        Byłam w przedziwnym mieszkaniu.
        Nina wysłała mnie do swej przyjaciółki, u której czekał stos bielizny do
        prasowania.
        Ta samotna, 60-letnia nauczycielka, choć strasznie miła, wywarła na mnie dość
        nietypowe wrażenie, ale sympatycznie nietypowe.
        Powitała mnie ciastem i kawą, a potem pokazała mieszkanie: dość duże trzy
        pokoje z kuchnią i łazienką.
        Jeden pokój zajmował kot Renato. Miał normalne łóżko, na którym spał oraz
        wszystko to co mu potrzebne, łącznie z apteczką i szafką na kosmetyki.
        Drugi, największy pokój, miał dokładnie i drobniutko okratowane okno. Ten pokój
        zajmowały dwa ptaki. Oczywiście swobodnie fruwały po całym pokoju, i – co dla
        mnie było najdziwniejsze – miały własny magnetofon. Nauczycielka wytłumaczyła
        mi, że ptaki bardzo lubią muzykę poważną i wtedy pięknie śpiewają. Faktycznie,
        przez te trzy godziny, które tam spędziłam przy prasowaniu – śpiewały
        wspaniale.
        Trzeci, niewielki pokój, zajmowała nauczycielka.
        Było to pierwsze mieszkanie w Atenach, które nie miało salonu, co mnie
        niezmiernie zdziwiło. Zdążyłam już się zorientować, że salon dla Greków to
        rzecz święta, a tu go nie było. No tak, ale tu był kot Renato i ptaki.
        Pokój kota był większy niż całe moje maleńkie, bo raptem 18-metrowe mieszkanko
        w Warszawie, w którym mieszkaliśmy we trójkę.
        Kiedy prasowałam nauczycielka cały czas bawiła się z kotem okazując mu wyraźnie
        widoczną wielką miłość. Potem zniknęła w kuchni i punktualnie w południe
        krzyknęła, że koniec pracy i pora jeść. Nie byłam przyzwyczajona do jedzenia o
        tak dziwnej porze, ale poszłam do kuchni. Cały stół był zastawiony: musaka,
        faszerowane pomidory i kabaczki, jakaś sałatka, kalafior, winogrona, ciasto i
        czekolada, a nauczycielka stwierdziła:
        - To wszystko dla ciebie.
        W Atenach nie jadałam specjalnie dużo i rzadko kiedy bywałam głodna. W
        większych ilościach mogłam zjadać tylko słodycze i owoce.
        Nie wiedziałam co mam zrobić, bo głodna nie byłam: w domu rano zjadłam
        śniadanie, tu czekało na mnie ciasto, które przecież zjadłam. Tej sympatycznej
        nauczycielki naprawdę nie chciałam urazić.
        - Trzeba jeść. Ty tu w Atenach ciężko pracujesz. Zaraz zadzwonię do Niny i
        poskarżę się na ciebie. Musisz jeść, bo potrzeba ci dużo siły. To ciężka
        praca, którą wykonujesz.
        Byłam wzruszona jej serdecznością.

        smile)))
        Czy wiecie, że do dziś pamiętam gdzie to było?
        Ba, ilekroć przejeżdżam teraz obok tego domu z sympatią myślę o tej
        niesamowitej nauczycielce i o jej kocie Renatosmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka