a teraz zadam pewnie glupie pytanie...ale nachodzi mnie mysl zeby sie znalezc w Grecji w okolicach prawoslawnej Wielkanocy. Tak mi sie jakos sklada, ze chyba pozniej nie dam rady (buuu znowu bedzie zimno), ale skoro juz kwiecien to Wielkanoc moze...19 jest w przyszlym roku, prawda?
I czy ja jakos rozsadnie kombinuje? chyba warto, co?
nie trafie na jakies problemy transportowe? hotelowe itp?
i gdzie sie na taka Wielkanoc najlepiej udac? Ateny...chyba dosc bezosobowo, moze lepiej jakas wyspa...ale nizebyt daleko od Aten, zeby mnie na statku nie wytarmosilo.
doradzicie cos?
mam nadzieje ze mnie nie wysmiejecie za zbyt infantylne pytanie...takiej kolezenskiej rady mi trzeba

pozdrawiam
Maraska