Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pieszych

    10.10.15, 10:02
    Ciemnogród i okrutny egoizm zwyciężył. przepraszam, ale to ważniejsze, niż cała reszta, niż zmiany plci dorosłych, skrobanki, rabunkowe prawo podatkowe itd

    Jeszcze dokładnie nie sprawdzilem, ale intuicyjnie podejrzewam, że glosowanie za wyrzuceniem do śmieci tej ustawy dobrze korelowało z głosowaniem za dopuszczeniem motywowanego ekonomicznie, hurtowego uboju kosher/halal na eksport (które to się nie udało przez wsparcie antysemitów, raczej niż obrońców praw zwierząt i przeciwników wszelkiego okrucieństwa).

    Liistę bandytów-ciemnogrodzian trzeba koniecznie sobie wydrukować i użyć w nadchodzących wyborach, by się nie pomylić. Ktokolwiek na niej będzie, powinien być totalnie nieobieralny, jakkolwiek słodko by nie wyglądał na bilbordzie i cokolwiek by kłamliwie nie deklarował.

    Platformy już nie ma, są walczące frakcje. PIS monolitycznie patrzy na świat zza kierownicy samochodu. PSL - niczego więcej się po tych prostakach nie wolno się spodziewać. Trochę zaskakuje pozostaly plankton. Trudno, sam się wpisali na listę nieobieralnych, ich wybór. Kilka tysięcy zabitych na polskich przejściach dla pieszych rocznie, więcej niż ofiar wojny na Ukranine, nie może być bezkarnie bagatelizowane!!!

    Tomasz
    Obserwuj wątek
      • rowerowy365 Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 10.10.15, 11:20
        Niestety: jacy politycy takie przepisy. W Polsce nadal najważniejszy jest samochód i przez długie lata taki pozostanie. Chodniki, przejścia, drogi dla rowerów projektuje się pod kątem wygody kierowców. można mieć tylko nadzieję, że w co niektórych królach szos obudzi się rozsądek i sami z siebie zaczną się zatrzymywać przed przejściami. A co do wyborów... no cóż w zasadzie nie ma na kogo głosować.
        • prostykot Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 14.10.15, 10:46
          No cóż to smutne.
          Wybory? Można głosować na lewicę. Jaki kraj taka lewica, ale zawsze lepsza namiastka niż ludzie, którzy nie widzą naszych problemów.
          Nie oddawajcie głosu samochodowym partiom, idźcie na wybory.
          • tc2 Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 16.10.15, 16:59
            No więc ta lewica (czy raczej lewizna?) zaglosowała za przyjęciem wniosku POcieja o wywaleniu poprawki Bublewicz do śmieci. Oczywiście zagłosowali już w sejmie, bo w senacie lewizny nie ma.

            Tylko ośmiu Lewych glosowalo za prawami pieszych. A klub LSD to 35 posłów.

            lewizna = furmani

            W ogole dostep do glosowañ, jest najprostrzym sposobem identyfikacji oszustw i klamstw. A z niego wynika, ze choć wniosek o wywaleniu praw pieszych do śmieci zgłosil senator z Platformy, to w sejmie tylko Platfusy bronili praw pieszych, rowerzystów, zabitych. Platforma się gryzie z platformą, reszta tylko kibicuje. Ta reszta, koalicja hien, to furmani. Listę trza se druknąć i sprawdzić przy NASZYM kolejnym glosowaniu, żeby przypadkowo nie dać się naciągnąć i nie zagłosować na oszusta.
            • prostykot Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 22.10.15, 05:20
              Dzięki za odpowiedź. SLD zawsze traktowałem, jako partię bardziej prawicową, powinni się może przemianować na Sojusz Prawicy Demokratycznej. Skoro tak, aż mnie przyblokowało - ręce opadają, my nie mamy lewicy, jak napisałeś mamy lewiznę. Może następnym razem będę bardziej wnikliwie podchodził do sprawy partii politycznych.
      • 88orange Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 12.10.15, 18:29
        Brawo za pieniactwo. Zawsze twierdziłem, że człowiek na ziemi był przed pojazdem i większe prawa są jemu przynależne, jednak mam dość smartfonowych pieszych, człapie, ślipia w ekran, kontem oka dostrzega coś białego i lezie, a może było czerwone, a gdy świadków brak robi się dylemat, maszyna rzecz zawodna, ten za nami mniej widzi, wjedzie w tyłek ale poszkodowany jest pod moim podwoziem lub na masce, byłem zawodnikiem, pozostałem fanatykiem roweru ale mam dość tych co z za żywopłotu wpadają mi na pełnej prędkości bo przejście mają przed sobą, nie jestem za zsiadaniem z roweru ale stań i pokaż się to tak jak na motocyklach " pokaż się " bo motocykle są wszędzie, do jesieni ich ubędzie, myślenie a nie przepisy, przepisy myślenie upośledzają, mój syn wjechał w nieoświetlony i nie oznaczony trójkątem ostrzegawczym samochód stojący na lewym łuku obwodnicy bo gościu koło zmieniał a na pobocze nie zjechał bo bał się uszkodzenia opony, pytam syna " czy prawy pas był zajęty " - " no nie " - " dlaczego nie zjechałeś ? " - " bo nie zdążyłem włączyć kierunkowskazu ! " . Ktoś ma jakiś komentarz na temat przepisów !
        • stefan4 Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 12.10.15, 23:32
          88orange:
          > Zawsze twierdziłem, że [...] Ktoś ma jakiś komentarz na temat przepisów !

          Czy to ma być komentarz w sprawie, czy ciągły strumień świadomości? Weź, podziel ten słowotok na zdania i nadaj mu jakąś strukturę, bo inaczej trudno skumać, co masz za złe i komu.

          - Stefan
        • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 11.02.16, 09:00
          "jednak mam dość smartfonowych pieszych, człapie, ślipia w ekran, kontem oka dostrzega coś białego i lezie"

          Ci "smartfonowi" piesi to mikry ułamek wszystkich pieszych.
      • 88orange Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 13.10.15, 13:24
        Masz całkowitą rację, nie należy używać skrótów myślowych w stosunku do osób, które za podstawę zmian prawnych, uważają stosunek do antysemityzmu i wpływ na to uboju zwierząt. Jeżeli domaga się zmian w ustawie o ruchu drogowym stanowiących zagrożenie, winno się złożyć jednocześnie oświadczenie o świadomej eutanazji, tutaj ma rację Janusz Korwin-Mike, każdy za siebie odpowiada, a prawo nie może pewnych swobód ograniczać, jednak gdy wpadniesz mi pod koła, miej tą deklarację w kieszeni, bo od mojego bytu zależy byt wielu osób (dzieci, wnuki, pracownicy), gdy uważając przejście za przedłużenie chodnika stworzysz, lub obopólnie stworzymy zagrożenie, konsekwencje mogą w sposób nieodwracalny naruszyć wieloletni okres stabilizacji życiowej osób trzecich. Jak wcześniej zaznaczyłem, pieszy na ziemi był przed pojazdem, co winno mu zapewnić przewagę prawną nad nim, nie mnie regulacje prawne nie mogą wykluczyć jednej strony z postępowania a drugiej poprzez paragraf odebrać świadomość i odpowiedzialność, gdyż, jak też wcześniej zauważyłem, nadmiar prawa świadomość wyłącza. W całej tej gierce tak do końca wcale nie chodzi o nasze bezpieczeństwo, Kodeks Cywilny, Kodeks Pracy, oczywiście Kodeks Drogowy na przestrzeni trzydziestu lat, każdy z nich rozbudował się dziesięciokrotnie, czy wymusiły to postęp i rozwój cywilizacji, nie do końca, mamy czasu biznesu i pieniądza, w takim świecie staramy się zabezpieczyć przed różnymi zdarzeniami losowymi, nie jest to decyzja własna, w wielu wypadkach obligatoryjna. Wnioski: "Chodzi o to by składki ubezpieczeniowe pobrać, a prawnie uniemożliwić związane z tym roszczenia. Jest takie pojęcie jak "Salomonowy Wyrok"- naruszył stan prawny, ale wykazał stan faktyczny, logika kontra przepisy. Żal, że historia z przed tysięcy lat wygrywa ze stanem obecnym. By tematu nie kontynuować jestem się w stanie zgodzić z faktem, to wszystko wina Loży Masońskiej, każdy myśli jak mu wygodnie, do czasu gdy zagrożenie faktem się nie stanie, a dalej co ? ? ?
        • antydupek Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 13.10.15, 21:25
          i takim czubkom dają prawo jazdy... zgroza...
        • prostykot Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 20.10.15, 09:17
          W zachodnich miastach uporali się z problemem i pieszy zawsze ma bezwzględne pierwszeństwo. Jest o wiele bezpieczniej, do tego kierowcy muszą zwolnić trochę i to powoduje, że ofiar śmiertelnych jest niewiele. Przy bezwzględnym pierwszeństwie pieszych kierowca nie może sobie pozwolić jechać stówką przez przejście. Będzie każdy musiała zwalniać, a końcu przyjdzie chwila, gdzie wprowadzi się na stałe strefy 30. Da to tyle, że ludzie będą bezpieczni, a włodarze będą musieli w końcu zacząć projektować drogi z głową, myśleć o transporcie alternatywnym itd.

          Najgorzej jak dyletanci się wypowiadają.
      • marcio_bb Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 23.11.15, 09:03
        A czy nigdy nie zdarzyło Ci się prowokacyjne, w ostatnim momencie wejścier pieszego na pasy- no bo przecież ma pierwszeństwo, stał przed przejściem 5 minut i myślał a tu nagle hop...i jest przed maską.I jego było prawo.
        • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 25.11.15, 12:02
          > A czy nigdy nie zdarzyło Ci się prowokacyjne, w ostatnim momencie wejścier pies
          > zego na pasy

          Obecność pieszych w ruchu drogowym jest jedną wielką prowokacją, wobec jedynej "świętej krowy" polskich dróg - kierowcy.
      • r.emik Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 02.02.16, 22:41
        Sorry, moim zdaniem dobrze, że wyrzucono. Wyobraź sobie sytuację: przyznajemy prawo pierwszeństwa na przejazdach kolejowych niestrzeżonych samochodom przed pociągami. Słusznie? Ten kto ma pierwszeństwo wynika z logiki i fizyki - z tego, komu łatwiej się zatrzymać. Przyznanie pierwszeństwa pieszym - moim zdaniem - spowodowałoby dużo więcej wypadków. Wystarczy popatrzeć teraz co się dzieje. Piesi często w ogóle nie patrzą w obie strony drogi przed wejściem na nią. Mają słuchawki na uszach, albo wzrok wlepiony w smartfona, albo i jedno i drugie. Przyznając im takie prawo, pozwolisz, żeby w ogóle nie patrzyli. A skąd kierowca jadący wzdłuż drogi ma wiedzieć, czy pieszy, który idzie sobie chodnikiem, chce iść nim dalej czy przejść na drugą stronę? Po to oddzielono drogę od chodnika, żeby wszyscy byli bezpieczni, a nie żeby piesi mieli deptak na ulicy, a samochody jechały 10 na godzinę, bo nigdy nic nie wiadomo. Gdyby w ustawie był zapis, żeby samochody musiały zatrzymywać się przed przejściem dla pieszych, gdy piesi czekają, to co innego, ale przyznawanie pieszym pierwszeństwa - jak by nie patrzeć - na drodze, jest głupotą.
        ------
        apartamenty Sopot
        • steve69 Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 03.02.16, 08:44
          Wreszcie jakiś normalny komentarz, a nie pieniactwo fanatyków przypisujących samochodom/kierowcom wszystko co złe na tym świecie.

          .
          • rowerowy365 Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 04.02.16, 19:51
            Oj pieprzycie panowie. Porównajcie zachowanie was "królów szos" do zachowania w tej bardziej cywilizowanej części Europy. Tam jakoś nikt nie robi problemu z takiego prawa, tylko kierowcy zatrzymują się, a piesi przechodzą. Nie raz zdarzyło mi się czekać przy przejściu, aż jakiś rozpędzony łaskawca raczy zwolnić żebym mógł szybko przebiec na drugą stronę jezdni. A czasem jeden osioł z drugim na mnie trąbili.
            Gdybyście mieli w sobie trochę więcej rozumu, to nie pisalibyście takich pierdół. Zresztą całkiem niedawno było kilka wypadków zabicia pieszego na przejściu, bo jaśnie pan spieszył się do domu i nie mógł zwolnić, zatrzymać się i przepuścić pieszego. Kurde korona spadnie z głowy i spóźni się 18 sekund.
            Miasta są dla ludzi, a nie dla samochodów.
            • r.emik Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 06.02.16, 13:09
              Też nie zawsze jestem kierowcą, czasem rowerzystą, a czasem pieszym. Tak, zgadzam się, że miasta są dla ludzi, ale weź też pod uwagę, że to ludzie jeżdżą samochodami. One nie poruszają się same. Zresztą chyba nie chciałbyś dylać na drugi koniec miasta na piechotę. Mieszkam w małej miejscowości, "przelotowej" i nie musisz mi tłumaczyć jak trudno czasem przejść na drugą stronę. Ale i tak uważam, że wprowadzanie bezwarunkowego pierwszeństwa dla pieszych jest głupotą. Osobiście nie chciałbym, żeby moje dziecko chodziło jak święta krowa i właziło na pasach od razu na drogę, bo "ma do tego prawo" (wynikające z pierwszeństwa). A tak teraz robi wielu pieszych, mimo braku tego pierwszeństwa. I nie mów mi, że tak nie jest, bo od 2 lat jeżdżę z kamerką (tak na wszelki wypadek) i powiem Ci, że kierowcy częściej przestrzegają przepisów niż piesi i rowerzyści.
              • jureek Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 07.02.16, 12:23
                r.emik napisał:

                > bo od 2 lat jeżdżę z kamerką (tak na wszelki wypadek) i powiem Ci,
                > że kierowcy częściej przestrzegają przepisów niż piesi i rowerzyści.

                Bajki waść opowiadasz o tym niby lepszym przestrzeganiu przepisów przez kierowców. Weźmy tylko przepisy o ograniczeniach prędkości - chyba nie zaprzeczysz, że są masowo łamane.
                Pierwszeństwo - tak samo. Ile razy musiałem na rowerze hamować, żeby nie zostać rozjechanym przez samochody, które na skrzyżowaniach ignorują kierowców. Masowo jest też łamany zakaz wyprzedzania pojazdu sygnalizującego skręt i zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniach. Gdy jadę rowerem, to mogę wyciągać lewą rękę, aż mi odpadnie, a i tak kierowcy to ignorują i jeden za drugim mnie wyprzedzają uniemożliwiając mi skręt. To nie są jakieś mało istotne, czy czysto formalne wykroczenia, to jest narażanie życia innych uczestników ruchu.
                • jureek Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 07.02.16, 12:35
                  jureek napisał:

                  > Pierwszeństwo - tak samo. Ile razy musiałem na rowerze hamować, żeby nie zostać
                  > rozjechanym przez samochody, które na skrzyżowaniach ignorują kierowców.

                  Miało być "które na skrzyżowaniach ignorują rowerzystów"
                • r.emik Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 09.02.16, 20:26
                  Serio, no to policz sobie samochody, które przejeżdżają na skrzyżowaniu na czerwonym i policz rowerzystów. U rowerzystów jest to nagminne, że nie widzą świateł. Bez względu na to, czy jadą po przejściu dla pieszych czy drogą, rozejrzą się i jadą. A niestety przepisy obowiązują wszystkich. Uważam, że rowerzyści to grupa najbardziej łamiąca przepisy. O bezpieczeństwo też często nie dbają - jazda bez świateł to niestety standard nawet po drogach.
                  • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 11.02.16, 08:57
                    "Serio, no to policz sobie samochody, które przejeżdżają na skrzyżowaniu na czerwonym i policz rowerzystów."

                    U kierowców jest to też częste.

                    "Uważam, że rowerzyści to grupa najbardziej łamiąca przepisy."

                    Nie zgodzę się. Kierowcy łamią przepisy w nie mniejszym stopniu.

                    Nieprzestrzeganie limitów prędkości - to dotyczy co najmniej 80% kierowców. Jak jadę po mieście 50km/h, to prawie każdy kierowca mnie dogania.

                    Brak sygnalizacji zmiany pasa ruchu - tego nie robi prawie nikt. Włączenie kierunkowskazu w momencie rozpoczęcia manewru zmiany pasa nie jest sygnalizacją, to jazda niezgodna z przepisami. Wielu nie sygnalizuje także chęci zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniu.

                    Parkowanie niezgodne z przepisami - powszechne.

                    Przejeżdżanie na czerwonym - powszechne wśród kierowców.

                    Omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem celem przepuszczenia pieszych - powszechne. Kiedyś ominęła mnie "elka" (sic!).

                    Powyższe wykroczenia w ruchu drogowym nie są jednak uznawane za przekroczenie przepisów przez bardzo wielu kierowców, stąd zapewne mniemanie wielu kierowców, jakoby zdecydowanie bardziej przestrzegali przepisy niż rowerzyści.

                    Nie mówię, że rowerzyści są święci, mają swoje grzeszki. Trzeba jednak uświadomić sobie skalę zagrożenia, jakie wprowadzają rowerzyści, a jakie wprowadzają kierowcy. Rowerzyści zabijają w Polsce co roku kilka postronnych osób, kierowcy tysiące. Kierowcy są zdecydowanie większym zagrożeniem dla otoczenia niż rowerzyści. Na Zachodzie z tego powodu to na kierowcach koncentruje się uwaga policji, gdyż kierowcy są tą grupą użytkowników dróg, która powoduje zdecydowanie największe zagrożenie.

                    We Francji masz prawo przejechać rowerem po jezdni przez niektóre skrzyżowania na czerwonym świetle po przepuszczeniu pojazdów, mających zielone. Spowodowało to ... wzrost bezpieczeństwa rowerzystów dzięki temu, że rowerzyści przejeżdżają przez skrzyżowanie przed samochodami i są dzięki temu lepiej widoczni dla kierowców. Na Zachodzie normą jest przechodzenie przez jezdnię na czerwonym, jeśli pieszy nie powoduje zagrożenia. I jakoś poziom bezpieczeństwa pieszych jest tam na zdecydowanie wyższym poziomie niż w Polsce.

                    "O bezpieczeństwo też często nie dbają - jazda bez świateł to niestety standard nawet po drogach. "

                    Tu się w pełni z Tobą zgodzę. Na drogach - czy to na ddr-ach, czy to na jezdniach - wielu rowerzystów "zapomina" o oświetleniu. Szczytem było dla mnie, jak ojciec jechał z ok. 7-letnim synem po ddr. Ojciec założył synowi kask, ale w najmniejszym stopniu nie zadbał o bezpieczeństwo syna, pozwalając mu na jazdę bez oświetlenia w ciemnościach. Środowiska rowerowe apelują o dbanie o oświetlenie rowerów. Niestety, w Polsce jest moda na jazdę na rowerach górskich i crossowych (mało przydatnych w mieście), które sprzedawane są bez oświetlenia, a kupujący zapominają o zakupie lampek.
                    • trypel Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 11.02.16, 11:55
                      jezdzę dużo rowerem i duzo autem i dużo też chodze (dla zdrowia)- skala łamania przepisów przez rowerzystów a kierowców jest nieporównywalna.
                      Oczywiście zgadzam sie że zagrożenie jakie niesie gość przejezdzajacy na czerownym na rowerze jest 10x mniejsze niz autem (i to za szybko).
                      Na puławskiej w strone Piaseczne jeszcze nigdy nie widziałem cyklisty który zatrzymałby sie na czerwonym, na kawałku przed samym Piasecznem nikomu sie nie chce zjechać na scieżkę rowerową mimo że tam jest 70tka i jest ścieżka aż do decathlonu.
                      Oczywiscie po scieżce nieraz lezie sierota z psem... ale to żadne wytłumaczenie na łamanie prawa.
                      Niestety promowanie jazdy na rowerze część wykorzystuje jako usprawiedliwienie dla "teraz moge wszystko i wszystkich mam gdzieś"
                      • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 11.02.16, 18:03
                        "jezdzę dużo rowerem i duzo autem i dużo też chodze (dla zdrowia)- skala łamania przepisów przez rowerzystów a kierowców jest nieporównywalna."

                        Tak, zgadzam się. Nieliczne postronne ofiary z winy rowerzystów i bardzo liczne z winy kierowców.

                        "Niestety promowanie jazdy na rowerze część wykorzystuje jako usprawiedliwienie dla "teraz moge wszystko i wszystkich mam gdzieś" "

                        Niestety. Zgadzam się. Łącznie z tym, że niektórzy rowerzyści uważają, że jazda rowerem po chodniku jest dopuszczalna zawsze i wszędzie.
                        • trypel Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 12.02.16, 08:12
                          Skala łamania prżepisow nie ma związku z ilością ofiar. Jak widzę debila który przyjeżdża na rowerze na czerwonym to raczej wjade w druga puszkę niż w niego. Zabiłbym idiotę a odpowiadał jak za człowieka. Cykliści łamią przepisy dziesiątki x cześciej niż auta.
                          • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 12.02.16, 10:20
                            "Skala łamania prżepisow nie ma związku z ilością ofiar."

                            Ale na końcu nie ma znaczenia, kto częściej nie przestrzega przepisów, liczą się ofiary.

                            "Cykliści łamią przepisy dziesiątki x cześciej niż auta."

                            Nie zgadzam się. Tak można stwierdzić wyłącznie, jeśli nie uważa się za łamanie przepisów wielu zachowań kierowców, które są łamaniem przepisów i stwarzają duże zagrożenie, jak np:
                            -jazda z nadmierną prędkością - 70km/h na standardowej miejskiej ulicy to norma a nie wyjątek;
                            -brak sygnalizacji zamiaru zmiany kierunku ruchu lub zmiany pasa ruchu - to drugie jest wyjątkowo nagminne, prawie żaden kierowca nie sygnalizuje zamiaru zmiany pasa ruchu, kierunkowskaz jest włączany najczęściej w momencie rozpoczęcia manewru zmiany pasa, co nie stanowi jakiejkolwiek sygnalizacji i wprowadza dużą nieprzewidywalność na drodze;
                            -omijanie pojazdów, które zatrzymały się przed przejściem dla pieszych celem przepuszczenia pieszych (częstsze niż może się wydawać);
                            -przejazd na czerwonym świetle - to częste zachowanie u kierowców, podczas gdy nawet na żółtym nie można wjeżdżać na skrzyżowanie, jeśli jesteś w stanie normalnie zahamować, tego uczą na kursach na kartę rowerową.

                            Przejazd rowerem na czerwonym świetle jest normą na Zachodzie, o ile rowerzysta nie spowoduje swoim zachowaniem zagrożenia. W Francji dozwolony jest przejazd rowerem na czerwonym świetle po przepuszczeniu pojazdów mających zielone - czerwone światło ma dla rowerzysty charakter znaku "ustąp pierwszeństwa przejazdu". Nie spowodowało to zwiększenia wypadkowości. Od lat na Zachodzie nie jest karane przechodzenie przez przejścia dla pieszych na czerwonym, o ile nie spowoduje się zagrożenia. Zdrowy rozsądek wygrywa tam z dogmatem, a poziom bezpieczeństwa wcale na tym nie cierpi (wręcz przeciwnie).

                            Nawiasem mówiąc, dziś zastosowałem zdrowy rozsądek i przejechałem rowerem na czerwonym świetle przez przejazd tramwajowy, uprzednio zatrzymując się i upewniając, że żaden tramwaj nie nadjeżdża (i nie ma policji w zasięgu wzroku ;-) ).
                            • trypel Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 15.02.16, 08:03
                              rozumiem że jak ja zacznę zachowywać zdrowy rozsądek w ten sam sposób - przejezdzając na czerwonym - to też bedzie ok i Ty pretensji mieć nie bedziesz? autem oczywiscie. Rowerem tego nie zrobie bo zbyt cenię swoje zdrowie.

                              a tak co do zdrowego rozsądku - jak myślisz (ja nie wiem ale moze warto zrobić test) co ma krótszą drogę hamowania (wliczajac czas na reakcje) na mokrym lutowym asfalcie - auto jadące 70 czy rower jadący 40?
                              Jesli tak jak mi sie wydaje czyli auto to kierowcy po prostu podchodzą do kwestii prędkosci zdroworozsądkowo. Jak Ty.
                              A tego przejezdzania na czerwonym nie widzę czesciej niż 2-3 x w roku (by auto) robiąc 5-6 tys km /msc
                              • stefan4 droga hamowania 15.02.16, 09:40
                                trypel:
                                > co ma krótszą drogę hamowania (wliczajac czas na reakcje) na mokrym
                                > lutowym asfalcie - auto jadące 70 czy rower jadący 40? Jesli tak jak mi sie
                                > wydaje czyli auto [...]

                                Nie warto ,,się wydawać'' tam, gdzie można policzyć.

                                Jeśli pojazd jedzie z prędkością v, to jego droga hamowania wynosi
                                   v·t0 + v²/2a
                                gdzie t0 to czas reakcji kierowcy, a a to przyspieszenie hamowania. Jeśli pominąć czas reakcji, to pojazd A jadący 70/40 razy szybciej niż pojazd B musiałby mieć
                                   70²/40² = 3.06
                                razy wyższe przyspieszenie hamowania, żeby zatrzymać się na takiej samej drodze jak pojazd B. Jeśli czas reakcji wliczyć, to porównanie wychodzi jeszcze gorzej dla pojazdu szybszego.

                                Przy bardziej realistycznych założeniach, mianowicie że samochód jedzie 70 a rower 20 (jak to zwykle bywa w polskich miastach), wychodzi, że samochód powinien mieć
                                   70²/20² = 12.25
                                razy wyższe przyspieszenie hamowania niż rower. Daruj, ale takich zwierząt na świecie nie ma.

                                Kierowcy nagminnie nie doceniają wzrostu drogi hamowania z prędkością. Na kursach wykuwają formułkę, że ona rośnie z kwadratem prędkości, ale nie wiedzą, co to oznacza. Otóż to oznacza na przykład coś takiego. Jedziesz 50, wg PORD, nagle na jezdnię wtacza się z boku TIR, więc rozpaczliwie hamujesz i ufff... udało się zatrzymać prawie muskając jego burtę. Z jaką prędkością przygrzmociłbyś w tego samego TIRa, gdybyś jechał 70 zamiast 50? Znowu zakładam zerowy czas reakcji; niezerowy działa nieodmiennie na niekorzyść pojazdu szybszego. Więc z jaką prędkoscią byś w niego przygrzmocił?




                                Okazuje się, że z prędkością 50km/h. Wyhamowanie z 70 do zera wymaga mniej więcej takiej samej drogi jak wyhamowanie z 70 do 50... Dlatego w cywilizowanych krajach przestrzega się ograniczeń prędkości.

                                - Stefan
                                • stefan4 Re: droga hamowania 15.02.16, 09:46
                                  stefan4:
                                  > Wyhamowanie z 70 do zera wymaga mniej więcej takiej samej drogi jak
                                  > wyhamowanie z 70 do 50...

                                  Oczywiście chochlik. Miało być:

                                  Wyhamowanie z 50 do zera wymaga mniej więcej takiej samej drogi jak
                                  wyhamowanie z 70 do 50...


                                  Przepraszam.

                                  - Stefan
                                  • trypel Re: droga hamowania 15.02.16, 09:59
                                    a mozesz policzyć dla roweru jadacego 40?
                                    przy 20 to ja wiem że szybciej zahamuje
                                    ale jak jadę Puławską (Warszawa), 30/godz rowerem to na 10 km wyprzedza mnie z reguły paru takich co jadą rowerem dużo szybciej. Zakładam 40 (na szosówkach),i tam własnie auta jada te 70. Bo na bocznych wąskich już raczej nie.
                                    • stefan4 Re: droga hamowania 15.02.16, 14:57
                                      trypel:
                                      > a mozesz policzyć dla roweru jadacego 40?

                                      No przecież policzyłem: żeby zatrzymać się z prędkości 70 na takiej samej drodze jak jadący 40, to trzeba mieć   70²/40² = 3.06   razy większe przyspieszenie hamowania
                                    • uthark Re: droga hamowania 15.02.16, 22:27
                                      Puławska to nie jest normalna miejska ulica. To "miejska autostrada", a 70km/h to jeżdżą tam chyba tylko zawalidrogi ;-) Podobnie jak na Grunwaldzkiej w Bydgoszczy.
                              • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 15.02.16, 22:23
                                "przejezdzając na czerwonym - to też bedzie ok i Ty pretensji mieć nie bedziesz?"

                                Nie widzisz różnicy w tym, jak ja zrobiłem przed przejechaniem przez przejazd na czerwonym, a jak robią kierowcy? Otóż ja się zatrzymałem i ponieważ tramwaj nie nadjeżdżał z żadnej ze stron, to przejechałem. Ryzykowałem wyłącznie mandatem. Kierowcy zaś nie tylko nie zwalniają, ale wręcz przyspieszają - ryzykują życiem swoim i innych. Nie widzisz tu kolosalnej różnicy w poziomie zagrożenia? Przypominam, że na Zachodzie moje zachowanie nie byłoby penalizowane.

                                "auto jadące 70 czy rower jadący 40"

                                Kto jeździ rowerem 40km/h po mokrym asfalcie? Albo kolarze - wiadomo, wyścig, albo idioci. Mało kto jest w stanie rozwinąć 40km/h rower po prostej, większość rowerzystów rzadko przekracza 20km/h, a 30km/h jest w stanie utrzymać po prostej ok. 1% rowerzystów.

                                Auto jadące 70km/h w mieście po mokrym asfalcie to norma. I nie mów, że jest to podejście zdroworozsądkowe - to głupota, igranie z życiem swoim i innych. Nie porównuj takich pozbawionych jakichkolwiek znamion rozsądku zachowań z bardzo ostrożnym przejechaniem przez przejazd tramwajowy, które to zachowanie nie powodowało jakiegokolwiek zagrożenia.

                                "A tego przejezdzania na czerwonym nie widzę czesciej niż 2-3 x w roku (by auto) robiąc 5-6 tys km /msc"

                                Prawdopodobnie nie uznajesz przejechania na czerwonym za wykroczenie, o ile czerwone paliło się poniżej 2s. Albo nie chcesz widzieć. Ja każdego dnia widzę kilka samochodów przejeżdżających na czerwonym.
                          • jureek Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 12.02.16, 11:04
                            trypel napisał:

                            > Zabiłbym idiotę a odpowiadał jak za człowieka. Cykliści łamią przepisy dziesiąt
                            > ki x cześciej niż auta.

                            To zależy jeszcze jakie przepisy. Zgodzę się, że jeśli chodzi o przejeżdżanie na czerwonym i jazdę po chodnikach i oświetlenie, to zdecydowanie częściej łamią te przepisy rowerzyści.
                            Jeśli chodzi o sygnalizowanie manewrów, to też cykliści są gorsi od kierowców, choć już nie tak zdecydowanie, jak w przypadku pierwszej grupy wykroczeń.
                            Przepisy dotyczące pierwszeństwa powiedziałbym, że są łamane po równo (przy czym kierowcy mają największy problem z respektowaniem pierwszeństwa z prawej na osiedlowych uliczkach, gdy tym nadjeżdżającym z prawej jest rowerzysta).
                            Natomiast jeśli chodzi o przestrzeganie ograniczeń prędkości, to zdecydowanie gorsi są kierowcy.

                            P.S. Jest w Polsce wcale nie tak mało skrzyżowań, gdzie przy małym ruchu rowerzysta nie ma innego wyjścia, jak przejechać na czerwonym. Umieszczone w jezdni pętle indukcyjne nie wykrywają bowiem rowerów.
                            • trypel Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 15.02.16, 08:06
                              o petli wiem - sam mam pod domem taką co nie reaguje na motocykl i musze na czerwonym. Jesli akurat auta nie ma.
                              Co do prędkosci sie zgadzam. Co do pierwszeństwa już mniej, chociaż mam przyzwyczajenie z Warszawy a tu jezdzi sie zdecydowanie przyzwoiciej niż np w Białymstoku, Wrocławiu czy Poznaniu (czyli miastach w których jestem czesto i od dawna). W Białymstoku dalej jest ciężko i pieszemu i cykliscie bo "patrzcie śledzie jak król jedzie" a ustępowanie jest dla cieniasów.
                • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 11.02.16, 08:58
                  "Ile razy musiałem na rowerze hamować, żeby nie zostać rozjechanym przez samochody,"

                  Niektórzy kierowcy uważają, że kierowca ma zawsze pierwszeństwo przed rowerzystą. Słyszałem to na własne uszy.
              • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 08.02.16, 23:06
                "weź też pod uwagę, że to ludzie jeżdżą samochodami. "

                Nikt nie broni poruszać się samochodami. Nawet w zroweryzowanych krajach, jak Dania i Holandia, wiele osób jeździ samochodami. Ale tam nie ma takiego faworyzowania samochodu w rozwiązaniach drogowych w miastach, jak jest u nas. Tam w miastach daje się fory słabszym użytkownikom dróg, niwelując w jakiś sposób przewagę fizyczną samochodu.

                "Osobiście nie chciałbym, żeby moje dziecko chodziło jak święta krowa i właziło na pasach od razu na drogę, bo "ma do tego prawo" (wynikające z pierwszeństwa)"

                To musiałbyś dziecko nauczyć, że nie ma chodzić jak święta krowa pomimo pierwszeństwa.

                Kilka lat temu wprowadzono przepis "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić." Wielu uważało, że rowerzyści będą ginąć jak ulęgałki, że będą wpychać się pod koła samochodów, korzystając z bezwzględnego pierwszeństwa. I co? I rowerzyści w zdecydowanej większości są ostrożni i nie wpychają się jak szaleńcy. Ponure przepowiednie nie sprawdziły się. Zdecydowana większość ludzi, poruszając się jako niechronieni użytkownicy dróg, ma instynkt, który nakazuje im uważać i uważają. To samo byłoby w przypadku pieszych.

                "A tak teraz robi wielu pieszych, mimo braku tego pierwszeństwa."

                Bardzo niewielki procent pieszych łazi nie uważając. Nie dostrzegasz tych pieszych, którzy uważają przy przechodzeniu przez jezdnię - jest ich przytłaczająca większość.

                "kierowcy częściej przestrzegają przepisów niż piesi i rowerzyści."

                Nie zgadzam się. Wcale nie przestrzegają częściej, chyba że jazdę po mieście z prędkością 60-80km/h nie uważasz za przekroczenie przepisów; chyba że przejazd samochodem na czerwonym nie uważasz za przekroczenie przepisów; chyba że nieustąpienie pieszemu, prawidłowo przechodzącemu przez jezdnię nie uważasz za przekroczenie przepisów; chyba że niesygnalizowanie zamiaru skrętu lub zmiany pasa ruchu nie uważasz za przekroczenie przepisu - zwłaszcza w to drugie "celują" kierowcy: prawie żaden nie sygnalizuje zamiaru zmiany pasa, większość włącza kierunkowskaz w momencie zmiany pasa, co nie jest zgodne z przepisami.

                Musisz też wiedzieć, że przekroczenie przepisów przez kierowcę jest z reguły zdecydowanie groźniejsze dla otoczenia niż przekroczenie przepisów przez rowerzystę lub pieszego. Jeśli przekroczy przepisy rowerzysta lub pieszy, najczęściej tylko on jest poszkodowany; jeśli przekroczy kierowca, bardzo często cierpią osoby postronne.
        • uthark Re: wyrzucono do kosza prawo o pierwszeństwie pie 04.02.16, 21:51
          "Ten kto ma pierwszeństwo wynika z logiki i fizyki - z tego, komu łatwiej się zatrzymać. "

          W takim razie przyznajmy pierwszeństwo ciężarówkom nad samochodami osobowymi.

          "Przyznanie pierwszeństwa pieszym - moim zdaniem - spowodowałoby dużo więcej wypadków."

          Nie zgadzam się. Tak samo mówiono, gdy wprowadzano pierwszeństwo rowerzystom, jadącym na wprost, wobec kierowców, którzy skręcają i przecinają tor jazdy rowerzysty. Obawiano się, że rowerzyści będą masowo wjeżdżać pod koła samochodów, korzystając z pierwszeństwa. I co? Jeżdżę i rowerem, i samochodem i widzę, że rowerzyści (w znacznej większości) uważają, czy kierowca przepuszcza. Przepis, korzystny dla rowerzystów, nie spowodował zwiększenia ofiar wśród rowerzystów. Pomimo znacznego wzrostu liczby rowerzystów na drogach, liczba zabitych rowerzystów nie rośnie.

          "Piesi często w ogóle nie patrzą w obie strony drogi przed wejściem na nią."

          W zdecydowanej większości patrzą.

          "Mają słuchawki na uszach"

          Nie przeszkadza w przechodzeniu przez jezdnię. Przed przejściem przez jezdnię sprawdzasz wzrokiem, czy można przejść.

          "albo wzrok wlepiony w smartfona, albo i jedno i drugie"

          Znowu - bardzo niewielka część pieszych. Z Twojego postu można odnieść wrażenie, jakoby większość pieszych chodziła ze słuchawkami na uszach i/lub gapiła się ciągle w smartfona. Nie zgadza się to zupełnie z moimi obserwacjami, a dużo chodzę pieszo i jako pieszy mam zdecydowanie lepsze możliwości obserwacji zachowań pieszych niż jakikolwiek kierowca.

          "Przyznając im takie prawo, pozwolisz, żeby w ogóle nie patrzyli."

          Nie zgadzam się. PoRD wymaga zachowania szczególnej ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię nawet, gdy pieszy ma pierwszeństwo nad samochodem (już teraz są takie przypadki w PoRD).

          "Po to oddzielono drogę od chodnika, żeby wszyscy byli bezpieczni, a nie żeby piesi mieli deptak na ulicy,"

          Nie zgadzam się. Chodnik jest najczęściej częścią drogi. Pieszy, idący po chodniku, idzie równocześnie po drodze lub ulicy (jak nazywa się drogę w mieście).

          Musisz także pamiętać, że co roku kilkudziesięciu pieszych ginie na chodnikach w Polsce, więc pieszy na chodniku w Polsce nie jest bezpieczny.

          "samochody jechały 10 na godzinę, bo nigdy nic nie wiadomo."

          Na Zachodzie, gdzie przynajmniej zwyczajowo kierowcy przepuszczają pieszych, nie jeździ się 10km/h, ale nie jeździ się też 70-80km/h po mieście tak powszechnie jak w Polsce.

          "A skąd kierowca jadący wzdłuż drogi ma wiedzieć, czy pieszy, który idzie sobie chodnikiem, chce iść nim dalej czy przejść na drugą stronę? "

          Przecież jak idzie chodnikiem, to nie zamierza przejść, to przecież widać. Naprawdę można łatwo zorientować się, czy ktoś chce przejść przez jezdnię. Nie chodzi o pierwszeństwo w każdym miejscu, tylko o pierwszeństwo na przejściach dla pieszych.

          "Gdyby w ustawie był zapis, żeby samochody musiały zatrzymywać się przed przejściem dla pieszych, gdy piesi czekają,"

          Przecież o to właśnie chodzi. Nie chodzi przecież o zatrzymywanie się, gdy przed przejściem pieszych nie ma.


          Generalnie przepis ten miał zostać wprowadzony w odpowiedzi na brutalne zachowania kierowców wobec pieszych. W zasadzie, kierowcy sami "zapracowali" na takie traktowanie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka