Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    30.07.05, 00:34
    Informacje Stołeczne, txt.132 TVP3_Warszawa

    "Zginął 15-letni rowerzysta"

    Do tragicznego wypadku doszło w piątek po południu ba ulicy Płochocińskiej.
    Pod kołami ciężarówki zginął 15-latek, który na rowerze przejeżdżał przez
    przez przejście dla pieszych. Kierowca ciężarówki zobaczył go za późno i nie
    zdołał wyhamować. Policja ustala jakie światło było na skrzyżowaniu.
    /ag/

    ..ktoś na preclu krakał, krakał.. :(
    Obserwuj wątek
      • sebias Re: ['] 30.07.05, 00:51
        Witam!

        tvtotal2 napisał:
        > Pod kołami ciężarówki zginął 15-latek, który na rowerze przejeżdżał przez
        > przez przejście dla pieszych.

        Było mówione, że przejeżdżanie przez przejście dla pieszych jest niezgodne z
        przepisami.

        Dzisiaj również od uderzenia piorunem zginął rowerzysta w Łodzi, ale On nie
        miał raczej szans.
        • tvtotal2 Re: ['] 30.07.05, 01:49
          sebias napisał:

          > Było mówione, że przejeżdżanie przez przejście dla pieszych jest niezgodne z
          > przepisami.

          słusznie. ale uderzmy się w pierś - komu nie przytrafiło się choćby raz
          przejechać przez pasy..

          poza tym kierowca widać mógł|!| zachować większą ostrożność
          • marbros Re: ['] 30.07.05, 10:26
            A może rowerzysta miał czerwone światło? Tego też nie można wykluczyć.
            • czajnik74 Re: ['] 30.07.05, 14:29
              zanim zapalimy świeczkę warto poczekać na orzeczenie winy - sprawa jest
              niejasna. sa trudności z ustaleniem światła jakie miał bajker, jakie samochód.
              warto mieć pewność jak w wypadku adama sztejki z bydgoszczy.
              po co potem wstydu się najeść, tvtotal...
              • roborobi Re: ['] 30.07.05, 14:59
                Witam.
                czajnik74 napisał:

                > zanim zapalimy świeczkę warto poczekać na orzeczenie winy - sprawa jest
                > niejasna. sa trudności z ustaleniem światła jakie miał bajker, jakie
                samochód.

                Po co czekać na orzeczenie winy. Szkoda młodego chłopaka.
                Wyrazy współczucia dla rodziny.
                Robert.
                • czajnik74 Re: ['] 30.07.05, 15:12
                  > Po co czekać na orzeczenie winy. Szkoda młodego chłopaka.
                  > Wyrazy współczucia dla rodziny.
                  > Robert.
                  >
                  a no po to: jesli wjechał bajker bez świateł na czerownym świetle - to jest sam
                  sobie winien - w tym wypadku składanie kondolencji mija się z celem - dla
                  mnie. jak ktoś celowo ignoruje przepisy sam prosi się o śmierć. tylko 15 lat
                  zapewne bez karty rowerowej, bez świadomości że w deszczu widoczność spada do
                  zera. bo starzy mu nie powiedzieli.
                  tego chciałem, tego gdybania uniknąć ale widzę że nieazleżnie czy ktoś robi
                  dobrze czy źle i ginie - chwała mu, tak?
                  dlatego warto poczekać na opinię policji.
                  • roborobi Re: ['] 30.07.05, 15:20
                    W jego przypadku to i tak niczego nie zmieni!!!
                    P.S. Opinia policji przyda się sądowi i ewntualnie nam, że zrobić z tego szum i
                    aferę lub zamilczeć i walnąć skruchę.
                    Pozdrawiam Robert.
      • skeler Re: 31.07.05, 02:23
        w Polsce rocznei ginie kilkuset rowerzystow - jakby kazdej przypadkowej osobie
        stawiac swieczke to by trzeba nowe forum zakladac... wiec prosze sie opanowac i
        robic to w wyjatkowych sytuacjach, a nie popisywac sie umiejetnosciami
        tworzenia grafiki ASCII
        • krakers1 Re: 31.07.05, 03:13
          A Czajnik to sie od razu czepia jakiegos stawiania swieczki czy cos. O co sie
          rozchodzi? Jego wina czy nie, zycia mu to nie zwroci. Tak czy inaczej jest to
          tragedia poniewaz zginal mlody chlopak i jesli Cie to nie rusza to sie dziwie.
          Podejrzewam ze gdyby to byl jakis powszechnie znany rowerzysta to m.in. Twoje,
          Czajniku, reakcje byly by zupelnie inne. Ale moge sie mylic.
          pozdrawiam, zasmucony.
          • czajnik74 Re: 31.07.05, 10:14
            krakers1 napisał:

            > A Czajnik to sie od razu czepia jakiegos stawiania swieczki czy cos. O co sie
            > rozchodzi?
            o fałszywe poczucie solidarności ROWEROWEJ ! Krakersie, rozumiesz? piętnujmy
            złe zachowania rowerzystów i jak ewidentnie wjechał na pasy wina jest jego - i
            nic tu nie zmini czerwone czy zielone światło. więc nie można chwalić jego
            śmierci bo wtedy dajemy zły przykład innym - a warto nagłośnić jego brak
            wyobraźni, a nie pochwalać świeczkami śmierci przez głupotę.

            czy to jasne? jak nie to koniec dyskusji - bo widocznie mamy różne poglądy co
            do tej sprawy.

            z szacunkiem

            czajnik

            jak nada
            • krakers1 Re: 31.07.05, 11:00
              Co Ty w ogole z tym chwaleniem itp? Co z tego ze zlamal przepis? Jego wina czy
              nie uwazam ze stala sie niepotrzebna tragedia. Jakby Ci samochod przejechal syna
              jak przejezdzal na czerwonym to powiedzialbys ze co tu nad nim rozpaczac, jego
              wina i tyle, sam sie o to prosil i w ogole co z tego ze nie zyje?
              pozdrawiam, skonsternowany krakers
              • light_trance Re: 31.07.05, 16:39
                Przeginacie panowie...
                Żałować można, świeczkę zapalić można, ale chwalić nie. Bo co tu chwalić?
                Czy był znany czy nie (w tym wypadku nie był) przykro, że zginął. Ale po co to
                roztrząsać?
                Pozdrawiam.
                • krakers1 Re: 31.07.05, 16:47
                  a czy ktos tu chwali jego zachowanie?
                  pozdr
                  • cosmit Rażony piorunem 31.07.05, 21:58
                    Może postawić świeczkę rowerzyście, który zginął w Łodzi, trafiony bezpośrednio
                    piorunem? On nie miał szans, a może to spotkać każdego z nas, w dodatku
                    uziemienie (mam na myśli pasek stosowany w samochodach) roweru niewiele pomaga
                    o czym świadczy przypadek z 1986 roku (miejscowości nie pamiętam), skończyło
                    się wtedy kalectwem.
                    Pozdrawiam [*]

                    Cosmit
                    gg2923475

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka