Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      znakowanie roweru Poznan

    17.11.07, 20:47
    witajcie
    sprawa jak w temacie: czy wie ktos moze czy w Poznaniu policja
    znakuje rowery?
    pozdrawiam z deszczowego Poznania.
      • Gość: jantor Re: znakowanie roweru Poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 12:09
        Nie jestem z Poznania to nie wiem,ale wiem za to,ze oznakowanie
        roweru nic nie da w razie kradziezy.Jak zglosisz kradziez,to po
        miesiacu dostaniesz zawiadomienie o umorzeniu postepowania i tyle.
        • allunia77 Re: znakowanie roweru Poznan 21.11.07, 23:54
          a już myslałam, że wpadłam na taki dobry pomysł ;-)
          • Gość: jantor Re: znakowanie roweru Poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 11:54
            Pomysl ok,ale nie w tym kraju.Podobnie z ubezpieczeniem roweru-nie
            ma problemu pod warunkiem,ze nie bedziesz go ruszac z domu,fajnie
            nie?Kiedys chcialem ubezpieczyc swoje rowery.Pan ubezpieczyciel
            wpadl najpierw w niebyt poznawczy popularnie zwany karpiem,kiedy mu
            powiedzialem,ze wszystkie moje rowery sa warte blisko 40.000,-
            PLN.Potem stwierdzil,ze oczywiscie moge je ubezpieczyc na dowolna
            kwote,ale wlasnie tylko w miejscu przechowywania,ot co!
            Polska byc ciekawa kraj.
            Mbwana Kumbwa Wielki Mzimu.
            • Gość: Jacu Re: znakowanie roweru Poznan IP: *.icpnet.pl 22.11.07, 15:24
              A bo ty jakiś dziwny jesteś - na pchlim targu kupiłbyś 1000 rowerów ;)

              Gdy pare lat temu chciałem ubezpieczyć swoją koze, okazało się że powyżej 5000
              ubezpieczyć niesposób. Do tego stawka była absurdalna, a warunki kuriozalne...
              od katastrofy lotniczej spoko, od kradzieży gorzej...
              • Gość: jantor Jacu-do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 16:02
                To,ze jestem nienormalny pod pewnymi wzgledami to nie nowina,ale a
                propos ubezpieczen to jeszcze inna ciekawostka;
                Mam tez zabytkowe auta i kiedy skonczylem remont pierwszego
                klasyka,oczywiscie chcialem go dodatkowo ubezpieczyc-wiesz,renowacja
                troche kosztowala,kasa swoja droga(koszty kilkakrotnie wyzsze niz
                przy standardowych naprawach zwyklych aut),ale pracochlonnosc!No i
                poszedlem do firmy ubezpieczeniowej i mowie,ze chce ubezpieczyc
                takie a takie auto na kwote 200 tys.zl.Pan powiedzial,ze nawet ich
                rzeczoznawca nie bedzie umial okreslic realnej wartosci pojazdu.Ja
                na to,ze nie chodzi o realna wartosc,tylko kwote na jaka chce
                ubezpieczyc auto-glownie od aktow wandalizmu i zdarzen losowych.I
                odmowili mi!(to byla Warta)
                • Gość: Jacu Re: Jacu-do Ciebie IP: *.icpnet.pl 23.11.07, 12:55
                  Z tego co wiem Anglia i Niemcy mają mega preferencyjne stawki dla jeżdżących
                  antyków - wychodząc z założenia że właściciel będzie dbał o niego z pasją i
                  nigdy nie narazi go na stłuczkę, że o brawurowej jeździe nie wspomnę (zwykle nie
                  jest to przecie jedyne auto). Może zagraniczne towarzystwa jakoś lepiej się
                  zachowają.

                  Nie da się ukryć, że jak masz "zwykły" przedmiot o niezwykłej wartości to
                  ubezpieczycielom się nie chce palcem kiwnąć - łatwiej spławić.
                  • dobiasz Re: Jacu-do Ciebie 23.11.07, 14:32
                    Gość portalu: Jacu napisał(a):

                    > Z tego co wiem Anglia i Niemcy mają mega preferencyjne stawki dla jeżdżących
                    > antyków - wychodząc z założenia że właściciel będzie dbał o niego z pasją i
                    > nigdy nie narazi go na stłuczkę, że o brawurowej jeździe nie wspomnę (zwykle ni
                    > e
                    > jest to przecie jedyne auto).

                    Ja nie jestem zmotoryzowany, więc mam informacje z drugiej ręki, ale... W
                    Niemczech (a przynajmniej w Berlinie, bo te przepisy mogą się różnić w
                    zależności od landu) właściciele zabytkowych samochodów nie płacą za nie
                    podatków. Jest to po prostu traktowane jako opieka sprawowana przez obywatela
                    nad zabytkiem kultury technicznej, a obywatela wspierającego zabytki z własnej
                    kieszeni trzeba wspierać, nie? :-) Więc może to o tego typu ulgi chodzi?
            • dobiasz Re: znakowanie roweru Poznan 22.11.07, 15:36
              Gość portalu: jantor napisał(a):

              > Pomysl ok,ale nie w tym kraju.Podobnie z ubezpieczeniem roweru-nie
              > ma problemu pod warunkiem,ze nie bedziesz go ruszac z domu,fajnie
              > nie?Kiedys chcialem ubezpieczyc swoje rowery.Pan ubezpieczyciel
              > wpadl najpierw w niebyt poznawczy popularnie zwany karpiem,kiedy mu
              > powiedzialem,ze wszystkie moje rowery sa warte blisko 40.000,-
              > PLN.Potem stwierdzil,ze oczywiscie moge je ubezpieczyc na dowolna
              > kwote,ale wlasnie tylko w miejscu przechowywania,ot co!
              > Polska byc ciekawa kraj.

              Pocieszę Cię. W Niemczech sprawa ubezpieczenia roweru wygląda tak samo.
              • Gość: jantor Re: znakowanie roweru Poznan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 15:53
                No tos mnie pocieszyl!
                Z innej beczki;kolega mieszkajacy w Anglii kupil sobie aparat
                fotograficzny.Aparat byl ubezpieczony w chwili zakupu.Po dwoch
                miesiacach sprzet zaczal sie sypac.I co sie robi?
                Kolega "przypadkowo"upuscil aparat,potem pozbieral i jakos sklecil
                do kupy.Nastepnie zaniosl to do sklepu i wymienili mu na
                nowy.Poniewaz juz nie mieli identycznego aparatu,kolega dostal
                wyzszy model.Tak samo bylo z okularami-biedak usiadl na nich(slepa
                kiszka chyba,czy jak?)i tez nie bylo problemu,zalatwione od reki.
    Pełna wersja