Dodaj do ulubionych

Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki

08.11.07, 10:59
MIeszkamy w Niemczech, oboje jesteśmy Polakami. Milenka poszła do niemieckiego
przedszkola dokładnie w momencie, kiedy intensywnie zaczeła się uczyć mówić.
Rozumie doskonale język polski, więc na razie jest przewaga polskich słów nad
niemieckimi. Ale, jako, ze wcześniej nie zdążyła opanować polskiego uczy się
obu równocześnie i nie bardzo widzi róznice między słowami obu języków. Po
prostu nasladuje to co słyszy i często wstawia niemieckie słowa w komunikacji
z nami. Dla nas dwujęzyczność jest bardzo ważna a język polski jest
priorytetem. W związku z tym nie wiem jak mam się zachować. Czy korygować
dwulatka, czy pozwolić jej mówić tak jak potrafi, bo przecież teraz ważna jest
motywacja i zachęta do rozwijania mowy i artykulacji. Moze wystarczy jak
dotychczas konsekwentnie mówić w domu tylko po polsku i sama sobie to w głowie
ułoży?
Obserwuj wątek
    • almamag Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 12:33
      jesteśmy w podobnej sytuacji,
      kiedy przylecieliśmy do UK młoda miała 18 miesięcy, w wieku 20 poszła do
      angielskiego żłobka, teraz jest w przedszkolu

      po okresie absolutnego zamilknięcia, zaczęła koło 2 roku życia mówić mieszając
      wyrazy np. bye bye + pa pa = paj paj
      kolejne było mieszanie gramatyki, zwłaszcza składni, dodawanie polskich końcówek
      do angielskich wyrazów, teraz już coraz rzadsze
      w tej chwili jest na etapie mieszanie wyrazów w zdaniu czyli pół po polsku pół
      po angielsku

      u dwulatki mieszanie języków to zupełnie naturalne zjawisko, dojdzie do tego
      mieszanie końcówek gramatycznych, składni itp.
      z czasem dziecko oddzieli oba języki

      co do rozróżniania, dwulatek jest w stanie rozróżnić różne brzmienia, jednak
      bardziej czuje niż jest tego świadomy

      nie ma sensu poprawiać Twojej córeczki, bo to wprowadzi jej większe zamieszanie
      i bardziej zaszkodzi

      są dwie metody na zachowanie dwujęzyczności
      pierwsza, częściej polecana, to konsekwentne mówienie do dziecka tylko i
      wyłącznie w języku ojczystym i używanie tylko takiego konsekwentnie w domu

      druga, bardziej kontrowersyjna, to metoda którą stosujemy z naszą córką (teraz
      ma 2 lata 9 miesięcy) to odpowiadanie jej językiem jakim sie do nas zwraca,
      zmieniając nawet 10-krotnie podczas jednej rozmowy
      sami między sobą używamy konsekwentnie polskiego, więc jeśli chce wiedzieć o
      czym rozmawiają rodzice polski jest jej konieczny

      wybraliśmy tą drugą metodę, bo chcemy uczestniczyć w jej anglojęzycznym świecie
      (jesteśmy zwolennikami poglądu, że język kształtuje rzeczywistość), poza tym
      śpiewamy z nią piosenki z przedszkola, czytamy angielskie bajki i trudno by to
      było robić wyłącznie po polsku, a do tego jeszcze młoda częściej spełni
      polecenie wydane po angielsku
      w czasie ostatniej wizyty w pl (2 tygodnie temu) do dzieci mówiła po angielsku
      (tak ja k w przedszkolu) do dorosłych po polsku, a po angielsku tylko do nas jak
      brakowało jej przedszkola, miałam wrażenie, ze dla niej świat jednojęzyczny jest
      już niepełny

      mój mąż przygotowuje pracę mgr z dwujęzyczności, jeżeli będziesz miała jakieś
      spostrzeżenia na temat rozwoju języka Milenki, będziemy wdzięczni za wszystkie
      infrormacje
      • shamsa Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 13:21
        zaintrygowałas mnie ta metodą. rzeczywiscie, mówiąc tylko po polsku dzielimy
        swiat na dom i reszta. moze rzeczywiscie warto oba języki pogodzic i, pilnując,
        by język "mniejszości domowej" nie zakurzył się i dobrze się u niej rozwijał.

        instynktownie czułam, ze nie powinnam robic wielkiego halo, kiedy uzywa do mnie
        niemieckiego. balam sie jedynie, ze moge popełnic trudny do odwrócenia błąd.
        • almamag Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 14:08
          dokladnie tak
          chodzi przeciez o to, że dziecko jest w dwóch światach językowych i według mnie
          nie ma sensu tworzyć między nimi sztucznej przepaści

          pamiętam ten zawód w oczach młodej kiedy opowiadała mi o czymś po angielsku a ja
          odpowiedziałam po polsku, przecież ona wie, że rozumiem i mogę odpowiedzieć
          z drugiej strony są momenty np. wieczorne przytulanie kiedy dostaje od niej
          polecenie "mów tylko polsku"

          myślę, że szanując jej dwujęzyczność w domu pokazuje szacunek dla jej świata i
          jej emocji, a to dla mnie ważniejsze niż brak akcentu
          • mariken :) 08.11.07, 17:06
            dziewczyny, to, o czym mówicie to code-switching. pisałam z tego
            magisterkę, mogę wam podesłać (jest po ang).

            joaska
            • almamag Re: :) 08.11.07, 18:11
              kochana ja to wiem smile
              ja psycholog, mąż lingwista
              ale staram sie unikac "mądrych określeń" tongue_out
              • mariken ;-DD nt 08.11.07, 20:06

            • jan.kran Re: Mariken. 08.11.07, 20:27
              Jezeli pisalas na ten temat magisterke to podziel sie
              doswiadczenaimi. Konkretnie chodzi mi o to czy twoje badania
              obejmowaly nastolatki czy tylko male dzieci.
              Ja znam kilkoro dzieci wychowywanych wedlug metody Almag i kilkoro
              wedlug OPOL < jedne i drugie sa juz w zasadzie dorosle >.
              Z mojego doswiadczenia tylko OPOL daje prawdziwa dwujezycznosc.
              W wypadku tej drugiej metody dzieci mowia jezykiem silniejszym ,
              najczesciej jezykiem otoczenia znakomicie natomiast jezyk slabszy ,
              z reguly polski nie dorownuje drugiemu jezykowi.
              Ciekawa jestem czy sa to moje jednostkowe obserwacje czy
              rzeczywiscie taka jest regula .
              Pozdrawiam
              Kran
              • mariken :) 08.11.07, 22:42
                pisałam głównie o małych dzieciach, za każdym razem były to dzieci
                ze związków dwóch narodowości (pol-hol, pol-fra, pol-niem),
                mieszkające w różnych krajach. każda z rodzin stosowała opol. nie
                miałam do czynienia z drugą metodą, ale z opol dzieciaki były
                fantastycznie dwujęzyczne - z jednym z badanych dzieci ma kontakt,
                bo to moja siostrzenica wink.
                mogę poszukać wniosków (tylko najpierw muszę ją wykopać ;-P).

                j.
                • jan.kran Re: :) 09.11.07, 09:40
                  Dziekuje Mariken, podtrzymujesz moje zdanie ze OPOL jest droga do
                  prawdziwej wielojezycznosci.
                  Chetnie poslucham kontrargumentowsmile
                  Kran
                  • almamag Re: :) 09.11.07, 10:24
                    dokładnie OPOL sprawdza się przy dwujęzycznych rodzicach
                    problem powstaje przy trzecim języku w domu (języku otoczenia)

                    ja swoja "metodę" wzięłam właśnie od matki chłopca trójjęzycznego
                    mama jest katalonką, ojcice pochodzi ze sri lanki, mieszkają w uk, chłopiec
                    chodzi do anglojęzycznego przedszkola

                    wyłączenie języka otoczenia z języka domowego prowadziłoby do silnej izolacji
                    świata zewnętrznego i domowego
                    i dwoma słownikami, dotyczącymi różnych rzeczy (o czym innym mówi się w domu, co
                    innego dzieje się w przedszkolu)

                    dzięki odpowiadaniu dziecku w wybranym przez nie języku mamy szanse się spotkać
                    ja zauważyłam, że młoda chętniej i więcej mówi
                    no i miesza języki tylko w rozmowie z nami
                    z anglikami mówi po angielsku z polakami po polsku
                    kiedy nie zna odpowiednika słowa np. w polskim traktuje mnie jak tłumacza, a
                    potem powtarza już po polsku
                    czyli jak na razie działa
                    • jan.kran Re: :) 09.11.07, 10:36
                      Moje doswiadczenia sa takie ze moje dzieci wychowaly sie w domu
                      gdzie oboje rodzice byli Polakami a ja bylam w zasadzie glownym
                      zrodlem jezyka polskiego.
                      Wizyta w PL raz do roku , kilka tygodni, wizyty z Polski jakies dwa
                      miesiace . Czyli w sumie dzieci w ciagu roku mialy okolo trzy
                      miesiace kontaktu z polskim oprocz rozmow ze mna .
                      Jezyk otoczenia to byl niemiecki 100 %.
                      Mysle ze gdybym sie poddala jak to zrobilo kilkoro moich znajomych
                      i mowila z dziecmi po niemiecku , nawet sporadycznie nie nauczylyby
                      sie tak dobrze polskiego.
                      Junior niestety ma akcent po polsku , trudno ... Ale za to ma takie
                      slownictwo i wiedze o Polsce ze imponuje polskiej Rodzinie
                      Mloda mowi po polsku idealnie . Oboje czytaja a Mloda bdb pisze po
                      polsku.
                      Faktem jest ze moje , juz prawie dorosle dzici twierdza ze czasem
                      nie nienawidzily za moja namolnosc tongue_outPP
                      A po polsku mowily dlatego ze ja bylam zachwycona i szczesliwa ,
                      polska Rodzina rowniez i ogolnie mowienie po polsku , znajomosc
                      polskiej kultury to bylo dla moich dzici cos zczego byly dumne i
                      czym mogly zaimponowacsmile)))
                      Kran

                      • conejito13 O kulturze. 21.11.07, 17:08
                        Witam serdecznie!
                        jestem mama 8.miesiecznego babla, ktory, jak mozecie sie domyslec,
                        nie mowi jeszcze nicwink natomiast rozumie. rozumie zarowno tate,
                        ktory mowi do niego po hiszp, jak i mnie - po pol. stosuje metode
                        opol. mieszkamy w hiszp. tylko, kiedy jestem z mezem i synkiem razem
                        i prosze o cos meza (co dotyczy rowniez synka), prosze po hiszp
                        (zreszta maz nie rozumie polskiego, oprocz prostych stwierdzen np.
                        zrobil kupe, hehewink
                        jakkolwiek metode nauki jezyka mam jasna (ja pol - maz hiszp), to
                        zastanawiam sie, jak nauczyc malego kultury, tradycji, historii
                        polski? jak go 'wkrecic' w polske? jan.kran pisala, ze jej dzieci
                        swietnie opanowaly te dziedziny i ze jest z nich dumna. mozesz cos
                        wiecej o tym napisac, prosze? chcialabym wiedziec, czy po prostu
                        zaczynalas od ksiazeczek polskich 'na dobranoc' i jak
                        wprowadzalas 'ciezsze' tematy typu historia, film, muzyka, polskie
                        klimaty? czy najpierw zwyczajnie opowiadalas o czyms a potem
                        podsuwalas sprytnie jakas ksiazke czy odwrotnie? mam w domu mnostwo
                        polskich ksiazek (zarowno swoich 'doroslych' jak i dzieciecych dla
                        malego). my z mezem duzo czytamy, jednak naturalnie wybor bedzie
                        mial zawsze wiekszy po hiszp. powoli sie przygotowuje do tego, jak
                        poradzic sobie z tym 'fantem' i czasami mi brak pomyslow. teraz,
                        kiedy bylam w polsce widzialam w empiku swietne materialy
                        dydaktyczne do nauki polskiego (takie, z ktorych sie ucza polskie
                        dzieciaczki w przedszkolach/szkolach), na pewno zakupie przy
                        nastepnej (lub jeszcze nastepnejwink wizycie. moze potraktujemy to
                        jako zabawe, ale czy maly bedzie mial jeszcze sile rozwiazywac
                        jakies nawet najzabawniejsze zadanka po polsku, skoro i tak mnostwo
                        bedzie mial zadawane tutaj? dochodzi jeszcze fakt, ze w szkolach
                        mowi sie glownie po walencyjsku a nie hiszp. i chociaz ja rozumiem w
                        zasadzie 80% jezyka mowionego, to jednak nie wszystko a z lekcjami
                        kompletnie nie bede w stanie mu pomoc (pisanego jeszcze mniej
                        rozumiem). chyba sie wybiore na kurs walencyjskiego jak przyjdzie co
                        do czegosmile otoczenie malego (tesciowie, wujowie, kuzyni, etc.) jest
                        hiszpanskojezyczne nie walencyjskojezyczne. dziekuje.
          • shamsa Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 09.11.07, 10:22
            dużo myslałam od wczoraj i mam takie zgryzoty:

            Dziecko będzie mówiło częściej tym językiem, którym mu będzie łatwiej. Zawsze
            bedzie mialo ciągoty do pozostawania przy jednym. Poniewaz szkola, przedszkole,
            otoczenie wymaga u nas niemieckiego, Milena będzie przelączona na niemiecki, to
            pewne. Jezyk otoczenia będzie uzywany przez nią częsciej, z większą motywacją,
            będzie bardziej zróznicowany. Czytanie ksiazek i inne zabawy językowe tego nie
            nadrobią, bo wiadomo, ze celowe używanie języka wzmacnia go i rozwija bardziej
            niż teoria. Ponadto będzie wiedziała, że mama i tata ją rozumieją. Jeżeli będę
            się przełączać na język którym mówi ona, to jest prosta droga do zaniku języka
            słabszego.

            Wszyscy tu się zgodzimy, ze dwujęzyczność nie przychodzi tak sobie, jak sie
            powszechnie sądzi, ale jest cięzką pracą wychowawczą i dydaktyczną. Trzeba ją
            wymuszać świadomym działaniem edukacyjnym, w tym wypadku wymuszona komunikacją
            OPOL na przykład.

            Almamag, co o tym sądzisz? Jak widzisz dwujęzyczność waszego dziecka gdy bedzie
            miala swobode wyboru języka komunikacji?
            • lenkaaa przyłączam sie do pytania :o) 09.11.07, 16:23
              Przyłaczam sie do pytania Shamsy, bo myśle podobnie jak ona i
              ciekawa jestem zdania Almamag.
            • almamag Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 09.11.07, 19:51
              nasza młoda w tej chwili w 90% sytuacji w domu wybiera polski
              w około 70% sytuacji poza domem kiedy jest z nami
              i tak z 10% kiedy jesteśmy w pl jak się "stęskni" za angielskim, albo nie zna słowa
              90% książeczek w domu ma po polsku, bajki raz w tygodniu 2 godz. w tv z
              konieczności angielskie

              nie wiem jak to będzie dalej
              często sama chce żebym mówiła do niej o polsku kiedy jesteśmy poza domem i coś
              załatwiam i zapominam sie przełączyć

              staram się odpowiadać na jej zapotrzebowanie przede wszystkim emocjonalne

              normalnie dzień wygląda tak, że po przyjsciu z przedszkola 2-3 razy zaczyna po
              angielsku a potem się przełącza i wieczorem przed snem układa sobie nowe słowa
              polskie i angielskie a ja jej "odbijam" w takim języku w którym mówi

              jak będzie dalej zobaczymy
              • jan.kran Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 10.11.07, 08:25
                ¤¤¤normalnie dzień wygląda tak, że po przyjsciu z przedszkola 2-3
                razy zaczyna po
                angielsku a potem się przełącza i wieczorem przed snem układa sobie
                nowe słowa
                polskie i angielskie a ja jej "odbijam" w takim języku w którym mówi


                -------> Bardzo ciekawe to co piszesz Almag i z tego co widze Mala
                ma spory kontakt z polskim.
                Swietnie rozumiem ze chcesz zaspokoic Jej potrzeby emocjonalne. Mam
                wrazenie ze w wychowaniu dzieci najwazniejszy jest rozsadek i
                intuicja.
                Poza tym tak jak napislam wczesniej , dzisiaj sa inne czasy, kontakt
                z Polska jest o wiele latwiejszy niz za moich czasow.
                Naprawde niesamowite ile potrafi pomoc jezykowo kilkutygodniowy
                pobyt w Polscesmile
                Zycze dlaszych sukcesow i pisz jak Wam lecismile
                Kransmile
    • marta2777 Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 21:02
      aczy ktos moze wyjasnic mi roznice miedzy OPOL i almag? moze byc
      link. uzywacie skrotow , a ja tu nowa jestem smile
      • jan.kran Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 21:24
        One persone one language to OPOL. Czyli jedna osoba , jeden jezyk.
        Almag natomiast mowi do dziecka w takim jezyku w jakim ono do Niej
        mowi > tak przynajmniej zrozumialam > . Mozliwe ze metoda Almag da
        dobre rezultaty , serdecznie Jej tego zycze. Ja natomiast jestem
        sceptyczna bo wychwalam juz dwojke dwujezycznych dzieci i wiem ze
        nie jest to takie proste ...
        Pozdrawiam
        Kran
        • jan.kran Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 08.11.07, 21:30
          I oczywiscie witaj na forumsmile

          Nazwy zreszta nie maja takiego znaczenia , wazne sa efekty. ja
          stosowalm cale zycie metode :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=69240320

          A dopiero kilka tygodni temu sie dowiedzialam jak sie nazywatongue_outPP

          Chcialam jeszcze raz podkreslic ze wcale nie uwazam ze kazde dziecko
          musi byc idealnie dwujezyczne i kazdy stawia sobie inne cele. Moim
          bylo wychowanie dzieci nie tylko w dwoch jezykach ale i w dwoch
          kulturach < teraz juz sie zrobily trzysmile >
          Poza tym 21 lat temu kiedy urodzila sie Mloda nie bylo netu ,
          skype , tanich lotow i moze z mojego punktu widzenia surowosc
          i konsekwencja byla jedyna metoda zeby moje dzieci znaly polski.
          Chetnie obserwuje zmiany i nowe drogi jakie pojawiaja sie na trudnej
          sciezce wielojezycznoscismile))
          K.
        • lenkaaa Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 09.11.07, 16:28
          Kranie, piszesz, że jesteś sceptyczna, ale też wychowywałaś dzieci w
          sytuacji dwujęzyczności, a Almamag odnosi sie m.in. również do
          trójjęzyczności:
          "wyłączenie języka otoczenia z języka domowego prowadziłoby do
          silnej izolacji świata zewnętrznego i domowego i dwoma słownikami,
          dotyczącymi różnych rzeczy (o czym innym mówi się w domu, co
          innego dzieje się w przedszkolu)"

          My w domu stosujemy OPOL, ale teraz zaczynam sie zastanawiać, bo ta
          możliwość izolacji i braku zazębienia pomiędzy językiem świata
          zewnętrznego a domem, daje do myślenia.
          U nas w domu panuje polski i angielski a otoczenie to niderlandzki.

          Nie chcę rezygnowac z OPOL, ale zastanawiam sie czy nie powinnam
          rozważyć możliwości włączenie również wspomnianego wyżej "code-
          switching". Jeśli któregoś dnia dziecko przyjdzie z przedszkola i
          zapytane po polsku "co dziś robiłaś" nic nie odpowie, to może
          należałoby zachęcić dziecko aby opowiedziało o tym co się dziś
          wydarzyło w przedszkolu po niderlandzku....
          • k.bazylejska Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 09.11.07, 23:34
            Witam,

            Jesteśmy rodziną trójjęzyczną: Ja Polka, maż Niemiec, dwoje dzieci Jaś 5 lat,
            Klara 8 miesięcy. Mieszkamy w Bazylei, gdzie ludzie mówią lokalnym dialektem
            bardzo różnym od niemieckiego. Dzieci są tu urodzone. Ja w domu z mężem
            rozmawiam w 80 % po angielsku i w 20 % po niemiecku w zależności od sytuacji i
            humoru. W towarzystwie niemieckojęzycznych znajomych i rodziny męża rozmawiamy
            po niemiecku. Z dziećmi stosujemy ścisłe OPOL. Syn chodził do anglojęzycznego
            żłobka, a teraz chodzi do dwujęzycznej szkoły angielsko-niemieckiej. W szkole
            jest jednym z nielicznych dzieci znającym niemiecki, większość dzieci mówi tylko
            po angielsku i dopiero "uczy się" niemieckiego.

            W wieku dwu lat syn mieszał trzy języki w domu i używał czystego angielskiego w
            żłobku (tak przynajmniej twierdziły jego opiekunki). Potem wyodrębnił mu się
            niemiecki. Między trzecim a czwartym rokiem życia na moje pytanie po polsku
            odpowiadał mi bardzo często po niemiecku albo jakąś dziwną mieszanką trzech
            języków. Teraz w wieku lat pięciu mówi trzema językami i prawie nie miesza. Co
            więcej często się zdarza, że syn włącza się do naszej rozmowy prowadzonej po
            angielsku. Tyle że używa wtedy polskiego lub niemieckiego a nigdy angielskiego.
            To znaczy rozumie naszą angielską konwersacje, ale do nas stosuje OPOL. Często
            też tłumaczy z jednego języka na drugi: "Mama powiedziała, że ... " mówi do ojca
            po niemiecku. Gdybym poszła kiedyś na łatwiznę i zaczęła odpowiadać po
            niemiecku to w cale nie wiem czy syn teraz by mówił tak dobrze po polsku, jak
            mówi. Uważam, że właśnie przy trzech lub więcej językach bardzo ważne jest
            trzymanie się OPOL. Jak na razie nikt z nas nie mówi w języku otoczenia, czyli w
            miejscowym dialekcie. Nie mam jednak wątpliwości, że dzieci się go wcześniej czy
            później nauczą.

            Co do pomocy w szkole to można to robić trzymając się OPOL. Jaś przynosi co
            tydzień trzy książeczki ze szkoły do domu. Jedna jest po angielsku do nauki
            czytania wybrana przez panią. Dwie inne: jedną angielską a drugą niemiecką Jaś
            wybiera sam z tego co mają w bibliotece szkolnej. Ja czytam angielskie
            książeczki na głos po angielsku, a potem rozmawiamy sobie o przeczytanej treści
            po polsku. Natomiast książeczki niemieckiej nie czytam, a tylko oglądamy sobie
            wspólnie obrazki i rozmawiamy o obrazkach po polsku. Wieczorem maż czyta Jasiowi
            wszystkie książki raz jeszcze omawiając je potem po niemiecku.

            Zaczęliśmy czytać Jasiowi książki po angielsku już wcześniej, a stało się
            całkiem przypadkiem: Półtora roku temu byliśmy na krótkich wakacjach w Anglii. W
            czasie tych wakacji zajrzeliśmy do dużej księgarni. W tej księgarni Jaś wpadł w
            stan euforii i zaczął nam pokazywać wszystkie książki, które zna ze żłobka.
            Kupiliśmy mu wszystkie o które poprosił i potem w domu w Bazylei czytaliśmy je
            po angielsku. Niektóre te nie wierszowane, czytaliśmy też często tłumacząc na
            bieżąco na polski lub niemiecki. Okazało się, że w ten sposób można Jasia
            nauczyć wielu słów które zna już po angielsku, ale nie zna jeszcze po polsku lub
            po niemiecku. Tu podkreślam, że nawet jeśli proces czytania odbywa się w języku
            angielskim to rozmowa o książce czy komentarze obrazków zawsze są w języku
            ojczystym lektora.


            Shamsa, bardzo polecam Ci książkę napisaną przez Elke Montanari "Mit zwei
            Sprachen groß werden"
            www.amazon.de/Sprachen-werden-Mehrsprachige-Erziehung-Kindergarten/dp/3466305969
            Pozwolę sobie zacytować jedną wypowiedź z tej książki w wolnym tłumaczeniu:

            "Ciągle robię podobne doświadczenia: Kiedy dzieci rozmawiają ze swoimi rodzicami
            w domu po turecku, koreańsku lub w jakimś innym obcym języku, wtedy uczą się u
            nas w przedszkolu niemieckiego bardzo szybko. Gorzej jest z dziećmi, które w
            domu uczą się od rodziców błędnego niemieckiego lub z tymi, które prawie wcale z
            rodzicami nie rozmawiają. Wtedy postępy są bardzo mizerne. - Martha
            wychowawczyni przedszkolna z Hanoweru"

            Na koniec dodam jeszcze, że dzieci bardzo szybko się uczą, ale też szybko
            zapominają. Wiec to jakie języki dziecko zna w wieku lat dwu czy pięciu wcale
            nie musi znaczyć, że dane dziecko będzie znało je w wieku lat dwudziestu.
            Dziecko może z łatwością nauczyć się jeszcze kilku innych języków, ale może też
            zapomnieć te które nie są dobrze pielęgnowane.

            pozdrawiam

            k.bazylejska
            • jan.kran Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 10.11.07, 08:19
              ¤¤¤¤Ciągle robię podobne doświadczenia: Kiedy dzieci rozmawiają ze
              swoimi rodzicami
              w domu po turecku, koreańsku lub w jakimś innym obcym języku, wtedy
              uczą się u
              nas w przedszkolu niemieckiego bardzo szybko. Gorzej jest z dziećmi,
              które w
              domu uczą się od rodziców błędnego niemieckiego lub z tymi, które
              prawie wcale z
              rodzicami nie rozmawiają. Wtedy postępy są bardzo mizerne. - Martha
              wychowawczyni przedszkolna z Hanoweru.


              ------> Podpisuje sie pod tym obiema rekoma. Jezeli dziecko ma
              bogate slownictwo w jezyku rodzicow to wtedy latwiej mu sie nauczyc
              jezyka otoczenia bo zna slowa i musi je sobie tylko przelozyc nainny
              jezyk.
              Ja mam alergie na rodzicow mowiacych fatalnie w jezyku otoczenia a
              zaniedbujacych swoj wlasny jezyk...
              Ja bylam w o tyle lepszej sytuacji ze kiedy moja corka sie urodzila
              moj niemiecki byl minimalny i nie mialam wyboru.
              Jezeli chodzi o Juniora bylam mniej konsekwentna i efekty sa , ma
              akcent.

              Kran
          • jan.kran Re: Lenkaaa 10.11.07, 08:34
            ¤¤¤¤ Nie chcę rezygnowac z OPOL, ale zastanawiam sie czy nie
            powinnam
            rozważyć możliwości włączenie również wspomnianego wyżej "code-
            switching". Jeśli któregoś dnia dziecko przyjdzie z przedszkola i
            zapytane po polsku "co dziś robiłaś" nic nie odpowie, to może
            należałoby zachęcić dziecko aby opowiedziało o tym co się dziś
            wydarzyło w przedszkolu po niderlandzku....

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=70710315&wv.x=1&a=71746176


            Tu w watku "Powtorz po polsku " pisalam o tymsmile

            Mysle ze wielojezyczne wychowanie dzieci to bardzo trudna i
            delikatna materia. Sklada sie na nia nasze nastawienie do problemu ,
            stosunek dzieci , otoczenie , odleglosc od kraju ... nieskonczona
            ilosc skladnikow.
            Ja wiem ze mialam inaczej i sadze ze latwiej niz wiele z was bo
            mialam polskiego partnera , nie znalm jezyka otoczenia kiedy dzieci
            byly male i mialam ograniczony kontakt z krajem wiec dla mnie
            mowienie z dziecmi po polsku to bylo stworzeniw sobie namiastki
            Polski w DEsmile

            Jednak z perspektywy czasu widze ze warto bylosmile

            Troche OT ale dzieci moich przyjaciolek mieszkajace we Francji a
            jest tych dzieci i przyjaciolek sporo wszystkie mowia i rozumieja
            po polsku.
            Jedne lepiej , inne gorzej ale z kazdym mozna sie dogadac po polsku
            gdzie jest Mama , kiedy wroci i co slychacsmile Ja znam dobrze
            francuski ale celowo zawsze rozmawiam z nimi po polskusmile
            Bardzo to optymistyczn ze mimo roznych oklicznosci zyciowych i
            trudnosci niesiemy te jezyk polski w swiatsmile
            Kransmile

    • aggrazza Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 09.11.07, 15:33
      Dwulatki dopiero sie rozkrecaja w mowieniu i w sumie nie jest az tak
      wazne w jakim jezyku mowia. Wazne ze mowia. Komunikacja przede
      wszystkim wiec nie udawajcie ze nie rozumiecie jak to niektorzy
      robia.
      Moja corka w tym wieku mieszala okropnie, a ja do niej konsekwentnie
      po polsku i w koncu przestala.
      Twoja tez wkrotce zalapie ze mowi w dwoch jezykach, jeden to jezyk
      domowy a drugi przedszkolny. To przychodzi z wiekiem i samo z siebie
      sie uklada.
      • adatheginger Re: Jak postepować gdy małe dziecko miesza języki 15.12.07, 01:47
        mieszkamy w angli maz moj jest chorwatem ja jestem z polski.eryk
        jest jeszcze 9 miesiecznym brzdacem wiec nie mowi nic poza baba i
        tata.mowie do niego tylko po polsku maz po chorwacku ,miedzy soba
        rozmawiamy w jezyku angielskim,bardzo prosilabym o rady porady i
        pomysly gdyz chcem zeby dzidzi mowil w tych 3 jezykach a ze dopieru
        startujemy potrzebuje sie jakos ukierunkowac...
        • shamsa wniosek racjonalizatorski 15.12.07, 16:03
          kranie, moze by przypiąć zebrane linki do wątków pełnych rad przydatnych młodym
          mamom, bez doświadczenia z wielojęzycznością?
          • jan.kran Re: wniosek racjonalizatorski 15.12.07, 16:37
            Shamsa zajrzyj na poczte smile
            K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka