shamsa
08.11.07, 10:59
MIeszkamy w Niemczech, oboje jesteśmy Polakami. Milenka poszła do niemieckiego
przedszkola dokładnie w momencie, kiedy intensywnie zaczeła się uczyć mówić.
Rozumie doskonale język polski, więc na razie jest przewaga polskich słów nad
niemieckimi. Ale, jako, ze wcześniej nie zdążyła opanować polskiego uczy się
obu równocześnie i nie bardzo widzi róznice między słowami obu języków. Po
prostu nasladuje to co słyszy i często wstawia niemieckie słowa w komunikacji
z nami. Dla nas dwujęzyczność jest bardzo ważna a język polski jest
priorytetem. W związku z tym nie wiem jak mam się zachować. Czy korygować
dwulatka, czy pozwolić jej mówić tak jak potrafi, bo przecież teraz ważna jest
motywacja i zachęta do rozwijania mowy i artykulacji. Moze wystarczy jak
dotychczas konsekwentnie mówić w domu tylko po polsku i sama sobie to w głowie
ułoży?