25lenka
04.12.12, 08:32
Operacja się udała :) 28-11 była operacja Dr.Kanigowska powiedziała mi przed nią że ma nadzieje że nie będzie żałowała że jej się podjęła.Wszystko poszło ok tylko przy wyciąganiu intubacji nasza Lanka się zatkała więc dostała tlen z adrenaliną bo się robiła sina ale szybka reakcja i było ok.Na nasza Lenkę narkoza działa odwrotnie niż na inne dzieci czyli zamiast spać to szaleje hi hi hi Śmiałyśmy się że głowę jej przyklejamy do takiego małego wózeczka (tak jak są na porodówce tylko większe)bo głowę zaraz po operacji podnosiła.Oczko pięknie się goi dzięki temu i zaufaniu do mnie Dr.wczoraj nas wypuściła do domku.Ale musimy wrócić na trzy dni 09-01-2013 bo nasza mała nie che tym lekarza pokazywać oczka więc musieli ja badać na śpiocha(chowała je w kącik oka lub do góry i do tego ściskała te oczko) i oczywiście nie mogli zmierzyć jakie parametry mają mieć okularki i soczewka wiec pod narkoza mają ja badać i sprawdzić parametry by jej nie zaszkodzić źle dobranymi.Aaaaa zaraz na drugi dzień już był reflex w oczku więc byliśmy szczęśliwi i mała zaraz zaczęła patrzeć już inaczej.Ma odrazę i wstręt do tych pielęgniarek i lekarzy ale naszą Dr.Kanigowską uwielbia tylko jej się dawała badać ;)Teraz zakrapiamy oczko sterydem i na rozszerzenie źrenicy bo na niej też były zrosty(nie rozszerza się jest taka sama cały czas) i może uda się tymi kroplami by ona ruszyła,nadzieję zawsze można mieć.Dr.Kanigowska powiedziała że nie trzeba jej dziękować tylko tam na górze że wszystko się udało sama była wszystkim zaskoczona że piknie poszło i tak super się goi aby tak dalej nie zapeszając oczywiście ;)
Mam do Was pytanie:
1.Czy już mogę zaklejać zdrowe oczko?
Z doktor która też nas prowadziła oprócz Dr.Kanigowskiej nie chce stracić tego co zrobione zostało i my też.Bardzo Was proszę byście podpowiedzieli teraz co dalej jak mamy postępować by to pięknie szło jak do tej pory.