gryzor.elektryzor 13.04.06, 17:23 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grzegorzc2 Re: To działa... :) 13.04.06, 21:11 sam to robisz?? czy komus zleciłes? jestem zaintersowany sklepem internetowym mam na niego pomysł, sprzedaje duzo w sieci ale własnego sklepu nie mam, moze mi ktos by napisał program i załozył taki sklep, nie znasz kogoś? Odpowiedz Link
ritak81 Re: To działa... :) 13.04.06, 21:25 polecam www.oscommerce.pl , znajdziesz tam grafikow oraz programistow. Dobre jest tez www.webhandel.pl Odpowiedz Link
allerune Re: To działa... :) 14.04.06, 19:54 ja znam siebie :) uważam że potrafię zrobić dobry sklep internetowy (ba... już zrobiłem :D), ale to nie jest cały sukces, nawet nie połowa programista musi znać się na branży, dla której tworzy system, rzadko który zleceniodawca jest w stanie idealnie sprecyzować potrzeby firmy. Czasami dla danej branży lepiej działają rozwiązania, które na pierwszy rzut oka są bezsensowne lub wyglądają zupełnie inaczej niż w innych rozwiązaniach na rynku. Odpowiedz Link
redchili Re: To działa... :) 13.04.06, 21:45 No i się spóźniłem ;) W zasadzie to dokładnie to, co sam chciałem napisać, tyle, że pracowałem cały dzień ;) jedynie drobne uzupełnienia: - co do terminów wysyłki - nie zawsze da się zamówienie zrealizować w ciagu jednego dnia - ale klient powinien być o tym uprzedzony. Np. czas realizacji - 3-4 dni. Nie każdy to doczyta, owszem, ale na to już nie ma rady... - jeżeli zamówienia nie można zrealizować, to trzeba jak powiadomić o tym. Nie później niż po dwóch tygodniach, jeżeli np. staramy sie towar sprowadzić z innego niż zazwyczaj źródła. Ale nie wolno zostawić bez odpowiedzi. - ogólna zasada - żaden (no, prawie) e-mail czy inne zapytanie nie moze pozostać bez odpowiedzi. Dlaczego prawie? Ano, na spam nie odpowiadamy ;) i czasem zdarzają się (u mnie tak raz - dwa razy do roku) osoby delikatnie mówiąc niezrównoważone... - Większość tu obecnych prowadzi bądź zamierza prowadzić raczej małe firmy. Więc koniecznie podać mozliwość kontaktu osobistego. Są klienci, którzy po zapoznaniu sie z ofertą internetową wolą zamówienie złożyć np. przez telefon - bądź inaczej nie mogą (np. z pracy). Poza tym wiele osób chciałoby zasięgnąć dodatkowych informacji - e-mailem nie każdy lubi. To sklep ma się dostosować do klienta, a nie klient do sklepu ;) Więc niech bedzie podany numer telefonu (najlepiej komórka i ew. do wyboru stacjonarny). Fax nie jest niezbędny, choć przydatny... - Pamiętać o tym, że klient to nie parę kliknięć, ale żywa osoba, z których każda jest odmienna. W małej firmie można sobie pzowolić na to, o czym wielkie molochy mogą tylko pomarzyć - indywidualne traktowanie klienta. Nie stać na na Biuro Obsługi (czyli panienkę pod telefonem)? Tym lepiej! Jeżeli mozna zadzwonić do właściciela, a on bedzie np. pamiętał "a, tak, Pana zamówienie jest realizowane, ale brakuje nam jeszcze dwóch rzeczy, będą pojutrze" - to prawie każdy klient będzie bardzo zadowolone i poczuje, że jest dla nas ważny... Bo jest! :) - przewrotnie powiem, ze lepiej mieć 20 wejść w ciągu dnia niż 2000. Pod warunkiem, żeby z tych dwudziestu każdy coś zamówił. Z dwóch tysięcy "pustych" kliknięć mam tylko koszt doadtkowego transferu... Nie fetyszyzujmy oglądalności. To jest istotne, jeżeli sprzedajemy powierzchnię reklamową - wtedy oglądalność jest towarem. Więc nie przejmować się, że mało wejść w porówaniu z amazon.com :) - promocja w wyszukiwarkach? :( po pierwsze - skuteczna w miarę kampania jest strasznie droga (ceny kliknięć zachodnie:>), zaś tania to wyrzucone pieniądze. Zresztą i ta rzekomo "skuteczna" też zazwyczaj kończy się tym, że płacimy 50 zł za sprzedanie sztuki towaru za 10 zł. Odradzam. - płatne linki w dobrych miejscach mogą podnieść pozycję w wyszukiwarce :) Byle nie były za drogie i we właściwych miejscach. Skoro sprzedajemy akcesoria dla dzieci - wykupić reklamę np. na miesiac w portalu dla rodziców. Przez miesiąc google zdąży kilkakrotnie zindeksować ten link :) Tam. gdzie można za darmo - oczywiście też. Teoretycznie link na pewnych stronach z niskim PageRankiem moze nawet obniżyć pozycję, ale korzyści przeważają nad ewentualnymi niedogodnościami - Żadnych stron wejściowych!!!! Klient musi od razu być w sklepie. Zaś przy okazji strona wejściowa obniża możliwości indeksowania w wyszukiwarkach. - drobna sprawa, ale... niech każdy obrazek ma opis w "alt". Rzadko się o tym pamięta, a można np. w banerze tytułowym pomieścić parę słów kluczowych, których gdzie indziej nie można umieścić. Wyszukiwarka też człowiek ;) i daje się czasem podejść w uczciwy sposób :) Pozdrawiam Odpowiedz Link
sasannka Re: To działa... :) 14.04.06, 12:59 Dlaczego nie możesz zdradzić adresu sklepu? Nie bardzo rozumiem o co chodzi z konkurencją... konkurencja i tak Cię zna. Zawsze wiadomo, że Twój sklep poza Tobą najlepiej zna (a przynajmniej powinna) Twoja własna konkurencja. A podanie adresu witryny z pewnością ułatwiłoby wypowiadającym się tu osobom wzorowanie się na dobrych rozwiązaniach. Jak rozumiem sklep już działa? W swoim poście nie podałeś żadnych tajnych informacji, więc jeśli się zdecydujesz, czekam na adres. Sama jestem ciekawa tego sklepu :) Odpowiedz Link