13.04.06, 17:28
Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
Obserwuj wątek
      • cmok_wawelski Polacy nie rozumieja potegi internetu, kart kr. 15.04.06, 14:24
        Ten sklep
        www.ideal-heating.com/article.php?a=47
        ...sprzedaje tylko polskie produkty i sprzedaz stale rosnie ~15% miesiecznie.
        Dostawy towaru sa stale, szybkie i sprawnie amerykanskim UPS-em odbierajacym u
        producenta w Warszawie tak jakby byl to Londyn czy Miami.
        Inny przyklad na polskie towary (choc nie tylko):
        www.mediavisioncorp.com
        • europalia Re: Do Pana Smoka Wawelskiego 25.04.06, 18:09
          Gratulacje za Smoka za "nazwisko" internetowe.

          Rozumiem ze mieszkasz na wschodnim wybrzezu USA. Jestem w USA od 20 lat wiele
          lat w NY, teraz San Fracisco. Widze ze tez obserwujesz i analizujesz relacje
          Polska - USA, ciekawe uwagi. Pozdrawiam.
    • cota Re: Polskie oferty w USA 20.04.06, 10:40
      Witam, ja też zastanawiam się nad sprzedażą towarów/usług - typowo polskich w
      USA. Wg. mnie, ale nie znam mentalności amerykanów, czy polonusów powinny być
      to artykuły stricte polskie np. alkohole, nalewki, np. z kazimierza Dolnego tzw.
      koguty www.sarzynski.com.pl/, rózne zielarskie rzeczy, wyroby
      artystyczne, ale też np. żywność pakowana próżniowo z ekologicznych pól itd. Co
      ty na to?
        • cmok_wawelski Kula w 'www' parkan az kurz polecial. 20.04.06, 16:40
          Nalewki? Wody poparte certyfikatami?
          W ogole nie zastanowilas sie nad tym co napisalas. Nie wroze Ci powodzenia w
          biznesach.
          Polskie towary Polakom?
          Pojedz w imigrancko-polskie okolice i zobacz ile tego tam jest.
          Sprzedaz napojow z zawartoscia procentowa wymaga roznych ciekawych pozwolen.
          Sprzedaz czegos co wlewa sie do gardla nawet bez procentow jest mniej
          restrykcyjna ale tez wymaga papierow. Ogolnie wiec minus dwa punkty za
          pomyslowosc.
          • redchili Re: Kula w 'www' parkan az kurz polecial. 20.04.06, 21:27
            cmok_wawelski napisała:

            > Polskie towary Polakom?
            > Pojedz w imigrancko-polskie okolice i zobacz ile tego tam jest.

            Z Lublina?? Ciekawa propozycja :>

            Ale rzeczywiście pomysł nie jest najlepszy. Pewnie by i miał jakieś szanse
            powodzenia, ale do tego by trzeba solidniejszego kapitału na wejscie. I
            inwestycji obliczionych na lata. Sprzedaż przez internet artykułów spożywczych
            ma sens na bliższe odległości. Np. sklep spożywczy, który równocześnie prowadzi
            dostawy na zamówienie. I internet jest jednym z kanałow dystrybucji. Ale nie jedyną.

            Kilka lat temu, za czasów boomu dotcomów, było trochę takich firm branży
            spożywczej, działających na terenie USA. Oczywiscie padły. Zjadły je głównie
            koszty logistyki czyli dostaw - na czas, 24 godziny itd.

            A tak w ogóle - to dlaczego akurat Polonia? Czy tak sobie czy masz jakieś
            podstawy do brania pod uwagę Polonusów jako grupy docelowej (rodzinne czy
            znajomościowe itd.). Jeżeli to drugie, to może przedyskutuj pomysł ze źródłem
            inspiracji ;D
            • cmok_wawelski Re: Kula w 'www' parkan az kurz polecial. 20.04.06, 23:11
              Sprzedaz alkoholu przez interenet jest najgorszym pomyslem na jaki mozna w USA
              wpasc. No chyba, ze ma byc nielegalna, to wtedy jest to swietny pomysl ale na
              krotka mete i wtedy bardziej zapewne oplaca sie kokaina: Serwer w Medellin,
              dostawa za zaliczeniem pocztowym i juz po tygodniu jestesmy bogaci albo
              zamknieci.

              Po raz tez kolejny widac jak ciagle malo wielu z tej calej zabawy w internet
              rozumie: sklep internetowy dla Polonii?? A co z pozostalymi? Sklep sprzedajacy
              unikalny towar n.p. z Polski ale WSZYSTKIM a nie tylko waziutkiej grupie p.t.
              Polonia. I tym sposobem mamy wlasnie www.Ideal-Heating.com
              Internet ma laczyc a nie dzielic n.p. na Polonie i innych. W miejscowosci Clark
              w New Jersey, nieopodal Nowego Jorku sa dwie ciekawe organizacje z tradycjami:
              mywebpages.comcast.net/wmandecki/polska_fund/ czyli
              www.polishculturalfoundation.org/people.html i
              www.deutscherclub.com/
              I w jednej i w drugiej jez. angielski rownie powszechny jak polski czy
              niemiecki. Nastawianie sie na jedna docelowa grupe jest powaznym bledem, chyba
              ze jest to grupa tematyczna, n.p. milosnicy jazzu a nie narodowosciowa, gdzie
              jest i slabo slyszaca babcia i wnuczek ktory z nia przyszedl, tzn ja przywiozl.
              Co im obojgu sprzedacie?
              • kasiabus Czytajcie uważnie 21.04.06, 10:24
                Ani europalia, ani cota nie napisały, że zamierzają sprzedawać TYLKO Polonii
                amerykańskiej. Cota wspomniała o "amerykanach i polonusach". Więc cały wywód na
                temat grupy docelowej jest tutaj nie na miejscu.

                Po drugie - gdy ktoś prosi o radę, to chyba szuka wsparcia, a nie wyśmiania...
                Chciałabym, aby na tym forum nikt nie bał się zapytać (bo zaraz zostanie
                wyśmiany), ale żeby każdy znalazł dla siebie radę udzieloną tonem przyjaznym...

                Wracając do tematu - jeśli nie znam mentalności osób mieszkających w Stanach,
                to starałabym się przeprowadzić wywiad. Np. co kupują amerykanie przyjeżdżający
                do Polski. Trzeba znaleźć jakąś niszę, coś, czego w USA nie uświadczysz w
                sklepie polonijnym na rogu, a co może mieć tam zbyt.
                Cota, Ty mieszkasz za oceanem?
                Pozdrawiam
                • cmok_wawelski Dobra, dobra... 21.04.06, 14:36
                  Tu nikt sie nie nasmiewa. Tu jest konstruktywna krytyka. Metody lagodnej
                  perswazji sa do niczego.
                  Pomysl sprzedazy alkoholi przez internet jest nie tylko glupi co jeszcze
                  nielegalny, Polonusom czy innym. Nie ma co dyskutowac, lagodzic, pocieszac itd.
                  Ja wiem ze Ty chcesz tu odgrywac role mamusi-zalozycielki przedszkola, ale
                  zycie jest brutalne i nie toleruje slabosci, szczegolnie w wiedzy.

                  A mentalnosc Polonusa? To jest dokadnie ten sam gosc ktory jechal obok Ciebie w
                  tramwaju dzis rano czy bedzie siedzial w lawce w kosciele. Niektorzy juz
                  zapomnieli 'pa polsky' ale jeszcze nie zdazyli sie nauczyc 'inglisz' ale za to
                  sa juz 'kul', bo trzy lata temu dostali wize i wsiedli w samolot wiec sa
                  teraz 'jak narodzeniu na nowo'. Jest im BARDZO CIEZKO cos sprzedac, wszedzie
                  podejrzewaja oszustwo i chca Cie zgasic. Taki podejrzliwy chlop zza miedzy.
                  Mozna zabrac Polaka z Polski anie nie zabierzesz Polski z Polaka.

                  Podsumowujac:
                  Nalezy wybrac dziedzine, ktora nas interesuje. Cos co kiedys bylo naszym hobby
                  albo moze jest i teraz. Cos takiego co naprawde nam imponuje w co wlozylibysmy
                  troche serca. Nalezy obejrzec co na ten temat jest na Allegro a co na Ebay.com
                  (nie .pl) i zrobic zestawienie. Itd. Zawieszenie OSCommerce na jakims serwerze
                  i oczekiwanie ruchu i rezultatow to jakby obserwowac strumien, te motylki
                  latajace z kwiatka na kwiatek, ptaszki itd i marzyc ze wieczorem nakarmimy
                  rodzine rybami. A tymczasem trzeba szybko spojrzec a zegarek i policzyc ile
                  jest czasu do wieczora, ile potrzebujemy na oprawienie i przygotowanie ryb i
                  wtedy okaze sie ze na zlowienie mamy dwie godziny a tymczasem my nawet nie mamy
                  wedki o karcie rybackiej nie wspominajac.
                  • kasiabus Re: Dobra, dobra... 21.04.06, 22:32
                    cmok_wawelski napisała:
                    > Tu nikt sie nie nasmiewa. Tu jest konstruktywna krytyka. Metody lagodnej
                    > perswazji sa do niczego.
                    > Ja wiem ze Ty chcesz tu odgrywac role mamusi-zalozycielki przedszkola, ale
                    > zycie jest brutalne i nie toleruje slabosci, szczegolnie w wiedzy.

                    No to wyszło szydło z worka! Traktujesz nas na tym forum jak
                    przedszkolaków... :o)
                    No dobra - nie ta skala, ale od czegoś trzeba zacząć.
                    Pamiętaj, że można mieć dużo pomysłów, ale nie mieć kasy na ich realizację...
                    taka jest niestety polska rzeczywistość. Jak ktoś zaczyna naprawdę OD ZERA, nie
                    poszaleje, tylko musi małymi kroczkami...

                    > Podsumowujac:
                    > Nalezy wybrac dziedzine, ktora nas interesuje. Cos co kiedys bylo naszym
                    > hobby albo moze jest i teraz. Cos takiego co naprawde nam imponuje w co
                    > wlozylibysmy troche serca.

                    Z tym się zgadzam w zupełności.
                    I dodam, że Twoje rozbudowane porównania są rozbrajające :)
                    • cmok_wawelski Re: Dobra, dobra... 21.04.06, 23:10
                      Moje rozbudowane porownania sa rozbierajace? Nie, nie, jeszcze do lata daleko,
                      nie rozbierac sie prosze! (No chyba ze podaja rosol, jest seksownie albo oba
                      ale wtedy to nie to forum :-)).

                      A tak na serio:
                      1. Musicie sie jakos znalezc na serwisach poza Polska. Bez tego kaplica i
                      szkoda sobie nawet glowy zawracac.
                      Wtedy z kolei sa potrzebne dwie rzeczy: przyjmowanie kart kredytowych i strona
                      po angielsku.

                      Swoja droga jest to b. ciekawe pytanie: co trzeba zeby serwis www z PL
                      przyjmowal karty kredytowe? Mam na mysli MasterCard i Visa a nie tzw Visa
                      Elektron ktora jest nic nie warta w swiatowym handlu.

                      2. Najprostszym sposobem jest wystawianie na Ebay.com. Widzialem juz wielu
                      wystawiajacych z PL. Kilka razy nawet kupowalem, a to plyty a to plakaty
                      filmowe itp. Problem w tym ze na Ebay.com podstawowym sposobem placenia i
                      pobierania oplat i pieniedzy jest serwis Paypal, ktory owszem pieniazki z PL
                      przyjmuje ale nie przyjmuje do PL
                      www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_display-approved-signup-countries-
                      outside. No ale jakos sobie ludzie radza.

                      Inna rzecz to wysylka. Tutaj polecalbym amerykanski UPS. Jest to ok. $10/kg ale
                      wraz z waga ta cena spada. Towar wyslany ostatnio z Warszawy w piatek mialem w
                      magazynie w poniedzialek po 3-ch dniach! A najwazniejsze jest to, ze po
                      dostaniu pieniedzy i nadaniu mozna kupujacemu przeslac nr dzieki, ktoremu widzi
                      gdzie ta przesylka jest no i oczywiscie ze jest wyslana. Pewnie nalezaloby paru
                      sprzedajacych z PL wypytac jak to robia. N.p. 6622183550 w szukarce Ebaya.
                      Niestety wystawianie na Ebay.com nie jest darmowe. No i dlatego jest to taka
                      bogata firma.

                      Ebay.de tez moze byc ciekawy. Wszystko byle sie wyrwac z grajdola pl. Tu mam na
                      mysli sam fakt bycia przypisanym do waskiej kategorii jezykowej, slabych
                      mozliwosci platniczych itd.

                      A na koniec moje porownanie bo wiem ze jest z niecierpliwoscia oczekiwane:
                      internet to jak sprawny, zatankowany samolot. Mozna go uzywac jako niewygodny
                      kemping do noclegu a mozna zobaczyc kawalek swiata szybko i ciekawie. Trzeba
                      jednak bardzo chciec i wiedziec jak.

                      • kasiabus Re: Dobra, dobra... 22.04.06, 00:13
                        cmok_wawelski napisała:

                        > 1. Musicie sie jakos znalezc na serwisach poza Polska. Bez tego kaplica i
                        > szkoda sobie nawet glowy zawracac.

                        Bez przesady. Ja się nastawiam na rynek polski. Przynajmniej na razie ;)

                        > Wtedy z kolei sa potrzebne dwie rzeczy: przyjmowanie kart kredytowych i
                        > strona po angielsku.
                        > Swoja droga jest to b. ciekawe pytanie: co trzeba zeby serwis www z PL
                        > przyjmowal karty kredytowe? Mam na mysli MasterCard i Visa a nie tzw Visa
                        > Elektron ktora jest nic nie warta w swiatowym handlu.

                        Nie rozumiem o co Ci chodzi, bo polskie sklepy internetowe (np. mój) obsługują
                        karty, o których wspomniałeś. Poczytaj ten wątek.

                        > Najprostszym sposobem jest wystawianie na Ebay.com ... Problem w tym ze na
                        > Ebay.com podstawowym sposobem placenia i
                        > pobierania oplat i pieniedzy jest serwis Paypal, ktory owszem pieniazki z PL
                        > przyjmuje ale nie przyjmuje do PL

                        Rzeczywiście jest to problem, ale na upartego można go obejść (znam kogoś kto
                        sprzedaje na eBayu angielskim i hiszpańskim).

                        Chyba odeszliśmy od tematu...
                      • redchili Re: Dobra, dobra... 22.04.06, 00:47
                        > Swoja droga jest to b. ciekawe pytanie: co trzeba zeby serwis www z PL
                        > przyjmowal karty kredytowe? Mam na mysli MasterCard i Visa a nie tzw Visa
                        > Elektron ktora jest nic nie warta w swiatowym handlu.

                        np. AllPay albo platnosci.pl - problem żaden, tylko trzeba sie zarejestrować.
                        Większość dystrybucji Oscommerce jest z nimi zintegrowana, AllPay udostępnia
                        zresztą moduły do integracji. E-cardu ani PolCardu nie polecam (choć sam mam
                        umowę z PolCardem - ale to juz na zaadzie jednego z najstarszych klientów), bo
                        koszt abonamentu jest zabójczy dla starującej firmy. Obsługa za to wzorowa :)
                        Reszta możliwości jest w wątku przywałanym przez Kasię.

                        Tu mam na
                        >
                        > mysli sam fakt bycia przypisanym do waskiej kategorii jezykowej, slabych
                        > mozliwosci platniczych itd.

                        No tu już pojechałeś równo. Zaręczam, ze nie ma żadnej różnicy :> w
                        możliwościach. Chyba, ze ktos nadal uważa, że wszystko, co hamerykańskie to
                        lepsze od reszty świata... Wiem, co mówię, bo w końcu kilka lat handluję. Z
                        całym światem od Niemiec do Nowej Zelandii:> Problemów zero.
                        • cmok_wawelski Re: Dobra, dobra... 22.04.06, 02:06
                          > No tu już pojechałeś równo. Zaręczam, ze nie ma żadnej różnicy :> w
                          > możliwościach. Chyba, ze ktos nadal uważa, że wszystko, co hamerykańskie to
                          > lepsze od reszty świata...

                          Byc moze. Znam dobrze ok. tuzin Polakow w PL. Majetni i mniej. Prawie wszyscy
                          po studiach. ANI JEDEN NIGDY JESZCZE NIE KUPIL NIC KARTA NA INTERNECIE.
                          Owszem w sklepach codziennie ale na internecie? W zyciu. Moze to jakas
                          wyjatkowo smutna grupa. Nie uwazasz ze jest to pewien problem?

                          > Wiem, co mówię, bo w końcu kilka lat handluję. Z
                          > całym światem od Niemiec do Nowej Zelandii:> Problemów zero.
                          No widzisz a gospodyni tylko w Bzdzinowie i wojewdztwie. I nie wiadomo
                          dlaczego. Bo tak.




    • pamig A może obrazy? 24.04.06, 15:29
      Wysokiej jakości, piękne obrazy olejne wykonywane przez polskich artystów (to
      nie sa podróbki z Chin, ani reprodukcje).Niedawno uruchomilismy sklep
      internetowy i w przyszłości planujemy wdrożyć angielską wersję językową i
      promowanie na Zachodzie (Anglia, USA).

      www.deva-art.pl
        • pamig Dobry pomysl ale... 25.04.06, 09:55
          Witam - dziękuję za uwagę - na googlach robię kampanię dopiero od 3 tygodni,
          raczkujemy totalnie to fakt. Na wypozycjonowanie biznesu z tak silną konkurencją
          zejdzie się jakiś rok w googlach. Otworzenie się na zachód to nasza konieczność,
          bo w Polsce coraz trudniej o klientów mogących sobie pozwolic na produkty o
          dobrej jakości w cenie adekwatnej do wartosci. Jednak biorąc juz kryteria unijne
          i inne - ceny obrazów nie są wysokie. Problem tkwi, że sam sklep nie da rady
          zaistnieć w wersji językowej. Stronka tak. Może w przyszłosci znajdziemy
          rozwiązanie - na razie jest jak jest, a nie jest lekko, niestety:(
          • cmok_wawelski Wersje jezykowe 25.04.06, 16:18
            Im szybciej dojedzie sie do dobrych wnioskow tym lepiej. Internet z natury
            rzeczy jest bez granic. To jest definicja. Te granice jednak czesto okresla
            wlasciciel portalu czyli n.p. okresla, ze chce zajac sie tylko miastem
            Bydgoszcz i wtedy to jest jego wybor a nie mieszkancow Bydgoszczy czy Kielc.
            Jesli proponuje uslugi hydrauliczne to jest naturalne i oczywiste ze nie bedzie
            popychal do Kielc przepychac zatkany kibel. Jesli sprzedaje sztuczne kwiatki to
            limit granic miasta Bydgoszcz jest conajmniej nielogiczny bo sprzedajac tylko w
            Bydgoszczy sprzeda mniej niz w Bydgoszczy, Warszawie, Kijowie i Londynie razem
            wziete. Kijow i Londyn beda wymagaly jednak dodatkowej pracy, ale wtedy i
            Odessa i Halifax i pare innych miejsc wyjdzie free.

            Chce przez to powiedziec ze tak jak na pocztaku tego watku, towary Made in
            Poland sa kompletnie nieznane w takich miejscach jak USA.
            Poland z tej strony wody wyglada jak miejsce gdzie gazowalo sie Zydow, skad
            pochodzi Papiez, Waleza itd ale gdzie aktualnie psy szczekaja drugim koncem
            psa. Po prostu polski eksport wyglada zenujaco. Wyobrazmy sobie teraz zenujacy
            chinski eksport. Da sie wyobrazic? Bo polski sie da, bo Polakom 'sie nie
            oplaca'.

            Z jakiegos powodu n.p. Estonia jest potega w internecie a Polska tak sobie. Oba
            miejsca maja dziwny 'niekompatybilny' z reszta swiata jezyk. Z jakiegos powodu
            w Czechach jest zarejestrowane prawie 3000 prywatnych samolotow a Polandzie 300.
      • europalia JAKOSC< i 25.04.06, 18:00
        Prosze zapomnijmy o sprzedazy dla Poloni Amerykanskiej swiat sie otworzyl, i
        rynek tez,
        Chinczycy nie sprzedaja dla Chinczykow (w USA czy gdziekolwiek) prawda?, wiec
        Polacy tez maja patrzec dlugodystansowo i globalnie. Promowanie, TAK ale
        madrze!!!
        Na poczatku: zrob wywiad sama, zajrzyj na siec sprzedazy na swiat: ebay.com i
        zobacz co sie sprzedaje, a co sie nie sprzedaje. Jest tam wiele obrazow
        wspolczesnych nieznanych mlodych artystow dobrych i kiepskich (z Polski tez),
        rozejrzyj sie na ebay aby wyrobic wlasna opinie, co sie sprzedaje i za ile.
        Rynek obrazow malarzy ktorzy sa na listach osob znanych (czyli sa w "listing"
        sa uznani i rozpoznawalni na rynku) jest goracy, i w tych przypadkach kupno
        polega czesto po prostu na inwestycji pieniadza, lokacie. Nowe obrazy,
        sprzedawane powiedzmy "dla sztuki" nie ida najlepiej. Dla tych ktorzy maluja i
        promuja swoje nazwisko, sensowna tylko droga to przez po prostu galerie i swiat
        mediow, to moze ustabilizowac dla nich rynek cenowy i wartosc ich pracy.
        Internet jest dobry do zrobienia autorskiej galerii witualnej, do pokzania sie,
        ale sprzedaz obrazow przez siec nie promuje jakosci nazwiska. Jest raczej
        wrogiem artysty ktory zaczyna byc percepowany jako "sprzedawca kiczu". Z kolei
        jesli chodzi o sprzedaz kiczu, to nawet tu Chinczycy sa niezawodni, rynek jest
        zalany naprawde profesjonalnie wykonanymi olejnymi kopiami obrazow z Chin, znow
        za ceny nie do pobicia.
        Podsumowujac, "Konkuruj jakoscia i wykonaniem" sztuka jako sztuka ma szanse na
        pelne rozpoznanie na rynku galerii w NY, San Francisco. Jest wiele galerii
        otwartych na Europejskie mlode talenty, i naprawde Oni czekaja na propozycje
        wystaw czegos nowego. Bylam na wielu wernisazach gdzie agenci galerii
        wypytywali o kontakty i nowe nazwiska z Polski.
        • cmok_wawelski Mono (Stereo) Liza 26.04.06, 00:37
          Bardzo dobre uwagi. Dobre czyli trafne. Te obrazy to najlepszy przyklad jak cos
          odlotowego mozna kupic tanio albo jakis knot za milion czyli psa za sto tysiecy
          zamienic na dwa koty po piecdziesiat tysiecy.
          Jest tylko jeden problem w tym handlu obrazami: podaz przewyzsza popyt a koszty
          produkcji sa wysokie nawet jak artysta pracuje za kubek kawy, kromke chleba i
          iskierke nadziei na slawe i bogactwo kiedys (aby nie po smierci z zimna na
          poddaszu).

          Gdybym to ja mial taka strone to zrobilbym nastepujacy 'eksperyment
          internetowy': wzialbym 'najbardziej obiecujacego artyste', podpisalbym z nim
          kontrakt na wylacznosc i zaczal promowac jak diabli. Jak to zrobic? No to jest
          caly system, wiele stron, opinii Dr-ow i Docentow, wernisaze wirtualne i co tam
          sie jeszcze robi z artystami. Oczywiscie nic nie bije akcji z 'portretem
          Rydzyka'. Cokolwiek, aby masowo.
          I wtedy obserwowalbym ruch narzedziami, n.p. www.google.com/analytics/
          • cmok_wawelski INTERNET BOOOOM IS BACK! 26.04.06, 00:49
            75 mln. Amerykanow ma dostep do szybkiego internetu. Ilu Polakow handlujacych
            na internecie ma dostep do tych Amerykanow? Oceniam ze malo. Promilowe ilosci.
            Tak wybrali.
            I to jest problem, dla Polakow oczywiscie nie dla Amerykanow. Amerykanom Polacy
            LATAJA (i to nie Lot-em). Linia ktora po ang. mazywa sie 'lot'
            oznacza...MASOWKE czyli nie kojarzy sie najlepiej, ale chyba nikt o tym w
            Polsce nie wie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka