freemason
16.09.06, 14:58
Ça ira Ça ira Ça ira
O kant o kant o kant
Ça ira Ça ira Ça ira
O kant rozbijmy to wszystko!
Ludzie już czas na ulicę
Już pora pomniki burzyć
Niech się w kawałki rozsypie
Co narodowi nie służy
Ça ira Ça ira Ça ira
Mędrców zrzucajmy z cokołów
Bo psu na buty ich myśli
Proroków i polityków
Za nogi na dół z pomników!
Ça ira Ça ira Ça ira
Ręcami czarnymi od krzywd
Gdy trzeba bruk rwała wiara
Dziś mówią nam "skocz po pięć piw!"
A z gęby nie wyjmą cygara
(tak tak nie wyjmą cygara)
Ça ira Ça ira Ça ira
O kant o kant o kant
Ça ira Ça ira Ça ira
O kant rozbijmy to wszystko!
Po naszych przeciez się plecach
niejeden na pomnik wdzierał
Wtedy się do nas zalecał
Dzisaj przesyła szofera
(tak tak przesyła szofera)
Mówcie czego komu braknie
Czego pragnie czego łaknie
Hej sowy puchacze kruki
Jakiej trzeba wam nauki?
Pieśń i wiara przewodniczy
Póki ciemno głucho wszędzie
Opaszmy ziemskie kolisko
O kant rozbijmy to wszystko!
Na bruki herbowe tarcze
Dalej z nami kto w rozpaczy
Pójdą cokoły pod młoty
Jeden pomnik nam wystarczy
Niepokalanej głupoty.
Bam bam!