Luís

01.03.04, 11:14
Mam znajomego, Portugalczyka, który ma na imię Luís. Zastanawiam się, jak utworzyć miejscownik od jego imienia. Gdyby kierować się pisownią, to by było "o Luísie". Ale to imię wymawia się [LuIź]. Więc może "o Luísu"? A może "o Luíziu"?
    • vatseq Re: Luís 01.03.04, 12:28
      'O Ludwiku' :-) A takpoważnie, to miałem podobny problem - mój znajomy żabojad
      ma na imię Jean-Louis, więc jak byłoby to w miescowniku? W końcu stwierdziłem,
      że chyba najzgrabniej byłoby nieodmieniać tego imienia w formie oryginalnej.
      Mówię jednak czasem 'o Jasiu-Ludwisiu' :-D

      pozdrawiam
      vatseq
    • teresa.kruszona Re: Luís 01.03.04, 23:52
      Imię Luis (podobnie jak Louis) może pozostać nieodmienne lub w przypadkach
      zależnych przybrać końcówkę fleksyjną analogiczną do imion zakończonych na tę
      spółgłoskę: DB. Luisa, C. Luisowi, N. Luisem, Ms. Luisie.
      Imię Jean-Louis odmieniałabym tak: Jeana-Louisa, Jeanem-Louisem, Jeanie-Louisie.
      • boraczek Re: Luís 02.03.04, 00:45
        Dziękuję bardzo za odpowiedź.

        Choć szczerze mówiąc nadal mam wątpliwości. Po pierwsze gwoli ścisłości: imię, o które pytam, to Luís, a nie Luis. Po drugie myślałem, że o odmianie imienia decyduje wymowa, a nie pisownia. Na przykład "Nowy słownik poprawnej polszczyzny" zaleca formę miejscownika "o Charles'u", a nie "o Charlesie", podążając za wymową. Zaś w wymowie imię Luís kończy się na spółgłoskę ś, nie s (ani nie na ź, jak błędnie napisałem, ź tylko w wypadku udźwięcznienia przez początek następnego wyrazu). Przy takim zakończeniu końcówka miejscownika to -u. Więc czemu miałoby być "o Luísie"? Hmmm... pewnie dlatego, że nikt w Polsce nie wie, jak się wymawia portugalskie imiona :-S
      • vatseq Re: Luís 04.03.04, 14:31
        Z francuskim Jean-Louis jest trochę gorzej - po francusku nie wymawia się
        końcówki i imię to należy czytać 'Żan-LuI' (bez 's'). Dodawanie końcówek
        fleksyjnych jest zatem kłopotliwe :-(

        Pozdrawiam
        vatseq
        • szaser Jednak wymawiamy 05.03.04, 07:53
          No nie jest tak do końca. Po polsku niewymawialne końcówki, przy odmianie,
          stają się wymawialne, aby ułatwić polską wymowę i odmianę. Ma to miejsce np. w
          słowach:
          * Diderot (Francuzi powiedza "didero", a Polacy w dopełniczu "czytałem diderota"
          * Géant (po polsku gigant), Francuzi powiedzą "żeą", a Polacy w
          dopełniaczu "idę do żanta".
          • vatseq Re: Jednak wymawiamy 05.03.04, 11:29
            Geant to raczej w wymowie "żeAn".

            Polska odmiana "idę do żanta" kłuje w uszy tych, ktorzy znają francuski tak samo
            jak inne kaleczenia francuskich słów: "kArfur" zamiast "karfUr" (Carrefour),
            "citrOen" zamiast "sitoEn", "pEżot" zamiast "peżO" etc. Po prostu nie mamy, en
            masse :-), wiedzy jak wymawiać francuskie słowa - w naszych szkołach uczy sie
            raczej angielskiego.

            Kiedyś było lepiej - językiem wykształconej części Europejczyków był francuski.
            No cóż, dolar jest amerykański i stąd ta dominacja angielskiego. :-(

            pozdrawiam
            vatseq
            • szaser Re: Jednak wymawiamy 05.03.04, 14:33
              Wymowa zgodna z oryginałem nie jest akceptowana w przypadku słów powszechnie
              znanych i zasymilowanych. I dobrze! Zamiast komputer, mówilibyśmy "kampjuter".
              Niemcy nie mówią na pastę "Colgate" - "kolgejt", ale dosłownie "kolgate".
              Anglicy nie mówią np. Warszawa. Ba, nawet nie silą się na wymowę zbliżoną do
              oryginału, tylko "łorsoł". Natomiast z dziwną atencją odnoszą się na świecie do
              wcale nie łatwiejszych słów rosyjskich. Więc niby dlaczego mamy wychodzić
              przed szereg i udawać lub naśladować poliglotów?
              • vatseq Re: Jednak wymawiamy 05.03.04, 17:05
                Proszę mi pokazać powszechnie znane słowa francuskie!!! No może "Vive La France,
                vive la Pologne" i "polonais". Właśnie o to chodzi, że znajomość francuskiego w
                Pl jest niewielka. A to, że Anglicy mówią 'łorsoł' wynika z pełnego
                zangielszczenia nazwy naszej stolicy w j. angielskim, tak samo jak i my
                spolszczyliśmy Londyn.

                Jeśli chodzi o Niemców, to oni zapomnieli nap. o słowie "Anzeiger" i mówią
                pięknie "displej" :-)


                Tu nie chodzi o udawanie poliglotów, tylko o niekaleczenie obcych nazw. Nikt
                chyba nie przeczyta na polską manierę "HarlesdegaUle" (Charles de Gaulle) albo
                "watergate"?

                vatseq
                • zbigniew_ Re: Jednak wymawiamy 08.03.04, 08:02
                  Jak twierdzą bywali w świecie,w niektórych dialektach angielskiego wymawiają
                  London jak Londyn
                  • vatseq Re: Jednak wymawiamy 08.03.04, 10:22
                    Nauczyli się od nas? :-D

                    pozdrawiam
                    vatseq
      • tawananna Re: Luís 14.03.04, 11:40
        Też mam znajomego o portugalskim imieniu Luís i ów problem również spędza mi
        sen z powiek ;). Według "Nowego słownika poprawnej polszczyzny" pod red. prof.
        Markowskiego "Imiona zakończone na spółgłoskę miękką (-ś, -ź, -ć, -dź, -ń) lub
        głoskę -l, -j (...) np. obce (...) odmieniają się analogicznie do
        męskoosobowych rzeczowników pospolitych o takim zakończeniu" oraz "W imionach o
        postaci oryginalnej, w których końcowa część imienia ma wymowę różną od pisowni
        (...) końcówkę fleksyjną oddziela się od zasadniczej części imienia
        apostrofem." (s. 1646). W takim razie: Luís'em?

        Boraczek - to Ty, Fenek? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja