ala100
09.08.04, 15:14
Kto za, kto przeciw?
Zdarza się często, że jestem źle rozumiana. Wydaje mi się, że to z powodu
braku stosownych usmieszków. Nie mogę się przełamać. Nie używam. Teraz już
nie jestem taka zasadnicza, ale do niedawna robiły na mnie wrażenie
sitkomowych rechotów.
Wydawało mi sie, że jeśli żartuję, to to widać. A jeśli ktoś tego nie
wyczuwa, to żadne uśmieszki tego nie zmienią. Znamy po prostu innego Józefa.
Jak w życiu.
Unikanie nieporozumień nie jest dla mnie argumentem za stosowaniem
emotikonów, bo ja bardzo cenię nieporozumienia.
Bardzo proszę o wszelkie uwagi. Ala