szaser
24.05.02, 06:57
Autor jest przewodniczącym Sekcji Prawa Cywilnego Towarzystwa Biblioteki
Słuchaczów Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego i asystentem w Departamencie
Prawnym Philip Morris SA.
Takie sformułowanie, w dzisiejszej "Gazecie", trochę mi zazgrzytało. Czy
słusznie?