wlodekbar
28.01.05, 18:50
Kiedys napisalem wiersz. Pozwole go sobie tu skopiowac...:)
Ciekawym, ile byczkow, tudziez niedociagniec jezykowych...?
Zamiast wiersza
- I nic żeś, Poeto, nie wpisał we strofy tej baśni?
- A cóżem miał wpisać, gdy jestem ja właśnie
Bez forsy. Bez szmalu. Bez kasy. Do czysta!
Inne bliźnie z jukami przez łąki, przez lasy,
Z etatu na etat,
A potem w zlecenia
Za chlebem hen poszły.
Ja zaś zdjąłem kontusz,
zwiesiłem kutasa,
Co dyndał u pasa
Gdzieś za węgłem, w sieni.
I siedzę w pokoju
W opończy zastoju.
Na zydlu. Na dupie...
Mowa potoczysta
Nie ima się Wieszcza,
Gdy Id mu powiada,
Że poetom biada.
I smętnie rozmyślać, dumać aż do mdłości,
O fakcie powszechnym, że w Kraju nad Wisłą
Jest dużo artystów z taką przypadłością.