Dodaj do ulubionych

Załamanie cz.1

24.08.09, 12:21
Kiedyś już o tym pisałem, to dziwne i (przepraszam za wyrażenie) cholerne
"nie", które jakoś gremialnie ucieka i nie chce się "przytulić" do prawie
żadnego innego słowa..
Może mnie inaczej uczono, a może już na tyle nasz ojczysty język się zmienił,
a ja tego nie zauważyłem.
Kwiatki z obserwacji raptem jednodniowej:
nie malowane drzewo, nie złomny człowiek, nie zdobyta twierdza, nie spotykane
zjawisko, nie zmącona cisza, nie zależnie odtego(za to "odtego" razem), chyba
jest nie dobrze, to dla mnie nie miłe, koń był nie okiełznany, nie opodal tego
miejsca, ale to była nie prawda, on był nie winny, nie poprawny optymista, nie
daleko pada jabłko od jabłoni, co za dóżo(pisownia oryginalna)to nie zdrowo,
nie omal mnie trafił, nie znane narzecze..
Słowo honoru, nawet komsomolskie, że wszystko to prawdziwe, znalezione w jeden
dzień.
O innych kwiatkach typu: "mógł bym to zrobić, to dla mnie naj ważniejsze, naj
trudniej zacząć" nawet nie wspomnę.
Skąd ta mania? Tych przerw?
Rozdzielania?
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Załamanie cz.1 25.08.09, 19:01
      Porównaj liczbę godzin lekcyjnych poświęconych ortografii w szkole z
      tymi poświęconymi co-autor-miał-na-myśli.
      Poza tym, starsze pokolenie było uczone innych reguł
      stosowania "nie" i nie chodząc do szkoły, nie miało gdzie się
      nauczyć nowych.
      Po trzecie, to pewnie słuchowcy i nie ma dla nich znaczenia, jak się
      pisze.
      • kornel-1 Re: Załamanie cz.1 25.08.09, 19:22
        A może dawniej podobna część użytkowników języka polskiego popełniała takie
        błędy? Tylko dziś łatwiej je wyszukać i napiętnować? Hm?

        k.
        • ja22ek Re: Załamanie cz.1 26.08.09, 07:38
          Hm!
          • jarkoni Re: Załamanie cz.1 26.08.09, 16:50
            Hmm, Kornelu, może jest w tym trochę racji, bo teraz jest łatwiej znaleźć rażące
            błędy w internecie wśród tylu piszących. Zgoda, bo wcześniej nikt przecież nie
            grzebał kolegom po zeszytach czy prywatnych pamiętnikach.
            Ale i językoznawcy biją na alarm. Podobno "ach ta dzisiejsza młodzież"
            jest strasznie na bakier z mową ojczystą.
            I nie chodzi tu tylko o ortografię, ale i o sposób formułowania zdań, powszechne
            mylenie związków frazeologicznych, w większości nieużywanie znaków
            diakrytycznych w słowie pisanym - a to już powoduje często jawny brak
            zrozumienia, np."wreszcie trafił do sadu".
            Jakiego sadu pytam? Chyba "Wiśniowego sadu" Czechowa.
            Ja nie osądzam ani nie potępiam nikogo, od kształcenia jest MEN i rodzice chyba też.
            Myślę tylko, że od co najmniej 10 lat Internet skutecznie zastępuje choćby chęć
            czytania(mówię o książkach, nie komentarzach pod Plotkiem i innymi, bo tam jest
            swoisty język-nie-język)
            Za bardzo się rozpisałem, przepraszam.
            Lub też: Boshe, sorki, jush wiem, rze nikt nafet na to nie spojshy...
            • jarkoni Re: Załamanie cz.1 26.08.09, 16:59
              Kornelu, w ciągu paru minut znalazłem coś fajnego..
              Co(pewnie) młody człowiek pisze o serialu "Czterej pancerni i pies"
              Wszystko oryginalne:
              "Jest to pełne 21 odcinków serialu Czterej Pancerni i Pies. Jest to wspaniała
              wersja po polsku. Niema z nią żadnych problemów przy oglądaniu.. Akcja rozgrywa
              się za czasów drudiej wojny światowej. Opowiada on o przeżyciach Janka i jego
              psa szarika. Jak wstąpili do wojska i dostali się do załogi rudego. Ten film
              pokazuje ich perypetie i tragedie podczas walki z najeźdzcą wojennym."

              Literówki pomijam, ale wybitnie podoba mi się zdanie: "Jak wstąpili do wojska..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka