iryska2604 01.11.10, 21:19 Może czasem warto... wyborcza.pl/1,82709,8590676,Smierc__Milosc__Wladza.html?as=1&startsz=x Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
znj2 Re: Negocjować ze smiercią 15.11.10, 18:48 No, niestety nie można! Jak Ojciec poprosi o powrót, to trzeba się stawić.I już! Odpowiedz Link
anka125 Re: Negocjować ze smiercią 15.11.10, 21:33 A propos władzy. Nic nie uderza do głowy jak władza. Niestety... Odpowiedz Link
mattos Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 11:01 Nie ma rady na wszystko nadejdzie czas. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 11:33 E, tam zaraz negocjować. Bozia dała nam Ziemię we władanie i pewnie ma plany do mojej osoby. Staram się nie niszczyć Matki Ziemi bo mam ją na chwilę.Ziemia nadal zostanie - gdy mnie już nie będzie - dla moich dzieci i wnuków.A ja mogę wziąć z życia wszystko co najlepsze lub gnuśnie siedzieć w chałupie i czekać na przyjście śmierci.Czekanie mi nie odpowiada. A.Osiecka w jednej ze swoich piosenek napisała: ...a mnie wspominaj czule, że rzadko tak się śniłam a przecież byłam... aga Odpowiedz Link
eurytka Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 15:10 Ten temat akurat dla mnie. Mobilizuje sie zawsze czymś, a to do wesela syna a to do 60 urodzin męża a to do matury najmłodszego, choć sił fizycznych nie mam. Żaden lekarz nie postawi mnie na nogi, jeśli ja sama nie podejmę wysiłku ze swoim bólem i niemocą. Tej nocy nie przespałam z powodu bólu mięśni w kończynach górnych znaczy sie rękach, jednak jakoś musiałam zakupy zrobić, co prawda z wózeczkiem, ale dałam radę. Mam kilka książek psychologicznych ma temat walki z rakiem i innymi chorobami. Wiara, nadzieja, miłość, od młodości myślę nad tym. To jednak pomaga w walce z kostuchą. Ale do każdego przyjdzie na 100%. Odpowiedz Link
jagoda491 Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 17:09 Z tą panią z kosą targów nie ma, nikomu zołza nie przepuści. Grunt to jak najdłużej o niej nie myśleć. Odpowiedz Link
pragata Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 17:41 ...nie myśleć!!! a co ma wisieć nie utonie,a puki co tak jak aga.kosa;brać co życie jeszcze daje i cieszyć się tym najbardziej jak umiemy......jak dzieci właśnie......one to potrafią najlepiej,najspontaniczniej,najszczerzej ....... Odpowiedz Link
znj2 Re: Negocjować ze smiercią 16.11.10, 18:17 Biała Pani jest bezkompromisowa! Jak dostanie zlecenie na zabranie, to przychodzi jak po swoje! Czasami można babę przechytrzyć, ale to rzadkie przypadki. Odpowiedz Link
voxave Re: Negocjować ze smiercią 18.11.10, 09:02 zastanawiam się,dlaczego pani Smierć jest rodzaju żeńskiego...... Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Negocjować ze smiercią 18.11.10, 09:13 Pani Śmierć najprawdopodobniej dlatego jest żeńskiego rodzaju, bo my kobiety jeśli już kogoś pokochamy, to tak zachłannie całą sobą , ukochaną osobą z nikim się nie podzielimy i nikomu nie oddamy za żadne skarby tego świata.aga Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Negocjować ze smiercią 18.11.10, 09:20 Wróć: nie Otello a Orfeusz i Eurydyka . Przepraszam z rana to mi się bohaterowie pomieszali.aga Odpowiedz Link
znj2 Re: Negocjować ze smiercią 18.11.10, 17:19 Śmierć nie może być rodzaju męskiego. Z chłopem, można zawsze coś wykombinować, natomiast dziewczyny są bardzo zasadnicze. Dlatego Biała Dama jest płci żeńskiej! Odpowiedz Link
pragata Re: Negocjować ze smiercią 18.11.10, 17:58 ...ostatnio w amerykańskich filmach lansowany jest Anioł Śmierci,oczywiście na czarno ubrany... A nie oglądam niczego takiego i tytułu wam nie podam.Pytajcie młodych.... Odpowiedz Link