Dodaj do ulubionych

Ostatni bal

07.03.11, 06:55
Słowo ostatni brzmi smutno, ale jakże często z wiekiem się pojawia. Życie nauczyło nas powtarzalności, powszechności pewnych zdarzeń, spotkań, rozmów. Nic nadzwyczajnego w sumie do czasu, kiedy nagle się okazuje, że bez naszej świadomości coś z tego było po raz ostatni.
Pierwszy raz taka refleksja pojawiła się u mnie, kiedy przed kilku laty sprzedaliśmy nasz stary, wysłużony, ale jakże kochany samochód. Przeżył z nami tak wiele dobrych i złych chwil. Starałam się sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz nim jechałam. To był zwyczajny piątek, jeden z wielu, kiedy robiliśmy zakupy. Nic nie wskazywało na to, że to już ostatni raz.
Więc teraz tak sobie myślę, co z tego, co przywykłam brać za prozaiczne i nie warte szczególnej uwagi, zrobiłam lub robię po raz ostatni?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Ostatni bal 07.03.11, 07:22
      Ale po co?
      • sagittarius954 Re: Ostatni bal 07.03.11, 07:27
        Jak to po co ?
        Z melancholii i także z tego że świat i czas ciągle podąża do przodu , nie dając szans zatrzymania się, czego wnętrze człowieka często potrzebuje . Stopklatka .
      • wrzosowapolana Re: Ostatni bal 07.03.11, 08:37
        Może dlatego, że mówią iż myślenie nie boli? smile
    • sagittarius954 Re: Ostatni bal 07.03.11, 07:45
      A na to pytanie najlepiej sobie odpowiedzieć wtedy kiedy przybierzemy inną postać . Tylko czy wtedy nie będziemy zainteresowani tym co przed nami ? smile
      • eurytka Re: Ostatni bal 07.03.11, 08:27
        Ostatnie pożegnanie, napis na szarfie wiadomo jakiej...
        ale zawsze możesz odwiedzić na cmentarzu
        albo tu byłam po raz ostatni....w pracy np przed emeryturą,
        ale zapraszaja na wigilie
        ostatni raz samochód od czy działka,
        ale jeździ kto inny,
        lub przetopiony na inny,
        a działkę użytkuje kto inny,
        lub w przypadku rozwodu,
        musi byc bolesne,
        chłopa używa kto inny,
        oj cięzko by mi było.
        Po stracie czegoś , do czego sie choćby było przywiązanym,
        ciężko się otrzepnąć,
        no chyba, że do obiektu żywiliśmy uczucia negatywne,
        wtedy czujemy niewysłowiona ulgę...smile
        • wrzosowapolana Re: Ostatni bal 07.03.11, 08:43
          To nawet nie musi być nic konkretnego...Np.: "kiedy ostatni raz będę kochać się z mężczyzną? a może to już się stało? surprised smile" Tego nigdy się nie wie...
          • eurytka Re: Ostatni bal 07.03.11, 09:09
            Ależ ci sie rozmyślać chce.
            Żyj ty dniem dzisiejszymsmile
            • izis52 Re: Ostatni bal 07.03.11, 09:15
              Rada Eurytki cenna jest. Takie rozmyślania dobre są, gdy w sumie jest o.k., a chwilowo sie nudzimy. A jak, co do czego, lepiej nie rozmyślać.
            • wrzosowapolana Re: Ostatni bal 07.03.11, 10:17
              Słońce Ty moje, ale ja z myślenia żyjęuncertain Jak przestanę- głód w oczy zajrzy sad
              Ale fakt, trzeba się zając czymś poważnym, a nie jakimś bunga-bungasmile W końcu żadna ze mnie Rubibig_grin
              • eurytka Re: Ostatni bal 07.03.11, 10:38
                To myśl o dniu dzisiejszym, powiadam ci.
                Jutrzejszy dzień będzie miał swoje myśleniesmile
                Nikt z nas nie zna dnia ani godziny,
                cieszmy się chwilą, momentem niech trwa i szczęście dasmile
          • sagittarius954 Re: Ostatni bal 07.03.11, 10:50
            Ostatni raz będę się kochał , będę,będę ... big_grinbig_grin tyle że moja skleroza już jest tak posunięta a jak jeszcze poczekam z 10 lat,to ho ,ho, zapytaj mnie wtedy, nagadam ci takich bzdur big_grinbig_grinbig_grin
            • marii51 Re: Ostatni bal 07.03.11, 14:26
              uaaaaaaa- jeszcze tego brakowało,żeby wiedzieć 'ostatni raz"
              na jaki temat?
            • wrzosowapolana Re: Ostatni bal 08.03.11, 06:21
              A po co chcesz czekać 10 lat? surprised
              • eurytka Re: Ostatni bal 08.03.11, 09:55
                Coś się kończy, coś zaczynasmile
                Przyroda nie znosi pustki....
                na starym wyrasta nowe,
                jeden etap skończony, drugi zaczęty...
                Wieczność jest tylko wiecznasmile
                o nie, tam również są przejścia,
                czyściec, niebo lub piekłosmile
      • wrzosowapolana Re: Ostatni bal 07.03.11, 08:39
        Co przed nami? Strach się bać! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka