wrzosowapolana
07.03.11, 06:55
Słowo ostatni brzmi smutno, ale jakże często z wiekiem się pojawia. Życie nauczyło nas powtarzalności, powszechności pewnych zdarzeń, spotkań, rozmów. Nic nadzwyczajnego w sumie do czasu, kiedy nagle się okazuje, że bez naszej świadomości coś z tego było po raz ostatni.
Pierwszy raz taka refleksja pojawiła się u mnie, kiedy przed kilku laty sprzedaliśmy nasz stary, wysłużony, ale jakże kochany samochód. Przeżył z nami tak wiele dobrych i złych chwil. Starałam się sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz nim jechałam. To był zwyczajny piątek, jeden z wielu, kiedy robiliśmy zakupy. Nic nie wskazywało na to, że to już ostatni raz.
Więc teraz tak sobie myślę, co z tego, co przywykłam brać za prozaiczne i nie warte szczególnej uwagi, zrobiłam lub robię po raz ostatni?