amityr
16.04.11, 20:52
Nieraz się zastanawiałem ,czy nie lepiej byłoby być singlem.
Życie singla pozwala na improwizację. Nie trzeba w wolną niedzielę wstawać o 9. Można wylegiwać się do południa albo i popołudnia. Łóżko cały dzień może być niepościelone. Nie trzeba gotować obiadu dla całej rodziny lub jechać na herbatkę do teściów. Można nic nie robić albo robić wszystko, na co się ma ochotę. Wieczorem można wyjść i nikomu nie trzeba się tłumaczyć, gdzie, po co i kiedy się wróci.