Dodaj do ulubionych

W Polsce odbył się pierwszy ślub humanistyczny

12.12.07, 16:42
Obiecuję Tobie, że będziesz mógł robić mi poranne kawy, piec ciasta i nosić
moje ciężkie torby. Będziesz mógł się dzielić ze mną wszystkim: myślami,
materiałem genetycznym, zasobami i czym tylko zapragniesz" – tak brzmiał
fragment przysięgi małżeńskiej podczas ślubu, który nie odbył się w kościele
ani w urzędzie stanu cywilnego. 9 grudnia przy Krakowskim Przedmieściu 66 w
Warszawie miał miejsce pierwszy ślub humanistyczny w Polsce.
----------------------------
Nigdy nie słyszałam o takich ślubach.

wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=48996&wid=9479633&rfbawp=1197473602.073
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: W Polsce odbył się pierwszy ślub humanistyczn 12.12.07, 16:57
      Coś mi się widzi że niedługo będziemy mieli wzorem Las Vegas ekspresowe sluby
      za niewielką opłatą.Swiat sie staje globalną wioską więc....
      • grenka1 Expresowe śluby 12.12.07, 18:21
        jak śluby, ale wg. mnie lepiej by było, aby były takie expresowe
        rozwody.
        Wypowiedzieć trzy razy "nie chcę Cię" przy świadkach i rozwód gotowy.
        Sądy by nie były tak obłożone sprawami, adwokaci by z tonu spuścili,
        jednym słowem same plusy.
        • ditai-lutek Re: Expresowe śluby 12.12.07, 20:20
          Jeszce kilka lat a rozwody nie będą potrzebne, bo nie będzie ślubów. Według
          mnie, kobiety z 57 stażem małżeńskim, tak nie powinno być.Tam gdzie jest
          (najczęściej) patologia, to płodzi się po pijanemu dzieci a ojcem nie jest mąż
          tylko konkubent całkowicie pozbawiony uczuć w stosunku do dziecka, maltretuje
          je, bo po nocach płacze często z głodu i zimna a rodzice śpią zapici. Jak tylko
          mowa w TV o okrucieństwie w rodzinie, to po chwili okazuje się, że to
          konkubinat. Zanika tradycja małżeństwa, a co gorsze, to staje się już normalne,
          bo w razie niezgodności charakteru nie muszą sie rozwodzić i zostaje samotna
          matka z kilkorgiem dzieci na garnuszku Opieki Społecznej. To sie porobiło!
          • grenka1 Edytko 12.12.07, 20:42
            Niedaleko mnie mieszka małżeństwo, mają 2 dzieci. Dzieci często nie
            chodzą do szkoły z powodu nieprzespanej nocy, bo "pan i władca"
            wrócił pijany (jest taksówkarzem). Na co dzień ten "mąż" pije, bije
            i poniewiera zarówno żonę jak i dzieci, a w niedzielę przykładnie
            cała rodzinka idzie do kościółka, do spowiedzi, do komunii.
            Natomiast w drugim miejscu żyje w konkubinacie dwoje ludzi. On ma
            jedno swoje dziecko, ona jedno swoje i razem też mają, czyli w sumie
            jest tam 3 dzieci. On by za nią i tymi dziećmi w ogień poszedł, tam
            nie ma podziału na: moje, twoje i nasze. Stara się jak może, po
            pracy zawodowej jeszcze idzie na tzw.prywatną pracę, ona też po
            pracy zajmuje się dziećmi i jeszcze dodatkowo dorobi uszyjąc komuś
            spódniczkę czy też inną jakąś rzecz. Dzieciaki zadbane, ubrane, oni
            ręki do Opieki nie wyciągają, bo uważają, że mają na tyle siły, aby
            samemu utrzymać te dzieciaczki.

            Masz więc porównanie, rodzina katolicka-małżeństwo i konkubinat.
            A czym się różni w pożyciu mąż od konkubenta? Mąż też może w każdej
            chwili odejść, siłą go nie zatrzymasz.
            Wg. mnie niczym, to tylko zależy od charakteru człowieka.
            • jaga_22 Re: Zgadzam sie... 13.12.07, 10:01
              całkowicie z grenką.Jeżeli człowiek jest prawy,mądry i odpowiedzialny
              to niepotrzebne mu są żadne kontrakty.
              Dokument nie jest żadnym zabezpieczeniem przed ojcem bydlakiem.
              Tylko wiadomo,że taka rodzina nieudekumentowana ma problemy innej natury.
              • ira.mak Re: Zgadzam sie... 13.12.07, 19:50
                Macie dziewczyny rację.Jak ktos jest draniem to mu żaden papier nie pomoże i
                slub koscielny też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka