Dodaj do ulubionych

PRL jest fajny po latach

27.12.07, 12:27
Ciekawa jestem tej ksiażki.W końcu to sa lata naszej młodosci,moze dlatego
darzę je sentymentem
www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4781955.html
Obserwuj wątek
    • zajbel Re: PRL jest fajny po latach 27.12.07, 14:57
      Jak się pominie kolejki po mięso, kolejki po buty, kolejki po
      cokolwiek, jeden kanał czarnobiałej telewizji to fajnie bło.
      • ira.mak Re: PRL jest fajny po latach 27.12.07, 17:13
        Jakby nie patrzeć-nie pamiętam żebym była głodna,obdarta i chodziła na boso.Na
        dodatek w roku 74 przyjechalismy do Polkowic,gdzie ze wzgledu na obecnosc kopalń
        sklepy miesne byly niezle zaopatrzone.Zle natomiast odbieram filmy w stylu "300
        mil do nieba"-czysta bzdura,co zreszta potwierdzili autentyczni bohaterowie filmu.
        • aldona1949 Re: PRL jest fajny po latach 27.12.07, 17:26
          Było szaro, to prawda. Jednak w tamtych czasach urdodziły się moje
          dzieci-1972,1977 i 1980. Żadne z nich nie ma anemii mimo żywności na
          kartki. Nie chodziły obdarte, mimo,że odzież była na książeczki
          zdrowia.Nie brałam urlopów wychowawczych, bo były żłobki. Myślę,że
          trzeba przejść przez trudne czasy, aby docenić to co jest
          teraz.Wiadomo,że propaganda była wszędzie, ale człowiek średnio
          myślący nie dał się zwieść. Mimo,że pracowałam w administracji
          państwowej,później w samorządowej , nigdy nie należałam do PZPR. Nie
          miałam z tego powodu nieprzyjemności. Teraz żyje się na pewno
          lepiej, ale nie należy przekreślać tamtych czasów. One mądrych
          zahartowały, a innych pewnie zeszmaciły. Ale tak to bywa.
          • ditai-lutek Re: PRL jest fajny po latach 28.12.07, 00:51
            Trzeba też dodać, że było duże poczucie bezpieczeństwa i nie obawiano się czy
            lekarz przyjmie chorego w Przychodni czy nie. W szpitalu też była dobra opieka i
            nikt nie mówił za jaki zabieg masz płacić. Nie pytano ile masz lat tylko
            leczono. Dziś bierze się leki bardzo drogie i one nie pomagają, a lekarz
            zapisuje następne choć wie, że one też nie pomogą. Taka jest prawda. Chciałabym
            mieć te pieniądze, które wydałam na leki przepisywane przez lekarza, bo uważał
            "jak nie te, to może te pomogą" zamiast powiedzieć, że choroba jest nie uleczalna.
            • aldona1949 Re: PRL jest fajny po latach 28.12.07, 13:40
              Zgadza się. Ponadto nie obawiałam się, że pracodawca zwolni mnie z
              pracy. Wykonywałam swoje obowiązki i byłam spokojna.Czuło się w tym
              względzie stabilizację. Chociaż w tamtych czasach panującego ustroju
              nienawidziłam.
              • ditai-lutek Re: PRL jest fajny po latach 28.12.07, 21:25
                Ja też, bo odczułam na własnej skórze, ale nie lubię jak ktoś mówi "za komuny"
                a też często młodzi ludzie nie znając historii nazywają nasze pokolenie
                komuchami. To bardzo przykre.
                • dede43 Re: PRL jest fajny po latach 29.12.07, 12:27
                  Ja też nie lubię, ale tamte lata to była szansa dla wielu ludzi.
                  Poprztykałam się na ten temat ze swoją siostrzenicą. Gdyby
                  nie "komuna", o której mówi z taką pogardą jej dziadek i ojciec
                  pasali by krowy na rowach, a nie robili maturę (dziadek) i studia
                  (ojciec).
                  • ira.mak Re: PRL jest fajny po latach 29.12.07, 15:12
                    Nie tylko jej ojciec i dziadek-ale niejeden z polityków i "wielkich" naszego
                    kraju.Z niektorymi ustrój obszedł sie żle ale czy np.Wajda nie mógł
                    reżyserować? Niektore rzeczy załatwiała cenzura ale tyle filmow ile sie w owych
                    czasach kręciło!Dostęp do kultury przez duże K był o wiele łatwiejszy. Bilety
                    do teatru czy opery wcale nie były drogie.
                    • grenka1 Nasza historia 29.12.07, 16:34
                      W necie natrafiłam na taki wiersz, więc pozwolę sobie go skopiować:

                      "Za carskich czasów, wiemy to sami
                      Byliśmy zwani wciąż bandytami
                      Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
                      Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
                      Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
                      Komu obrzydły carskie ochłapy
                      I wstrętnym było carskie koryto
                      Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
                      "Polskich bandytów" smutne mogiły
                      Tajgi Sybiru liczne pokryły.

                      Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
                      Czerwonych synów białego cara.
                      Polak, co nie chciał zostać Kainem,
                      Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
                      Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
                      A że śmiał mówić o tym zuchwale,
                      Że nie chciał by go więziono, bito,
                      Był "reakcyjnym polskim bandytą".
                      I znowu Sybiru tajgi pokryły
                      "Polskich bandytów" smutne mogiły.

                      Gdy odpłynęła krasna nawała
                      Germańska fala Polskę zalała.
                      Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
                      W pruską obrożę nie włożył głowy,
                      Nie oddał resztek swojego mienia,
                      Swojej godności, swego sumienia,
                      Kto nie dziękował, kiedy go bito,
                      Ten był "przeklętym polskim bandytą".
                      Więc harde "polskich bandytów" głowy
                      Chłonęły piece, doły i rowy.

                      Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
                      Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
                      Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
                      I nawet mówią "demokratyczna".
                      Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
                      W kim pozostało sumienia trochę,
                      Komu niemiłe sowieckie myto,
                      Jeszcze raz został "polskim bandytą".
                      I znowu polskości tłumią zapały
                      Tortury UB, lochy, podwały.
                      O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
                      Jakich Polaków najwięcej w niebie?

                      (głos z góry)

                      Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
                      Są tutaj wszyscy "polscy bandyci". "
                    • ditai-lutek Re: PRL jest fajny po latach 29.12.07, 17:53
                      Czy przypominasz sobie jakie były te filmy? I nie tylko Wajdy, ale pozostałych
                      znanych reżyserów filmowych. A w czasie festiwalu w Opolu, Sopocie czy nawet
                      Kołobrzegu ulice były puste. Z zapartym tchem przy kawie w domu oceniało sie
                      piosenki i ich wykonawców. W poniedziałek w pracy też jeszcze się dyskutowało na
                      ten temat. Te festiwale pozostawiały po sobie zawsze szlagier (dziś Hit) który
                      pozostał w pamięci na długo. Dziś im bardziej naga i ruszająca (przepraszam)
                      tyłkiem wykonawczyni staje się gwiazdą, jakby nie chodziło o piosenkę tylko o
                      sexaphil. A silikonowa Doda czy czerwonowłosy Wiśniewski, jego reklamówka z
                      samolotem doprowadza do pasji nie jednego telewidza, a on bierze za nią krocie.
                      Nie mam pojęcia, co to jest, co nazywa się dziś KULTURĄ. Oglądałam dziś program
                      Smaczne Go Panie towarzyszące kucharzom (nie wiem po co) z długimi włosami
                      pochylały się nad talerzami kosztując dania, a panowie kucharze palcami układali
                      na talerze potrawy. Olga Bończyk biegała między kucharzami przekrzykując ich
                      dokładni i co mówili nie można było zrozumieć. Jeżeli tak nakładają kucharze
                      dania w restauracjach, to życzę smacznego. To też kultura i to pokazana w
                      telewizji.Obrzydliwość!
                      • anka125 To do mnie przemawia 29.12.07, 21:21
                        Jeśli dzisiaj w remiksach undergroundowych - tworzonych za darmo przez fanów,
                        nie przez wynajętych producentów - wracają przeboje Bandy i Wandy, Czesława
                        Niemena czy Mieczysława Fogga, to wynika to między innymi z tego, że we
                        współczesnej polskiej muzyce pop próżno szukać piosenki tak dobrze zaśpiewanej
                        jak "Pod papugami" Niemena. Bardzo wątpię w to, czy za kilkanaście lat będą
                        powstawały jakieś fanowskie remiksy Eweliny Flinty czy Kasi Cerekwickiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka