oponentka
24.06.08, 22:00
W supermarkecie, gdzie dzisiaj robiłam zakupy, poprosiłam o tzw.
zrywkę, bo nie miałam żadnej większej torby. Kasjerka zaproponowała
sprzedaż, podkreślam sprzedaż, torby papierowej za 49 groszy, albo
zrywki plastikowej za 89 groszy. Za darmo już <se ne wrati>. Gdy
jechałam autobusem, zauważyłam spore zainteresowanie torbą papierową
i kiedy spostrzegłam na niej napis JESTEM EKO , zrozumiałam, że
jestem w dniu dzisiejszym pierwszą osobą, ktora z powodu takiego
napisu propaguje program ekologiczny w mieście. Nikt takiej torebki
nie miał. Może coś się jednak zmieni na odcinku zaśmiecania Ziemi?.