Dodaj do ulubionych

Dla dobra dziecka....

11.08.09, 22:29
Ostatnio wszyscy byli zbulwersowani odebraniem małego dziecka matce.To
bardzo złożona sprawa,tak sie zastanawiam czy państwo ma moralne prawo tak
dalece ingerowac w zycie rodzin-nigdy nie wiadomo czy temu dziecku będzie
lepiej i czy będzie z tego powodu szczęsliwsze.Jak myślicie? Teraz zostały
ujawnione nowe fakty-tej kobiecie juz raz zabrano dzieci i tu jest dopiero
problem.Brak odpowiedzialnosci czy ograniczenie umysłowe?Jak tak mozna?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6916756,Kobieta__ktorej_odebrano_noworodka__ma_4_innych_dzieci_.html
Obserwuj wątek
    • 52ania Re: Dla dobra dziecka.... 12.08.09, 21:10
      Wiem jedno,że zawsze powinno się kierować dobrem
      dziecka.Dziennikarze nie zawsze są obiektywni.Trzeba pamiętać,że oni
      szukają sensacji.Nie odbiera sie dziecka rodzinie tylko dlatego,że w
      mieszkaniu panuje bałagan.
      • agat-a52 Re: Dla dobra dziecka.... 12.08.09, 22:26
        To nie dziennikarze, tylko sąd odebrał noworodka. Nie sądzę, żeby w uzasadnieniu kierował się tylko brudnym mieszkaniem. Dobro dziecka, to szczęśliwy dom. A tu widać biedę i bezradność. Jeżeli dzieci poprzednie nie chciały powrotu do rodzonej matki, to coś się niedobrego dzieje. Kobieta i jej partner są niemłodymi ludźmi, gdy dziecko będzie miało 10 lat, to oni już będą w podeszłym wieku, a gdzie jeszcze do pełnoletności?
        Przecież dziecko trzeba ubrać, nakarmić, posłać do szkoły i wykształcić. Uważam, że w rodzinie zastępczej będzie miało tą możliwość i napewno będzie kochane. A swoją drogą można mieć biednie urządzony dom, ale higiena i czystość przede wszystkim.
        • dwa-filary Re: Dla dobra dziecka.... 13.08.09, 11:08
          Dobro dziecka, to szczęśliwy dom. A tu widać biedę i bezradność.


          Zauważ, że najwięcej dzieci rodzi sie w rodzinach biednych.Gdyby bieda i bezradność miały być miernikiem, to myślę, że ok 80 % rodzinom trzeba by odebrać dziecisad U mnie w bloku mieszka rodzina, gdzie jest 6-ro dzieci, rodzice nie bardzo sprawni umysłowo.Pomaga MOPS, ale takiej miłości tych dzieci do rodziców/ nie odwrotnie/ nie widziałam w żadnej zdrowej rodzinie. Zabranie tych dzieci rodzicom, było by NIESZCZĘŚCIEM DLA DZIECI
          • wiga2008 Re: Dla dobra dziecka.... 13.08.09, 15:10
            Ja również stawiałabym na miłość i szacunek bardziej niż na biedę.
            Czy sterylność mieszkania może być wyznacznikiem szczęścia rodzinnego
            i gwarantem szczęśliwego dzieciństwa? Raczej nie.
            Taką rodzinę, zagubioną i nieporadną należy monitorować i wspomagać,
            a nie okrutnym wyrokiem pozbawiać dziecka. Z dziecka zaś, pomimo posiadania
            obydwojga rodziców, czynić sierotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka