martunia2302 31.01.12, 18:22 Czy porod w uk jest nadal za darmo,jesli kobieta pracowala tylk 4 miesiace? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaka-llina Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 20:26 Szczerz? Nie mam pojęcia o co Ci chodzi? Poród w UK dla rezydentów jest za darmo. A od kiedy ta kobieta mieszka w UK? Zarejestrowana w urzedach? GP ma? Odpowiedz Link
martunia2302 Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 22:22 kaka-llina napisała: > Szczerz? Nie mam pojęcia o co Ci chodzi? Poród w UK dla rezydentów jest za darm > o. A od kiedy ta kobieta mieszka w UK? Zarejestrowana w urzedach? GP ma? Chodzi mi o to ze dawno temu,kazdy sobie mogl tu przyjechac byc w ciazy i miec wszystko ca free. Czyli szpital, i caly porod plus recepty i dentyste rok po ciazy. Podobno sie cos zmienilo, i trzeba miec przepracowany tutaj jakis okres zeby nie placic za porod...tego wlasnie chce sie dowiedziec. Odpowiedz Link
illegal.alien Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 22:30 Ja nie pracowalam (bylam studentka) i rodzilam 'za darmo'. Ale mialam NIN i bylam zarejestrowana u lekarza - do tego wyrabialam u poloznej karte zwalniajaca z oplat za leki na okres ciazy i rok po. Odpowiedz Link
agazat Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 23:27 Moga zechciec sprawdzic jak dlugo przebywasz w UK i czy nie przyjechalas tu li tylko i jedynie, aby urodzic. Praca nie ma nic do tego. Odpowiedz Link
aquaaa Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 23:36 agazat napisała: > Moga zechciec sprawdzic jak dlugo przebywasz w UK i czy nie przyjechalas tu li > tylko i jedynie, aby urodzic. Praca nie ma nic do tego. hehe a jak niby sprawdza ile tu ktos jest?? i skad bedzie ktos wiedzial czy nie przyjechal tu wlasnie tylko urodzic?? a ty piszesz ze praca tu nie ma nic do tego ..:D Odpowiedz Link
agazat Re: porod w uk 2012 ? 01.02.12, 06:43 W szpitalu w ktorym pracuje zglaszamy do cashiers kazda nowozarejestrowana u nas kobiete, ktora nie jest Brytyjka. Mozemy sami sprawdzic kiedy zarejestrowala sie u GP i czy ma address history w UK. To jest punkt wyjscia. Cashiers wysylaja do pan list z prosba o przedstawienie odpowiednich dokumentow - paszport, wiza, NIN, rachunki, EHIC czy co tam jeszcze. Praca nie ma nic do rzeczy - kobiety dojezdzaja do swoich partnerow, opiekuja sie dziecmi, rodza kolejne i przysluguje im bezplatna opieka medyczna. Jesli po przyjezdzie od razu zaczna pracowac, a po kilku miesiacach beda w ciazy, moga spodziewac sie kontroli (to tez pewnie zalezy od konkretnego Trust). Przypuszczam, ze w wielu przypadkach naszych pan to tylko kwestia formalna - przedstawia dokumenty i po sprawie. Calkiem niedawno jedna z forumek pisala o takiej kontroli - mieszka tu kilka lat, w ciazy z drugim dzieckiem i otrzymala list od cashiers. Moze wlsanie zacisneli reguly, bo system przepuszczal zbyt wiele osob, ktore powinny placic. Dlatego tez jedna z pierwszych rad udzielanych tu na forum dla nowoprzyjezdnych jest zarejestrowanie sie u GP, w ten sposob budujemy sobie historie pobytu - o bardziej praktycznych powodach nie wspominajac. Odpowiedz Link
kaka-llina Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 23:28 Jejku! Ja pracowałam owszem ale wieki temu i "part time" (nie płaciłam podatków ani ni) to moja druga ciąża i za nic płacić nie muszę. Trzeba być zarejestrowanym, mieszkać tutaj itd.. i spokój. Przecież mnóstwo jest niepracujących mam. Moja koleżanka dnia tutaj nie przepracowała (mąż zarabia) i tez nie ma problemu. Rozumiem, że jakby ktoś przyjechał tydzień przed porodem, bez męża czy partnera, który tu legalnie pracuje i chciał tak z biegu rodzić, byłby problem. Odpowiedz Link
1mzeta Re: porod w uk 2012 ? 31.01.12, 21:33 Czyli idąc tym tropem te co nie pracują bo np. są w domu za poród muszą płacić ? NIN chyba trzeba mieć, być zarejestrowaną u GP i tyle. Odpowiedz Link
ciocia_ala Re: porod w uk 2012 ? 01.02.12, 08:15 Nawet kiedys bylo tak, ze mogli wymagac zaplaty za porod. Pamietam, ze moja kolezanka sie tego bala, wraz z partnerem (anglikiem) wrocili zza granicy z kontraktu kiedy ona byla w polowie ciazy i byla mozliwosc, ze bedzie musiala zaplacic. Ja zaszlam w ciaze doslownie podczas pierwszego tygodnia pobytu w Anglii. Bez pracy, bez stalego mieszkania, bez auta!! A staralismy sie rok o dziecko, widac tamten klimat nie odpowiadal. Odpowiedz Link