Dodaj do ulubionych

Deportacja z UK

29.07.13, 00:16
Tak sie zastanawiam, bo prawo mowi, ze osoby, ktore nie maja pracy, srodkow na wlasne utrzymanie/nie ucza sie, nie moga w UK przebywac dluzej niz 3 miesiace. Moj ex nie pracuje, utrudnia mi wszystko na maxa, nie placi alimentow. poszlam za ciosem, skontaktowalam sie z policyjna operacja Akcent, ktora zacheca do zglaszania takich osob i zajmuje sie ich odstawianiem do krajow z ktorych pochodza (chodzi o tzw Europe Wschodnia). I faktycznie, jezeli nie pracuje, to powinni tak zrobic, ale z drugiej strony takie osoby chroni to, jezeli maja rodziny tutaj. Ale jezeli z ta rodzina, dzieckiem nie utzymuje sie kontaktu i nie placi sie na nie? Jezeli olewa sie contact ordery, a dziecko cierpi? jezeli jest sie na utrzymaniu pracujacej partnerki (nie zony)? Sprawa miala byc przekazano do UK Border Agency, ale teraz juz po zgloszeniu nie odpowiadaja na moje maile, choc mieli informowac co dalej w tej sprawie. Wie ktos jak to mozna doprowadzic do konca?I jakie sa regulacje prawne? Nigdzie nie pisze nic wiecej niz tyle,co tu napisalam. Uparlam sie, to nie jest sprawiedliwe siedziec tu na zasilkach(na partnerke), nie pracowac,nie placic alimentow (bo z czego, lepiej sie lenic) i zyc sobie bezkarnie, dodatkowo lamiac prawo panujace w tym kraju i wogole go nie respektujac.
Obserwuj wątek
    • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 00:26
      aha, dodam ze ex nie pracuje od poczatku jak ty przyjechal na wyspy, czyli juz kilka lat. Ciagle na czyims utrzymaniu (moim, matki, teraz obecnej partnerki). Ale ja glupia bylam :)
    • daliaka Re: Deportacja z UK 29.07.13, 00:30
      z Twoich postów aż przebija chęc dowalenia każdemu, i niewazne czy to były partner czy to ktoś obcy. Jawisz sie jako osoba chetna do "podłożenia świni" gdziekolwiek i komukolwiek sie da. Oczywiście zaraz napiszesz, że o co ja sie czepiam i w ogóle to nie jest odpowiedź do Twojego wątku itd. większość Twoich odpowiedzi na tym forum czyta sie okropnie, myslisz, że jesteś najlepiej poinformowana na każdy temat, a w wielu kwestiach nie masz racji. ba, nie masz wiedzy a i tak udzielasz swoich mądrych rad. to tyle ode mnie
      • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 00:47
        Oczywiście zaraz napiszesz, że o co ja sie czepiam
        > i w ogóle to nie jest odpowiedź do Twojego wątku itd.

        Nic nie napisze. Masz swoje zdanie i swietnie. Nie interesuje mnie twoja opinia.

        większość Twoich odpowie
        > dzi na tym forum czyta sie okropnie,
        To nie czytaj.

        myslisz, że jesteś najlepiej poinformowana
        > na każdy temat, a w wielu kwestiach nie masz racji.

        Naprawde? jakbym byla swietnie poinformowana nie zakladalabym sama postow z jakims pytaniem, wiec nie masz racji. Mam swoje zdanie na jakies tematy, nieraz kontrowersyjne, i naprawde nie interesuje mnie jak sie jawie w twoich oczach na tym forum. Zbaczam z tematu, moze ktos lepiej poinformowany niz Ty udzieli jakis informacji, bo widac tez nie masz nic to powiedzenia w temacie watku oprocz krytyki, na ktora i tak jestm przygotowana i mowiac szczerze nie obchodzi mnie to :)
    • hanai77 Re: Deportacja z UK 29.07.13, 00:50
      Ja tak tylko krociutko .. Co ty sie tak stale czepiasz tego ex niech spada na drzewo gosciu I tyle masz swoje zycie przeciez Fajnie juz poukladane jak wynika z postow, przestan poprostu sie nim interesować , jak sie z dzieckiem nie widuje to jego strata obudzi sie pózniej z ręka w nocniku ,dziecku o nim nie wspominaj to trochę może będzie dzieciakowi lzej, jak zapyta to cos na poczekaniu wymysl, wiem ze to brzmi mało pedegogicznie ale na co mu taki ojciec jak sama picszesz nieslowny i nieodpowiedzialny ... Twój ex to dupek I tyle , w koncu mu sie noga powinie I bedziesz miala luz... Sprobuj wylozowac przyslowiowo postaw na nim krzyzyk I niech spada , nasze matki po rozwodach w prl musiały jakoś żyć a mąż dupek czesto przez sciane byl ...a już prawie zawsze w tym samym miescie I co nikt nikogo nie deportowal ..wyluzuj kochana .. Dzieciaczek przy tobie ma być szczęśliwy i spokojny ..
      • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 01:02
        hannai, masz racje, mala ma 9 lat, i ciezko jej zapomniec o ojcu, z ktorym 8 lat sie wychowywala ale jest lepiej ma step father :) Wkurzam sie na niego bo nie moge zalatwic opcji z rozwodem i nadal jestem formalnie jego zona ( nie znam jego adresu pobytu a ten jest wymagany do wpisania w pozwie o rozwod) a ex mi utrudnia i nie chce mi go podac.

        Twój ex to dupek I tyle , w koncu mu sie
        > noga powinie I bedziesz miala luz...
        Mam nadzieje. tylko zastanawia mnie jak to jest w panstwie prawa, ze ktos moze je lamac notorycznie, kurator jego wie o tym, a jednak on dalej sobie zyje jak mu sie podoba beztrosko i mi utrudnia wszystko co moze, i ile to bedzie trwalo, bo szlag mnie trafia jak nawet pozwu nie moge zlozyc to sadu zeby przerwac to wszystko, normalnie masakra....Wiec jestem zla, i faktycznie, chce mu dokopac za to ze nie oddawal dziecka na czas, gdy raz mala zabral, raz zreszta tylko, ze robi jej nadzieje na widywania a potem sie miga, ze ciaga mnie po sadach bo tak mu zalezy na kontaktach z dzieckiem a potem go nic nie obchodzi co powiem corce i ile wieczorow ona spedzi czekajac na telefon od ojca, bo obiecal, a dzwoni i mowi ,ze woli impreze :( noramlnie za wszystko...ja zyje noramalnie, nie wadze mu, nie mam z nim kontaktu nawet a co raz cos zeby nam uprzykrzyc zycie....no normalnie mam dosc :) Ale masz racje, powinnam chyba zbastowac, tylko ze chce to zamknac raz na zawsze, najlepiej tak troche radykalnie stad opcja z deportacja, zwlaszcza ze sa podstawy jakies
        • turmalinka Re: Deportacja z UK 29.07.13, 07:04
          Kochana... ja wiem jak to wkurza. Chcesz doprowadzic sprawe do konca, a gnoj utrudnia z kazdej strony. Wiesz co moj robil jak wyjechalam z corka? Wypisywal do sadu pisma, ze ja na pewno dziecko sprzedalam. Ale jak mieszkalam z mala w PL to ani na swieta, ani na urodziny nawet nie zadzwonil, nie przyslala kartki, nie mowiac juz o tym zeby sie u dziecka zjawic. Co ciekawe, mial konwencje haska po swojej stronie, z tego nie skorzystal, za to wnosil o ukaranie mnie grzywna :D
          Alimenty widzialam na wyroku. I wiesz co? To dobrze. Bo za jakis czas bede chciala zeby mial odebrane prawa rodzicielskie. A nie placenie alimentow jest jednym z silniejszych argumentow.
          Corka za tate uwaza mojego meza. Zyjemy sobie powoli, a cien ex jest coraz dalej.

          Chyba najbardziej cie wkurza bycie nadal jego zona. Skup sie na tym. Zapytaj prawnika, na pewno jest sposob na ustalenie jego adresu. A jesli adres jest nieznany to moim zdaniem plus dla ciebie, szybciej udowodnisz, ze nic was nie laczy.

          I pamietaj, twoja energia jest zbyt cenna zeby tracic ja na dokopanie takiej kupce guana.

          Trzymaj sie.
        • 3-mamuska Re: Deportacja z UK 29.07.13, 18:30
          > moge zalatwic opcji z rozwodem i nadal jestem formalnie jego zona ( nie znam j
          > ego adresu pobytu a ten jest wymagany do wpisania w pozwie o rozwod) a ex mi ut

          Moja siostra rozwiodła sie bez byłego męża.
          Nie znała ani adresu nic.
          Zgłosiła , pan adwokat pana poszukal. Z tych i formacji które siostra podała np. jego rodzina itp.
          Minęły 3 latka i dostała rozwód bez problemu.
          W sadzie udowodnione było ze od 3 lat nie są razem, od 3 lat nie ma z nim kontaktu.
          Nie wiem po co sie szarpać. Zgłosić separację odczekać swoje i bez jego łaski rozwód dostaniesz.


          Mi natomiast wydaje sie ze jest od niego uzależniona stad twoje zainteresowanie jego życiem.
          Idź na tearapie i daj spokój .
          Dziecku tłumacz i kochaj za dwoje.Tym bardziej ze obecny tatuś jest o nie o lepszy.

          Jesli jest na utrzymaniu partnerki go co ci do tego.
          I chcesz dziecku całkiem ojca odebrać??
          Moze za rok dwa, zobaczy ze jego olewanie nie wpływa na twoje życie i nie rusza cie szantaż dzieckiem. I zainteresuje sie dzieckiem.
          No chyba ze twój obecny partner nie chce żeby poprzedni miał wpływ na wasze życie.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
    • izabelski Re: Deportacja z UK 29.07.13, 08:37
      mysle, ze moga przy wjezdzie do UK go zatrzymac na granicy
      z tego co wiem, to maja lata zaleglosci wi podobnych sprawach wiec peznuie nic od nich nie uslyszysz
    • aniaheasley Re: Deportacja z UK 29.07.13, 08:42
      No niestety, ale jezeli jest na utrzymaniu obecnej partnerki, to wedlug definicji UKBA jest samowystarczalny bez korzystania z zasilkow.
      To po pierwsze i zasadnicze w tym temacie, czyli nic ale to zupelnie nic z punktu widzenia przepisow nie mozna zrobic, facet ma prawo tutaj byc.
      A bardziej ogolnie co do deportacji to jest to baaaardzo trudne do wyegzekwowania. Udaje sie deportowac po wieloletnich walkach i przepychankach osoby bezdomne, bez srodkow do zycia, na ktore juz nawet organizacje dla bezdomnych postawili krzyzyk, bo po wielokrotnej pomocy w skladaniu wnioskow o zasilek dla bezrobotnych albo/i zalatwianiu im hostelow, te osoby nie wspolpracuja, nie przychodza na podpisy do jobcentre (bo zapijaja), nie przestrzegaja zasad w hostelach, nadal kradna rurki miedziane, worki z odzieza sprzed charity shops, wlamuja sie do ogrodkowych skladzikow gdzie rano spiacych i zapitych znajduja ich wlasciciele. Mysle, ze Twojemu exowi daleko do tego scenariusza.
      Druga droga do deportacji to jakies powazne wlamanie czy pobicie, wyrok minimum 2-3 lata, i deportacja prawie natychmiast po odsiedzeniu tutaj wyroku.
      • steph13 Re: Deportacja z UK 29.07.13, 09:16
        LWP, nie marnuj energii na zemste. Ja wierze, ze what goes round comes round, eventually, I los moze mu kiedys odplacic. Deportacja dalaby tobie satysfakcje ale tak jak Ania powiedziala, jest to malo realne do osiagniecia.
      • marninor Re: Deportacja z UK 29.07.13, 09:16
        szybciej sie rozwiedziesz i o nim zapomnisz niz go deportuja... mozesz zlozyc za to zawiadomienie w polskiej prokuraturze o popelnienu przestepstwa na twoja szkode poprzez nieplacenie alimentow co podlega karze wiezienia do 2 lat. tylko potrzebujesz miec do tego pl wyrok sadu o alimenty- mozesz przemyslec ten watek ...uk border nic nie zdziala
        • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 09:21
          Dzieki za odpowiedzi rozjasnilyscie mi w glowie :) W takim razie skupie sie na rozwodzie teraz w koncu moze bo ciazy mi bycie zona idioty, zwlaszcza ze zaczelam wszystko na nowo jakis czas temu i uklada sie dobrze, wiec chce tamta nieudana historie zakonczyc raz na zawsze :)
    • tonia2005 Re: Deportacja z UK 29.07.13, 10:40
      Jak tak bardzo zależy Ci na rozwodzie, to może wynajmij prywatnego detektywa. Podejrzewam, ze szybko go zlokalizuje i doreczy co trzeba.

      To taki mój luźny pomysł.
      • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 16:42
        Nie stac mnie na prywatnego detektywa, byc moze pismo pojdzie na jego stary adres gdzie nadal mieszka jego matka i mu przekaze, skoro ani on, ani jego partnerka, ani jego prawnik, nie chca podac mi adresu, ot tyle. Nie mam zamiaru wyrzucac pieniedzy na ex, zwlaszcza ze jestem w ciazy i mam wydatki- wole za kwote na detektywa kupic dobry wozek, znam miasto, ulice, nie znam numeru czyli nie mam pelnych danych. Wystarczyloby wsiasc w pociag, pojechac, to male miasto, w jeden dzien bym sama ustalila adres byc moze, ale to za duzo fatygi. w sumie jemu powinno zalezec bardziej, niz mi, z roznych powodow (pisalam tez tu na forum).w koncu rozwod bedzie z jakby jego winy.
        • turmalinka Re: Deportacja z UK 29.07.13, 17:00
          a dlaczego nie mozesz wpisac ostatniego znanego ci adresu?
    • 3-mamuska Re: Deportacja z UK 29.07.13, 18:41
      A i jeszcze jedno, jesli nie masz rozwodu a jesteś w ciąży , i będziesz chciała zapisać dziecko w polskim urzędzie to problem rozwodu bedzie twoim najmniejszym problemem.
      Bo według prawa polskiego dziecko bedzie zapisane na ex męża.
      Ja byłam zapisana na ex męża mamy.
      Przez kilka lat mojego życia. Bo nie stawiał sie na sprawy .
      Dopiero jak umarł udało sie jakoś udowodnić ze mój tato to ojciec biologiczny.
      Koleżanka ma ten sam problem , szczęście tylko ze ma męża obcokrajowce wiec zrobili młodemu paszport jego kraju. Chodź 1 roczny miał polski. A potem gdy chcieli umiejscowic akt urodzenia i załatwić pesel okazało sie ze dziecko zostało zapisane na byłego męża.
      • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 29.07.13, 20:10
        3- mamuska wiem jak to wyglada, caly watek juz byl o tym ostatnio wlasnie. Sparwa wyglada tak ze moglabym go ewentualnie nawet pozwac za alimenty na drugie dziecko a poniewaz wiem ze na sprawy sie nie stawi i nawet nie zaprzeczylby ojcostwu w okreslonym czasie moglabym go doic jakbym chciala tylko ze to bez sensu bo taka nie jestem. Dziecko jest drugiego partnera, on chce na nie lozyc je wychowywac i w zasadzie ex wara od niego. No ale jest tak glupi, ze go to nie interesuje, a jakbym tylko chciala naprawde uznaliby go za ojca i czesc, plac na "swoje" dziecko poczete podczas slubu wiec w sumie jemu bardziej powinno zalezec na tym rozwodzie nie mi, no ale chlop glupi to utrudnia i mi i sobie. Podkocem, chcialabym zeby go deportowali poniewaz uwazam za sprawiedliwe ze w tym kraju zyja obywatele, ktorzy respektuja prawo, nie lamia zakazow sadowych, nie ciagna zasilkow na sciemie, nie migaja sie od placenia na wlasne dzieci i udaja ze nie moga podjac pracy bo ex zona(czyli ja) rzekomo zabrala ID i nie ma jak tej pracy podjac, mowi to w CSA, UK Border Agency i wogole gdzie sie da, a na Facebooku wstawia opisy ze jedzie do Polski......na owym ID wlasnie. Ale komu sie to chce sprawdzac?
        • 3-mamuska Re: Deportacja z UK 30.07.13, 14:24
          londynwarszawaparyz napisał(a):

          > 3- mamuska wiem jak to wyglada, caly watek juz byl o tym ostatnio wlasnie. Spar
          > wa wyglada tak ze moglabym go ewentualnie nawet pozwac za alimenty na drugie dz
          > iecko a poniewaz wiem ze na sprawy sie nie stawi i nawet nie zaprzeczylby ojcos
          > twu w okreslonym czasie moglabym go doic jakbym chciala tylko ze to bez sensu b
          > o taka nie jestem. Dziecko jest drugiego partnera, on chce na nie lozyc je wych
          > owywac i w zasadzie ex wara od niego. No ale jest tak glupi, ze go to nie inter
          > esuje, a jakbym tylko chciala naprawde uznaliby go za ojca i czesc, plac na "sw
          > oje" dziecko poczete podczas slubu wiec w sumie jemu bardziej powinno zalezec n
          > a tym rozwodzie nie mi, no ale chlop glupi to utrudnia i mi i sobie. Podkocem,
          > chcialabym zeby go deportowali poniewaz uwazam za sprawiedliwe ze w tym kraju
          > zyja obywatele, ktorzy respektuja prawo, nie lamia zakazow sadowych, nie ciagna
          > zasilkow na sciemie, nie migaja sie od placenia na wlasne dzieci i udaja ze ni
          > e moga podjac pracy bo ex zona(czyli ja) rzekomo zabrala ID i nie ma jak tej pr
          > acy podjac, mowi to w CSA, UK Border Agency i wogole gdzie sie da, a na Faceboo
          > ku wstawia opisy ze jedzie do Polski......na owym ID wlasnie. Ale komu sie to c
          > hce sprawdzac?

          Wlasnie mąż koleżanki tez sie chowal przed nią.( przed podpisaniem rozwodu) ale on nawet gadać z nią nie chciał.
          I ona powiedziała jego koledze( mąż dawał kumplowi telefon) ze jesli nie podpisze papierów to bedzie płacił alimenty na nie swojego dzieciaka. Bo urodzi sie w trakcie małżeństwa.
          I to podziałami uf kolega z pokoju i od kieliszka nagadal mu tak ze w przeciągu kilku dni zgodził sie na rozwód i resztę.

          Moze tak pogadaj z jego rodzina i powiedz ze jesli ci papierów nie podpisze. To bezczelnie zapiszesz dziecko na niego bedzie płacił za dwoje.
          • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 02.08.13, 16:31
            he he juz probowalam- powiedzialam tak jego dziewczynie, zeby mu przekazala :) niestety on z tych co gardza wszystkim i prawem i przepisami i wogole zwisa mu to i nie obchodzi, w koncu na swoje nie placi i nikt go nie zmusi, to jak ma placic na nie swoje,tyle ze formalnie urodzone podczas malzenstwa? niestety, tu nie zadzialalo.
    • podkocem Re: Deportacja z UK 29.07.13, 18:57
      Czy chcesz jego deportacji bo Ci w czyms przeszkadza, czy to taka czysta zemsta zmarnowany kawałek życia?
    • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 02.08.13, 17:15

      > przypomnij ze nie placenie alinentow jest przestepstwen do 2 lat wiezienia

      Tak, ale nikt tego nie egzekwuje. jest przestepstwem w Polsce, w Uk nie jest. Zyje w UK i on rowniez. Scigna go na granicy w Polsce i wsadza za kratki? nie sadze.

      a wogole to niby taka
      > mundra jestes a z ta ciaza bez rozwodu narobilas sobie problemow...

      Nie sadze by byl to problem, jezeli wiem juz ze dziecko tu rodzone dostanie tutejszy akt urodzenia z wpisanym nazwiskiem ojca nie ojca- wciaz meza matki fikcyjnie na papierze. A chodzi o to by w papierach nie bylo balaganu (tu, nie w Polsce, do Polski nie jezdze i tamtejsze przepisy i prawo mnie nie interesuja, powtarzam po raz kolejny). No i nie moge wziazc tego rozwodu, czas leci, zegar biologiczny tyka, nie mamy zamiaru czekac z dziecmi az msie unormuja stare sprawy bo to rzecz drugorzedna a nie czekac do 40- dziestki jak rozwod wezme wszystko zalatwie jak nalezy i brac sie za dzieci, podczas gdy moja pierwsza corka moze zostanie juz matka :)

      a patrzac
      > na posty z boku mam wrazenie ze mimo wszystkiego zlego on wcale nie jest ci obo
      > jetny...
      po jakich postach to stwierdzasz ?, bo gwarantuje ze nic takiego nie bylo, jak pisalam to o obecnym partnerze (dobre rzeczy) a o tamtym same zle :))





    • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 02.08.13, 18:59
      nie wazne ze jestem polska obywatelka, jestem tutaj i tu zalatwiam wszystkie sprawy. Ale dzieki za info. paszport, sadze, dostane dla dziecka, jak juz wiele osob pisalo, nie widza powodow i ja rowniez czemu mialabym nie dostac, ale to przebilo wszystko
      > i w skali info ktore piszesz to o mezu wiemy niemalze kto mu skarpy kupuje :)

      co kupuje? nie moge doczytac? ze ja to napisalam? gdzie??! z bylym mezem rozeszlam sie zanim na to forum zaczelam wchodzich bodajze, i watpie bym ja o nim pisala, chyba Ci sie cos pomylilo :)
      • 3-mamuska Re: Deportacja z UK 02.08.13, 22:04
        londynwarszawaparyz napisał(a):

        > nie wazne ze jestem polska obywatelka, jestem tutaj i tu zalatwiam wszystkie sp
        > rawy. Ale dzieki za info. paszport, sadze, dostane dla dziecka, jak juz wiele o
        > sob pisalo, nie widza powodow i ja rowniez czemu mialabym nie dostac, ale to pr
        > zebilo wszystko
        > > i w skali info ktore piszesz to o mezu wiemy niemalze kto mu skarpy kupuj
        > e :)
        >
        > co kupuje? nie moge doczytac? ze ja to napisalam? gdzie??! z bylym mezem rozesz
        > lam sie zanim na to forum zaczelam wchodzich bodajze, i watpie bym ja o nim pis
        > ala, chyba Ci sie cos pomylilo :)


        Wiesz to jest tak, ja nie wiem czy pisalas czy nie o skarpetkach. Ale za duzo o nim piszesz i myślisz. Ciagle jest obecny w twoim życiu.

        Gdyby on był ci obojętny to nie obchodziłoby cie za co i z czego żyje.
        Czasem cieżko sie uwolnić mimo ze wydaje nam sie ze juz mamy pewne sprawy za sobą.

        Jak nie będziesz o nim myśleć przez tydzień/miesiąc to wtedy będziesz mogła powiedzieć ze nic cie nie obchodzi.


        Z tymi alimentami to wlasnie nie dziewczyna matka ma mówić. Ale facet kolega, wejść na męska ambicje. Do tego powiedzieć mu ze takie dziecko bedzie mogło po nim dziedziczyc majątek.
        Ze bedzie nosić jego nazwisko...
        • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 02.08.13, 22:24
          3 mamuska, ze ty nierozgarnieta jestes to ja zauwazylam juz jakis czas temu ale Tobie to tlumaczyc mozna a ty dalej swoje, a inni ci pisza to samo zreszta, a ty nic....

          > Z tymi alimentami to wlasnie nie dziewczyna matka ma mówić. Ale facet kolega, w
          > ejść na męska ambicje. Do tego powiedzieć mu ze takie dziecko bedzie mogło po n
          > im dziedziczyc majątek.
          > Ze bedzie nosić jego nazwisko..

          No patrz on w ciemie bity nie jest wiec wie co to znaczy ale nic sobie z tego nie robi, rozumiesz? Splywa to po nim jak woda po kaczce. I nie rozumiem dlaczego kolegi mialby bardziej sluchac niz swojej dziewczyny, zwlaszcza ze on kolegow nie mial jak z nim bylam i pamietam. Taki typ samotnika. Nawet jakby mial to nie mam kontakyu z jego kolegami bo ;
          1. nie wiem gdzie mieszka
          2.nie wiem czy i z kim sie koleguje
          3.nie mam dostepu do jego facebooka i znajomych i odwrotnie
          4. nie mam z nim kontaktu od ponad roku ze wzgledu na zakaz zblizania, zreszta, ten juz minal a kontaktu tez nie utrzymujemy, on z dzieckiem tez kontaktow nie ma zadnych

          Czyli jak widzisz nic o nim nie wiem. Tym bardziej pisanina typu ze on mnie interesuje jest zabawna bo ani Ty ani marninor nie potraficie wkleic zadnego mojego cytatu z wypowiedzi, gdzie moglam o nim pisac, wiec daruj sobie bo piszesz tak zeby pisac :)


          > Wiesz to jest tak, ja nie wiem czy pisalas czy nie o skarpetkach. Ale za duzo o
          > nim piszesz i myślisz. Ciagle jest obecny w twoim życiu.
          >
          > Gdyby on był ci obojętny to nie obchodziłoby cie za co i z czego żyje.
          Obchodzi mnie z czego zyje bo to ma wyplyw za alimenty, wiesz? Jezeli ja monitoruje ta sprawe i moge zglosic do Child Support Agency ze zauwazylam ze on zmienil pracodawce na facebooku i oni to sprawdzaja i sie potwierdza, automatycznie zmienia sie kwota zasilku na dziecko. Zapewne to trudne do ogarniecie dla matki trojki dzieci, ktora ma odpowiedzialnego meza myslacego o rodzinie, ale uwierz, sa kobiety ktore musza same zajmowac sie takimi rzeczami i miec takie rzeczy na uwadze.

          Za duzo o nim mysle i pisze? No cholera, chce poukladac sobie zycie jakos, wiec musze zakonczyc przeszlosc. A to nie jest latwe czasem wiec pisze tu na forum zeby sie dowiedziec bo alfa i omega nie jestem, jak co zrobic zeby mialo to rece i nogi, i narazie rozwodu nie moge nawet wziac za bardzo, taka perspektywa.....ciezko nie myslec o rozwodzie majac juz nowa rodzine, nie?
          • londynwarszawaparyz Re: Deportacja z UK 02.08.13, 22:43

            > Z tymi alimentami to wlasnie nie dziewczyna matka ma mówić.

            Matka jako jego matka? Nie ma nic do gadania. Matka jako ja? No jak pisze juz na tym forum o nim od wiekow, to za kazdym razem do znudzenia pisze o zakazie kontaktow- tak wiec ja nie zadzwonie do niego i mu nie powiem.Listu mu nie wysle, bo nie znam jego adresu, maila rowniez nie...Jedyna jaka mogla mu to przekazac to jego obecna dziewczyna,z jaka mam kontakt jako taki, ale on decyduje, a jego decyzja jest taka- nie dam ci mojego adresu i rob co chcesz z dzieckiem, zglaszaj ze jestem ojcem, i tak prawo mnie nie dosiega, sam sie przekonalem nie raz...no, kpi sobie ze mnie i z wymiaru sprawiedliwosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka