Dodaj do ulubionych

holiday camp

02.04.14, 01:45
jako matka wredna i wyrodna chce sie dzieciecia pozbyc z domu na min tydzien i szukam ciekawego holiday camp, najlepiej nad morzem z nastawieniem na wszelkie art ew adventure

wujek google pokazal mi sporo, ale chccia;abym cos sprawdzonego, all inc oczywiscie, dla dziewczynki 10 lat
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 08:15
      > jako matka wredna i wyrodna chce sie dzieciecia pozbyc z domu na min tydzien i
      > szukam ciekawego holiday camp, najlepiej nad morzem z nastawieniem na wszelkie
      > art ew adventure

      Brzmi ekstra!
      Ewentualnie - o ile nie jest za późno - zapisuj dziecię do Girlguiding albo do Scouts i wtedy będzie miało co roku różne obozy i wyjazdy, do tego za grosze:)
      • espionka Re: holiday camp 02.04.14, 10:39
        PGL jest fajne, ale nie wiem czy jeszcze znajdziesz miejsce
      • aniaheasley Re: holiday camp 02.04.14, 10:41
        Moje jada chyba na pewno na polska kolonie zuchowa do Walii w tym roku. Juz od stycznia sie tym stresuje ;)
        • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 10:52
          > Moje jada chyba na pewno na polska kolonie zuchowa do Walii w tym roku. Juz od
          > stycznia sie tym stresuje ;)

          Nie masz sie czym stresowac. To super zabawa dla dzieciakow.
          Ja w tym roku zaliczam z naszymi zuchami (girlguiding) 4 kampingi. Sama frajda, nasze dziewczynki juz sie nie moga doczekac!
          • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 11:57
            Ania - polskie zuchy???? Gdzie znalazlas???

            Sfornarina - na dlugo jezdzicie? U nas camps sa po jednym dniu...
            • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 12:22
              > Sfornarina - na dlugo jezdzicie? U nas camps sa po jednym dniu...

              To zalezy na ktory.

              Camp z Brownies (najmlodszymi) mamy na trzy dni.
              Z Guides (moja grupa, 10-13 lat) tez 3 dni.
              Seniors (14+) jada na tydzien.

              To wszystko zalezy od tego, kto jest liderem danej grupy i ile chce mu sie organizowac, bo jakby nie bylo, to wolontariat i nie kazdemu sie widzi za darmo na tydzien wyjechac:)

              My akurat mamy swietna lokalna ekipe i nawet jesli ktos od nas nie moze jechac albo nie ma camp licence (ja na przyklad dopiero ja robie, czyli sama nie moge zabrac dzieciakow pod namioty, bo nie mam kwalifikacji), to wystarczy jeden telefon do kogos z okolicy, kto camp licence ma i z nami jedzie:)

              Mieszkamy w poblizu Foxlease (ogromne tereny w New Forest nalezace do Girlguiding, z wieloma polami namiotowymi, scianka wspinaczkowa, miejscem do strzelania z lukow) i w razie czego, jak na przyklad mamy za mala grupe czy cos, to mozemy sie pod inna podpiac:)

              Ja i nasze inne liderki akurat uwielbiamy campingi, wiec jezdzimy na wszystko co sie da, co pomaga innym grupom w razie jak nie maja zbyt duzej liczby doroslych.

              Wracajac do pytania - wszystko zalezy od Waszych liderek grupy. Jesli chce im sie cos organizowac, to wszystko jest mozliwe.

              Nasze lokalne liderki zabieraja tez czesto dzieciaki do Szwajcarii (mamy tam kilka chalet do wynajecia), byly tez wyprawy do Afryki.
              • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 13:09
                Sfornarina - jestem pod wrazeniem! Ja w tym tyg pomagalam 1.5h (!) przy zbiorce cubs i juz bylam zmeczona. Tak sobie pomyslalam a niech nauczyciele strajkuja na zdrowie, wcale im nie zazdroszcze. (Obym tylko miala gdzie dzieci zostawic)
                • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 13:19
                  > Sfornarina - jestem pod wrazeniem! Ja w tym tyg pomagalam 1.5h (!) przy zbiorce
                  > cubs i juz bylam zmeczona.

                  Haha:) Mnie sie tez czesto nie chce isc na zbiorki - mamy we wtorki wieczorami, ale w ciagu poltora roku odpuscilam tylko jedna. Warto, chocby dla tych dzieciakow!

                  Przygode z Girlguiding zaczelam, gdy nie mialam pracy i nie wiedzialam, co ze soba poczac. Wtedy chodzilam jeszcze na kajaki ze skautami, ale od kiedy pracuje, odpuscilam, bo z czasem nie wyrabiam (oprocz pracy jednej rozpoczynam jeszcze wlasny biznes, chodze na dodatkowy kurs, biegam kilka razy w tygodniu do klubu fitness, ogarniam calosciowo dom i gotowanie, bo chlop sie do waznych egzaminow szykuje i slub organizuje; a i jeszcze dwoch nadprogramowych projektow w pracy sie podjelam:P)
            • aniaheasley Re: holiday camp 02.04.14, 12:38
              Lucasa, polskie zuchy to super sprawa! Naprawde polecam. W przeciwienstwie do wiekszosci polskich szkol. Zuchy dzialaja przy niektorych polskich szkolach, ale nie wszystkich. Moje naleza do gromady Bratki przy polskiej szkole w Clapham South. Uwielbiaja zbiorki. Musi tych zuchow polskich byc sporo bi na Mikolajki pijechaly do Westminster na spotkanie wielu gromad to bylo podobno ok 200 osob.
              Kartki na dzien matki ten angielski zrobily po polsku tylko w zuchach, no bo polska szkola programowo obchodzi 26 maja. Wiele innych spraw mi sie tam bardzo podoba. A Tobie pewnie podobaloby sie jeszcze wiecej jak na przyklad warty zuchowe w mundurkach przy grobie Jezusa w Wielka Sobote podczas swiecenia caly dzien :)))))
              • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 12:44
                >Wiele innych spraw mi sie tam bardzo p
                > odoba. A Tobie pewnie podobaloby sie jeszcze wiecej jak na przyklad warty zucho
                > we w mundurkach przy grobie Jezusa w Wielka Sobote podczas swiecenia caly dzien
                > :)))))

                A co z dziecmi niewierzacymi?
                Na szczescie Girlguiding odeszlo od promowania jednej religii i zmienilo niedawno nawet przysiege z 'love my God' na 'to be true to myself and develop my beliefs'.
                • aniaheasley Re: holiday camp 02.04.14, 13:21
                  Sfornarina, nie chce tutaj rozpetywac dyskusji ideologicznej, no ale moim zdaniem, jezeli komus to bardzo uwiera, to przymusu posylania dziecka do polskich zuchow nie ma :)
                  Nie badalam tematu jakos wnikliwie, ale z tego co rozumiem, to polskie harcerstwo zawsze jakis element wiary w Boga mialo. Jak sie myle, to przepraszam. Nie jest to element natarczywy, ale rozumiem, ze jak ktos jest wojujaco-anty, to moze go to denerwowac. Nie ma obowiazku stania przy tym grobie na warcie. Moje sie akurat zglosily same. Mnie element religijno-katolicki w zyciu moich dzieci nie przeszkadza, w koncu chodza do szkoly katolickiej :)))
                  • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 13:43
                    > Sfornarina, nie chce tutaj rozpetywac dyskusji ideologicznej, no ale moim zdani
                    > em, jezeli komus to bardzo uwiera, to przymusu posylania dziecka do polskich zu
                    > chow nie ma :)

                    Masz racje:)

                    Ja wojujaca juz nie jestem (kiedys bylam, bo pochodze z rodziny, gdzie mnie do chodzenia do kosciola cale lata zmuszano, nawet po ukonczeniu 18-go roku zycia, bo "co babcia z dziadkiem powiedza"), ale chyba jeszcze jakas zadra we mnie siedzi, bo wciaz reaguje alergia na kosciol.

                    A w kwestii szkol katolickich - w UK maja swietna opinie, wiec czemu nie? :)
                  • szprotka6 Re: holiday camp 02.04.14, 14:26
                    W Polse dziala ZHP (Zwiazek Harcerstwa Polskiego) i ZHR (Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej). Pierwsza organizacja swiecka, druga związana z kosciolem katolickim i przez tenze wspierana finasowo.

                    Tutejsi skaucie (wg moich obserwacji) są blisko kosciola tylko trudno mi wskazac ktorego:-) No ok, anglikanskiego. W mojej okolicy (mala miescinka, kosciolow nie zliczę na palcach jednej ręki) jest fantastyczna wspolpraca między kosciolami. "Pasja" w Wielkanoc zaczyna się w kosciele metodystow i konczy u anglikanow, kosciol rz-kat (angielski) tez bierze udzial w przygotowaniach. Podobnie będzie z paradą, ktorą rozpoczyna lub konczy, juz nie pamiętam, msza, w ktorej biorą udzial skauci z okazji dnia sw Jerzego. Instruktorzy skautowi z druzyny mojego syna nie są osobami praktykującymi, ale biorą udzial w takich uroczystosciach. Podobnie sprawa ma się z dziecmi.
                • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 13:22
                  A mi sie wlasnie wydaje, ze ang skauci w dluzszej perspektywie straca na zmianie przysiegi, poprzez rozmycie wartosci, historii i spadku z przeszlosci. Przeciez nawet do tej pory byla furtka przysiegi dla niewierzacych a tak jest to widziane (np przez rodzicow z ktorymi rozmawialam) jako chec przypodobania sie masom. A i do tej pory u dzieci czy to w szkole katolickiej czy w cubs/brownies byly i dzieci muzulmanskie i niewierzace i nikt nie widzial problemu...
                  Na lokalnym podworku wyglada tak, ze Girls i Boys Brigades trzymaja sie b.dobrze, mimo, ze nie poszly za przykladem skautow i u nas sa baaaardzo popularni mimo ze (o zgrozo) czasami czytaja Biblie, robia konkursy biblijne czy maja spotkania w niedziele na ichniejszych modlitwach.
                  • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 13:23
                    > A mi sie wlasnie wydaje, ze ang skauci w dluzszej perspektywie straca na zmiani
                    > e przysiegi

                    Ale z tego co kojarze, to scauci nie zmienili przysiegi, tylko girlguiding...
                    • almamag Re: holiday camp 02.04.14, 17:49
                      skauci wlasnie przysiege zmienili (od tego roku)
                      a wlasciwie dolozyli jeszcze jedna wersje przysiegi bez odwolania do boga,

                      ale jak czytam takie wypowiedzi jak ta "w dluzszej perspektywie straca na zmiani
                      > e przysiegi, poprzez rozmycie wartosci, historii i spadku z przeszlosci" to mi rece opadaja,
                      rozumiem, ze polskie ZHP mialo rozmyte wartosci?
                      to samo ateisci - ich wartosci tez gorszej jakosci?
                      • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 18:01
                        Przeciez nie napisalam, ze zmienila sie przysiega na gorsze. Historii nie zmienisz - kiedys nie bylo ateistow? I tylko dzieci wierzace chodzily na spotkania? Dopiero sie pojawili i trzeba bylo zrobic to dla nich? Dla chlopcow chodzacych na spotkania i tak to nie ma znaczenia. Wiec uklon w strone kogo? Pisalam o furtce bo pamietam ze kilka lat temu jak syn byl w Beavers to nietkorzy mieli troche inne slowa przysiegi.
                        • almamag Re: holiday camp 02.04.14, 19:14
                          "Historii nie zmienisz - kiedys nie bylo ateistow?"

                          Ty sobie zartujesz? Wplywy kosciola w czasach kiedy skauci powstawali byl kompletnie inny niz dzisiaj. O innych zmianac spolecznych wlaczajac w to stosunek do religii nie wspomne.

                          Tak, otwarta tolerancja dla roznych pogladow to ogromny postep. I danie mozliwosci ateistom skaldania przysiegi bez odwolania do boga, to jest ruch w dobrym kierunku. Nikomu od niego wartosci nie ubedzie, ani nie stana sie one "rozmyte".
                          A tak odnosnie "trwania przy starych wartosciach"
                          Pocztaj o pozycji osob homoseksualnych w ruchu skautowskim w stanach, wedlug Ciebie ta dyskryminacja to tez w imie wartosci?

                          www.huffingtonpost.com/tag/boy-scouts-anti-gay-policy


                          • almamag Re: holiday camp 02.04.14, 19:21
                            a tak na marginesie w BSA ateisci i agnostcy do dzisiaj sa traktowani jako obywatele gorszej kategorii i do skautow nalezec nie moga

                            ja ciesze sie, ze w UK wartosci tolerancji i szacunku dla roznych swiatopogladow przewazaja nad fanatyzmem religijnym
                        • almamag Re: holiday camp 02.04.14, 19:17
                          lucasa a dziewczynkom chodzacym na spotakania to robilo by roznice?
                          nie wiem czy zauwazylas, ale to obecnie ruch koedukacyjny

                          ja znam osobiscie dzieciaki, dla ktorych wprowadzenie nowej wersji przysiegi jest bardzo wazne
                          • sfornarina Re: holiday camp 02.04.14, 19:25
                            > ja znam osobiscie dzieciaki, dla ktorych wprowadzenie nowej wersji przysiegi je
                            > st bardzo wazne

                            Ja też. I dla mnie też jest bardzo ważne, bo nie utożsamiam się ani trochę z kościołem.
                      • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 18:05
                        Do ZHP sama nalezalam i jakby po 50 czy 100 latach istnienia nagle zmienili wartosci do ktorych sie odwoluja to tez bym sie zapytala dlaczego i w imie czego?
                • t.edyta Re: holiday camp 06.04.14, 22:58
                  sfornarina napisał(a):



                  >
                  > A co z dziecmi niewierzacymi?
                  > Na szczescie Girlguiding odeszlo od promowania jednej religii i zmienilo niedaw
                  > no nawet przysiege z 'love my God' na 'to be true to myself and develop my beli
                  > efs'.
                  >


                  Nie ZMIENILO a dalo do wyboru. Moj syn mial przysiege miesiac temu....
              • lucasa Re: holiday camp 02.04.14, 13:14
                Ania - hehe fajna masz o nas opinie...😄 syn jakby stal na warcie to najpierw byloby day dreaming potem ziewanie, potem przeciaganie sie, potem sygnaly w kierunku wszystkich znajomych itd. Co innego gdyby mial walczyc z zolnierzami chcacymi wykrasc cialo z grobu... Musi byc konkretnie i cos do roboty czy to w kosciele czy w pierwszym rzedzie na przedstawieniu w szkole...
    • carmelaxxx Re: holiday camp 02.04.14, 19:25
      na holiday camp syna nie wysylalam ale jezdzi pare razy do roku ze skautami, tanio, mega zabawa plys masa samodzielnosci. moja 4 latka chlipie za kazdym razem bo tez chce jechac ze skautami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka