25.04.15, 21:21
Pozwolę sobie zadać kolejne pytanie.
Mieszkamy w Szkocji, dość na północy. Czy da się wynająć (przez agencję) wyszukane w sieci mieszkanie na odległość. No, wiem, że bez oglądania, jest to ryzyko, ale jakoś jechac specjalnie na taką okazję przez cały kraj... Jak mi się nie spodoba, to te pół roku przeżyjemy, a potem już na miejscu coś znajdziemy.
To dobry pomysł?
Nie spieszę się. Mamy jeszcze czas. Na razie obmyślam rózne opcje.
Obserwuj wątek
    • sznurowadla11 Re: wynajem 25.04.15, 23:25
      Nie wiem jakie zasady są w Szkocji, a wiem że prawo trochę się różni, ale...
      Jak ostatnio się przeprowadzałam o około 200 mil, miałam tylko 2 dni wolne na oglądanie mieszkań. Zobaczyłam parę, w końcu się na jedno zdecydowałam, a międzyczasie z tej agencji zadzwonili, że mają jeszcze jedno podobne trochę taniej na tym samym osiedlu.
      Chciałam się zdecydować na to drugie, ale powiedzieli, że według ich zasad możnapodpisać dokumenty wynajmu tylko na mieszkanie które się wcześniej odwiedziło i nie ma innej opcji, tylko przyjechać i zobaczyć.
      Mój przykład jest z południowo-wschodniej Anglii, gdzie rynek wynajmu jest dosyc dynamiczny:)

      • szczur.w.sosie Re: wynajem 26.04.15, 09:49
        200 mil spokojnie bym przejechała... Ale ja mam ze 700...
    • ann.38 Re: wynajem 26.04.15, 12:07
      Chyba najprościej napisać do agencji i zapytać, czy jest możliwość wynajęcia na odległość. Oni mają różne zasady. Swoją drogą, to podziwiam, że potrafisz tak lekko podejść od przeprowadzki, że bierzesz pod uwagę kolejną. Ja nie cieprię przeprowadzek, takich z konieczności.
      • szczur.w.sosie Re: wynajem 26.04.15, 13:14
        Lekko nie lekko, trzeba. Szkołę chcemy zapewnić dzieciom.
        Choć trochę nie chcemy wynajmować kota w w worku. Może wynajmiemy jakiś hotel i poszukamy i już tam zostaniemy. Ponad 700 mil to za daleko. I do tego drogo, bo cały dobytek idzie drogą morską. My też zresztą. To już taniej jakiś cottage czy travelodge zapłacić chyba. My na małej wyspie w Szkocji jesteśmy, transport drogi i długi. Do tego z dziećmi...

        Ile czasu mniej więcej zajmuje znalezienie domu? Na rightmove widziałam trochę, w cenie dla nas do zaakceptowania. Ale wiadomo, coś tam może nam nie odpowiadać. 2 tygodnie wystarczą?

        My mamy sporo czasu, ale trzeba wiele rzeczy pozamykać, poukładać. Więc tak planuję już teraz.
        • sznurowadla11 Re: wynajem 26.04.15, 18:18
          2 tygodnie spokojnie starcza. Ja szukalam mieszkania w przerwie miedzy swietami a nowym rokiem, a przeprowadzka zaplanowana na 8 stycznia.
          Dlugo do soenie dochodzilam po przeprowadzce, ale da sie.
          Formalnosci naprawde zajely 3-4 dni, sprawdzanie przez agencje i przelew depozytu.
          Tylko te najlepsze mieszkania sa wynajmowane juz kilka dni po zamieszczeniu ogloszenia w internecie, zostaja do wyboru te przecietne i bylejakie jak sie bedziesz za dlugo zastanawiac.
    • polkawuk Re: wynajem 30.04.15, 09:50
      Nie jestem pewna, czy cos sie nie zmienilo, ale kilka lat temu wyprowadzalam sie z domu, ktory zostal po mnie wynajety osobie z Australii, na odleglosc wlasnie. Innej opcji nie miala:) Z tym ze tam minimalny okres wynajmu to byl rok, wiec pewne ryzyko jest. Wszystko zalezy chyba od agencji czy wlasciciela. Osobiscie wolalabym jednak zobaczyc dom przed wynajeciem. Myslalas o przelocie samolotem na kilka dni w tym celu? Czasem jest taniej niz dluga podroz droga ladowa.
      • robak.rawback Re: wynajem 30.04.15, 11:42
        wiesz co zalezy jak jestes wybredna i na co mozesz sie zgodzic a na co nie, w wynajmowanym mieszkaniu i z czym mozesz zyc jak wpadniesz w umowe ktora ci nie do konca odpowiada. no i kwestia szczescia. byl czas ze szukalam ladnego mieszkania w konkretnej cenie z konkretnymi wymaganiami to porstu lazilam i nie moglam znalezc, przez pare lat, ciagle mi cos nie pasowalo. tyle tylko ze nie mialam presji by sie wyprowadzic wiec sobie w sumie chodzilam w miare rekreacyjnie 1 w tygodniu.

        w koncu jak landlord skonczyl umowe i mialam tylko pare tygodni i do tego bylam na wakacjach a on mi wymowil wlasnie jak bylam poza uk, to siadlam do intenretu, przejrzalam 10 mieszkan wybralam jedno co wygladalo ze wszystko spelnia to co chcialam (niesamowite to bylo) umowilam sie, wrocilam po paru dniach, mieszkanie bylo jeszcze available, agent chcial sie spotkac face to face tez zeby ocenic komu wynajmuje, obejrzalam tylko to i wynajelam, bylo wlasciwie takie jak chcialam. lekko bylam w szoku ze tak gladko poszlo, ale zajelo dokladnie ze 4 tygodnie bo oni jeszcze musieli mi zrobic lazienke taka jak chcialam i pare drobnych rzeczy.
        • robak.rawback Re: wynajem 30.04.15, 11:56
          mysle ze powinnas sama przyjechac nawet na miesiac i sie u kogos zaczepic jesli masz mozliwosc, u znajomych na przyklad. jak nie to sa czasami ogloszenia ze ktos wyjezdza z wynajmowanego mieszkania na miesiac czy dwa i chce komus podnajac na miesiac, albo po prostu moze zeczywiscie jakis domek turystycznie wynajac na pare tygodni, i zamieszkac. - zalezy gdzie bedziesz. ewentualnie ponegocjowac w jakims b n b ze na dluzej chesz przyjechac to moze opuszcza cene.

          pamietam jak ogladalam ceny wynajmu calej cottage na terenie turystycznie ciekawym to mi wyszlo chyba z 500 za domek na 7 dni w porownaniu z 700 jakby sie bralo double room w jakims b n b, wiec nie tak zle, ale to zalezy gdzie bedziesz.
          ktos mi mowil ze na earls court w londynie byl w jakims strasznie zlej jakosci malym hoteliku i chyba placil z 50 funtow na dzien wiec tez dobrze jak chcesz oszczedzic a nieprzeszkadza ci ze sie pomeczysz. tymbardziej ze byc przyjezdzala na dany teren biegac po agencjach a nie siedziec w pokoju wiec aby sie bylo gdzie prezespac.

          wiec jak ja bym to miala robic to bym najpierw zorientowala sie gdzie moge sie zaczepic na pare tygodni, jak juz masz miejsce to wtedy umawiasz ogladanie mieszkan po kolei i przyjezdzasz tylko po to na pare tygodni. moze ci sie trafic pierwszego dnia a moze nie. pozatym nie wierzylabym agencjom ani landlordom bo robia zdjecia ktre zawsze w jakis inny sposob pokaza mieszkanie niz ono rzeczywiscie wyglada, musisz sama przyjsc i popatrzec czy nie smierdzi, czy nie wyglada jakby mialo plesn, popukac w sciane, zrobic nagranie filmiku calosci zeby spokojnie obejrzec wieczorem w domu i sie zastanowic;

          nie rob samych zdjec, tylko nagrywaj calosc, ze wszystkim bo potem sie bedziesz zastanawiac czy byly w danym pokoju np normalne drzwi czy tylko jakies plastikowe rozsuwane etc bo nie zwrocilas uwagi a to jest wazne jak masz pare osob w domu etc
          tez popatrzec na co wychodzi okno czy sciana drugiego domu czy ulica, pub czy cos innego. nawte jak ci powiedza ze np cicha okolica to sie potem okazuje ze owszem, ale wlasnie jest jakas building site kolo twojego budynku etc.
          • szczur.w.sosie Re: wynajem 30.04.15, 12:41
            Rady cenne, dziękuję.

            No i tak myślimy, że sobie wcześniej cottage wynajmiemy. Dla naszej rodziny to taniej niż Travelodge, co ciekawe, bo w takim hoteliku to trzeba 2 pokoje wziąć, bo limit osób na pokój.
            To już wpuszczę w koszty.

            A jeździć kawał drogi i do tego prom (w cenie półtora tygodnia wynajmu holiday cottage) - to makabra. Kto nie pływał, niech nie żałuje.

            Rozumiem, że umowy na 6 miesięcy zwykle?

            A jak kiedyś mieszkaliśmy w Anglii (tyle że na północy), to depozyt był równy miesięcznemu wynajmowi. A teraz widzę więcej. I żadnych fee nie przypominam sobie. Ale to było dawno, pamięć widać szwankuje. Może i były.

            • robak.rawback Re: wynajem 30.04.15, 15:15
              ja podpisuje mieszkanie co roku, na rok z mozliwoscia wymowienia po 6 miesiacach. innej umowy nie chcieli dac w mojej agencji. chyba nie bylo zadnych admin fees.
              tez patrzyli na moja pensje i akurat jak podpisywalam pierwszy raz z nimi umowe to moj dochod byl mniejszy niz normalnie bo pracowalam mniej, wiec wyliczyli ze wedlug mojej salary nie stac mnie bylo na wynajecie tego mieszkania, ale zgodzili sie ze jak pokaze ze mam wystarczajaco funds i wplace polowe rocznego czynszu z gory to mi wynajma, wiec tak zrobilam. wiec taka tez byla mozliwosc.

              ostatnio ogladalam w roznych miejscach w uk poza okolicami londynu to wydawalo mi sie ze podobne byly umowy na typ mieszkan ktore mnie interesowaly. wy bedziecie szukali domu czy mieskzania? bo w sumie z domami moga byc inne trendy na umowy...
              • szczur.w.sosie Re: wynajem 30.04.15, 15:22
                Raczej domu. Jak patrzę na rightmove to w danej cenie i liczbie sypialni wyskakują same domy. No jakiś flat wyskoczył raz, ale zawęziłam okolicę i same domy.
                A jakie są finansowe warunki wynajmu? Tzn. dochód w relacji do kwoty miesięcznej?
                • robak.rawback Re: wynajem 30.04.15, 15:49
                  nie pamietam dokladnie ale chyba?? chcieli zebym miala co najmniej z 800 funtow na miesiac netto, byla to kwota ktora zostala po tym jak pobrali sobie juz miesieczny czynsz. czyli chodzilo o to ze nie moze byc na styk ze placisz czynsz i wlasnie wydalas cala pensje miesieczna tylko jeszcze cie stac na oplacenie rachunkow, jedzenia, etc.

                  agencji place tylko czynsz, a wszystkie rachunki sa dodatkowe i oplacam oddzielnie. wiec jesli bedzie czesc oplat wliczona w czynsz to ma to znaczenie. tez byc moze jak jest wiecej doroslych zarabiajacych osob ktore placa czynsz, to ta suma jakos by sie rozkladala i moze byc procentowo mniej na jedna osobe?? nie mam pojecia.
                  o ile pamietam to podali mi chyba jakies konkretne sumy ze mieszkanie ktorego wynajem kosztuje tyle, musi miec miesieczna salary co najmniej iles tam, wiec chyba sobie musialam przeliczyc jak to wychodzi na miesiac, juz nie pamietam
                  • szczur.w.sosie Re: wynajem 05.05.15, 12:29
                    A jaki miesiąc byłby najlepszy? W sensie największy ruch na rynku?
                    Nam pasuje maj/czerwiec (mówię o przyszłym roku), by w lipcu tam być. Ostatecznie lipiec/sierpień, bo we wrześniu już szkoła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka