Dodaj do ulubionych

Powrót do UK ?

14.07.20, 22:50
Witajcie,

3 lata temu wróciliśmy do Polski po 12 latach w UK. Nasz 10-letni syn bardzo przeżył zmianę (głownie przez szkołę, którą uwielbiał) i zastanawiamy się nad opcją powrotu do Anglii. Z pracą nie ma problemu bo mąż pracuje cały czas zdalnie dla UK, ja mam również oferty na linkedinie, więc pozostaje nam kwestia kiedy i czy w ogóle powrót to jest dobry krok ?
Gdybyśmy wrócili teraz syn poszedłby do Year 6 i tu niestety nie wierzę w cuda, najpierw musielibyśmy znaleźć miejsce w dobrej szkole, po drugie egzaminy końcowe nie poszłyby za dobrze. Czy ktoś z was przechodził przez taki powrót lub wyjazd w tym wieku? Jak to zrobić, żeby nie zaprzepaścić jego możliwości edukacyjnych, bo jest dobry w IT i sciences, ale przy tym bardzo wrażliwym chłopakiem.
Dodam że mamy brytyjskie obywatelstwo więc nie musimy wjeżdżać przed brexitem. W UK mieszkaliśmy w Cambridge i Londynie. Gdzie na północ od Londynu są fajne miejsca do mieszkania z dobrymi szkołami?
Mamy mnóstwo dylematów, również ze względu na zdrowie młodszego syna, ale widzimy że polski system edukacyjny naszym dzieciom nie służy.
Podzielcie się swoimi opiniami pls. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: Powrót do UK ? 14.07.20, 23:02
      Możesz rozważyć przyjazd do Szkocji. Nie ma egzaminów końcowych na koniec podstawówki. Jeśli napiszesz miesiąc i rok urodzenia, to powiem do której klasy by trafił (rocznik liczy się od 1 marca do 28/29 lutego). Dostęp do bardzo dobrych szkół jest wyłącznie uzależniony od zasobności portfela - kupno domu lub wynajem w odpowiednim catchment. Nie ma grammar ani comprehensive. High schools są katolickie albo niewyznaniowe.
    • glasscraft Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 00:13
      Cambridge to jest bardzo fajne do mieszkania, nie dosc ze na polnoc od Londynu, to ma duza ilosc supernych szkol. Nie rozwazyliscie powrotu tam, skoro znacie okolice, bo tam mieszkaliscie?
    • wiwi1 Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 07:50
      Jesli Twoj syn chodzil tutaj do szkoly i dobrze sie czul w tutejszym sysyemie edukacyjnym to nie martw sie jak sobie poradzi w Y6, na pewno sobie poradzi. Lepiej w Y6 niz gdyby mial isc prosto do szkoly sredniej. W Y 6 robia ogromne ilosci testow, czyli magluja caly material pod katem SATS, ale SATS nie ma sie co przejmowac, bo te egzaminy nie maja wplywu na dalsza edukacje dziecka.
      Acha, dodam jeszcze, ze ze wzgledu na to, ze szkoly byly zamkniete przez kilka miesiecy dla wiekszosci uczniow to szkoly maja obowiazek przygotowac specjalny plan, zeby pomc dzieciom nadrobic braki. Czyli wlasciwie gdybyscie sie zdecydowali wrocic to teraz jest najlepszy moment, bo szkoly sa nastawione na wsparcie uczniow powracajacych do szkol i wyrownanie brakow.
      Pozdrawiam:)
      • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 11:11
        Egzaminy SATs nie determinują dalszej edukacji?
        Syn jest 3 lata poza systemem i wiem że dużo kosztowałoby go stresu żeby nadrobić pisanie po angielsku, bo on ma umysł bardziej ścisły.
        Muszę się zorientować w kryteriach przyjęć do secondary, ale rozumiem, że do dobrych szkół są testy wewnętrzne?

        A jak wam się teraz żyje w UK? Sporo ludzi, z którymi pracowałam swojego czasu powyjeżdzało do pracy do Niemiec, Szwajcarii, bo atmosfera brexitu bardzo się w pracy udzielała. Czujecie że jest gorzej?

        Dodam jeszcze że nasz młodszy syn jest poważnym alergikiem i wszędzie chodzi z adrenaliną. Zastanawiam się jak szkoły w UK podchodzą do opieki nad takimi dziećmi i czy w razie czego udzielą pomocy. Rozkminy matki Polski ;)
          • raadhiyah2020 Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 17:40
            Jesli chcecie aplikowac do publicznej szkoly to resultaty stats nie maja wiekszego znaczenia, sa dostapne pozniej i przekazane do szkoly. Maja wplyw na umieszczenie ucznia w odpowiednim set.
            Co do opieki nad uczniem z epipen to jest to normalne, nalezy szkole pinformowac, staff zostanie odpowiednio przeszkolony, to zaden problem.
        • wiwi1 Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 18:18
          Tak jak dziewczyny pisaly, egzaminy do szkoly sredniej to tylko 11+ gdyby syn chcial isc do grammar school. Jesli chodzi o zwykle panstwowe szkoly srednie to wybiera sie kilka szkol lokalnych (w catchment area, czyli w zaleznosci od tego gdzie mieszkacie - dlatego niektorzy kupuja lub wynajmuja dom w poblizu szkoly, do ktorej chcieli by poslac dziecko, bo to zwieksza szanse dostania sie ), sa tez szkoly wyznaniowe, katolickie na przyklad, gdzie do tego jest jeszcze wymagane poswiadczenie z parafii. SATS nie maja zadnego wplywu na to gdzie sie dziecko dostanie, szkoly srednie robia na poczatku roku testy uczniom zeby wiedziec na jakim kto jest poziomie.
          Jesli chodzi o alergie to nie masz sie o co martwic, szkoly podchodza bardzo powaznie do problemow zdrowotnych dzieci. Kazde dziecko z problemem zdrowotnym (czy to cukrzyca, silna alergia itp) ma health and care plan i osoby blisko wspolpracujace z dzieckiem (nauczyciel, support staff, first aiders) sa o tym poinformowani i wiedza co maja robic w razie problemu.
    • illegal.alien Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 11:34
      Egzaminy maja tylko znaczenie, jezeli syn chcialby zdawac 11+ i isc do grammar school - ale to sie zdaje tuz po wakacjach (chociaz oczywiscie niewiadomo, jak na to wplynie pandemia).
      My mieszkamy na polnocny wschod od Londynu - Chelmsford. Nie mamy kawaleczka ziemi, bo wydalismy cala kase na dom :P niestety, ceny nieruchomosci sa tu wysokie, ale chyba nie az tak wysokie jak w Cambridge. Podobno Milton Keynes jest fajne i wydaje sie tansze, a dojazd do Londynu niezly. Colchester tez fajne, szczegolnie okoliczne wioski. Bury St Edmunds tez jest fajne, ale to juz dalej.
      Co do adrenaliny - nie bedzie problemu w szkole. Moje dzieci maja w klasach cukrzykow i szkola normalnie mierzy poziom cukru i podaje co trzeba.
      • leyla76 Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 09:04
        Potwierdzam Milton Keynes jes naprawdę fajne, zielone, z ogromna ilością parków i ścieżek rowerowych. Mieszkałam w Milton 9 lat zanim sie wyprowadziłam do Szwajcarii. Dalej jednak mam tam dom i przynajmniej 2x w roku jestem tam gościem.
    • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 21:52
      Bardzo wam wszystkim dziękuję za wpisy. Uspokoiłyście mnie z tymi egzaminami.
      Mój młodszy syn jak chodził do przedszkola w UK to zdarzały się wpadki z jedzeniem, na które jest uczulony, ale wtedy nie było jeszcze tak poważnie, stąd moje obawy o poważne traktowanie tematu. Z tego co piszecie w szkołach wygląda to dużo lepiej, a już na pewno lepiej niż w Polsce.
      • illegal.alien Re: Powrót do UK ? 15.07.20, 22:03
        Moje dzieci miały podejrzenie alergii na mleko - przedszkole dzwoniło nawet jak mleka dotknęły (bo mieli jakieś zabawy sensoryczne).
        W klasie mojego syna jest dziewczynka ze skomplikowanymi alergiami - szkoła raczej ogarnia. Nawet jak każą przynieść na przykład pudełko po płatkach śniadaniowych na jakiś projekt artystyczny, to mówią, ze ma być bez orzeszków.
    • jo.wu Re: Powrót do UK ? 16.07.20, 11:00
      My po 1.5 roku mieszkania w wiekszosci w Polsce (commuting to UK;) ) wlasnie zdecydowalismy sie wrocic full time na Wyspy. Tez do Cambridge, gdzie mieszkalismy wczesniej. Wlasnie mozliwosc wyboru dobrej szkoly jest glownym "za". I jest to miejsce gdzie nie czuje sie atmosfery Brexitu, mam porownanie z moim poprzednim miejscem pracy w malenkiej miescinie;)
        • jo.wu Re: Powrót do UK ? 16.07.20, 22:17
          Mlody jest dopiero na poczatku edukacji, ten rok jeszcze przepeka u maluchow, a szkole zacznie w przyszlym roku we wrzesniu (ma fuksa bo urodzil sie 2.09 ;) W Polsce chodzil do przedszkola i to wystarczylo jako przedsmak edukacji po Polsku 😀 Ale wracamy na Cherry Hinton, zeby byc w dobrym catchment area;)
          • yuka12 Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 01:13
            My właśnie m. in. ze wzgl. na polską edukację zostaliśmy w UK 😁. Wystarczyła polska szkoła weekendowa i podejście jednej z nauczycielek oraz opowieści rodziny w Polsce (i co zresztą sami widzieliśmy). Tzn. kwestia szkolnictwa była JEDNĄ z przyczyn, ale jedną z tych najważniejszych. powodów.
            • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 10:13
              Nasz syn chodzi do całkiem niezłej szkoły prywatnej, ale system nauczania jest dość skostniały i kompletnie nie zmierza w tym kierunku co dzisiejsza nauka. Do tego przeładowanie materiału pamięciówą w starszych klasach, ciągłe zmiany w egzaminach końcowych. Z kolei znam rodzinę która rezygnuje ze świetnej grammar school i wracają do PL, bo dzieciak nie ma kompletnie życia po szkole, przyjaźni... I weź tu człowieku bądź mądry.
              Nie mamy za bardzo miejsca na kolejne błędy, bo dziecko to jednak wszystko przeżywa.
              • alannda Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 10:31
                Nie demonizowalabym polskiej edukacji. Nie wiem jak wiele sie zmienilo od czasu kiedy ja chodzilam do szkoly w Polsce. Jak dla mnie szkocka szkola panstwowa do ktorej chodzil moj syn (podstawoeka) nie jest wystarczajaco motywujaca w gore, presji nie bylo zadnej. Mam nadzieje ze w szkole sredniej to sie zmieni. Dla ambitnych, niesmialych dzieci, ktore w polskiej szkole jaka pamietam plakaly ze stresu tutejsza szkola jest idealna. Leniwe i niezmotywowane dzieci niestety wyrosna na takich samych doroslych z minimalnymi kwalifikacjami. Wiec to wszystko zalezy jakie charaktery maja twoje dzieci.
              • jo.wu Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 10:34
                Ja biore pod uwage tez scenariusz ,ze jeszcze wrocimy do Pl, gdyby Brexit okazal sie pomylka i zycie w UK nie bedzie sie wiele roznic od tego w Pl (finansowo i komfortem zycia). Wtedy w Pl albo ED albo wytlumacze Mlodemu, ze ma sie uczyc dla siebie, czego chce i co lubi, a nie przejmowac sie wyscigiem szczurow i pamieciowka. Oceny przezyjemy;) Mamy nastawienie raczej laid back. Edukacja jest wazna, ale tez nie za wszelka cene.
                • jo.wu Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 10:36
                  No i caly czas mam w glowie to, ze kiedy nas zabraknie (oby nie za szybko), to Mlody zostalby calkiem sam w UK. Bez rodziny, nie znajac Polski - troche slaba perspektywa :(
                • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 18:15
                  jesli macie obywatelstwo i dziecko oczywiscie tez ma, bez zmruzenia oka przenioslabym sie do UK nawet jesli mialabys jakis czas trudnosci ze znalezieniem pracy. Najblizszy rok w Polsce bedzie bardzo trudny. Ogromna inflacja za pasem. Juz minister finansow o tym przebakiwal ale go zwineli i kazali inaczej spiewac w ramach przedwyborczej papki. Poczekaj troche i zobaczysz co sie bedzie dziac
    • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 18:11
      >, ja mam również oferty na linkedinie

      nie rozumiem tej wypowiedzi. Co okreslasz terminem " oferta"?

      Setki headhunterow kontaktuje sie ze mna przez LinkedIn i emaila rocznie pomimo ze aktywnie nie szukam pracy, ale w ZYCIU bym nie nazwala tego oferta dla mnie. Oni wysylaja to do setek jezeli nie tysiecy ludzi. To nie oznacza ze ja kazda z tych prac bym dostala.
      W tej chwili jest bardzo duze bezrobocie i na kazda oferte sa setki kandydatow
      • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 23:33
        Od nastu lat pracuję w globalnej firmie, prowadzę projekty na wszystkie rynki świata. Nie mam tu kompleksów. Przez 4 lata zanim wyjechałam z UK pracowałam w bardzo niszowej działce i o to generalnie pytają headhunterzy. W Polsce od tego odeszłam, ale duże projekty nadal robię.
        Nie chcę się tu rozpisywać, bo nawet gdybym miała przez jakiś czas nie pracować to mój mąż spokojnie ogarnie temat. No worries :)
        • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 10:12
          A co to za niszowa branza ze z 4 letnia przerwa przyjmuja? Project managers w UK na peczki i nie jest to niszowe bo jest to jak najbardziej transferable skill.Do mnie hedhunterzy po 10 latach od zakonczenia w branzy pisza jak jest stanowisko w spektroskopii w product management ale nie oznacza, ze bym je dostala.
          Gdyby gospodarka byla taka jak np rok temu to moze faktycznie nie byloby powodu by miec jakiekolwiek obawy. Niestety teraz no masakra jest. Do czasu poprawy gospodarki praktycznie na kazde jedne stanowiska sa setki kandydatów
          • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 13:20
            I zeby bylo jasne: ja cie namawiam do powrotu jesli choćby maz ma prace jaka opisujesz. W Polsce bedzie inflacja. W UK jest bezrobocie, bedzie wplyw Brexitu na ekonomie ale to i tak lepsze rozwiazanie na najblizsze lata

            Tylko chce bys wziela pod uwage ze nie bedzie to idealnie miekki powrot, bo potrea zanim prace znajdziesz ze wzgl na rynek i syn bedzie nadrabial troche czasu z angielskim.
    • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 18:18
      Aha, duzo zalezy od tego jak Twoj syn zna jezyk angielski. Ja rozumiem ze mowi costam skoro chodzil do przedszkola, ale czy jestescie rodzina dwujezyczna tzn maz/partner jest native English speaker i operujecie tym jezykiem w domu?
      Jesli nie to syn bedzie musial chodzic na lekcje dodatkowe.
      • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 17.07.20, 23:30
        Do niedawna angielski był jego pierwszym językiem, trochę go spolszczyli przez ostatnie lata. Ma lekcje z native'em plus rozmawia z kolegami z byłej szkoły, czyta po angielsku, słucha. Więcej pracy wymaga pisanie, bo wylewny w tym nie jest.
          • alannda Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 12:00
            Przeczytalas od poczatku? Chlopiec sie w UK urodzil i tu mieszkal przez 7 lat wiec jak najbardziej angielski jest jego pierwszym jezykiem. A ty sie jak zwykle wymadrzasz🤪
            • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 12:49


              bzdura. W klasie mojego dziecka jest chlopiec ktory przychodzac do szkoly nie mowil wcale po angielsku. Mowili w domu po czesku od niemowlaka mowil po czesku. Teraz juz mowi bardzo dobrze po anguelsku tez ( Y2), ale nie na poziomie native rowiesnikow jeszcze i jego językiem dominujacym jest czeski bo w takim mowia w domu. Jakby teraz wrocil na 4 lata do Czech to jest to tak mlody wiek ze angielski nie tylko by sie zatrzymal ale nienuzywany 8 godzin uleglby rewersji.

              To niepowazne twierdzic ze 4 lata tylko po polsku nie ma wplywu na angielski ktorym dziecko jakos mowilo 4 lata temu.

              W polskiej sobotniej szkole gdzie moje 7 dziecko chodzi widac ogromna roznice w tym jak mowia w j. polskim dzieci rodzicow natives czy polnatives czy dwojga Polakow. Do tego stopnia ze podczas pandemii dzieci z rodzin dwujęzycznych mialy dodatkowe zajecia z polskiego. Do czego zmierzam => Ma to naturalny zwiazek tez z tym ze dzieci natives maja tez bogatsza znajomość slownictwa j. angielskiego bo operuja w nim w wiekszej ilosci.

              To sie dopiero zmienia pozniej, w Juniors gdzie roznice moga sie zupelnie zatracic i dwujezyczne dzieci operuja rownie dobrze w obu jezykach( najczesciej) ale jeszcze nie na etapie Infant school gdzie dom i pierwszy jezyk z jakim mieli kontakt ma ogromny wplyw a angielski jest nadal jezykiem tylko szkoly.

              7 lat w UK w rodzinie Polakow a potem kolejne 4 w Polsce to powazny uszczerbek w znajomosci angielskiego a wielki zysk w nauce polskiego. W ciagu tych 4 lat dzieci nauczyly sie plynnie pisac wypracowania, uczyly sie wszystkich przedmiotow po angielsku a on nie i nie zna wiele slow bo mial to samo po polsku.

              Nie twierdze, ze nie da sie tego nadrobic, oczywiście ze sie da. Pol roku w UK i dodatkowe zajecia organizowane przez szkole i bedzie na tyn samym poziomie , ale nikt mi nie wmowi ze 4 lata w Polsce i rodzice mowiacy w domu po polsku to to samo jak ten czas spedzony w edukacji w j. angielskim.
              To kluczowy moment by wrocic bo im dluzej sa w Polsce tym trudniej by syn wrocil do perfect bilingual. Pozniej...bylby bilingual tez ale polski bylby dominujacy.

              To zdanie o wymadrzaniu jest beznadziejne. Staraj sie utrzymywac poziom jak rozmawiasz, bo sama mowisz jakbys nie miala pojecia o temacie.
              • alannda Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 13:43

                > To zdanie o wymadrzaniu jest beznadziejne. Staraj sie utrzymywac poziom jak roz
                > mawiasz, bo sama mowisz jakbys nie miala pojecia o temacie.

                Wybacz, zapomnialam ze tylko to czego ty doswiadczylas lub zaobserwowalas w swojej okolicy jest mozliwe. Zauwaz ze nie wypowiadalam sie na temat poziomu ktoregokolwiek jezyka u tego konkretnego dziecka, bo na oczy go nie widzialam. To ty stwierdzilas ze angielski nie moze byc pierwszym jezykiem bo mieszkal przez 3 lata w Polsce i ma oboje rodzicow Polakow. A ja jedynie twierdze ze dla dziecka ktore urodzilo sie w UK i zaczelo uczeszczac do placowki zanim nauczylo sie mowic angielski bedzie pierwszym jezykiem bez wzgledu na narodowosc rodzicow.
                • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 15:09
                  >A ja jedynie twierdze ze dla dziecka ktore urodzilo sie w UK i zaczelo uczeszczac do placowki zanim nauczylo sie mowic angielski bedzie pierwszym jezykiem bez wzgledu na narodowosc rodzicow.

                  Szanuje twoje zdanie nawet jesli jest odmienne.

                  Moje zdanie jest takie ze owszem to najczestsze jesli to dziecko jest w UK caly czas, ze wyrownuje sie roznica na poziomie Juniors, ale tu nie jest taki przypadek bo dziecko wyjechalo. I o tym mowie.



                  Znam nawet jedna dziewczynke, corke Polakow ktora wrocila z Kanady w wieku 10 lat. Dzis jest dorosla osoba. Mowi po angielsku niezle ale j. polski jest zdecydowanie jej pierwszym jezykiem. Wiek 7-14 jest kluczowy moim zdaniem

              • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 21:40
                Tak jak napisałam angielski był do niedawna syna pierwszym językiem. Minęły nam 3 lata od powrotu. Oczywiście że ze słownictwem zatrzymał się na poziomie Year 3, ale codziennie robi Mathletics & Spellodrome, słucha tutoriali na YT, telewizję mamy tylko po angielsku. Nawet gdybyśmy nie wrócili do UK to zakładam że gorzej niż jego ojciec, który pracuje w IT nie skończy i świetnie da sobie radę w życiu zawodowym.
                Dla przykładu mam kuzynów urodzonych w Kanadzie i mimo teoretycznie wielkich możliwości wielkich karier nie robią. Powodzenie nie zawsze uwarunkowane jest miejscem urodzenia i życia.

          • boo-boo Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 14:26
            Chyba przesadzasz. Znam parę- obydwoje Polacy. Między sobą rozmawiają po polsku- do dziecka tylko po angielsku. Dzieciak po polsku ani słowa nie powie- mimo, że w polskim jest obsłuchany.
            • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 15:02
              No ale nie wiemy czy rozmawiaja do dziecka po angielsku tylko. To sa rzadkie przypadki i wymagaja nie lada dyscypliny. Walcze z tym w druga strone. By rozmawiac po polsku gdy to mozliwe. Dochodzi tez element edukacji w j. angielskim: nazewnictwo w science, maths, wypracowania, gramatyka itd

              • alannda Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 15:09
                Wyobraz sobie ze sa dzieci do ktorych sie mowi po Polsku a one rozumieja ale odpowiadaja po angielsku. Sa tez dzieci ktore maja oboje rodzicow Polakow i po polsku mowia swietnie natomiast kompletnie nie potrafia po polsku pisac lub czytac. Nie ma powodu sie oburzac;-)
                • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 01:47
                  >sobie ze sa dzieci do ktorych sie mowi po Polsku a one rozumieja ale odpowiadaja po angielsku. Sa tez dzieci ktore maja oboje rodzicow Polakow i po polsku mowia swietnie natomiast kompletnie nie potrafia po polsku pisac lub czytac. Nie ma powodu sie oburzac

                  Ale co to ma do tematu dziecka ktore od 4 lat mieszka w Polsce i w domu mowi po polsku i w szkole.
                  Co to ma do rzeczy? Nagle spadnie mu z nieba slownictwo ang science i maths itd? Lektury? Wypracowania?
                  • raadhiyah2020 Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 11:13
                    Oczywiscie, ze nagle nie spadnie ale jesli w Polsce sporo pracy czyli ponad przecietnie wkladal w jezyk angielski to nadrabianie zajmie pewnie mniej czasu niz dziecku ktore nigdy w UK nie mieszkalo. Owszem brakuje trzech lat z edukacji podstawowej, trudno, tego sie juz nie zmieni. Jednak lepiej wrocic teraz i zrobic year 6 niz czekac dluzej i zaczac secondary. Moze do grammar school sie nie dostanie ale bez przesady, public schools tez dobrze ksztalca, wszystko zalezy od checi dziecka i wsparcia rodzicow a to jest spelnione.
              • yuka12 Re: Powrót do UK ? 18.07.20, 16:32
                Ale TY tak robisz. Znam sporo rodzin (zresztą większość z poznanych), w których nawet jeżeli rodzice mówią po polsku do dziecka (JEŻELI mówią), to i tak nie uczą go pisać, czytać, o nauce po polsku nie mówiąc. Rodziny, w których dba się chociażby o podstawy polskiego w mowie i piśmie, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Kiedyś spotkałam dziewczynę, która przyjechała do UK jako 8-latka, po 2 latach w polskiej szkole, a która po kolejnych 5 w UK nie chciała się do polskiego przyznawać. Dla niej 1 językiem był angielski, potem walijski, a polski gdzieś na 3 miejscu. Rodzice Polacy.
                • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 01:52
                  Nie no pewno ze nie wszyscy rodzice walcza o utrzymanie j. polskiego.


                  Tylko tu tematem jest dziecko ktore nie ma za bardzo kontaktu z angielskim na codzien od 4 lat. Nie mozna sadzic by brak tych 4 lat nie wplynal na jego znajomoac ang. Nadrobi? A nadrobi ,pewno. Sa klasy EAL. Ale trzeba sie na to mentalnie przygotowac ze do grammar school sie nie dostanie i nie bedzie od razu gwiazda.(zart)
                  • wiwi1 Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 15:05
                    NIe demonizowalabym, na prawde. Dziecko brakow w edukacji nie ma. Pobieralo ta edukacje w innym kraju. To sa rzeczy do nadrobienia w krotkim czasie. Dziecko jest juz zaznajomione w tutejsza edukacja, bo chodzilo tutaj do szkoly przez jakies 3 lub 4 lata.
                    Jesli chodzi o slownictwo to nie ma sie czym martwic, dogoni rowniesnikow bardzo szybko jak tylko wroci do UK i bedzie mialo angielski na codzien w szkole dodatkowo tak jak pisalam teraz szkoly i tak maja specjalny program wspomagajacy od wrzesnia.
                    Nie spotkalam sie rowniez z klasami EAL, bylo by to wbrew jednemu z najwazniejszych zalecen w educacji w tym kraju czyli inclusion. Moglby ewentualnie dostac wsparcie nauczyciela wspomgajacego jesli zajdzie taka potrzeba.
                    Pozdrawiam:)
                    • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 21.07.20, 15:34
                      >NIe demonizowalabym, na prawde. Dziecko brakow w edukacji nie ma.

                      nie demonizuje bo to nie chodzi o braki w edukacji tylko pewien okres przystosowania w j. angielskim. Po co nauka skoro jest to w krwi i z nieba nawet dla tych co mieli 4 lata przerwy i nie mowili po angielsku albo rzadko kiedy?

                      W Londynie w szkolach gdzie jest wielu przyjezdnych EAL jest czyms powszechnym. Tam gdzie nie ma potrzeby takich klas sie nie tworzy bo pojedyncze przypadki mozna indywidualnie ogarnac

                      www.isa.aberdeen.sch.uk/assets/docs/EAL-What-is-EAL-Support.pdf
                      www.headteacher-update.com/best-practice-article/supporting-eal-learners-in-your-classroom-1/200731/
                        • wiwi1 Re: Powrót do UK ? 21.07.20, 17:07
                          Ale z tego co zalinkowalas wynika wlasnie to co ja napisalam. Dzieci dla ktorych jezyk angielski nie jest pierwszym jezykiem (nie mowia, mowia bardzo slabo) dostaja wsparcie nauczyciela wspomagajacego, ale NIE SA przydzielane do zadnych osobnych klas. Dalej chodza do tej samej klasy natomiast dodatkowo dostaja wsparcie nauczyciela wspomagajacego, EAL. Czasem taki nauczyciel zbiera grupe dzieci , ktore sa na podobnym poziomie i prowadzi zajecia, powiedzmy godzine dziennie (w zaleznosci od potrzeb lub tez zamoznosci szkoly).
                          Nie pisze tego dlatego zeby udowadnaic moja racje, mam nadzieje, ze tak tego nie zrozumiesz, ale taki obraz szkoly, gdzie dzieci sa grupowane ze wzgledu na abilities/disabilities/znajomosc jezyka bylby mylny.
                          Owszem dzieci, ktore tego potrzebuja (SEN, EAL itd) dostaja dodatkowe wsparcie, ale maja swoja klase i swojego glownego nauczyciela.
                          I jeszcze, z doswiadczenia, poniewaz pracuje w szkole gdzie bardzo duzo dzieci to dzieci, dla ktorych angielski jest dodatkowym jezykiem, czesto przyjezdzaja do UK i przychodza do Y4 czy 5 i naprawde nadganiaja i jezyk i material. Spedzaja w szkole 6 godzin dziennie z innymi dziecmi i to jest moim zdaniem jakies 80% nauki jezyka plus dodatkowe wspomaganie przez nauczycieli.
                          Pozdrawiam:)
                          • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 23.07.20, 16:53
                            >ostaja wsparcie nauczyciela wspomagajacego, ale NIE SA przydzielane do zadnych osobnych klas.

                            sorry moze to zabrzmialo z mojej strony niezbyt precyzyjnie. Oni chodza do dodatkowej EAL klasy na czas okreslony potrzeba. EAL klasa pomaga im odrabiac lekcje z normalnej klasy jesli maja braki jezykowe lub w tych aspektach w ktorych tej pomocy potrzebuja.
                  • yuka12 Re: Powrót do UK ? 19.07.20, 23:04
                    Princess przepraszam za wtręty z życia ale co poradzić, że nie zawsze masz rację? Syn chodził przez 6 lat do szkoły walijskiej (angielski był tylko przez 2 ostatnie lata 3x w tygodniu po godzinie), w domu mówimy wyłącznie po polsku. Po czym zaczął y. 5 w szkole angielskiej (walijski 4x po godzinie) i sobie bez problemów poradził i po roku dogonił spokojnie rówieśników w nowej szkole. A żadnych specjalnych uzdolnień językowych nie posiada, wręcz przeciwnie. Tutaj dyskutujemy o dziecku, które dobrze zna język i śmiało mogę przypuścić, że zna o niebo lepiej angielski niż mój syn do y. 5 (bo on angielski mówiony do tego czasu kiepsko rozumiał). Syn forumki poradzi sobie, spokojna głowa.
                    ps. Zanim mi zarzucisz brak dopilnowania dodam,, że syn z własnej i niewłasnej woli nie chciał robić NIC w żadnym języku i jakakolwiek jego praca w domu to do dzisiaj moje prośby i groźby i tony cierpliwości i miłości. Dziecko z bardzo wysoką inteligencją ogólną (kognitywną) 😐.
                    • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 21.07.20, 15:28
                      > Syn forumki poradzi sobie, spokojna głowa.

                      napisalam wyraznie ze da rade ale troche potrwa podciaganie. Najmniej pol roku do roku zanim bedzie zdolny do pisania wypracowan na poziomie jego brytyjskich przyjaciol

                      Porownanie dziecko ktore od 4 lat mowi TYLKO po polsku do dziecka polsko walijskiego ktore ma edukacje ogolnobrytyjska i j. angielski z bardzo duzym naciskiem i wypracowaniami....jest pomylka.

                      >Dziecko z bardzo wysoką inteligencją ogólną (kognitywną) 😐.

                      kazda forumka takie ma lol.

                      >Princess przepraszam za wtręty z życia ale co poradzić, że nie zawsze masz rację?

                      kazdy sie czasem myli i ty tez. W szkole Juniors mojego dziecka jest cala klasa EAL przystosowawcza gdzie kieruja dzieci ktore nie chodzily do szkoly z j.angielskim jako wykladowym. Jedne dzieci chodza tam krocej, inne dluzej ale zapewniam gdyby to byl taki PIKUS i dziecko cudownie smiga jak jego rowiesnicy brytyjskie od razu po przyjezdzie ...takowe klasy by nie istnialy.
                      • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 21.07.20, 22:28
                        Princess, uściślę, że w domu nie mówimy tylko po polsku, oboje z mężem pracujemy w języku angielskim i w domu też mówimy po angielsku ze względu również na młodszego syna. Bardziej martwi mnie umiejętność pisania, niż mówienie. Syn ma piękny brytyjski akcent i nie raz prowadził lekcję u siebie w klasie. On od 1 pierwszego roku życia był w nursery i uwierz mi że do 8 roku życia angielski był jego pierwszym językiem. Jak dziecko od 8-17 jest w placówkach wśród dzieci mówiących po angielsku to nawet jak mówi się do niego po polsku to odpowiada po angielsku. Tak było przynajmniej u nas i u naszych znajomych.

                        • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 23.07.20, 12:43
                          >Princess, uściślę, że w domu nie mówimy tylko po polsku, oboje z mężem pracujemy w języku angielskim i w domu też mówimy po angielsku ze względu również na młodszego syna.

                          Kwestie pisania mozesz juz rozwiazac wysylajac go na korepetycje z tego juz teraz. A takze gdyby korepetytor mogl sciagnac z internetu materialy z ostatnich kilku lat w szkole by powtorzyc slownictwo z matematyki, science, gramatyki ktore syn zna tylko po.polsku


                          Co do akcentu jest to najmniejszy problem bo jakikolwiek by byl dzieci w tym wieku jeszcze maja na tyle elastyczne struny glosowe i nawyki ze mozna akcent ksztaltowac jak znajdzie sie juz w szkolnym srodowisku.

                          To mowienie w domu po angielsku zdecydowanie poprawia postac rzeczy. Ale az dziw ze utrzymujecie w tym dyscypline. Ja mam podobna sytuacje ale z odwrotnej strony czyli konsekwencja mowienia po polsku gdy wokol nie ma taty. To bardzo trudne dla nas bo dziecko naturalnie ciagle przechodzi na angielski bo jest mu latwiej sie wyslowic. Niekończące uwracanie koryta rzeki.
                      • yuka12 Re: Powrót do UK ? 21.07.20, 23:38
                        Princess, nam mówiono, że edukacja jest 50/50, a w praktyce do y2 nie mieli żadnych zajęć po angielsku. Nul. Od y3 mieli 3h angielskiego w tygodniu. Znajome polskie i anglojęzyczne rodziny załatwiały angielskie korepetycje 😀. My woleliśmy zmienić okolicę i szkołę. Do dzisiaj syn ma bardzo twardy akcent jako rezultat kilku lat edukacji w walijskim. Te 30%. angielskiego w waliskich szkołach to właśnie kilka godzin angielskiego w tygodniu, natomiast cała reszta nauczania, łącznie z matematyką i science, oraz JEDYNY język komunikacji (dzieciom nie wolno było rozmawiać po angielsku na przerwach) to walijski.
                        • raadhiyah2020 Re: Powrót do UK ? 22.07.20, 11:37
                          To zalezy od okolicy i szkoly wlasnie. Sa szkoly medium English i medium Welsh, te drugie wybieraja Walijczycy glownie zeby dzieci znaly walijski. Dla obcokrajowcow lepsze sa szkoly medium English, ale jesli takich nie ma w poblizu to jest problem dlatego trzeba to przemyslec zanim sie osiedli w Walii.
                          • yuka12 Re: Powrót do UK ? 23.07.20, 18:58
                            Szkoły zmieniają swój status również decyzją walijskich władz z Cardiff. Kilka lat temy zmieniono jedyną podstawówkę w miejscowości na medium Welsh WBREW woli rodziców (głównie Walijczyków), władz lokalnych i samej szkoły. Ludzie walczyli miesiącami, podpisywali petycje itp., ale Cardiff wiedział lepiej ☹️. Kilka osób, głównie lepiej wykształconych, wyprowadziło się wtedy do Anglii. Nasza była szkoła też miała więcej angielskiego w nauczaniu, zmieniło się po roku, kiedy dzieci zaczęły szkołę. Prawdopodobnie jako reakcja na badania demograficzne w 2011 r. I od 2012 kilkoro znajomych ze szkoły i pracy postanowiło wracać do swoich krajów pochodzenia lub przeprowadzali się do innego kraju UE bądź Anglii. Południowoafrykańczycy, Niemcy, Anglicy, Polacy. Również od tamtej pory widać inwazję walijskiego i coraz częstsze wykluczenie np. z wielu zawodów ludzi nie znających walijskiego. Czyli od 10% do 3/4 mieszkańców (w zależności od miejsca). My też nie widzimy swojej przyszłości tutaj, boimy się wzrostu postaw ksenofobicznych i ogólnej niechęci do "obcych". Wystarczy poczytać komentarze nt. Anglików w lokalnej gazecie. Na szczęście w obecnym miejscu jest za duża "mieszanka", więc na codzień się tego nie czuje.
                        • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 23.07.20, 12:35
                          No ale sama mowisz ze załatwiały rodziny korepetycje. A pomysl o przypadku takiego dziecka co ma 4 lata przerwyi funkckonowal bez 30 proc nawet w ang zajec. Nie ominie sie paru trudnych miesiecy wyrównania. Wyrowna ale to trwa
                          • ilonka45 Re: Powrót do UK ? 23.07.20, 17:28
                            Princess, zwroc uwage, ze poprzedniczki mowia o dzieciach trilingual, w przypadku zalozycielki watku, osobiscie nie widze problemu z, jak Ty to nazywasz, przystosowaniem sie, oboje rodzice uzywaja jezyka angielskiego na codzien, ich syn spedzil tutja wiekszosc zycia, uczeszczal do zloblka I szkoly. Angielski jest jego pierwszym jezykiem. Scenariusz bardziej pick up where he left off...
                            • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 25.07.20, 12:51
                              >Scenariusz bardziej pick up where he left off...

                              Nie no to by blo masakryczne gdyby 11 latek mial wrocic rok dwa czy cztery wstecz. Boziu po co.


                              A o tym ze mowia w domu po angielsku teraz niedawno dopiero napisala mi
                              • ilonka45 Re: Powrót do UK ? 25.07.20, 18:06
                                Czepiasz się , Chodziło mi o jego akcent i znajomość angielskiego, która może być na wyższym poziomie niz rówieśników, wyjeżdżając miał język i akcent ukształtowany, jego słownictwo jest napewno obszerniejsze niż 3 lata temu. Nie musisz interpretować każdego przysłowia tak dokładnie, uważam, ze nie będzie potrzebował pomocy ani w nauce języka ani odnalezieniu sie w kraju, w którym się urodził i spędził większość życia.
                                • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 27.07.20, 00:52
                                  > jego akcent i znajomość angielskiego, która może być na wyższym poziomie niz rówieśników,

                                  Rowiesnikow w Polsce chyba... Dziecko dwojga Polakow jak rozumiem slucha ich angielskiego z polskim akcentem i ma miec lepszy akcent niz jego rowiesnicy w UK? Ubawilas mnie. I nie jest wystawione na jezyk angielski w szkole...i ma go znac lepiej niz jego brytyjscy rowiesnicy?

                                  >uważam, ze nie będzie potrzebował pomocy ani w nauce języka ani odnalezieniu sie w kraju, w którym się urodził i spędził większość życia.

                                  Szanuje Twoje odmienne zdanie ale jestem pewna ze bedzie musial podciagnac wypracowania i slownictwo o ktorym nie rozmawia z rodzicami bo nie rozmawia z nimi o rozwieltkach i amebach ( przyklad tylko)
                                  • ilonka45 Re: Powrót do UK ? 27.07.20, 12:50
                                    Rowiesnikow w Polsce chyba... Dziecko dwojga Polakow jak rozumiem slucha ich angielskiego z polskim akcentem i ma miec lepszy akcent niz jego rowiesnicy w UK? Ubawilas mnie. I nie jest wystawione na jezyk angielski w szkole...i ma go znac lepiej niz jego brytyjscy rowiesnicy?

                                    "Wystawione" bylo od urodzenia! Akcent nie jest dziedziczny.
                                    Slowo kluczowe "moze byc" z pewnoscia bedzie lepszy od niektorych jego rowiesnikow, nie wszyscy rodzice rozmawiaja z dziecmi o amebach I poezji I sztukach pieknych. To, ze slucha rodzicow z polskim akcentem, nie ma nic do rzeczy, Twoj syn tez slucha na codzien ciebie z polskim akcentem I ma z pewnoscia accent angielski, znam cale mnostwo dzieci, ktorych rodzice nie znaja jezyka angielkiego, a ich dzieci maja accent angielski, dlatego, ze szkola I srodowisko uksztaltowaly ich ackcent.

                                    Mowimy o dziecku, ktore urodzilo sie tutaj, chodzilo przez 7 lat do zlobka, szkoly, ktore juz ma accent angielski, a nie o dziecku, ktore ma przyjechac do UK, w wieku 10 lat.

                                    Oczywiscie, pomimo, ze zalozycielka watku wszystko wyjasnila, ty wiesz lepiej o czym oni z dzieckime rozmawiaja, jaki poziom angielskiego reprezentuja I czego sie ich synw Polsce nauczyl, a raczej nie nauczyl. Tak samo, jka probujesz udowodnic sunflowerin, ze nie dostanie pracy, bo to wszystko to tylko oferty. Ja nie mam szklanej kuli jak Ty, tylko doswiadczenie zyciowe koncze te przepychanki, bo dyskusja tego nie mozna nazwac, drazni mnie tez Twoj wyniosly wszystkowiedzacy ton i brak szacunku dla ludiz, majacych inne zdanie od Twojego. Zegnam



                                    • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 28.07.20, 10:59
                                      >"Wystawione" bylo od urodzenia! Akcent nie jest dziedziczny.

                                      ilonka a ty tak na serio?
                                      Oczywiscie ze akcent zalezy od tego jaki akcent wokol slyszysz. Gdyby tak nie bylo to rodziliby sie w Indiach hindusi z niemieckim akcentem w angielskim nie majac z Niemcami stycznosci:)))

                                      >Mowimy o dziecku, ktore urodzilo sie tutaj, chodzilo przez 7 lat do zlobka, szkoly, ktore juz ma accent angielski,

                                      cos ty, to jest wiek w ktorym jezyk sie nadal ksztaltuje i wymowa wcale nie jest utrwalona. Ja mam 7 latka w domu przeciez wiec sie orientuje.

                                      >Twoj syn tez slucha na codzien ciebie z polskim akcentem I ma z pewnoscia accent angielski,

                                      ale moje dziecko nie mieszka w Polsce i na codzien slucha akcentu w angielskiej szkole i swojego angielskiego ojca tez ktory nie zna polskiego przeciez.

                                      A to dziecko mieszka w Polsce i jego jedyna stycznosc z angielskim to rodzice z polskim akcentem. Troche rozna sytuacja?
                                      Gdyby tak bylo to Polacy uczacy sie j. angielskiego od Polakow w Polsce mieliby idealnie native speakera akcent bez sladu polskiego, a tak nie jest

                                      zreszta najwazniejsze: akcent jest bez znaczenia bo na tym etapie jak wroci jako 11 latek to jeszcze spokojnie wyrobi wlasciwe nawyki wymawiania.

                                      >Tak samo, jka probujesz udowodnic sunflowerin, ze nie dostanie pracy, bo to wszystko to tylko oferty

                                      nigdzie jej tego nie napisalam, ze nie dostanie pracy tylko opisalam racjonalnie jaka jest aktualnie sytuacja w UK gdzie jest bezrobocie i ze moze to potrwac dluzej niz normalnie.

                                      Ilonka a moim zdaniem jestes odrealniona zupelnie i opowiadasz bajki jakbys nie wiedziala co sie w UK dzieje. Nagadaj jej jeszcze ze jest masa roboty na rynku w tej chwili, no zrob ja w konia. Wlacz telewizor ilonka
                                      • ilonka45 Re: Powrót do UK ? 28.07.20, 14:15
                                        Przeczytaj dokładnie, bo sama sobie zaprzeczasz, napisałam, ze akcent zależy od środowiska i nie jest dziedziczny, nie masz już argumentów, to obrażasz mnie głupimi radami z wyjściem z domu. Nie dociera do Ciebie fakt, ze syn sunflowerin tutaj się urodził i wychował, angielski jest jego językiem ojczystym, ale oczywiście wysuwasz jakieś argumenty , ze obydwoje rodziców Polacy, itd i costam o kształtowaniu akcentu,. Napisałam już wcześniej, ze to co wypisujesz mnie drażni, sposób w jaki odnosisz się do forumowiczek, z pogarda i wyższością. Doskonale orientuje się co się dzieje w UK, sama pracuje teraz z domu, moj syn i synowa także, tylko tutaj chodzi o kogoś kto już pracował w UK i mąż jej nadal pracuje. Nie jest to przyjazd osób niewykształconych nieznających realiów z dziećmi wyrwanymi z polskiego środowiska, bez znajomosci angielskiego, tylko powrót po paru latach, z tego co napisałaś, nie widzisz wcale różnicy między sunflowerin a osoba, która założyła wątek z misiac temu
                                        • princesswhitewolf Re: Powrót do UK ? 29.07.20, 10:53
                                          > ze akcent zależy od środowiska i nie jest dziedziczny

                                          A o czym ja pisze?. Srodowisko j. angielskiego tego chlopca jest wsrod rodzicow polakow mowiacych po angielsku z polskim akcentem

                                          >Nie dociera do Ciebie fakt, ze syn sunflowerin tutaj się urodził i wychował,

                                          nie wychowal, ale wychowUJE. W wieku 7 lat nie jedno dziecko wyjechalo i w ogole nie pamieta jezyka. Mam taka znajoma ktora urodzila sie w Niemczech i tam chodzila 3 lata do niemieckiej szkoly. Jej rodzice sa Anglikami i wrocili do UK. Dzis jako dorosla osoba W OGOLE nie mowi po niemiecku bo jak wrocili to poszla do szkoly tu i juz stycznosci z niemieckim nie ma.


                                          >nie widzisz wcale różnicy między sunflowerin a osoba, która założyła wątek z misiac temu

                                          Nie mam pojecia o jakiej osobie ty piszesz ktora zalozyla watek miesiac temu bo ja nie zyje zyciem forum.
                                          Nie wiem po co manipulujesz tak by sunflowerin jeszcze naiwnie uwierzyla ze ja ja obrazam. Byloby ci to na reke?

                                          Pisze logicznie i jasno: W aktualnej sytuacji jest ogromne bezrobocie na rynku w UK i dla kazdego z wyjatkiem NHS szukanie pracy trwa dluzej. Wyksztalceni ludzie tez potracili prace. Zwolnienia nie sa tylko wsrod pracownikow fizycznych ale na wszystkich poziomach. Ocknij sie i poczytaj BBC. Mam przyjaciela ktory ma doktorat i 20 lat lat doswiadczenia i szuka pracy od 3 miesiecy. Wlacz LinkedIn i zobacz co wykwalifikowani ludzie pisza. Kto stracil prace i kto szuka. Ile jest postow ludzi desperacko szukajacych zatrudnienia w tychj miesiacach
                                          Oczywiscie ze sunflowerin dostanie prace. Ale moze to troche dluzej potrwac przez zawirowania na rynku pracy.

                                          Inteligentna osoba mieszkajaca tu wie co sie aktualnie dzieje na rynku pracy i nie zaprzeczy ze moje zdanie w sensie ogolnym ma logiczne uzasadnienie. A juz cos ie wydarzy w tym danym konkretnym przypadku i ile potrwa szukanie pracy to Bog wie. Moze szybko. Moze dlugo. Po co jednak klamac ze jest super bo... ktos ma kwalifikacje? Dostajemy na 1 stanowisko setki CVs teraz.

                                          >Napisałam już wcześniej, ze to co wypisujesz mnie drażni, sposób w jaki odnosisz się do forumowiczek, z pogarda i wyższością.
                                          To dopiero jest napastliwy i agresywny wpis. Ale co mnie obchodza twoje humory i co drazni cie? Nie umiesz rozmawiac ze spokojem to sie nie wlaczaj.
                                          Nie tylko ja mam wrazenie ze jestes napastliwa w rozmowie. Nie podoba sie odpowiedz to nie kontynuluj. Zreszta ja koncze bo to jakas chora rozmowa z osoba ktora nie ma pojecia co sie dzieje na rynku pracy a jezyk to cos czego jak sie nauczysz do 6 r z to juz bedziesz mowic do konca zycia chocbys wyjechal na Anatrktyde.
                                          • ilonka45 Re: Powrót do UK ? 29.07.20, 13:33
                                            Nie tylko ja mam wrazenie ze jestes napastliwa w rozmowie. Nie podoba sie odpowiedz to nie kontynuluj. Zreszta ja koncze bo to jakas chora rozmowa z osoba ktora nie ma pojecia co sie dzieje na rynku pracy a jezyk to cos czego jak sie nauczysz do 6 r z to juz bedziesz mowic do konca zycia chocbys wyjechal na Anatrktyde.
                                            Napastliwa? hahhaahahahah poczytaj swoje wpisy. nie robie tka jak ty wycieczek personalnych I nie obrazam cie tak jak ty innych, po prostu wytykam ci niekonsekwencje w twoich wpisach.

                                            "Nie mam pojecia o jakiej osobie ty piszesz ktora zalozyla watek miesiac temu bo ja nie zyje zyciem forum.
                                            ""
                                            Oj zyjesz, osoba pracujaca nie wchodzi o 1am na forum, zeby naskoczyc na kogos, self- denial sie klania.

                                            "a jezyk to cos czego jak sie nauczysz do 6 r z to juz bedziesz mowic do konca zycia chocbys wyjechal na Anatrktyde.
                                            Ale oni nie wyjezdzaja na Antarktyke, tylko wracaja do UK, gdzie ich syn sie wychowal I mieszakl przez wiekszosc zycia. Jus ci to wiele osob napisalo!!!!!!
                                            Nie jestem napastliwa, po prostu nie przyjmoujesz do siebie paru home truths, ze istnieja ludize,ktorzy nie maja problemu ze znalezieniem pracy, znajomoscia jezyka, doskonale zdaje sobie sprawe z tego co teraz sie dzieje na rynku pracy, mam znajomych, ktorzy stracili prace, mam tez kolezanke, ktorej HR firma nadal prosperuje.
                                            "Po co jednak klamac ze jest super bo... ktos ma kwalifikacje"
                                            Nigdzie nie napisalam, ze jest super, wiec nie oskarzaj mnie o klamstwa, zreszta post nie byl wcale o znalezieniu pracy, tylko o powrocie.

                                            " A juz cos ie wydarzy w tym danym konkretnym przypadku i ile potrwa szukanie pracy to Bog wie"

                                            A co cie to obchodzi? nigdzie nie napisala, ze juz zaraz teraz potrzebuje pracy, ma meza, ktory pracuje.
                                            Przestan mi chrzanic o BBC I Linkedln, ktory mam na emailu pracowniczym swoje spostrzezenia czerpie takze z rozmow z ludzmi z pracy, I przyjaciolmi, nie musze wierzyc we wszystko co olgadam I czytam.

                                            "Nie wiem po co manipulujesz tak by sunflowerin jeszcze naiwnie uwierzyla ze ja ja obrazam. Byloby ci to na reke"

                                            hahha teorie spiskowe? posadzasz mnie o manipulacje? wspolczuje przewrazliwienia, nie martw sie o sunflowerin, z jej wpisu wynika, ze nie tak latwo dalaby sie manipulowac.
    • sunflowerin Re: Powrót do UK ? 02.08.20, 11:58
      Trochę nerwowo się tutaj zrobiło, zupełnie niepotrzebnie :)
      Nasz nauczyciel native twierdzi ze syn sobie poradzi po powrocie (a jak będzie to się okaże), teraz właściwie chodzi o wybór lokalizacji, dostępność wolnych miejsc w szkołach, opieki medycznej dla młodszego. Na razie patrzę na Cambridge i St Albans. Bliskość Londynu jest jednak kluczowa dla nas obojga. Muszę podzwonić po councilach i popytać o miejsca w szkołach.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka