Dodaj do ulubionych

problem z chorym umyslowo sasiadem

31.08.09, 09:10
W obecnym domu mieszkamy juz 2 lata i nigdy nie bylo z sasiadem
problemow. Pokrzyczal czasami sam do siebie w nocy lub w dzien i
tyle. Teraz sie uspokoil ale jakies 3-4 wieczory w tygodniu wlacza
telewizor, chyba na caly regulator!
Sesje zaczynaja sie od 19 i trwaja w najlepszym wypadku do 2,
czasami nawet do 4 rano.
Ja juz nie moge tego wytrzymac.Zatyczki w uszach i poduszka na
glowie nie pomagaja. Glos w nocy niesie sie jakos po scianach. Nie
ma miejsca w domu gdzie nie byloby slychac jego telewizora.

Maz probowal z nim rozmawiac, ale to nie przynosi skutkow -
przynajmniej dlugoterminowych. Ciezko z nim sie komunikowac.

Facet mieszka sam, widocznie jego choroba nie jest az taka powazna.
Co drugi dzien przyjezdza ktos z opieki, jak sadze, ale ciezko jest
nam ich upilnowac bo oboje pracujemy.

Macie moze jakies pomysly, co mozna z tym zrobic?
Obserwuj wątek
    • edytataraszkiewicz Re: problem z chorym umyslowo sasiadem 31.08.09, 09:17
      Ja tez mam takiego sasiada ,za plotem.Jego uposledzenie jest
      znikome,nawet pracuje i rowniez glosno slucha radio (najczesciej).
      Moze trzeba codzien wieczorem zajrzec po sasiedzku,spytac sie ,czy
      czegos potrzebuje i mu przypominac,aby sciszyl,lub samemu delikatnie
      to zrobic.
      • szczur.w.sosie Re: problem z chorym umyslowo sasiadem 31.08.09, 11:55
        Może porozmawiać z opiekunką?
        Mimo że chory i wymaga opieki, nie powinien zakłócać spokoju innych. Jak nie
        pomoże to wezwać policję. Z tego co wiem zabierają radio/tv itp od razu. Było u
        nas parę takich przypadków. I co ciekawe policja reaguje natychmiast.
        Aczkolwiek jak mieszkałam w Anglii to mi powiedzieli, że do environment agency
        się to zgłasza lub councilu.
        • liley11 Re: problem z chorym umyslowo sasiadem 03.09.09, 17:06
          Mozesz zglosic do councilu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka