entene
15.07.06, 18:33
Mam 176, waze... co tam, nikt mnie nie zna to powiem, 71 kilo. Zwazylam sie
dzis rano i trzy razy przeliczalam czy sie nie machnelam w liczeniu... szok i
przerazenie :/ widzialam od jakiegos czasu ze mi tu i tam sie okroglo robi,
ale az TAK...
Czuje sie jak wieloryb, przy tutaj forumowych "metrosiemdsziesiatkach" nie
jestem rekordem, ale pracuje z prawie samymi Chinczykami, wiec jestem wyzsza
nawet od wszystkich mezczyzn! Wielka, do tego gruba... ;-((( Przyzwyczialam
sie ze nie moge ciuchow kupic, od trzech lat kupuje ubrania dwa razy do roku
jak przyjezdzam do Polski (sa tutaj sklepy dla "zagranicznych" ale koszmarnie
drogie)
Niech mnie ktoras kopnie w tylek albo co... ;-(((
Fajnie sie czyta to forum, te z Was ktore maja ponad 180 w Polsce czuja sie
pewnie tak jak ja z moimi "zaledwie" 176 tutaj, ale wy przynajmniej jestescie
szczuple... buuuu... trafilam na forum wysokich kobiet wlasnie jak przezywam
dolek bycia wielorybica, wiec z gory serdecznie przepraszam za narzekanie.
Na pocieszenie dodam, ze tutaj jest takie przyslowie, ze "wszystko w czlowieku
rosnie rownomiernie" - to jest jako lagodne wysmiewanie ludzi naprawde bardzo
niskich, ale przypadkiem i ja sie zalapuje ;-), wszystko mi rownomiernie roslo
wiec i mozg mam wiekszy niz moj szef, jak on sam w zartach podkresla :D
Ciesze sie ze znalazlam to forum, fajnie sobie poczytac ze nie jestem jedyna
zyrafa na swiecie. A jak juz schudne (przed chwila miodowe tofu poszlo do
miseczki kota, wiecej slodyczy na szczescie akurat w domu nie mam, rano pojde
na zakupy WARZYWNE ;-) jak schudne to bede wysoka i szczupla :D
pozdrawiam zyrafy
entene