Gość: Edek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.06.04, 23:23
W zagranicznym sklepie internetowym zamowilem pare rzeczy (ubrania i różne drobiazgi). Po jakims tygodniu od wysylki do mnie, otrzymalem list z urzędu celnego ze przesylka
podlega ocleniu na kwotę 300$, ale nic nie napisali ile cła mam zaplacic.
Tylko ze mam dostarczyc jakies dokumenty zgodne z rozporządzeniem rady ministrow, cos tam, cos tam, cos tam... nic z tego nie rozumiem..
Dlaczego poprostu nie napiszą ile musze zapłacić cła?
Co mam teraz zrobic? Podejrzewam ze oni wymagają aby na kazdą rzecz byl dokument przedstawiajacy wartosc i kraj pochodzenia, bo inaczej nalicza mi autonomiczna stawke (chyba 100%). Ale skad mam teraz takie cos wytrzasnac?!?
Czy oni pobieraja tez jakies oplaty za przechowywanie przesylki? tzn. im pozniej sie zglosze tym wiecej kasy bede musial zaplacic?
Jesli ktos moze mi cos poradzic to z gory dziekuje za odpowiedz.
Edek