Gość: Gościni
IP: *.adsl.inetia.pl
24.10.09, 22:33
Oj, ale to głupie... no cóż, spróbuję, może się przyjmie.
Czytam w "Wyznaniach gorszycielki" że matkę autorki w młodości
wołali Fenia.
I przyszło mi do głowy że Fenia to pewnie zdrobnienie od
Fenyloketonuria.
Albo Fenyloalanina. Tylko że wtedy zdrabnianoby raczej "Ala".