Dodaj do ulubionych

wpadki kosmetyczne

29.06.10, 18:24
Po użyciu szamponu koloryzującego moje włosy miały mieć odcień nasyconego
brązu. No bo "mahoń" to drewno, prawda? Jak drewno, to brązowe, tak? Efekt:
włosy w kolorze wiśniowym przechodzącym we fiolet. Dzięki nieumiejętnemu
rozprowadzeniu szamponu ciemniejsze przy skórze i jaśniejsze na końcówkach.
Milczenie znajomych mówiło samo za siebie.
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: wpadki kosmetyczne 29.06.10, 18:32
      Miałam dwie wpadki tego typu. Pierwsza w czasach licealnych: ufarbowałam się chną na rudo, ale postanowiłam przyciemnić basmą, efekt - wściekle rudy z pasemkami zgniłozielonymi. Nigdy przedtem ani potem tylu mężczyzn nie oglądało się za mną na ulicy! :-)
      Wpadka druga: farbowałam się Londą na mokka brąz, wyszedł z tego kruczoczarny.... przy jasnej cerze i oczach - efekt upiorny. Dobrze, że już się sprało (a trwałe to było, cholerstwo, jak nie wiem co).
      Z wpadek w dzieciństwie: w wieku lat ok. 4 wysmarowałam sobie buzię zmywaczem do paznokci. W sumie nie wiem dlaczego, ale zrozum tu człowieku czterolatka :-)
    • nessie-jp Re: wpadki kosmetyczne 29.06.10, 20:19
      > Dzięki nieumiejętnemu
      > rozprowadzeniu szamponu ciemniejsze przy
      > skórze i jaśniejsze na końcówkach.

      Nie, to nie wpadka, to naturalne
      • Gość: ;) Re: wpadki kosmetyczne IP: *.cable.smsnet.pl 29.06.10, 21:01
        > Nie, to nie wpadka, to naturalne
    • Gość: ona.ona.ona Re: wpadki kosmetyczne IP: *.radom.vectranet.pl 29.06.10, 21:00
      w perfumerii z dużą pieczołowitością testowałam przed lustrem nowe
      błyszczyki w oryginalnych kolorach
      dopóki sprzedawczyni nie zwrociła mi uwagi, ze są to nabłyszczacze
      do brwi ....
      • misiowamama-2 Re: wpadki kosmetyczne 29.06.10, 21:38
        hahahahahaha...dobre... ale się uśmiałam, a jak ta ekspedientka
        musiała lać!!!pozdrawiam
        • Gość: Azorek Re: wpadki kosmetyczne IP: *.chello.pl 30.06.10, 10:12
          Trochę wpadek kosmetycznych miałam...
          Wieeele lat temu pojawiło się w sprzedaży coś, co przedłużało rzęsy. Takie kłaczki malutkie, nanosiło się to tuszem na końcówki rzęs, malowało, znów nanosiło i rzęsy robiły się dłuugie...Własne mam bardzo gęste i długie - co wcale takie wspaniałe nie jest, bo większość myśli, że sztuczne i w dół trzeba patrzeć pod odpowiednim kątem - i jeszcze dołożyłam sobie tych kłaczków. I wyszłam tak z domu. Parę osób się mnie przestraszyło. Życzliwy kumpel powiedział mi, że mam zamiast oczu jakieś dziwne zwierzątka :))

          Też w młodości - kupiłam sobie cień do powiek, wyglądał na granatowy, okazał się wściekle fioletowy, co wyszło dopiero przy słońcu. Zrobiłam z siebie ofiarę napaści.

          Włosy chną też sobie zrobiłam - wcale się nie zmywało i odrastały rude, jak pragnę zdrowia.

          Nie wiem czy pamiętacie utleniające się szminki o dużej trwałości i strasznych kolorach? Szminak była zielona, po pomalowaniu robiła się różowa, albo czerwona. Jak trafiłam na czerwoną. Schodziła dwa dni.

          Najpiękniejszą wpadki zaliczył mój mąż - użył mojego lakieru do włosów (miałam taki mały, torebkowy) zamiast dezodorantu...I poszedł do pracy :))
          Posmarował się też moim balsamem, bo piekła go skóra od słońca - a to był taki rozświetlacz z drobinkami złota...Taki nabrokatowany polazł po zakupy...


    • Gość: Gościówa Re: wpadki kosmetyczne IP: 212.244.241.* 30.06.10, 10:38
      Nieumiejętne obchodzenie się z samoopalaczem dało efekt ala kot
      syjamski - ciemne dłonie, stopy i twarz - reszta jasna;)
      • agulha Re: wpadki kosmetyczne 01.07.10, 02:53
        Tak, ja też kiedyś dawno temu użyłam samoopalacza. Ciemne zabarwienie dłoni to
        nic, ja miałam całe nogi białe w żółte pionowe pasy. To był skutek próby
        "jednolitego rozprowadzenia" specyfiku. Lato było w pełni, a ja wtedy, o ile
        pamiętam, miałam w swojej garderobie głównie spódnice, znaczy nie miałam jak
        zakryć tych nieszczęsnych nóg.
        Nie wiem, czy do kosmetycznych wpadek zaliczyć kilkudniową (!) migrenę na
        Wyspach Kanaryjskich. W pokoju robiło się diabelnie gorąco, więc wywlekałam się
        nad basen pod parasol. Niestety nie nadążałam regulować położenia parasola, więc
        wyszłam z opresji z opalonymi na czerwono łydkami. Reszta nóg i w ogóle ciała w
        odcieniu naturalnej bieli. Wyglądałam jak flaming.
    • Gość: szampanna Re: wpadki kosmetyczne IP: *.sta.asta-net.com.pl 30.06.10, 21:54
      Ach, co za wpadka - moje debiutanckie użycie eyelinera w wieku lat
      około 16 (chyba). Narysowałam sobie na powiekach czarne kreski, a że
      były jakoś nierówne, pociągnęłam następne, wyrównując i pogrubiając
      te pierwsze. Znów nierówne. Więc znów kreska wyrównująca. I tak do
      skutku :) W końcu wyglądałam jak miś panda, ale skoro już się tak
      namęczyłam, nie było mowy o zmyciu i tryumfalnie ruszyłam w miasto ;)
      Reakcja społeczeństwa spowodowała, że zaprzestałam używania
      eyelinera na następne 15 lat.
      • monikate Re: wpadki kosmetyczne 01.07.10, 19:40
        W ostatniej klasie podstawówki użycie wody utlenionej w celu zostania jasną
        blondynką. Zgroza...
        Potem kilka razy samoopalacz.
        • Gość: portalu Re: wpadki kosmetyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 21:40
          Dostałam kiedyś próbkę peelingu Vichy. Zrobiłam sobie tym peelingiem
          twarz, a potem na miniaturowej etykietce w języku polskim
          doczytałam, że było to supermocny peeling na zaawansowany cellulit
          do ud i brzucha.
          Nigdy potem nie miałam tak gładkiej twarzy.
          • minniemouse Re: wpadki kosmetyczne 02.07.10, 00:51
            Po użyciu szamponu koloryzującego moje włosy miały mieć odcień nasyconego
            brązu. No bo "mahoń" to drewno, prawda? Jak drewno, to brązowe, tak?


            NIE. czasami nie zaszkodzi siegnac chocby do slownika:

            mahoń
            1. zob. mahoniowiec.
            2. «drewno mahoniowca; też: mebel z tego drewna»
            3. «barwa czerwonobrunatna»

            sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/mahon
            albo popatrzec na zdjecia na pudelkach od farb - do mebli, do wlosow:


            kolor mahoniowy do wlosow:

            elgon.pl/images/farby_do_wlosow/Kolory_Mahoniowe_Fioletowe/mahoniowy_czerwony_ciemny_blond_max.jpg
            do mebli

            rogoz-audio.nazwa.pl/FOTO/stoliki/2/2b.jpg


            cos chyba spalas na lekcjach z zajec plastycznych w szkole ;)


            Minnie
            • agulha wychowanie plastyczne 02.07.10, 09:04
              Nie wiem, jak autorka postu o mahoniu, ale ja nisko oceniam zajęcia z tzw.
              "wychowania plastycznego" w szkole. Zamiast właśnie nauczyć nas czegoś, co nas
              przygotuje do odbioru sztuki (historia, informacje o technikach np. malarskich),
              o materiałach, o kolorach, to po prostu kazano nam rysować obrazki na zadany
              temat. Może tylko o perspektywie i kolorach podstawowych coś powiedziano.
              Kompletne marnowanie czasu, a jak ktoś nie miał zdolności plastycznych (jak ja
              np.), to zero pożytku, uczyła nas zresztą pani od geografii. W liceum miałam
              wychowanie techniczne i też niewiele lepsze, ale to już inna historia.
            • Gość: ;) Re: wpadki kosmetyczne IP: *.cable.smsnet.pl 02.07.10, 09:12
              Oj, pomyliła tylko heban z mahoniem.
              • minniemouse Re: wpadki kosmetyczne 04.07.10, 23:30
                e, ja tak z grubej rury wypalilam na wszelki wypadek jakby ktos jeszcze
                uwierzyl ze mahon jest brazowy :)

                autorka z pewnoscia zaraz po farbowaniu nauczyla sie jaki to kolor :)

                co do zajec plastycznych - ja akurat nie moge narzekac - i w podstawowce i w
                szkole sredniej obie panie mialy az nadto zapalu aby wbijac nam do lbow podstawy
                sztuki we wszelkiej formie.

                kolko z kolorami, pryzmat, perspektywa, nazwy kolorow podstawowych i mieszanych,
                co wyjdzie jak sie zmiesza czerwony z zielonym itd
                kierunki w malarstwie rzezba rycie kucie decie itd itp

                do dzis pamietam jak "pani od rysunkow" w czwartej klasie podstawowki z zapalem
                obracala doniczka z kwiatami na wszystkie strony demonstrujac jak to mozna
                narysowac owo cudo "z roznego punktu widzenia".

                czwartej klasie podstawowki!

                a liceum meczylam sie z pismem kaligraficznym uzywajac prawdziwego piora
                wroniego scietego z ukosa.
                zadaniem domowym bylo najpierw owo pioro znalezc. z braku takiego mogla byc
                sloma albo jakakolwiek rurka o podobnym przekroju...

                no i te wycieczki do muzeum...


                Minnie
                • minniemouse Re: wpadki kosmetyczne 04.07.10, 23:30
                  ps.


                  a heban akurat jest czarny, nie brazowy.

                  Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka