Dodaj do ulubionych

Czym byliście straszeni w dzieciństwie??

24.04.04, 22:09
Ja to sobie nie przypominam czym ja byłam, ale teraz zdarza mi się postraszyć
córkę dziadem, a moja znajoma swoją - ochroniarzem. Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • conena Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 24.04.04, 22:12
      mnie straszyli, że jak za długo będę patrzeć w lustro to mi diabeł wyskoczy.
      bratanka straszę, że go upieke na grillu i zjem, ale on sie z tego smieje.
      • gosiownik Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 24.04.04, 22:32
        mnie mama straszyła, ze jak za długo będę siedzieć w wodzie (co uwielbiałam)- a
        po prostu nudziło jej się tak siedzieć w łazience i pilnowac, żebym się nie
        utopiła w wannie - to zejdzie mi skóra z całego ciała. i jeszcze, ze jak będę
        stawiać stopy do środka, zamiast prosto, to mi się przekręcą kolana, i będę
        chodzić jak flaming (nie wiem, dlaczego akurat to ptaszysko), z kolanami
        wyginającymi się do tyłu :)
    • m0711 Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 24.04.04, 22:32
      Jeszcze mi się przypomniało, kumpela mi mówiła że jej brat jak był mały to go
      straszono standardową Babą Jagą, no i kiedyś pojechali do babci na wieś i z
      lasu wyszła jakaś kobieta o lasce i ten chłopiec zaczął w nią rzucać
      kamieniami :) bo mu się to przypomniało
    • Gość: ciemnyokular Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.tpnets.com 25.04.04, 04:42
      Jaruzelskim
      • Gość: Krzyś Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 06:40
        A czarnej Wołgi nie pamietacie ? :))
        Bądź grzeczny bo jak nie to przyjedzie czarna Wołga i cię zabierze
        • zievallo Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 25.04.04, 07:05
          pamietam :)
          zapewne UB jeżdziło czarnymi wołgami i zabierało nie grzecznych rodziców...
        • Gość: Amna Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 21:51
          Bosz....... Umieralam na sama mysl spotakania pierwszego stopnia z czaena
          Wołga!! trauma z dziecinstwa!!
    • rubin Jak nie będziesz się uczył, ... 25.04.04, 08:19
      ... to będziesz pracował w PeGeeRze.

      Wcale mi się wtedy nie wydawało to takie straszne.
      • ami6 Re: Jak nie będziesz się uczył, ... 25.04.04, 10:09
        Ja własnemu mówiłam, że:
        1. nocą przychodzi wróżka i zabiera zabawki pozostawione na podłodze i oddaje
        dzieciom, które mają porządek:) efekt był idealny!
        2. często chorował i antybiotyków już nie starczało, wpychałam więc w niego
        czosnek i opowiadałam, że chroni przed wampirami (co akurat podobno jest
        prawdą:)

        Więcej nie pamiętam, ale on pamięta i od czasu do czasu mi wypomina dodając, że
        tak samo będzie mówił własnym dzieciom, bo było bardzo skuteczne:)
        • yvona73pol Re: Jak nie będziesz się uczył, ... 25.04.04, 15:57
          czarna wolga, a jusci...
          poza tym - dziad, albo "ta pani" , "ten pan" cie zabierze - zalezy kto akurat
          byl na widoku... ;)))
          no i Cygan, bo u nas w miescie sporo ich bylo i jest, nie ciesza sie dobra
          slawa....
          albo - jak nie bedziesz sie uczyc, to zostaniesz szpulkowa ( w fabryce
          koszul/szwalni) - to tato mojej znajomej....
          • Gość: ultra75 Re: Jak nie będziesz się uczył, ... IP: 207.159.92.* 26.04.04, 20:48
            U mnie bylo: jak sie nie bedziesz uczyc, to bedziesz w przyszlosci ulice
            zamiatac! - niestety nie pamietam, czy to na mnie robilo wrazenie :-).
    • the_dzidka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 25.04.04, 16:16
      "Jak się skaleczysz, to będzie ci krew leciała" - jakoś bardzo się tym
      przejmowałam, mimo ze jak to dzieciak, ciągle latałam z porozbijanymi kolanami
      i specjalnie nie robiło to na mnie wrażenia :)
      No i drugie, że jeśli najem się wiśni albo ogóków, i popiję to wodą sodową, to
      dostanę biegunki :) Babcia i mama malowały ten obrz straszliwymi barwami do
      tego stopnia, że poczułam się okropnie zawiedziona, kiedy popełniłam to
      gastryczne przestępstwo i NIC się nie wydarzyło (do dzisiaj mam strusi
      żołądek). Wtedy po raz pierwszy zalęgła się w mojej sześcioletniej głowie myśl,
      że chyba jednak dorośli nie zawsze maja rację... czy to możliwe?...
    • dafni Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 25.04.04, 18:26
      Mnie straszono, że jak się będę bawić zapałkami to się posiusiam w nocy.
      A jakiś czas temu słyszałam matkę straszącą dzieci tym, że jak nie wydmucha
      nosa to przyjdą wilki, które lubią gile:)
      • fassolka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 25.04.04, 18:53
        Albo mnie niespecjalnie straszono albo mam sklerozę czy co? Ale za to moją
        córkę nastraszyła pani w przedszkolu, w zerówce. dzieci się wygłupiały przy
        obiedzie i pani im mowi: nie gadajcie przy jedzeniu bo sie można udławić.
        Zwykły tekst niby, a tu moja córka wraca z przedszkola, oczy rozszerzone
        strachem, ja proponuje podwieczorek a ona z przerazeniem: ja nie moge jesc
        mamusiu... Normalnie bała sie jedzenia dotknąc. A ile ja sie z niej
        nawyciągałam o co chodzi! Ze trzy dni trwało zanim jej przeszło. Pytałam inne
        matki - zadne dziecko sie tekstem pani nie przejęło. W końcu ja sama czasem
        mówie np 'nie biegaj po schodach bo sie przewrócisz i złamisz nogę...' i jakoś
        własciwie nikt się tym nie przejmuje...
    • Gość: aBA Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:35
      Moja mama kiedyś idąc z moją siostrą z przedszkola zaczęła ją straszyć
      milicjantem, który przyjdzie i jak ona będzie niegrzeczna to ją zabierze. W tym
      momencie ktoś zaczął krzyczeć, mama się odwróciła a za nią stał milicjant i
      krzyczał że jak można tak dzieci milicją straszyć ;)
    • girl201 Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 26.04.04, 14:38
      Mnie stroszono czymś takim jak BOBO (małe, włochate, siedziało pod wanną albo
      pod łóżkiem - w każdym bądź razie w ciemnych zakamarkach), a mojego
      narzeczonego BEBOK-iem :)
      • mijaczek Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 26.04.04, 15:49
        Hihi.. dobre, moi kuzyni strasza swojego potomka, ze mu język spleśnieje jak
        będzie kłamał. Dobre. Ja już nie pamiętam czym mnie straszono, ale coś tam
        musiało być.

        Pozdrafiam
        Mia
      • nancyboy Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 27.04.04, 14:22
        Potwierdzam, u nas, a pochodze z Krakowa, "bobo" bylo uzywane do perswazji
        dzieciecej. Mysle, ze dzis mozna uzywac w tym celu "DJ BoBo".
    • mycha70 Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 26.04.04, 23:22

      Dwa teksty, które mnie powaliły: do trzyletniego dziecka
      - nie wypluwaj jedzenia, bo robaki będą ci wychodziły z buzi
      - nie skacz, bo złamiesz sobie głowę i trafisz do ciemnego grobu
      byłam w szoku
    • bogini_s Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 27.04.04, 00:10

      Ja byłam straszona na takie oto sposoby (i zawsze w kwestii jedzenia):
      1) Jak nie zjesz, to cię postraszę psikasem! (psikas, to był na przykład
      oxycort (nie pamiętam dokładnie pisowni) w sprayu i bałam się tego panicznie!!!
      2) Jak nie będziesz jadła, to cię postraszę rurą od odkurzacza (swoją drogą do
      dzisiaj mam obrzydzenie w stosunku do rury i reszty odkurzacza)
      3) Jak nie zjesz, to nie pójdziesz do szkoły (nie wpadłam wtedy jeszcze na
      pomysł, żeby po prostu nie iść do szkoły, byłam tak obrzydliwie obowiązkowa, że
      koniecznie chciałam iść do tej szkoły. Dla niedowierzających przykład: pół
      kromki chleba, obojętne z czym, konsumowałam ok. godziny. Do dzisiaj mi
      zostało, że śniadania są czymś najobrzydliwszym na świecie.
      Niestety, bycie "niejadkiem" już mi przeszło...
      • Gość: hopik Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 10:39
        moj brat mnie straszył, ze zadzwoni do smoka. niby nic, ale u nas w domu był
        taki alarm dzwonkowy, ktory on umial uruchomic. jezu, jak ja sie balam!!!

        a teraz troche inna opowiesc. mojemu znajomemu jak byl maly czytali "muminki" i
        on sie strasznie bał Buki (ten kto czytal to wie co to za nieciekawa postac, w
        kazdym razie nic nie mowila tylko zionela chlodem i nachodzila i trwożyła
        muminki). pewnego dnia miala byc kolęda. byl dzwonek do drzwi i koles, jeszcze
        szkrab, wdrapal sie na stolek i sporzal przez wizjer... i zobaczyl BUKE! dostal
        ataku histerii i za nic nie chcial wyjsc do pokoju do ksiedza na kolede. chyba
        do dzis ma uraz, hihihihi.
        • Gość: 13latka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:41
          BUKA WCALE NIE BYLA ZLA!!!!!!!!
          Ona byla niekochana i samotna,dlatego wszyscy sie jej bali!
          • the_dzidka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 30.04.04, 10:21
            Gość portalu: 13latka napisał(a):

            > BUKA WCALE NIE BYLA ZLA!!!!!!!!
            > Ona byla niekochana i samotna,dlatego wszyscy sie jej bali!

            Masz rację. Też zawsze miałam wrażenie, że gdyby zabrac Buke np. na lody, zaraz
            by inaczej spojrzała na świat :)
    • hajota Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 27.04.04, 11:55
      Trochę OT: moja znajoma straszy swoje ukochane psy, że jak będą niegrzeczne, to
      je odda do Bacutilu.
      • Gość: M. Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.04, 14:24
        Ksiądz do nas (pierwszaków z podstawówki): Koniec świata nadejdzie, gdy po
        niebie latać będą żelazne ptaki (że niby samoloty), a dziewczyny będą wygladać
        jak chłopcy(np. nosić spodnie i mieć krótkie włosy!!) a chłopcy jak dziewczyny
        (długie włosy). Wracałam z religii przerażona...
    • hajota Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 27.04.04, 16:54
      Starszą siostrę mojej koleżanki pani w szkole straszyła, że nienoszenie tarczy
      (z numerem szkoły) i chodzenie w dżokejce (takie czapki były wtedy modne) to
      prosta droga do prostytucji.
    • Gość: lulu Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 23:52
      1." Jak nie będziesz jadla, to Baba-Jaga cię zabierze" Niby nic niezwykłego,
      ale ta Jaga mieszkać miala niby w otworze wentylacyjnym ( który dla mnie, z
      racji nierozumienia tego terminu, był czymś w rodzaju oczozębów czarownicy)
      balam sie jej pzeogromnie i w efekcie nigdy nie chodzilam sama do kuchni.
      2. "Jak będziesz niegrzeczna, to wyrosną ci różki" pamietam te straszliwe
      chwile spedzane przed lustrem i próby wymacania niebezpiecznych wzgórków na
      czole. A jednak nie wyrosły ;)
      • stary.prochazka Czarna Wołga raz jeszcze 28.04.04, 07:04
        "Jak będziesz niegrzeczny to przyjedzie pan Czarną Wołgą i cię
        zabierze".Ostatnio na zajęciach (uniwerek) przypadkowo okazało się, że tylko w
        naszej grupie jest jeszcze kilka innych osób, które też tym straszyli:-)))
      • p-iotr Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 28.04.04, 08:56
        Tak tak.. slynny otwor wentylacyjny.. u mnie mieszkalo tam "Dytko na slomianych
        nogach"

        pzdr
    • Gość: 13latka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:34
      Słyszalam jak matka mowila do swojego syna:
      -Nie idź tam!Tam są beboki!

      Mnie straszono,że jak przyłoże dlon do szyby od kominka to mi skora sie
      przyklei i jak oderwe reke to na szybie bedzie skora z dloni i troche miesa,a
      na rece zostana tylko kości (i skora po drugiej stronie dloni).
      Makabryczne,ale nie robilo to na mnie najmniejszego wrazenia.teraz mnie nie
      straszą....(mam 13 lat)
      • Gość: gosia czarna lapa IP: *.lv.lv.cox.net 30.04.04, 07:41
        straszyla mnie starsza ode mnie o kilka lat "kolezanka", ze jak jej sie nie
        bede sluchac to przyjdzie do mnie czarna lapa i mnie udusi. Czy ktos oprocz
        mnie zna ta opowiesc o czarnej lapie, ktora tarla Marysi plecy tarka az do krwi
        i nie kazala Marysi skarzyc sie mamie, a gdy ta sie jednak poskarzyla - czarna
        lapa ja udusila{ oczywiscie po dlugich wywodach typu -Marysiu ide do ciebie,
        Marysiu jestem przed twoim domem itd. itp. Pamietam te koszmary po nocach do
        dzis.
        • the_dzidka Re: czarna lapa 30.04.04, 10:17
          > Czy ktos oprocz
          > mnie zna ta opowiesc o czarnej lapie, ktora tarla Marysi plecy tarka az do
          krwi

          Ja, ja, ja, ja!! Ja pamiętam tę historię, aczkolwiek zawsze straszliwie mnie
          rozsmieszała. Czy ktoś może wie, po jaką cholerę ta łapa tak się męczyła?
          :-DDDDD
    • Gość: lena Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 10:31
      że jak połknę pestkę arbuza to mi w brzuchu arbuz wyrośnie
    • lamancza Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? 30.04.04, 12:45
      Kiedyś, kiedy miałem jakieś 4-5 lat, zjadłem kilka kapuścianych liści na
      surowo, zanim mama zdażyła je umyć. Zdenerwowana rodzicielka oświadczyła, że na
      skutek takiego procederu (jedzenie niemytych warzyw i owoców) mozna sie
      rozchorować a nawet umrzeć. Cóż, dla mnie słowo Matki - rzecz święta.
      Pożegnałem się z nią, wyszedłem na podwórko, usiadłem na schodach przed domem i
      czekałem na śmierć.

      A ponieważ ona cos się nie kwapiła, to poszedłęm z kolegami grać w piłkę.

      Ale warzywa i owoce myje od tej pory zawsze.
    • Gość: hiolka Re: Czym byliście straszeni w dzieciństwie?? IP: 194.156.135.* 30.04.04, 13:25
      We wczesnym dziecinstwie (4-5 lat) bylam strasznym niejadkiem i aby wmusic we
      mnie jedzenie straszono mnie.... czarna, parowa lokomotywa ;)). "Jedz, bo
      inaczej przyjedzie lokomotywa i cie zabierze".
      Jak ja sie ich wtedy potwornie balam - jezdzac do rodziny z wizyta, trzeba bylo
      przejsc przez peron dalekobiezny, przy ktorym najczeciej staly wlasnie te
      lokomotywy zlowieszczo, miarowo posapujac - ja wowczas szlam najblizej
      przeciwleglej krawedzi peronu. Najbardziej balam sie momentu, kiedy lokomotywy
      obracaly gwaltownie w miejscu kolami i wydawaly przy tym potworne stukoty i
      duzo pary (kto pamieta, ten wie o czym mowie ;)) - wtedy to juz byl dramat -
      placz, ryk.
      Z tego co pamietam to byly one dosc skutecznym (i perfidie wykorzystywanym!)
      straszakiem, o ile sie go nie naduzywalo. Jadlam z zoladkiem scisnietym ze
      strachu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka