Dodaj do ulubionych

o smokach i rycerzach

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 20:52
jedzie rycerz,jedzie,wtem dojechał do rozstaju dróg.na rozstaju stoi
drogowskaz:"jeśli pojedziesz w prawo,będziesz piękny,młody i bogaty.jeżeli
pojedziesz w lewo-wtedy cię pojebie..."
-przecież ja juz jestem piękny,młody i bogaty-pomyslał rycerz-a co mi tam.
i pojechał w lewo.
wtem widzi smoka o stu głowach.nie namyślajac sie,dobywa miecz i rzuca się na
smoka...pada jedna głowa smocza,potem druga,trzecia i czwarta...kiedy smokowi
została ostatnia,przemówił do rycerza:
-no co ty,pojebało cie?!!!ja chciałem się tu tylko odlać!!!:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: mrb Re: o smokach i rycerzach IP: *.ntvk.com.pl 26.02.02, 11:57
      Znam trochę inną wersję:

      Jechał sobie rycerz i nagle dojechał do rozstaju dróg: jedna droga wiodła w
      lewo, druga w prawo a pośrodku stała wróżka.

      - Gdzie dotrę, jeżeli pojadę w lewo, a gdzie, jeśli w prawo - zapytał rycerz
      wróżki.
      - Jeżeli pojedziesz w lewo - odparła wróżka - trafisz do zamku, a jeżeli w
      prawo, to cię zajebie.

      Rycerz pomyślał: byłem już w tylu różnych zamkach!, nic nowego, lepiej pojadę w
      prawo i zobaczę co się stanie.
      Jedzie, jedzie i nagle widzi jezioro, a nad jeziorem smoka: zanurzył sześć głów
      w wodzie i pije.
      Jak tylko rycerz to zobaczył chwycił miecz i na smoka. Obciął jedną głowę,
      drugą, trzecią. Kiedy już została tylko jedna głowa smok wyciągnął ją z wody i
      powiedział:

      - Zajebało cię! Napić się nie można?!

      Na marginesie: jest to autentyczne zdarzenie z końca XIV wieku. Doszło do niego
      w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego, na drodze do zamku w Niedzicy.
      • Gość: fizyk Re: o smokach i rycerzach IP: 192.168.2.* 26.02.02, 18:00
        Gość portalu: mrb napisał(a):
        > Na marginesie: jest to autentyczne zdarzenie z końca XIV wieku. Doszło do
        >niego w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego, na drodze do zamku w Niedzicy.

        Niemozliwe. Przeciesz nad jezioro jechal!
        • Gość: LEMAN Re: o smokach i rycerzach IP: *.man.poznan.pl 28.02.02, 20:12
          Gość portalu: fizyk napisał(a):

          > Gość portalu: mrb napisał(a):
          > > Na marginesie: jest to autentyczne zdarzenie z końca XIV wieku. Doszło do
          > >niego w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego, na drodze do zamku w Niedzicy.
          >
          > Niemozliwe. Przeciesz nad jezioro jechal!

          Tam jest jezioro, sztuczne ale zawsze!!!

          • Gość: fizyk Re: o smokach i rycerzach IP: *.l / 10.0.0.* 01.03.02, 09:46
            Gość portalu: LEMAN napisał(a):

            > Gość portalu: fizyk napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: mrb napisał(a):
            > > > Na marginesie: jest to autentyczne zdarzenie z końca XIV wieku. Doszł
            > o do
            > > >niego w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego, na drodze do zamku w Niedz
            > icy.
            > >
            > > Niemozliwe. Przeciesz nad jezioro jechal!
            >
            > Tam jest jezioro, sztuczne ale zawsze!!!
            >

            To juz wtedy bylo tam sztuczne jezioro??? To chyba jest troszkie nimozliwe, co
            nie?

            ;)

            • Gość: mrb Re: o smokach i rycerzach IP: *.ntvk.com.pl 01.03.02, 17:25
              Gość portalu: fizyk napisał(a):

              > To juz wtedy bylo tam sztuczne jezioro??? To chyba jest troszkie nimozliwe, co
              > nie?

              Możliwe! Tak samo jak to, że spotkał tam smoka.
    • Gość: dolin Re: rycerzu lecz nie o smoku... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 20:43
      jedzie rycerz,jedzie...wtem widzi zbójców bijacych krasnoludka.nie namyslajac
      sie zbyt wiele,dobywa miecza i ratuje krasnoludka.
      -dzięki ci panie-mówi krasnal-jak moge się odwdzieczyć?
      -a co ty - taki mały mozesz dla mnie zrobić-pyta zaciekawiony rycerz?
      -mam moc spełniania cudzych życzen-odpowiedział krasnal.
      rycerz patrzy z powatpiewaniem,ale mysli"a co mi tam" i mówi:
      -w takim razie chcę,aby mój koń był niesmiertelny
      -zrobione- mówi krasnal
      -chce ponadto sam być nieśmiertelnym
      -zrobione - mówi krasnoludek
      -i chce jeszcze mieć takiego jak mój koń...
      -zrobione-odparł krasnal
      i tak sie rozstali.po przybyciu do zamku rycerz kazał giermkowi przebić
      włócznią bok konia.
      -panie,ale to taki piękny kon,wart ze trzy wsie!
      -rób co kazę-odparł rycerz
      tak też giermek uczynił.a koń jak stał,tak stał nadal zywy.wtedy rycerz nakazał
      giermkowi przebić własny bok.
      -panie,nie smiał bym!a poza tym powieszą mnie za to!
      -rób co kazę-odparł rycerz-biorę na siebie odpowiedzialność.
      wtedy giermek to uczynił,a rycerz jak stał,tak stał zywy...kiedy zobaczył,że
      zyw nadal jest,podciagną sukmane i rzekł do giermka:
      -a teraz patrz!
      -aleeee pi...!!!
    • buding Re: o smokach i rycerzach 01.03.02, 08:37
      Pewnego razu wioske zaczal nekac smok. Co tydzien przychodzil, rozwalal
      wszystko i porywal jedno dziewice. W koncu mieszkancy nie wytrzymali i
      postanowili poprosic o pomoc jakiegos rycerza. Poszli do najodwazniejszego i
      najslawniejszego rycerza i przedstawili mu sprawe i poprosili o przepedzenie
      smoka. Na to rycerz zazadal dwoch skrzyni zlota, najlepsza zbroje, najlepszego
      konia i jakas dziewice na dokladke. A ze wioska byla biedna wiec nie stac ich
      bylo na takie warunki. Musieli zrezygnowac.
      Poszli do mniej odwaznego rycerza. Ten z kolei zazadal jedna skrzynie
      zlota, zbroje i konia. No ale niestety na to tez mieszkancow wioski nie bylo
      stac.
      Poszli wiec do malo znanego rycerz. Ledwie przedstawili mu swoj problem, a
      ten szybko wskoczyl w zbroje, dosiadl konia i juz chce jechac. Mieszkancy
      jednak nie pewni ceny i wogole, pytaja
      - alez panie, jeszcze nie omowilismy warunkow..
      Na to rycerz:
      - ludzie co tu gadac, tu trzeba spierdalac.
    • emiel-regis Re: o smokach i rycerzach 22.03.02, 15:38
      Bitwa pod Grunwaldem.
      Przychodzą posłańcy i przynoszą dwa nagie miecze i mówią:
      -Po co mamy sie bić?Nasz Mistrz proponuje walkę jeden na jeden wasz najlepzy
      rycerz przeciw naszemu,stoi?
      Król pomyślał przez chwile i powiedział OK.Gdy tylko posłańcy wyszli,król
      zawołał giermka i kazał wołać Zawiszę Czarnego.
      Ten przychodzi po godzinie jest zupełnie zalany.
      -Królu ja nie mogę walczyć- mówi-mam urodziny i troch popiłem.
      Król sie wkurzył i kazał wołać kogo innegoale okazało sie że trzeźwy jest tylko
      staruszek,sklerotyk który zapomniał obibie u Zawiszy.
      Następnego dnia zebrały sie obie armie ustawiły sie obie w kwadrat.
      Wychodzi staruszek sklerotyk-150cm wzrostu przygarbiony.
      Wychodzi Niemiec 250 wzrostu i szerokości.
      Gdy to zobaczyli Polacy pomyśleli że tra uciekać więc wołają- w nogi!!
      Zakotłowalo kurz sie podniósł i nagle wszyscy usłyseli straszny ryk bólu i
      okrzyk -meine gott!!!Zatrzymali sie popatrzyli a tu taki obrazek:
      Rycerz leży na ziemi z odrąbanymi nogami,staruszek sklerotyk stoi nad nim i
      mówi-Masz szczęście że było-w nogi- bo bym ci łeb od...ał
    • Gość: beast Re: o smokach i rycerzach IP: 192.168.140.* 22.03.02, 22:18
      Spotyka się dwoch rycerzy na koniach, obydwaj zakuci w zbroje, opuszczone
      przyłbice, w dłoni kopie.
      Staneli naprzeciwko siebie w milczeniu.
      Stoja tak minute, dwie...
      Nagle jeden z nich nie wytrzymal i ryknął:
      - Ty chuju!!!
      Na co ten drugi
      - Dalibog, poznał mnie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka