Dodaj do ulubionych

Moje dziecko powiedziało...

    • Gość: poczytaj_mi_mamo Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:34
      córka mojej kuzynki na spacerze na widok sznaucera (taki zarośnięty pies)
      -Kinguś, a dlaczego ten pies nie ma buzi?
    • jkammer Re: Moje dziecko powiedziało... 27.08.04, 14:45
      Mój "wyrośnięty" 8-mio latek będąc z nami na zakupach nagle zaczął przy kasie
      podśpiewywać

      "...Maniuśka, Maniuśka
      choćże ze mną spać do łóżka..."

      Traf chciał, że akurat kasjerka to była Mania i ze śmiechu nie mogła nic
      skasować...
    • Gość: mi Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 204.52.187.* 27.08.04, 15:01
      Dawno temu. W pokoju moim i mojej siostry niezmienny bałagan, stosy ubrań,
      zabawek, wszystko. Wchodzi matka i jak zwykle zaczyna nażekac. Aby nam
      uzmysłowić jak bardzo jest brudno zaczyna wykład. Zgroza- mówi- przecież tu
      tylko dziada z babą brakuje. Wtedy ja no to. - Już niedługo...baba już jest
      tylko dziad jeszcze w pracy!.../ oczywiście chodziło o nią i ojca/.
    • ania.de Re: Moje dziecko powiedziało... 24.09.04, 10:01
      moja siostra gdy miała 6 lat powiedziała do mojego dziadka (70-80 lat): dziadek
      ty już jesteś stary, co0 nie? i pewnie niedługo umrzesz?
    • zsz Re: Moje dziecko powiedziało... 26.09.04, 15:12
      Mój syn (7 lat).
      - Czy drzewo gene gena eee
      - Genealogiczne?
      - ... może wymrzeć?
      - Jak wszystkie pokolenia będą mieć dzieci to chyba nie
      - Nasze wymrze, bo ja się nikomu nie podobam...

      cd (notuję na bieżąco)
      - Wy chyba nie będziecie mieć więcej dzieci
      (rozmowa ma miejsce w 2 lata po innej na temat prokreacji)
      Tata zmarnował swoją komórkę na mnie...

      cd
      - Ja chyba nie będę miał dzieci.
      Nie wiem jak zrobić żeby ta komórka przeszła.
      • zsz Re: Moje dziecko powiedziało... 26.09.04, 15:15
        Wczoraj przy półce z piwem:
        - Patrz Wiktor, staropramen!
        - Mamo, wiem, że musisz komuś o tym powiedzieć,
        bo się cieszysz, ale ja się na tym naprawdę nie znam.
        • laferme Re: Moje dziecko powiedziało... 19.06.06, 14:39
          podsluchane
          mama i córka (dziewczynka na oko 5 lat) czekaja na autobus, obok gołebie skubią
          cos na chodniku
          córka: oooo gołąb
          mama: tak kochanie to gołąbek
          c: a ten drugi to orzeł
          m: nie ten drugi to tez gołąb, orzeł jest duzy, ma wielkie skrzydła
          c: aaahaaa i ma taki dlugi nos
          m: dziob coreczko
          c: noo tak nos, i siedzi na drzewie i je robaki
          m: nie mowisz o innym ptaszku, to jest dzię...
          c: (po chwili namysłu) DZIĘĆŁOŃ
          w tym momencie jaskółki przefruneły niedaleko a dziecko na cały głos: "ooo
          dzięćłonie" :D
    • Gość: Ida 11 Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 195.136.10.* 26.09.04, 16:17
      Jak byłam mała gdzieś 3-4 lata mama zawsze mi mówiła o takich „żurkach”
      „Luje parkowe” jak np.wyrzuciłam papierek na ziemię to mama mówiła o mnie
      właśnie tak. Kiedyś przechodziłyśmy obok takich żurków a ja powiedzałam
      na cały głos o mamo patrz luje parkowe. Nic nie zrobili tylko obieli nas
      dziwnym wzrokiem.
    • Gość: Piszanka Moj brat powiedzial.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:35
      moj mlodszy brat mial jakies 9-10 lat .mielismy akurat kolede , a on dosc pozno
      konczyl lekcje , ale mial prikaz od mamy , zeby szybko po lekcjach gnal do
      domu , bo ksiadz ma byc . niestety , nie zdazyl i wpadl jak juz ksiadz siedzial
      w fotelu , a moj brat wpadajac jak burza wola od progu:
      - mamo !jest ksiadz??!!
      -jest -odpowiada mama
      na to mój brat
      - klamiesz ,nie ma , bo buty nie stoja!!!!(chodzilo oczywiscie o buty ksiedza w
      przedpokoju)


      myslalam ze mama zemdleje z wrazenia , a ja z ojcem dlawilismy sie ze smiechu
    • mycha70 Re: Moje dziecko powiedziało... 27.09.04, 23:17
      Mój synek Michał (3,4 l) jakoś tak ma, że w zamyśleniu skubie sobie siusiaka.
      Potrafi wyciągnąć go z majtek, rozciąga go, nawija na palec itp. Próbujemy go od
      tego odzwyczaić, ale nic nie pomaga, ani odwracanie uwagi, ani zawstydzanie.
      Któregoś wieczora bawię się z nim w zwierzątka, tzn Micho udaje głos lub
      zachowanie jakiegoś zwierzaka, a ja zgaduję jakie to zwierzę, a potem odwrotnie.
      Przerobiliśmy małpki, pieski, w pewnym momencie Micho się zapomniał i sięgnął do
      majtek. Mówię więc, że nie znam zwierzątka, które tak robi. "No jak to? - to
      małpka. Z siusiakiem"
      • Gość: nie wazne kto Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.wlan.pl 01.10.04, 01:24
        Tak sobie czytałem te wszystkie posty i nagle przypomniałem sobie coś z mojego
        dzieciństwa.

        Jak bylem mały (ok 5 lat) i moj siusiak byl pobudzony, wiadomo widac bylo np,
        przez majtki, ze cos tam sterczy. Zaraz biegłem do rodziców z
        tekstem: "Patrzcie... wiertarka !"

        PS Dzisaj juz go tak nie nazywam :)
    • Gość: kaska Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 00:15
      Moj 4 letni synek zamiast r mowi j. Czekamy na przystanku, podjezdza autobus,
      Tymek wbiega do niego wrzeszczac: hura, hura.
      Wychodzimy z domu ijest problem z mlodsza, 2,5 letnia coreczka, ktora nie chce
      sie ubrac. W koncu sie udaje, jej brat chce ja dowrtosciowac i mowi; wygladasz
      pieknie jak nastolatka. Pytam sie go,jak on wyglada; ja jak nastolat.
      I jeszcze 5 letni synek znajomych pyta mame, gdzie pojechal tata. Ona
      odpowiada, ze do dziadkow likwidowac grzyba. Chlopiec z nadzieja; Ale babcie
      zostawi?
      • okrent9 Re: Moje dziecko powiedziało... 28.09.04, 01:21
        "5 letni synek znajomych pyta mame, gdzie pojechal tata. Ona
        > odpowiada, ze do dziadkow likwidowac grzyba. Chlopiec z nadzieja; Ale babcie
        > zostawi?"

        Ziewałam kiedy to czytałam i omal nie złamałam sobie szczęki :P
        • Gość: Ida Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 28.09.04, 21:58
          Pytam mojej córy:Co było w przedszkolu na obiad??? Kotlet schabowy.Zadaję to
          samo pytanie godzinę póżniej.Odpowiedż brzmi-kotlet mielony.Wieczorem
          podpuszczam męża i po raz trzeci pada pytanie;Co jadłaś na obiad w przedszkolu?
          Na to moja córa;kartofelki.A kotlecik to jaki był-znowu się dopytuję.A ona mi
          na to;nie było kotletów,tylko pierożki.Ja wymiękam:))))Dla wyjaśnienia dodam,że
          córa to niejadek i dlatego tak się wypytujemy ze szczegółami.Pozdrawiam.Ida
    • Gość: raf777 Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.optimus-comfort.com.pl 29.09.04, 14:06
      Moja Mama w plecaku brata który wrócił po lekcjach ( dodam ze to 1 dzień w
      pierwszej klasie SP )znalazła kanapki które mu rano zrobiła do szkoły. - Mama
      pyta brata Czemu nie zjadłes kanapek Brat - zostawiłem je sobie na czarną
      godzine :)
      • dorcia_r Re: Moje dziecko powiedziało... 10.10.04, 21:44
        Mój braciszek w jak był w 2 czy 3 klasie podstawówki to miał sprawdzian i jedno
        z pytań brzmiało: Wymień 5 zwierząt żyjących w lesie.
        Odpowiedź brata: sarna, jeleń i trzy korniki :-))))))))

        ------

        3,5 letnia córka sąsiadki próbuje zagadać do mnie. Patrzy, patrzy i nagle
        rzuca hasełkiem: A moja mama teraz jest w kiblu.
        Mnie zatkało :-))) Ale po chwili to nie mogłam ze śmiechu :-))))))


    • Gość: Tysialek Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 193.111.166.* 30.09.04, 16:05
      Autentyczne z dzieciństwa:
      Moja mama, zdenerwowana do mojej małej (typu 3-4 lata)siostry:
      - Ulka, ja cię chyba rozerwę na dwie połowy!
      Na co Ulka, z płaczem w głosie:
      - Mamo, ale ja nie umiem skakać na jednej nodze!

      Pozdr
      • iwona967 Re: Moje dziecko powiedziało... 06.10.04, 11:42
        Tez moje z dziecinstwa, sama nie pamietam ale rodzina wypominala mi latami i
        nawet teraz po 30 latach potrafia przypomniec

        Do mamy przyszla kolezanka, na stole pojawily sie ciastka, kawa itd i w pewnym
        momencie do stolu podchodzi 4-letnie dziecko (czyli ja) i mówi A UDKI (wódki)
        NIE DASZ???? Dodam, ze nie była to alkoholowa rodzina.
    • jestem.sobom perelka 20.10.04, 11:08
      ejka.blox.pl/html
      moge to czytac 15 razy dziennie i ciagle mnie bawi ;)
    • Gość: micin Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 21:39
      Moja 5-letnia córeczka powaliła mnie dzisiaj takim oto tekstem:
      słuchała akurat kawałka w wykonaniu Edyty Górniak i po kilku taktach zwraca się
      do mnie z pytaniem:
      - Ona się denerwuje czy śpiewa?
      ;-))))

      Poza tym ostatnio, kiedy robiłam zakupy w Biedronce, wypakowawszy wszystkie
      zakupy z koszyczka, poprosiłam małą, aby go odniosła na miejsce, a ona, idąc:
      - Wszystko na mojej głowie!!!
      Pan przy kasie mało się nie posikał, zwłaszcza, że Niuńka wypowiedziała to
      takim pątniczym tonem;-)))
      • mamamarka Re: Moje dziecko powiedziało... 21.10.04, 22:40
        Hehe gratuluję córeczki :)
        • mama_sama Re: Moje dziecko powiedziało... 22.10.04, 09:23
          Mój pięciolatek zadał mi ostatnio pytanie: Mamo, a to prawda, że jak ktoś kopie
          piłkę lewą nogą to jest lewopiórkowym? :)))
          (chciał powiedzieć lewoskrzydłowym, ale zapomniał :))))
    • Gość: agatka Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 16:35
      mialam tak z 4-5 lat, jechalam z rodzicami pociagiem, siedzimy sobie w
      przedziale, przegladam jakies bajeczki, nagle cos zazgrzytalo - jak to w
      pociagach czasem bywa.... a ja na caly glos:
      - kto sie zieśrał?

      rodzice ponoc chcieli sie zapaść pod ziemię :)
    • Gość: dmac72 Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:22
      Mój młodszy syn (3,5 roku) przychodzi do mnie i pyta:
      - Tatusiu, co to jest psacywil?
      - A gdzie słyszałeś to słowo?
      - No, oglądałem film: "Przygody psa cywila".
      • Gość: mamuńcia Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.e / 213.25.195.* 23.10.04, 14:05
        Mój synek przechodził okres niechęci do obcych. Przed 6. grudnia opowiadałam
        mu, że niedługo przyjdzie do niego święty Mikołaj. Na to Antoś stanowczo: - NIE
        BĘDĘ MIŁY!

        O tym pisałam już w innym wątku: bawiliśmy się na przystanku pełnym ludzi w
        przechodzenie przez murek. W pewnym momencie potknęłam się, a Antoś
        troskliwie: - Mamusiu, nie zabolały cię jądra?

        Antoś, gdy ledwie nauczył sie mówić, bawił się przy obiedzie kubeczkiem i w
        końcu zrzucił go na podłogę. Zanim zdążyliśmy coś powiedzieć, usłużnie nas
        uprzedził: - No i widzisz, synku.

        Na ulicy Antoś na widok zupełnie normalnego chłopczyka zawołał:
        - Mamo, patrz, to mucha!
        -Dlaczego mucha?
        -No, przecież ma skrzydła.
        • betsaida Re: Moje dziecko powiedziało... 01.12.04, 13:20
          chcialabym napisac o Mojej Najukochcnszej Siostrze, ktora obecnie ma lat 9 i
          jest od dawna rodzinnym talentem slowotworczym, a dzieki duzej roznicy wieku
          darze ja uczuciami prawie matczynymi, i uwielbiam o niej opowiadac

          Agatka, podroz w samochcodzie:
          ja:(do brata)Piotrek nie pij wiecej coli bo bedziesz mial problemy z brzuszkiem
          Aga: hehe Piotrek bedzie robil kupe W RZADKIM GATUNKU :D

          Aga(czyta jakas gazete)biskup...biskup... a taka bis-kupa to podwojna kupa
          bedzie?czy kupa biskupa?

          Aga:jak sie nazywa lekarz od oczu? OCZODONTA!
          Podczas porzadkow, Aga zza moich plecow:
          Basiu, chcesz zobaczyc jak wyglada skrzyzowanie miotly z mopem?
          Ja:Oczywiscie, jak? Odwaracam sie i widze...stoi wiaderko z mopem obok mioltla
          i KRZYZUJA sie trzonkami :D

          To autentyczne autentyki, jak mi sie cos jeszcze przypomni to wpadne.
          I podpisuje sie pod tym ze nie smiesz mnie dzieciece przeklenstwa...lepiej juz
          opowiadac dziecku dobre kawaly i uczyc ze smiech wiaze sie z blyskotliwoscia, a
          nie wulgarnoscia pointy.
          swietne forum pzdr
          • Gość: miaau Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.atm4-0-5189.0x50c6ad36.svgnxx3.customer.tele.dk 01.12.04, 14:45
            moj kuzyn podobno jak byl maly, na jakims przyjeciu na propozycje wypicia
            kieliszeczka wodki(zlozona zreszta dla zartu oczywiscie)odpowiedzial 'dziekuje
            nie, prowadze' ;)

            ja dla odmiany pytana o to, kim chcialabym byc, odpowiadalam ze PALEONTOLOGIEM.
            cala rodzina sie dziwila skad ja takie slowo znam;) a bylo to przed
            podstawowka...
    • viking2 Re: Moje dziecko powiedziało... 02.12.04, 05:00
      Moja corka, w wieku lat czterech, przypomniala sobie w srodku zimy o pilce
      plazowej. Gra na dworze byla, oczywiscie, wykluczona, wiec przywlokla pilke do
      salonu. Moja zona: "Monika, nie graj tutaj w pilke." Monika gra dalej. Moja
      zona: "Monika, nie graj tu w pilke, bo zbijesz telewizor." Monika, z naglym
      zainteresowaniem i nadzieja w glosie: "I wyjda?"

      W wieku lat pieciu, mamusia plotkuje sobie przed blokiem z kolezanka, obie
      oczekuja mojego powrotu lada chwila. Coreczka odchodzi kilka krokow by spojrzec
      w kierunku parkingu, wraca i mowi: "nie wiem czy tatus juz przyjechal, bo jakis
      kutas zaslonil..." Mamusia i kolezanka skamienialy na chwile - smiac sie glosno,
      czy udawac, ze nic sie nie stalo?

      W tym samym wieku, pozostawiona pod moja opieka, zona grzebie w ciuchach w domu
      towarowym, ja calkiem juz wykonczony westchnalem sobie ciezszym slowem. Mamusia
      pojawia sie na koncu sklepu, dziecko biegnie do niej, wolajac z oddali: "mama,
      mama, a tata powiedzial o ku....."
    • Gość: Mamiszon Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 212.14.10.* 02.12.04, 20:15
      A mój 3-letni synek na wczasach uniwersyteckich kręci się po korytarzu koło
      kibelka.Z WC wychodzi właśnie szanowany profesor.
      Mały zastanawia się głośno:
      -Czym tu pachnie, czym pachnie...?
      Profesor uśmiecha się łagodnie i głaszcze go po głowie.
      Wtedy synek wrzeszczy "odkrywczo"
      -Już wiem, kupą!!!
      • Gość: Ida Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 02.12.04, 23:04
        Moja córa do nas-rodziców;Cicho bądżcie,bo nie mogę się skupicentrować...
        (Skupić,skoncentrować)...:)POzdrawiam.Ida
    • Gość: szamanka Nie mam dziecka, ale... IP: *.lodz.mm.pl 03.12.04, 23:55
      mama mi opodiadał, że nie raz przeze mnie najadła się wstydu, jak miałm 4 czy 5
      lat jechałam z mamą autobusem, sieddziałam mamie na kolanac i brody trzymałam
      na poręczy,wtedy jakaś starsza pani powiedziała: Uważaj, kochanie, bo sobie
      ząbki wybijesz... A ja przyglądając się jej: Tak, jak tyyyy??
      Mam chciała zapaść sie pod ziemie.
    • benia30 Re: Moje dziecko powiedziało... 05.12.04, 01:00
      Wojtuś (lat 4) do matki: "Jak urosnę będę miał synka i córeczkę i ten synek i
      córeczka będą spać z wami w łóżku a ja ze swoją żoną Julką u mnie w pokoju"
    • Gość: Kati Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.kom / *.kom-net.pl 06.12.04, 21:10
      Moja 3-letnia córka szła do toalety zrobić siusiu. I krzyczy: "zaświeć
      siatło!!!". A ja na to, że żarówka przepalona. A mała: "wobec tego i tak
      widzę!!!"...
      • blackfalcon Re: Moje dziecko powiedziało... 01.01.05, 14:18
        Byłam kiedyś z chłopakiem w hipermarkecie. Stoimy przy jednej z lodówek, a obok
        nas przechodzi matka z małym dzieckiem. W pewnym momencie dziecko wyrywa się
        jej i biegnie do mojego chłopaka, krzycząc na cały sklep : "Tatuś,
        tatuś"...Wyobraźcie sobie miny wszystkich zainteresowanych :D.
    • Gość: patka Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.acn.waw.pl 05.01.05, 01:29
      Mama mi opowiadała: lata 80, zapchany autobus,mama trzyma mnie na rekach. Miałam ok. 2 lat. Nagle starsza pani mówi do mamy:
      " -proszę , może posadzi mi pani dziecko na kolanach bedzie pani lżej". MaMA pyta się mnie: chcesz usiąśc u pani na kolanach?
      - nie!!!!! odpowiadam
      - dlaczego?
      - bo ta pani kulwa!!!!!!!
      Mama w ułamku sekundy zrobiła się czerwona i wysiadła na najbliższym przystanku.
      • mobydickzolsztyna Małgosia i błoto 11.08.08, 23:23
        Dawno temu sąsiedzi przeprowadzili się do nowo wybudowanego "bloku".
        Wokół ziemia zryta, krajobraz iście księżycowy, ale sucho.

        Małgosia, lat 5, wyszła pooglądać swoją nową okolicę.
        Wróciła nieziemsko utytłana w błocie.

        Mama: - ty chyba długo szukałaś tego błota?
        Małgosia: - nie, od razu znalazłam!
    • agata781 Re: Moje dziecko powiedziało... 05.01.05, 17:53
      Filip i Mateusz bawili się klockami.W pewnej chwili mówię do nich"chłopaki
      sprzatajcie już i chodźcie do stołu"(pora obiadowa).Mateusz dość ochoczo zabrał
      się za sprzątanie a Filip stoi i patrzy.Ten pierwszy nie wytrzymał,podchodzi do
      mnie i mówi"ciocia a Filip nie sprząta"na co ja odpowiedziałam"Filipku pomóż
      Mateuszkowi.A ze ten od razu nie zareagował to do ataku przystąpiłMateusz z
      tekstem"no słyszałeś?POMUSZAJ mi!
    • Gość: edzia Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 17:22
      zgadnijcie kto to jest
      w kościele, panna młoda ale trochę stara, na głowie ma wiaderko a na wiaderku
      płaszcz?
      Maciuś lat 3,5





      Chodzi o zakonnicę
      • Gość: Bazyli Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 217.153.73.* 06.01.05, 18:43
        Ola 3 latka .
        Pare dni temu czesala Babcie ,ktora dzien wczesniej sama pofarbowala sobie wlosy
        na jakis taki czerwonawy kolor ,na tyle byla to intensywna farba ,ze
        zafarbowala sie od razu skora na glowie .
        A moje dziecko bawiac sie wlasnie z owa Babcia w fryzjera ,rozchyla jej wlosy
        i wrzeszczy z przerazeniem w oczach "O Boze Ty NIE MASZ MOZGU "
        • Gość: Bazyli Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 217.153.73.* 06.01.05, 18:49
          Dziecko koleznaki (ok4lat) zaprowadzone do sklepu aby dokonac zakupu butow.
          Kolezanka sie pyta :
          "Martusiu jakiego koloru buciki ci sie podobaja?"
          A Martusia mowi:"Te szare ,no bo wiesz ,jakby mi w przedszkolu spadl na nie
          pierog ,to bedzie nawet pasowalo..."
          • Gość: Bazyli Re: Moje dziecko powiedziało... IP: 217.153.73.* 06.01.05, 18:51
            I jeszcze raz Marta...
            Oburzona po powrocie z kosciola do Mamy:
            -"czemu mi nie powiedzialas,ze jest ich dwoch?"
            -"Jakich dwoch ?"
            -"No Jezus i Chrystus"...
        • Gość: aksiak Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.acn.waw.pl 09.08.05, 00:05
          nie wiem czy to będzie smieszne, ale moja 2 letnia corka
          idzie chodnikiem i woła:jestem super laską.

          bylysmy w sklepie i Ola chciala zaplacic dalam jej kase
          a ona placi i kiedy sprzedawczyni odbiera od niej pieniadze
          ola mowi do mnie: ale ta pani ma brudne raczki
      • haydut Re: Moje dziecko powiedziało... 21.08.05, 14:55
        Jestesmy u babci na wsi,wlasnie okocila sie kotka
        i moj 3 letni synek przyglada sie zafascynowany
        jak kociaki "doja"kocice...
        Wieczorem w lozku rozmowa:
        -Mamusiu a czy jak ja bylem malutki to tez
        karmilas mnie cycusiem??
        -Tak,synku.
        -Mamusiu i ty na prawde mialas tam mleczko??
        -Tak synku.
        Moj synek odkrywczo:
        -Mamusiu!!!To ty bylas taki duzy kot???!!!!
    • benia30 Re: Moje dziecko powiedziało... 09.01.05, 19:39
      Zeszłoroczne zajście w supermarkecie przed zatłoczoną kasą. Próbuję z koszyka
      wyłożyć na taśmę zakupiony tort, który niefortunnie wyślizgnął mi się z rąk i
      zaczął spadać na podłogę. Na szczęście został złapany w locie przez mojego
      Ślubnego, który wrzeszczy rozemocjonowany: „Co robisz?!”. Na to mój 3,5 letni
      obrońca podniesionym głosem: „No i czemu na nią krzyczysz, najpierw mówisz jej
      kochana żono, a potem na nią krzyczysz?!”
      • benia30 Re: Moje dziecko powiedziało... 19.02.05, 14:34
        Podsłuchane na przedszkolnym korytarzu:
        Chłopczyk z ciut starszą od siebie dziewczynką zmierzają w kierunku sali
        przedszkolnej. Chłopczyk dzierży w dłoni kasetę video.
        - Disneyowska? - pyta dziewczynka
        - Nie, moja... - odpowiada chłopczyk
    • Gość: ania Re: Moje dziecko powiedziało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:54
      kiedy byłam mała, mijając na ulicy zakonnice zaczęłam krzyczeć: "czarownice!",
      no oczywiście to usłyszały :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka