Dodaj do ulubionych

Najdebilniejszy motyw na podryw

    • jestem.zajebista pasujący DOWCIP 27.12.04, 23:00
      Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaaka laska! -
      Ale piękna kobieta - myśli sobie.
      - Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno coś wymyślę. Tylko
      żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest
      taka piękna, musze ją poznać! Powiem jej, że zakochałem się od pierwszego
      wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i
      rozmowa sama się potoczy? Akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego
      szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, musze ją wykorzystać!Gdybym tylko
      wiedział jak zacząć... Już miał wstać i podejść ale w tym momencie kobieta
      wstała od stolika i zniknęła za drzwiami toalety.- Uff, no to problem z głowy -
      myśli facet. - Przynajmniej nie muszę się już męczyć. Ale po chwili babka wraca
      i znów siada przy stoliku obok. - Tak, wróciła! To znak, ze jesteśmy sobie
      pisani - facet odzyskuje wiarę w siebie. - Bóg mi ja zesłał! Zagadam do niej,
      nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyślił coś mądrego. OK stary, bierz się w
      garść i ruszaj. Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta:
      - Srałaś?


      • Gość: re Re: pasujący DOWCIP IP: *.acn.waw.pl 02.01.05, 17:28
        Ten klient nie kupuje w media markt
    • Gość: radegast ponoc bywa skuteczne:/ IP: *.resetnet.pl 30.12.04, 14:22
      Łykasz działo?
      ruchata sie czy trzeba z wami chodzic?(wiejskie dyskoteki)
    • katmoso Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 15.01.05, 18:32
      moja siostra szla sobie kiedyś przed południem do szkoły zamyślona. nagle
      zaczepil ją taki starszy troche gościu, jakis Turek czy Cygan
      -przepraszam Panią bardzo...
      zatrzymała się, nie wiedząc o co mu chodzi
      -wyjdzie Pani za mnie, bo mi żona umarła.
      uciekła.
      • Gość: lalique Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 10:54

        To było w pracy i pewien chłopak po rozmowie ze mną stwierdził, iż
        a) nie pali fajek, ale dla mnie mógłby zacząć palić
        b) żadnej dziewczynie by nie pozwolił na palenie w jego bmw, ale dla mnie
        zrobiłby wyjątek

        Nie umówiłam się z nim na randke, teraz tego żałuję, wiecie... te bmw ehm :-P

        www.lalique.blox.pl
        • mila44 ckm 20.01.05, 13:47
          a mnie kiedys koles chciał poderwać tak:
          mowi mi ze oczywiscie skads mnie zna...juz wie! widział mnie w jakiś gazecie,
          gdzie to było...ach już wie, naprawde super wyszłam na tych zdjęciach do CKMu,
          nie mogłam sie od niego opędzić i za każdym razem jak go widziałam a własciwie
          on mnie widział zagradzał mi drogę i nie mogłam przejśc w spokoju w kierunku, w
          którym zmierzałam. dobre z tym CKMem :)
    • Gość: epoche Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 20:59
      nic jednak nie przebije tego, co kiedyyś dostałam w podstawówce. na wymiętej karteczce z zeszytu krótki, acz treściwy poemat:

      KOCHAM CIĘ PO PROSTU,
      DLA CIEBIE RZUCĘ SIĘ Z MOSTU!

    • in_di_ra Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.07.05, 18:21
      Siedze sobie kiedys w parku na ławce, z ksiazka od historii.Słoneczko
      itp.podchodzi do mnie chłopaczek, na oko 17 lat, czyli młodszy ode mnie, i mowi:
      słuchaj, wybacz mi ten banalny tekst, ale taka jestes ładna ze nie mogłem sie
      oprzec i musiałem ci to powiedziec.
      Po czym spłoszony odwrocił sie i uciekł.
      Urocze to było, do konca dnia miałam usmiech na twarzy :)
      • Gość: dzidzia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.range86-135.btcentralplus.com 09.08.05, 02:27
        jakie słooodkie! :) ten liścik "po prostu" wyżej, także.
    • aallicja Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.07.05, 19:51
      - co do nieletnich ;) jadę sobie kiedyś autobusem, obok kotłują się jakieś
      sięgające mi do pachy dzieciaki, nagle jeden z nich, na oko lat 10/12 "pani
      jest ładna, ożeni się pani ze mną?" wkręt przed kolegami, ale mnie rozbawił i
      odpowiedziałam "nie - poczekam aż się zestarzejesz"

      - wcześniej było o Włochach, mój wujo jest Włochem i zdarzało mi się bywać w
      słonecznej Italii zarówno na północy, jak i na wybrzeżu i trzeba wyraźnie
      zaznaczyć, że np. Rimini jest miejscowością typowo wakacyjną, do której Włosi
      jadą powyrywać niedowartościowane dziewoje z dalekiej północy; z kolei w
      mieście jest inaczej i parę lat temu, jako szałowa blondi ;))) byłam podrywana
      w mało wybredne sposoby, z których "ciao, bella" było najmniej namolne; na
      szczęście udało mi się z paroma Włochami naprawdę zakumplować - fajni faceci,
      pod warunkiem, że wyraźnie powie im się nie...

      - teraz jestem w 7 miesiacu ciąży i zdarza mi się słyszeć na ulicy
      doooooooowcipne teksty: "patrz Andrzej, taka fajna laska i w ciąży" albo koleś
      do kolesia "Uważaj, żebyś i ty nie wpadł" ... szlag mnie trafia... ale olewam
      ćwoli

      pozdrawiam
    • Gość: dagmarra GG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:56
      dzisiaj wlaczam gg i ktos do mnie sie podlacza
      on: masz jakies hobby?
      ja: tak, splawianie namolnych facetow na gg

      po czym zostalam zablokowana :)
      • Gość: adaś niezgódka teksty IP: *.eranet.pl 03.07.05, 20:30
        Mam kumpla - megapodrywacza. Jak słyszę jego teksty to chce mi się śmiać, ale
        najlepsze jest to że wszystkie "chwytają"!
        Przykładowy:
        Patrzy chwilę na jakąś dziewczynę a potem mówi:
        - Gdyby Helena była tak piękna jak pani, to wojna trojańska trwałaby do
        dzisiaj!
        • e_katt z czystej ciekawości 03.07.05, 20:34
          Ile ten kumpel ma lat, a ile damy na które to lecą (tak pi razy oko)?
        • baba67 Re: teksty 03.07.05, 21:23
          Ale tekst jest fajny, wcale nie debilny.
      • Gość: francesca12 Re: GG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 22:22
        beznadziejny podryw na gg

        pisze jakiś nieznajomy:
        on: kasa
        ja: ??
        on: seks z Tobą za pieniądze
        czy pomyliłem osoby?
        ja: to pomyłka
        szukaj dalej
        to smieszne
        on: śmieszy Cię to, ale nie bulwersuje, więc może się skusisz?
        ja: nie na pewno nie
        on: (i tu emotikon parka wiadomo co robi)
        dobrze, już uciekam, bo zaraz mnie pogonisz
        ja: wystraczy tego, spadaj
        on: tak jest !


        bałwan
        • e_katt to już nawet 05.07.05, 10:45
          nie subtelny podryw był
          to mocny konkret! ;))
          (rzeczywiście, bałwan;-/)
          • impostor Re: to już nawet 18.07.05, 13:15
            :)
    • lilarose Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 18.07.05, 13:30
      Miałam kolege, który wyrywał laski na tekst:
      - Cześć, mam na imię Marcin i jestem bardzo niesmiały.
      (i miał duże wzięcie!!!)

      Inny kolega na pytanie nowo poznanej dziewczyny:
      - Czy masz dziewczynę?
      odpowiadał:
      - A co, chcesz nią zostać?

      Kiedys siedziałam i piłam sok pomarańczowy z butelki. Podszedł do mnie koleś (w
      stanie mocno wskazującym) i powiedział:
      - Chciałbym być teraz tym soczkiem...
    • Gość: scarlett o'hara Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.jdj.com.pl 18.07.05, 16:38
      Ja miałam ostatnio idiotyczną historię w stanie baardzo nietrzeźwym na imprezie
      z pewnym gościem. Od normalnej rozmowy, poprzez zajazdy wyświechtanymi
      tekściorami przeszedł do takiego konwersu:
      On: Kochana!!! Dlaczego z Ciebie taka sadystka?
      J: ????
      On: Z takim biustem chodzić odsłoniętym, szczuć facetów i na nic im nie
      pozwalać!,
      potem niestety koleś rozkręcał sie coraz bardziej (nie mogłam po prostu wyjśc,
      bo byłam tam z qmpelą, która przezywała przy tym samym stoliku love życia) i
      prosto z mostu proponował mi natychmiastowe udanie się "do niego na chatę w
      celu skonsumowania naszego <<związku>>", wtedy się już zdrzaźniłam,
      powiedziałam jakoś bardziej dosadnie żeby spieprzał i tu następuje apogeum jego
      samozaparcia: "To może chociaż na lodzika?"

      A druga historyjka z kategorii katastrofalnych tekstów na podryw jest taka.
      Jedziemy z gościem samochodem (dodam znam go jeden dzień, podróż jest na poły
      służbowa, nie wymaga jednakże służbowych strojów, a ponieważ jest gorąco, w
      aucie nie ma klimy, a ja nie pomyslałam, że mogę być nachalnie podrywana
      załozyłam na siebie biały bawełniany podkoszulek, bez stanika niestety...)
      Jedziemy, jedziemy, pogoda sie pogorszyła, rozpadało się, w tym momencie pada
      tekst: "Ale chętnie wygnałbym cię z samochodu na te pola. Zostałabyś miss
      mokrego podkoszulka", dodam, że tekst padł sms-em, krępował się widać
      powiedzieć tego na głos, bo jechały w samochodzie jeszcze dwie osoby.
      • yanoooosh Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 18.07.05, 17:46
        moja ex zawsze powtarzala mi pij pij bedziesz latwiejszy no i kiedys tak powiedzialem do znajomej a ona na to: ja jestem latwa ale ty jestes hu....wy
    • Gość: Koleżanka Re:Autentycznie, NA IMPREZIE!!!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.07.05, 17:09
      PODCHODZI KOLEGA DO DZIEWCZYNY I Z TĘPĄ MINĄ DO NIEJ:
      MAM TRZY JĄDRA.... I UCIEKŁ!!!!!
      ONA ONIEMIAŁA
    • samo_zloto Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 28.07.05, 00:22
      fajny watek :)

      tak dopiero niedawno uswiadomilam mojego kolege na temat komplementow- on calkiem powaznie sadzil, ze haslo: 'masz jedrne piersi' jest calkiem w porzadku i zdziwil sie, jak mu powiedzialam, ze za to moglby zarobic w pape.

      a z fatalnych podrywow:
      niedawno podrywali mnie jacys rumuni na ulicy... rzucajac mi pod nogi monety :D (pewnie te wyzebrane ;-)
      • Gość: naiwna Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 01:08
        samo_zloto, a może to u nich przejaw najwyższego szacunku wobec kobiety??
    • Gość: p@sztet Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 01:48
      Ja też mam cuś;)
      Siedzę sobie w dyskotece (w klubie raczej, nieważne). Kumple na parkiecie, a ja
      przy stoliku sam. Dosyć późno więc zmęczony jestem i czekam aż kolesiom się
      znudzi i wyjdziemy. Miałem takiego pecha, że podbijać zaczęła do nas (do mnie;)
      jakaś "piękność". NO ale jak to zrobiła: najpierw z sąsiedniego stolika rzuciła
      zapalniczką, podeszła i "o tak rzuciłam, właśnie Cię podrywam" (ja mały szok -
      chyba za dużo wypiłem;). Szybkie looknięcie na twarz grrr...no ale to nie
      ważne, może przynajmniej fajnie się pogada. Jestem dosyć uprzejmy (kumple
      inaczej by to załatwili;)) więc idę z nią do stolika i gadak "co tam robisz"
      bla bla bla, już widzę że z inteligencją jest grrrr... tak sobie, ale
      podtrzymuję rozmowę:
      JA: to czym się zajmujesz?
      "PIĘKNOŚĆ": Pracuje.
      JA: Aha, a gdzie?
      "PIĘKNOŚĆ": No ja p******* k**** w zakładzie, nie?
      Koledzy jakoś mnie uratowali ;))))))
      • e_katt O dobry Boże, to tak 08.08.05, 07:21
        można?!
        Patent na zapalniczkę nieprzeciętny..
        ;-))
    • bender_rodriguez Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 08.08.05, 12:10
      to się tyczy może nie poderwania, ale któregoś zdania z kolei.
      raz jeden znajomy tyfus uderzył tak:
      coś tam zaczął pleść dziewczynie, na co ona mówi, że ma chłopaka a on do niej:
      "ja tam zazdrosny nie jestem"
    • brandy35 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 08.08.05, 13:16
      A ja kiedyś byłam wśród organizatorów koncertu TSA - ZESPOŁU ROCKOWO-METALWO-
      PUNKOWEGO (chyba to było b.dawno) i ja taka odszczelona czarne
      spodnie,zakiecik,biała bluzeczka,rozwiany blond włos.. coś tam musiałam im
      powiedziec przed koncertem, aha bo nasz vice prezydent miasta miał coć ogłosić,
      no i lider tejże grupy (ledwo trzymał sie na nogach a to było PRZED koncertem)
      posyłał mi świńskie usmieszki i w końcu śliniac się powiedział:
      -ALE ŁADNA MARYNARKA....TAKA...NIEBIESKA....

      Buhaha komplement wszechczasów!
      • misiania Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 08.08.05, 13:35
        jedziemy z psiapsiółką rowerami, w pewnym momencie z boczku dołącza do nas
        chłopię w typie sweterek w serek chłopak bajerek i nawiązuje konwersację z
        psiapsiółą tekstem "Koleżanka ma chyba flaka?" zdołałam tylko wykrztusić "oraz
        jelito grube", no i podryw nie wypalił, bo obiekt podrywu zleciał z roweru ze
        śmiechu.
        • e_katt rotfl... ;-DDD nt. 08.08.05, 17:10
        • Gość: rudy kot Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 00:21
          troche a propos: podchodzi do mnie chłopak i mówi: ty to cos w sobie masz.
          Na to ja : owszem, wnętrzności
    • Gość: :) Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.is.net.pl 08.08.05, 21:09
      Mój kolega kilka lat młodszy ale baaardzo rozkoszny tak podrywał dziewczynę:
      -"Słyszałem ze dostals 5 ze sprawdzianu z chemii?"
      -"Owszem"
      -No to gratulacje
      -Dziekuje (maslane oczy)
      -A masz gg
      -Mam (dziewvzyna sie usmiecha)
      -No to świetnie, bo ja nie mam

      Pod koniec rozmowy kompletnie nie wiedział o co zapytać i palnął taką gafe. Nie
      udał sie podryw, dziewvzyna uciekła:P ale ja się turlałam ze smiechu przez kilka
      kolejnych godzin. Po kilku dniach podszedł i pzreprosil ze to nie tak mialo byc.
      Poznali się;] i kochają się bardzo ;)
    • Gość: kotecek Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 00:58
      w sklepie, w ktorym tymczasowo pracuje przyszedl na jednodniowe zastepstwo nowy
      ochroniarz(przyglupawy, nudny pozer, z wygladu tez raczej nieciekawy). pol dnia
      rzucal jakies nigodne uwagi teksty, ale w pewnym momencie(wybral najgorszy;
      bylam maksymalnie wkurzona, zmeczona i ogolnie nastawiona conajmniej
      nieprzyjaznie) podchodzi i jedzie z czyms takim: czemu w takim zlym chumorze?
      usmiechnij sie... nie lubie smutnych dziewczyn...
      na to ja mu rzucam spojrzenie typu "ale idz juz sobie" i tonem pelnym wrogosci:
      TRUDNO!
      • Gość: madziaro Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.05, 20:14
        piękny wątek, więc ja też coś dorzucę od siebie. Bawię się w ulubionej knajpce,
        tańczę ze znajomymi i nie tylko, muzyka fajna - znaczy rockowa, w pewnym
        momencie podchodzi do mnie znajomy kolegi "czy zatańczymy", no to spoko,
        leciała balladka jakaś. on gadka:
        - masz chłopaka
        - mam, narzeczonego nawet
        - oo, no widzisz a ja mam żonę
        i w tym momencie pada hasło kluczowe
        - to mówisz, że masz faceta. A NIE SZUKASZ KOCHANKA

        ja w tym momencie popłakałam się ze śmiechu, tak centralnie przy nim, i
        powiedziałam, że go bardzo przepraszam ale nie szukam :) ale humor miałam dobry
        jeszcze z tydzień, co sobie przypomniałam

        no bo następny amant to mnie wystraszył patrząc się w tej samej knajpce na mnie
        bite 6 godzin, gdzie bym nie poszła tam on był i się gapił... miał wzrok
        zboczeńca-mordercy, brrr. a na koniec najpierw jak zdobył się na odwagę to
        podszedł chwycił mnie za łokieć i "poprosił do tańca" słowami "chodź!!" - no
        mój typ. Później z kumpelą siedziałyśmy przy barze i gadałyśmy z barmanami, a
        za nami stał mój brat tyłem do mnie i odpędzał "mordercę"
        chyba mam jakieś wybitne szczęście
        • Gość: madziaro Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.05, 20:21
          i jeszcze jedno bo zapomniałam, czytałam tu o tych Włochach... brrr nie dość,
          że dla mnie, jak byłam na Korsyce, Ci wszyscy południowcy byli obleśni, to
          jeszcze jak słyszałam te ich podrywy - masakra. No ale dużo panienek na to
          leciało... zresztą skądś mamy taką a nie inną opinię niestety
          • Gość: cajesukarije_cocek Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:48
            najdebilniejsze- czego sam spróbowalem i wyszedłem na kretyna- zapytać
            dziewczynę "która godzina?" mając na przegubie widoczny i działający zegarek
            • Gość: bambi7 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.csk.pl 20.08.05, 14:07
              ale przecież twój może źle chodzić, albo stać (zegarek oczywiście)
    • Gość: grenzik Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 20.08.05, 14:35
      Jakiś kolo w niewielkiej knajpie, gdzie byłem z moją dziewczyną, zauważył, że
      przeglądamy (dla śmiechu, czego nie skojarzył) jakiś poradnik seksualny, czy
      coś takiego. Zaczął nad stolikiem wykrzykiwać, żebyśmy poczytali cos
      ambitniejszego, że on to czyta Cortazara i że Cortazar i że w ogóle.. Po chwili
      spotkał moją Agusię przy barze i po wyproszeniu od niej buziaka w policzek (za
      co dotąd jestem na nią zły, że pozwoliła) został zaskoczony moim nagłym
      manewrem objęcia i przytulenia - widać nie skojarzył nawet, że jesteśmy parą..
      Po chwili zapytałem go o jego literackie zainteresowania, bo szczerze mówiąc,
      jestem wielkim miłośnikiem i chyba nawet trochę znawcą twórczości J.C. ..
      okazało się, że gość jest w trakcie czytania jego powieści "GwK" i nie zna
      nawet innych tytułów :D - ciężko się zapowietrzył po moim mini-wykładzie.. A
      Agusia stała i się błyszczała :D
      • beti76 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 20.08.05, 22:41
        No to i ja. POwrócę do tematu podrywania na GG. Kiedyś wieczorem otrzymałam
        wiadomość następującej treści: "Poświntuszymy?"
        A przeglądając archiwum trafiłam na kwiatek w moim wykonaniu. Odrazu zaznaczam,
        że nie miało to charakteru podrywu, bo rozmawialismy sobie z tym kims już jakiś
        czas, ale popatrzcie jak to wygladało:

        23:24:27 JA
        Witaj o tak późnej porze
        23:24:43 ON
        witaj
        23:24:53 ON
        nudzi Ci sie ? że o tej porze siedzisz na necie ?
        23:33:13 JA
        nie nudzi, przeglądam sobi to i owo
        23:33:29 JA
        a tobie się nudzi?



        Aż się sama przed sobą tego wstydzę. Już się do niego nie odezwałam.
        • Gość: dzidzia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.range81-151.btcentralplus.com 21.08.05, 16:33
          > Aż się sama przed sobą tego wstydzę. Już się do niego nie odezwałam.
          ale czego się wstydzisz, bo nie kumam?
          • kristiansen Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 10.09.05, 16:46
            W serialu PRZYJACIELE;
            W kawiarni:
            - Czy mogę postawić Ci kawę, lub zapłacić za tą którą teraz pijesz?

            Mi się wydaję sympatyczny...
            • Gość: TVeety Też z serialu... IP: *.stansat.pl 04.01.06, 01:08
              Nie pamiętam tytułu, bo był z epoki przedzłotopolskiej. Koleś, którego można
              byłoby określić jako dresiarza, gdyby nie to, że serial był także z epoki
              przeddresiarskiej, zaleca się do jakiejś dziewczyny i zostaje przez nią
              spławiony. Po jej oddaleniu się, zdumiony pyta sam siebie: "O co chodzi?
              Przecież kulturalny jestem."
            • Gość: ehh Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.01.06, 22:45
              Wyczytałam na innym forum, tego tekstu tutaj nie zauważyłam więc przytoczę.
              Podobno koleś na jakimś disco dla gnilca podszedł do najbrzydszej wg niego panny na parkiecie i powiedział:"KSIĘŻNICZKO W JAKIM ZAMKU STRASZYSZ??". Oczywiscie on i kumple mieli kupę śmiechu na co dziewczyna odparła: "MASZ ZA MAŁEGO KONIA, ŻEBY TAM DOJECHAĆ". Jak przeczytałam to zwątpiłam haha :D.
              Ja osobiście nagłupszy tekst do podrywu usłyszałam w szatni na basenie jak odwieszałam kurtkę. Podchodzi do mnie taki niewyżyty, samotny dwudziestoparolatek i pyta: "A pani to umie przyszywać haczyki do kurtek? Bo ja szukam ładnej żony, która przy okazji umiałaby to zrobić". Bałam się wtedy pływać z nim w jednym basenie :P
              • Gość: Perełka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 01:11
                Wiejska 'potupajka' w remizie:
                - Cześć, zatańczymy?
                - Z miastowymi nie kicam.

                No to koleś zbiera siły i uderza znowu:
                - Pokicamy?
                - Z wieśniakami nie tańczę.
      • sze Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 26.09.06, 17:22
        Ze starej anegdoty rosyjskiej. Pewien oficer był znanym donżuanem, słynął z
        rozlicznych podbojów. Pewnego razu koledzy zapytali go o tajemnicę powodzenia.
        Oficer mówi: "Ot, po prostu podchodzę do kobiety, kłaniam się szarmancko i
        mówię: >>Madame, chciałbym się z panią j...ć. <<". Koledzy na to: "Ależ za coś
        takiego w pysk można oberwać!" "To fakt. Ale i j...ie się nierzadko."
    • Gość: dogg A mój kumpel jest bezpośredni IP: *.itelekom.pl 05.01.06, 01:32
      Zawsze przynajmniej raz w ciągu wieczoru gdy jesteśmy na jakiejs imprezie musi
      spróbowac poderwać jakąś dziewczynę takim oto hasłem: " Tobie się chce, mnie się
      chce, więc o co chodzi!?!?" No i tym dziewczyną jakoś zawsze o coś chodzi...:)
      • Gość: mimi Re: próba podrywu IP: *.chello.pl 09.01.06, 23:42
        Siedziałam sobie z koleżanka pare lat temu w kawiarni i gadamy jak najęte. Ja
        byłam w bardzo zaawansowanej ciązy - ale trudo było to zauwarzyć zza stolika.
        Nagle zauważyłam, ze jakiś facet uparcie mi się przyglada. Po jakimś czasie
        wstał i przechodząc koło stolika powiedział "czekam...". I rzeczywiście czekał
        chyba na mnie przed kawiarnią. Wówczas sie wystraszyłam i siedziałam z
        koleżanką dłużej niz wcześniej planowałam aż się facet ulotnił.
        dzisiaj sie z tego smieję i żałuję, ze nie wstałam z moim wielkim brzuszkiem i
        nie powiedziałam " no to gdzie idziemy ?" ale facet by miał minę.
    • klymenystra Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 10.01.06, 08:19
      ja zostalam w pewien sposob poderwana na otwieranie mojej sofii za pomoca
      srubokreta, srubki i kombinerek :)))) efekty podrywu trwaja juz 8 miesiecy :))
      • au.lait Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 10.01.06, 08:26
        ale ale, klymenestro, czy to był najdebilniejszy motyw na podryw?
        • Gość: cathy Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 10.01.06, 17:59
          Heh, kiedyś z koleżanką wracałyśmy z dłuższego marszu po górach. Szłyśmy
          szybko,krokiem marszowym, z ciężkimi plecami, a do tego gorąco było jak fiks-
          więc łatwo sobie wyobrazić jaki śliczny widok sobą przedstawiałyśmy. Nie
          zniechęciło to jednak kilku miejscowych wesołków, którzy sprawiali wrażenie,
          jakby mieli za sobą dwa wesela chlania i byli w trakcie poprawin, a
          przynajmniej wskazywał na to ich dobry humor. W związku z tym podbili do nas.
          Ale jak podbili;)
          -Eeee....a panie to jak pięknie idą...i takie samotne widać. A pani to ma cycki-
          dodał żywo, patrząc mi niekoniecznie w oczy.- Ale panie to naprawdę pięknie
          chodzą...tak dumnie...gdzie się panie tak nauczyły?
          Bez zastanowienia rąbnęłam pierwsze co mi strzeliło do głowy. Głucho brzmiącym
          kontraltem, popartym surowym spojrzeniem wysłanym z wyskości mojego 1,57cm
          odparłam:
          -Z wojska wyszłyśmy!
          O ludzie.Przez chwilę mialam wrażenie, że zasalutuje przed nami, padnie i zrobi
          20 pompek. Zamiast tego grzecznie zszedł nam z drogi.
          Dalszą część drogi pokonałyśmy bez większych przeszkód;)



        • klymenystra Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 10.01.06, 18:39
          no tak teoretycznie :) i do tego niezamierzony :))
        • Gość: agnes Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.crowley.pl 29.04.06, 09:42
          hehe mi sie tez przypomniala urocza historia:)
          impreza w domu u znajomych, a wlasciwie jej schylek - godzina 3 nad ranem,
          siedze sobie zmeczona:) na kanpaie i dosiada sie jakis typ, usiadla tak blisko,
          ze prawie mnie zrzucil i wypalil: zostalismy sami na tej kanapie! :D)
    • Gość: titta Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.botany.gu.se 10.01.06, 21:32
      Rzecz sie dziala w Angli. W gronie znajomych - znajomych krecil sie niejaki
      Ean. Gosc nie byl tragicznie brzydki i jakies tam resztki inteligencji
      gdzieniegdzie przeblyskiwaly, wiec nie powinien miec trudnosci ze znalezieniam
      dziewczyny gdyby nie jego daleko posunieta bezposredniosc i desperacja.
      Podsmiewano sie, ze pilnie poszukuje osoby w wieku od 18 do 45 lat,
      posiadajacej dwa chromosomy X.
      Kiedys weszlam na impreze do znajomych i zobaczylam jak komus zapalaja sie
      oczy...(jeszcze nie znalam E.). Gapil sie na mnie przez chwile poczym zawolal:
      -Jakbys potrzebowala zielana karte to moge ci pomoc! Jestem Ean!!!
      Biedak, wiekszosc osob dluuugo dochodzila do siebie...
      • Gość: titta Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.botany.gu.se 10.01.06, 21:55
        Ach, przypomnialo sie...Opowiesc troche starszej znajomej (powiedzmy ze Eli:).
        Do akademika sprowadzilo sie kilku - przyjmijmy, zeby nie posadzano mnie o
        nastawienie antyarabskie - Iranczykow. Kiedys zaczepili Ele z pytaniem jak to w
        Europie zdobywa sie kobiete. No to opowiedziala, ze zwykle rozmawia sie,
        zaprasza na jakis alkohol... Kilka dni pozniej zjawili sie (chyba we trzech) z
        reklamowka roznego, aczkolwiek dosc podlego, alkoholu. I prosza zeby cos sobie
        wybrala. Zeby nie byc niegrzeczna, przejrzala co tam maja i wskazala na jakas
        butelke...
        -Aaaa! Ela!!! i...rzucili sie na nia.
        • Gość: stary..moze nie troche nie na temat... IP: 68.145.108.* 10.01.06, 23:35
          Ktoras z Pan napisala,
          ze najbardziej lubi otrzymac usmiech od faceta nic nie zobowiazujacy...

          Mysle, ze za duzo obie strony sobie obiecuja po wzrokowej wymianie,
          nie mniej to prawda pierwszy kontakt nastepuje poprzez wyslanie sygnalow
          usmiechem.....

          Skoro jest dyskusja na temat "podrywu" to stwierdzam fakt,
          ze gdy ma sie wiecej lat na karku duzo latwiej nastepuja dyskusja,
          wymiana zdan z kobietami niz kilka lat temu kiedy to bylo sie mlodszym.

          Prosze mi uwierzyc, ze kobiety po 40 lub starsze sa szalenie atrakcyjne
          i b. interesujace!

          Kobiety bardzo czesto same zaczynaja b. ciekawe rozmowy,
          wrecz na intymne sprawy z totalnie obca osoba jaka jestem dla nich,
          a spotkana na przygodnym spacerze z zona czy tez samemu idac z psem.

          Czesto zadaje pytanie - dlaczego teraz tak sie dzieje?

          Czy mam racje stwierdzajac;
          ze kobiety widza we mnie nie "amatora" a raczej neutralnego
          partnera w zyciowej wedrowce jaka jest nam zadana?

          Moze ktoras z Pan poda mi rozwiazanie na zadane pytanie...
          Dziekuje


    • Gość: sysia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.welnowiec.net / 217.153.80.* 16.01.06, 23:39
      Spotkały mnie 2 własne i jedna zaobserwowana debilna sytuacja:
      1) Jadę na studia, noc w pociagu, czwarta godzina jazdy, przede mna koleś -
      niestety miernej urody i budowy czyta CKM. Jak skończył, umierajac z nudów
      zapytałam go czy mogę przejrzeć gazetkę. W Poznaniu koleś wysiadał więc oddaję
      mu gazetę, a on wychodząc oddaje mi ją z powrotem i mruczy tajemniczo -
      "ostatnia strona". Wychodzi. Zagladam do środka a tam: "Pragniesz mnie -
      zadzwoń - 0601xxxxxx)Śmiałam sie do końca podróży.
      2) randka ze swieżo upieczonym lekarzem. Siedzimy w restauracji, wino, świece,
      pierdoły. Nagle on namietneym szeptem :
      -Musze ci o czymś powiedzieć...
      Ja na to - Słucham cię... (równie namietnie)
      On (nadal namietnie i tajemniczo): Podejrzewam ze masz problemy z tarczycą...
      Cały romantyczny nastrój w p....du

      Z obserwacji: Na dyskotece w Chorzowie (śląskie) mój kumpel wyrwał całkiem
      ładna pannę. Dziewczę prawie nic nie mówiło, czym go ujęło. Po paru piwkach na
      schodkach zaczęły sie usciski, buziaki, w końcu kolega zaproponował spacer po
      parku. Na to dziewczę wreszcie sie odezwało i rzekło z silnym ślaskim akcentem -
      - Ja, ino poczekej chwila bo musza sie wyjszczać.
      Poszła do WCtu a mój kumpel uciekł i więcej już tam nie poszedł...
      • Gość: Jacky Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 194.146.219.* 17.01.06, 14:37
        Żeby nie bylo, ze tylko facectom nie wychodzą podrywy:
        Siedze sobie z kumplem w ogródku w restauracji. Nie daleko nas siedzą dwie
        babeczki: ładna i ładniejsza.
        Nagle ładniejsza podchodzi do naszego stolika i (lekko zmieszana) mówi do mnie
        coś w stylu:
        - Wiem, że to wyda Ci sie dziwne, nigdy wcześiej nie byłam w takiej sytuacji i
        pewnie bede tego żałowała ....
        (ja w tym momencie mysle sobie "ciągle mam to cos...")
        - ... ale bardzo podobasz sie mojej koleżance, tej która tam siedzi ... tu
        jest jej numer
        Kładzie na stoliku stoliku kartkę z imieniem, numerem telefonu i odchodzi.
        Mój przyjaciel jest w szoku - otwarte usta, ręka z piwem zawieszona gdzieś w
        połowie drogi miedzy stołem a ustami, martwy wzrok utkwiony nie wiadomo
        gdzie ...
        Ja udaję, że to dla mnie żadna nowość. Podnoszę karte z numerem. Kątem oka
        widzę jak oczy mojego kolegi zamieniają sie w dwa spodki - to nie była zwykła
        kartka, to było zdjecie. A na zdjeciu wlaścicielka numeru, na łące, w
        rozpiętej, zrzuconej z ramoin bluzeczce, prezentujaca gustowny tatuaż na
        brzuchu i śliczny biustonosz bedący oobietnicą czegoś wiścej ... .
        Kolega odezwał sie po dwoch minutach . Powiedział tylko:
        -Nie wierzę ...
        Uczciwie muszę przyznać, że i dziewczyna i zdjęcie było naprawdę udane.
        Niestety ja lubie kobiety "silne". Kto wie jak by się to skończyło gdyby to
        zdjęcie dała mi sama. A tak - dyskwalifikacja za wysłanie z tą misją koleżanki.
        Tak czy inaczej , dziewczę było przebojem moich imprez. Tak gdzieś kolo 2-3 w
        nocy moi (pijani) koledzy, dzwonili do niej i próbowali ja zbałamucić a to
        podszywąjac się podemnie a to wykorzystujac własny czar i urok. Dziewczę
        rozmawiało z nimi chętnie ale nigdy nie dało sie zwieść - trzymala się wersji,
        że zakochała się w moim głosie i tylko ja ją interesuję...
        To byly czasy ...
        Muszę tą historyjkę przypomnież żonie. Ostanio zaczeła podśmiewywać się z moich
        zakol ( w towarzystwie !!!) ...
        Może i włosow mam mniej, ale niech pamięta, że głos wciąż ten sam ...

        pzdr
        j.

        • au.lait Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 17.01.06, 17:35
          Jacky, nie wiem, jak tam u Ciebie z głosem, ale czaruś to ty nadal jesteś,
          kochany.
          Pozdrawiam też. ;))))
          I żonę pozdrów!
      • au.lait Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 17.01.06, 17:33
        Gość portalu: sysia napisał(a):

        > Spotkały mnie 2 własne i jedna zaobserwowana debilna sytuacja:
        > 1) Jadę na studia, noc w pociagu, czwarta godzina jazdy, przede mna koleś -
        > niestety miernej urody i budowy czyta CKM. Jak skończył, umierajac z nudów
        > zapytałam go czy mogę przejrzeć gazetkę. W Poznaniu koleś wysiadał więc
        oddaję
        > mu gazetę, a on wychodząc oddaje mi ją z powrotem i mruczy tajemniczo -
        > "ostatnia strona". Wychodzi. Zagladam do środka a tam: "Pragniesz mnie -
        > zadzwoń - 0601xxxxxx)Śmiałam sie do końca podróży.
        > 2) randka ze swieżo upieczonym lekarzem. Siedzimy w restauracji, wino,
        świece,
        > pierdoły. Nagle on namietneym szeptem :
        > -Musze ci o czymś powiedzieć...
        > Ja na to - Słucham cię... (równie namietnie)
        > On (nadal namietnie i tajemniczo): Podejrzewam ze masz problemy z tarczycą...
        > Cały romantyczny nastrój w p....du


        Ciekawe czy przy pocałunku tak samo trafnie zdiagnozowałby zapaleni krtani albo
        niewydolność wątrąby, nie daj buoże! ;))))
    • Gość: nenil009 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.studentenheim.uni-tuebingen.de 29.01.06, 11:49
      Szlam wlasnie do kolezanki, standardowo ubrana od kostek po uszy
      (przewrazliwiona jestem...). Na przeciwko mnie w rzedzie 3 kolesi, na oko cos
      kolo 17. Przywodca byl najwyrazniej ten po srodku, zel, skora itp. W momencie
      kiedy mnie mijal, uslyszalam glosne: Fajna dupa, chcialbym wyr..uszac.
      Odpowiedzialam ale moze cytowac nie bede :)

      Najzabawniesza sytuacja, jaka mi sie zdarzyla bylo, jak w klubie na jakiejs
      18nastce podeszlo do przyjaciolki i mnie 2 totalnie schlanych kolesi. Chyba
      chcieli zagadac, ale wywalili sie przed stolikiem... :D Zmyli sie jak niepyszni.
      Potem probowali raz jeszcze, ale delikatne pchniecie reka spowodowalo, ze
      przytulili sie do parkietu :P
      • Gość: nenil009 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.studentenheim.uni-tuebingen.de 29.01.06, 21:41
        Przypomnialy mi sie jeszcze takie zabawne sytuacje :)

        1. Szlysmy z kolezanka na jakas impreze, obydwie ubrane na czarno, dlugie
        spodnice, bluzki pod brode itp. :P Nagle slyszymy okrzyk jakiegos podpitego
        lowelasa pod 40 z obstawa:
        - Zakonnice, zakonnice! Chrystus to ch**!
        Na to moja kolezanka, osoba dosyc religijna:
        - A ty jestes ci**, bo i tak w ciebie wejdzie!

        Nie moglam sie pozbierac... :D

        2. Bylysmy we trzy w Hiszpanii. Poszlysmy sie wieczorem przejsc po plazy i w
        pewnym momencie zaczal za nami podazac jakis odpicowany disco-man.
        Jedna z moich kolezanek stwierdzila na glos po polsku: 'Cos sie za nami
        placze...' i nieszczesliwy grymas, na co druga w smiech. Ja: 'Smiej sie, smiej,
        ale fakt jest, ze idzie za nami jakis oblesny typ.'
        Wtedy zza plecow slyszymy: 'Nie smiej sie, nie smiej...'

        Ale sobie poszedl :P

        3. Tez w Hiszpanii, do kolezanki podszedl jakis pijany indianin (byl tak
        ubrany...), w rekach mial pelno muszli i do niej: Toma, toma! (czyli: 'bierz')
        Po ok. 3 minutach ciszy, kiedy to ona nie mogla wyjsc z szoku, indianin sie zmyl...

        Chociaz to nawet sympatyczne, ale rozumiem oslupienie dziewczyny.

        4. Kiedys, mialam wiosen 17, pewien koles chcial mnie poderwac i zaproponowal
        wspolne... dojenie krow. Uroki polskiej wsi :)
    • Gość: Alicja Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 17:24
      Moj kolega ciagle mi mówi: Nie lubisz mnie...?
    • ppo Mój koleżka zagadał kiedyś do dziewczyny 28.04.06, 18:49
      w barze: "Hej laluniu! Mam ochotę spuścić ci się w dupsko". I wyobraźcie sobie,
      że poskutkowało! Widocznie "laluni" spodobał się ten rodzaj humoru...
    • mesmeredia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 29.04.06, 09:02
      "a ja mam numer telefonu", tekst faceta z wczoraj, baaaardzo ujmujący ;-)
      I.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka